Dodaj do ulubionych

Motocykle i samochody

10.08.04, 15:07
Witam wszystkich. Jestem uzytkownikiem i jednego i drugiego jak to czesto
bywa. Jestem dosc spokojnym kierowca ale naprawde denerwuje mnie to co sie
dzieje na Polskich drogach. Typowy przyklad. Jedzie motor droga z
pierwszenstwem przejazdu a przed niego z podporzadkowanej wyskakuje kierowca
co mysli ze zdazy albo poprostu nie patrzy. Czemu? Przyklad 2. Jest korek w
miescie. Motor spokojnie jedzie sobie miedzy samochodami i nikomu nie
przeszkadza. Nie jest to przejaw chamstwa czy arogancji tylko poprostu
wykorzystanie rozmiarow pojazdu do sytuacji. W koncu jest to jeden z powodow
dla ktorego sie ma motor (nie stanie w korkach). A wiec jedzie sobie motor a
tu ktos przesuwa sie tak by mu uniemozliwoc dalsza jazde? Dlaczego? Nie dosc
ze mozna spowodowac krakse i klopoty nie tylko moto ale sobie i kilku
samochodom na okolo to jest to niebezpieczne. Wiem ze nikt nie lubi jak
motory o 1 rano zasuwaja z glosnym rykiem. Tez tego nie pochwalam. Ale
dlaczego wini sie tylko motocyklistow i agresja jest przejawiana w
szczegolnosci przeciwko nim. Samochody ze sportowym wydechem tez sa glosne.
Tez przeszkadzaja.

Czytam takie artykuly w prasie mowiace o tych szalonych motocyklistach co
teroryzuja. Nie wszyscy. Sa idioci co musza jechac na jednym kole przez
miasto. Sa tez samochodziaze co musza miec pusty wydech. Nie zmienia to faktu
ze nie widze dla czego ktos musi mi zajechac droge lub wymusic pierwszenstwo,
lub wypominac mi ze jestem taki owaki bo jezdze na moto. Jezdze bo lubie.
Jezdze bo jest mi wygodniej. Nie mam problemu z parkowaniem. Jest taniej.
itp. Nie jest to wyznanie przynaleznosci do grupy i wydaje mi sie ze w
przypadku wiekszosci motocyklistow jest tak samo.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka