Gość: REJF
IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl
01.02.02, 08:06
No i co ???
Jeździ sobi etaki szleniec po deptaku, później dwóch i nic.
Panienka w "straszy miejskiej" przyjmuje jedno, nastepnie drugie zgłoszenie
i ...
A piraci jeżdżą dalej, Panienka ponoć zgłosiła sprawę do "policji
obywatelskiej" ale oczywiście nie kwapili się oni do rychłego przyjazdu. A gdy
już przyjechali po szaleńcach oczywiście nie było śladu (oczywiście !!!)
Pan Kiraga mówi że wszystko jest zarejestrowane na kamerach - a nie tak dawno
na niniejszym formum prowadzona była dyskusja co do możliwości odczytu zapisu
kamer (ponoc nieczytelne, za ciemno, za daleko itp.)
Mam równiez pytanie po co nam "strasz miejska" jeśli do wszystkich działań
wysyła policję - chyba faktycznie tylko do straszenia przekupek sprzedających
pietruszkę na targu...
A co się tyczy samej "policji obywatelskiej" sam widziałem jak pieszy patrol 3
mi-policjantów chowa się za kiosk widząc na horyzoncie grupkę młodocianych
huliganów idących wieczorem przez miasto i trochę za bardzo hałasujących...
To na razie tyle...
Będę wdzięczny za komentarz lub podobne przypadki
Darz bór Mirmiłku