Dodaj do ulubionych

Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo

IP: *.147.128.37.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.10, 19:03
Argumentacja w stylu - jesteś głodny - idź i kradnij jedzenie!
Inna sprawa to fakt, że "studenciaki" z taką łatwością poddają się manipulacji
"naukowców" bo nie potrafią się temu przeciwstawić. To wszystko.
Obserwuj wątek
    • Gość: obłudnicy bo rzeszowska policja to gamonie, którzy podbijają IP: *.rzeszow.mm.pl 06.05.10, 19:37
      sobie statystyki na właśnie takich 'przestępstwach'.. które są 'wielce' szkodliwe
      • Gość: podatnik od razu bezpieczniej, jak rozbili mafie kserowaczy IP: *.chello.pl 06.05.10, 22:36
        uffffffff.......
        nareszczie mozna przestac sie bac w podkarpackim
        ci gangsterzy juz nic nie skseruja
        • Gość: kuba teraz wybic im z glow to co juz ukradli IP: *.chello.pl 06.05.10, 23:57
          cholerni bandyci,uczyc za pol darmo sie chca,dobry obywatel ma wierzyc
          w boga i pracowac,a do tego wystarczy mu jedna ksiazka i kilka zasad
          bhp.Dosc zerowania na pracy profesorow ktorzy spisuja z innych
          profesorow,wiedza nie moze byc tania,inaczej kazdy glupi po nia
          siegnie,a tego chyba nie chcemy..
          • housemeister hahahahaha, kawal stulecia!! tylko w Polsce! 07.05.10, 01:28
            ... przeciez to istna paranoja!!! Jak wymagaja od studentow pewnych faktow lub wiedzy z tekstow naukowych, to niech zapelnia biblioteki uniwersyteckie tak aby kazdy student mial do nich bezproblemowy dostep! Tak przynajmniej jest w cywilizowanych krajach!
            Jak by kazdy student mial darmowy dostep do wiedzy, ktorej sie od niego wymaga to pewnie by nie musial kserowac! Ksiazki czesto kserowane sa bo poprostu nie ma ich na rynku, lub trudno je dostac... i czesto te kserowanie tyle samo (lub czasem nawet wiecej) kosztuje niz zakup ksiazki!
            Haha, na serio... pierwszy raz slysze zeby ktos wpadl na taki pomysl i to jeszcze w sektorze edukacyjnym! Widac ze u nas zawsze sie zdziera z tych malych. Niech sie lepiej zajma sprawa plagiatow tych tzw. Profesorow ktorzy te ksiazki wydaja i kaza je czytac (jako podstawe zdania z przedmiotu). Przeciez polowe tej ksiazki to ktos inny napisal (szczegolnie studenci!!!)... tylko ze te zrodla czesto sa zapominane, boprzeciez "nie naukowe".
            Ostatnio sie tak usmialem jak uslyszalem ze policja sciga studentow za kopiowanie i rozprowadzanie komputerowych programow ktore byly niezbedne do zaliczenia etapow studiow (typu AutoCAD itd). Wprawdze istnieja alternatywy lub mozna tez po staroswiecku (od linijki) ale tego sobie znow nie zycza profesorowie! Chca aby studenci pracowali na tych drogich, firmowych programach... ktore sami Profesorowie dostaja za darmo... dlatego ze poprzez nich sprzedarz wzrasta.

            To tak jak z tymi lekarzami ktorzy dostaja kase na lewo od firm farmaceutycznych bo przepisuja ich leki.

            Ludzie ... obudzcie sie... kryminal goni kryminala... a ten maly dostaje zawsze po dupie.
    • Gość: student Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 20:19
      Panowie policjanci, czy wy naprawdę nie macie się czym zająć? Ko
      kompromitacja policji.
      • Gość: Bruno Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.toya.net.pl 06.05.10, 21:57
        W tym przypadku doszło do zwyczajnej kradzieży - właściciel kopiarki zarabiał na materiałach do których nie posiadał praw autorskich. Drobna to różnica, ale jednak jest.
        • Gość: Autor. Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 21:59
          Sam jesteś kradzież. Może jeszcze doszło do gwałtu zbiorowego i ludobójstwa?
        • Gość: Grul Słyszeliście o pocztówkach dźwiękowych? IP: *.warszawa.mm.pl 07.05.10, 04:29
          Wolno je było "wytwarzać" bez licencji, bo:
          - były nagrywane ręczie, jednostkowo, z bardzo małą wydajnością
          - nie melodie były nominalnym towarem, ale pocztówki życzeniowe
          - jakość nagrań była tak marna, że pocztówki zachęcały wręcz do
          zakupu oryginału

          Na pewno nie mogły zagrozić przemysłowi płytowemu, w którym
          działają sprawne automaty (nie do nagrywania, lecz do tłoczenia -
          całej płyty naraz)
          To samo dotyczyło odbitek ksergraficznych - były sporządzane
          ręcznie, drogie, kiepskie, zamawiał kto musiał, ale marzył o
          zdobyciu porządnie wydanej książki - tańszej i lepszej.


          I to się wyrodziło! Zaczęło gnić od dwóch stron: z jednej strony
          poprawiała się sprawność, jakość powielania kserograficznego,
          odbitki zaczęły tanieć, zbliżać się jakością do oryginału

          Z drugiej strony, wydawcy książek mają to przedsięwzięcie w dupie,
          wydają z ogromnym opóźnieniem, niechlujnie

          (np słownik polsko-angielski i angielsko-polaski, ze starych
          przedpotopowych matryc, zato DUMNIE: na gównianym paierze z odpadów!
          Papierzysko szare, nie do odczytania, to ma starczyć na lata)

          Ceny horrendalne. Do tego jeszcze cała ta kupa wiechci - skryptów,
          które powinny nabijać ujemnych punktów odpustowym "wydawcom"
          na "uczelniach" .

          Drukarstwo upada - w dużej części za sprawą mafii drukarskiej.
          Wydrukowanie książeczki, co zajmuje parę dni z palcem w uchu,
          kosztuje tyle, co cały dochód z wydania . Do tego księgarze, którzy
          też mają w dupie handel, trzymają książki pod korcem, czekając na
          zwroty.
          Ale każdy problem daje się rzwiązać z dwóch stron. Po co się
          wysilać,
          robić lepiej i taniej, kiedy można bandyckim sposobem ściągać
          haracz "za tantiemy", "za prawa", , może jeszcze "za ochronę"
          (czy "za zaliczenie").
          Kiedy miałem 10 lat, zaprowadzono mnie d drukarni, gdzie widziałem
          maszynę rotacyjna zapierdalającą z prędkością 70 km/h. Odpowiednioe
          do tego są ceny gazet. Za złotówkę lub dwie można nabyć
          kilkadziesiąt kolorwych stron, z nową treścią , a nie jakiś
          wypociny docenta z okresu jak był asystentem

          Oczywiście ksergrafiarze też należą do tej szajki - oni też
          rypią studenciaków, pilnie bacząc, żeby nie puścić czegoś za
          tanio, choć koszty wydajnych aparatów spadły dużo poniżej
          kosztów druku. A teraz wrzask - rzekomo w interesie biednych
          studentów. (Nie aż tak biednych, żeby WSZYSTKO musiało być z
          drugiej ręki. Profesor Kaczyński miał trochę racji mówiąc o
          studencie z puszką piwa przy komputerze.Dobrrze że nie wspomniał o
          zarzyganych ścianach akademika...)
          Zresztą, ktoś tu ma rację: mniej pić, więcej czytać. Wziąć za tyłek
          kombinatorów, ale WSZYSTKICH!
          PNKKVHQPNAYA@spammotel.com

          • Gość: greg0,75 Re: Słyszeliście o pocztówkach dźwiękowych? IP: *.net.autocom.pl 07.05.10, 07:07
            > Odpowiednie
            > do tego są ceny gazet. Za złotówkę lub dwie można nabyć
            > kilkadziesiąt kolorwych stron, z nową treścią

            Akurat kolorowe gazety można sprzedawać poniżej kosztów druku - większość stron ma "sponsora" w osobie reklamodawcy. Gazety z mniejszym stężeniem reklam są 10x droższe.
    • smalltownboy Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo 06.05.10, 20:33
      Zapewne wszystko będzie umorzone, ale podatnik zapłaci za akcję, bo jakieś
      prywatne organizacje szukają dziury w całym.
      Idąc tokiem myślenia wszelakich organizacji od tzw. praw autorskich, niedługo za
      pisanie i mówienie trzeba będzie płacić, bo ktoś tak kiedyś udowodni, że jest
      spadkobiercą tych, którzy wymyślili pismo.
      Polski i europejski ustawodawca powinien być na tyle rozsądny, by raz na zawsze
      napisać takie prawo, by nie ośmieszało samego prawa. No i nie może ulegać
      naciskom lobby np. producentów muzyki, programów komputerowych itd.
      Dziś jest taka teoretyczna paranoja, że kierowca w PKSie, fryzjer w zakładzie,
      czy inne sklepy, które włączają radio, też powinny płacić za prawa autorskie od
      muzyki, za którą radio też zapłaci. To jest ok, to jest zgodne z prawem, to nie
      jest wyłudzanie kasy przez pazerne koncerny, a xero jakiejś książki jest
      straszną kradzieżą.
      Wybierzmy mądrych polityków, którzy pokażą pazernym koncernom, gdzie ich miejsce
      w szeregu.
      • Gość: Tomek Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.google.com 06.05.10, 21:46
        > Idąc tokiem myślenia wszelakich organizacji od tzw. praw autorskich, niedługo z
        > a
        > pisanie i mówienie trzeba będzie płacić, bo ktoś tak kiedyś udowodni, że jest
        > spadkobiercą tych, którzy wymyślili pismo.

        Co innego patenty na technologie (np. pismo), a co innego prawa autorskie do książek.
        • smalltownboy Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo 06.05.10, 21:55
          Na razie co innego, ale w chorych umysłach koncernów za chwilę uroją sobie, że
          jednak to powinno być to samo. Jak obserwujemy działania ustawodawców, to one
          idą właśnie w tę stronę. Pod naciskiem lobby koncernowego. Innym szwindlem jest
          handel powietrzem. To dopiero mega przekręt. Mówię o handlu emisjami CO2.
          Szwindel polega na wmawianiu "ciemnemu ludowi", że tak powinno być. Lud łyka
          papkę, tracąc własny rozum i godzi się, zamiast ostro protestować.
          Uważam, że obecnie powinna istnieć demokracja bezpośrednia - głosowanie poprzez
          SMSy i Internet. Oczywiście tak skonstruowana, by jedna osoba mogła zagłosować
          jeden raz. Wtedy to społeczeństwo głosowałoby nad prawem, a nie "jedynie słuszni
          eksperci".
      • Gość: kate Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.dsl.bell.ca 06.05.10, 22:30
        No faktycznie - jak taki fryzjer czy ktokolwiek inny nie placi
        abonamentu radiowo-telewizyjnego i wlacza radyjko w swoim zakladzie
        to na dobra sprawe kradnie sygnal.Placac abonament placisz za owe
        prawa do sluchania tej muzyki gamoniu jeden.
        Nie widze jednak roznicy w kserowaniu ksiazki przez studenta bez praw
        a kserowaniu ksiazki przez wlasciciela zakladu kserokopiarskiego
        takze bez praw.
        Mam jedna ksiazke dotyczaca dysleksji - jest w niej jedna strona na
        ktorej jest wyraznie napisane ze autor wyraza zgode na kopiowanie,
        rozpowszechnianie owej strony gdzie tylko mozliwe.:)
        • smalltownboy Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo 06.05.10, 22:47
          Matołku na usługach koncernów. Co ma piernik do wiatraka? Co ma abonament do
          ZAiKSu?
          • Gość: Autor Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.10, 00:38
            Głupiutki bardzo jesteś. Jeżeli ktoś, jakiś naukowiec, napisał książkę to ktoś
            kto ją chce przeczytać powinien za to zapłacić. Jeżeli Ty napisał byś książkę
            lub nakręcił film nie robił byś tego raczej tylko i wyłącznie dla wyższych celów
            tylko chciałbyś chyba na tym też zarobić.
            • Gość: greg0.75 Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.net.autocom.pl 07.05.10, 07:00
              > Głupiutki bardzo jesteś. Jeżeli ktoś, jakiś naukowiec, napisał książkę to ktoś
              > kto ją chce przeczytać powinien za to zapłacić.

              Akurat, ja tam się cieszę, że ktoś chce moją "twórczość" poczytać (no dobra, sam ten popyt generuję) - poczytać oczywiście za darmo. Nawet na ksera się nie krzywię - dodruki wolno wychodzą.
            • smalltownboy Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo 07.05.10, 11:18
              Nie kochaniutki. Należy zachować zdroworozsądkowe proporcje. Dziś one są
              znacznie przechylone na korzyść koncernów i ten przechył się ciągle pogłębia ze
              względu na patologię w USA. Tam są silne naciski na rząd, by ten z kolei
              wymuszał zaostrzanie prawa poprzez organizacje międzynarodowe itd.
              A co do książek. Zupełnie czym innym jest kserowanie książek rozrywkowych. To
              faktycznie kradzież. A czym innym kserowanie książek pomocowych dla studentów,
              których autorami bardzo często są wykładowcy tych studentów. Student płaci za
              naukę w czesnym lub podatnik płaci za studia dzienne. Wymaganie dodatkowych
              haraczy w postaci zakupów książek można właśnie porównać do tego podwójnego
              ZAiKS-u płaconego przez radio i potem np. przez sklep, który włącza to radio.
              Proporcje są takie, by bogaty nachapał się podwójnie, potrójnie a może i po 10
              krotnie za to samo, a biedne społeczeństwo niedługo za oddychanie płaciło. To
              idzie w tym kierunku. I trzeba temu powiedzieć wyraźnie STOP.
    • Gość: Bieda Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.rz.izeto.pl 06.05.10, 20:34
      Biedni studenci - nie mają pieniędzy na podręczniki i nie mają też czasu, żeby
      iść do biblioteki czy czytelni i pracować.
      Kserówki "obsługują" ćwiczenia, ale większość nawet nie zagląda do nich.
      Najważniejsze, że przed nimi leżą.

      Handel kserowanymi książkami jest przestępstwem. Jeśli sobie skserujesz
      artykuł na swoje potrzeby, np, do pracy magisterskiej - nikt nie ściga. Ale
      lepiej dla natury (mniej użytego papieru) - iść do czytelni, wynotować co
      ważne i przy okazji zapamietać jak najwięcej.
      • Gość: polimoli Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.150.161.27.fenomenalny.net 06.05.10, 21:01
        poliJak zapamietasz to tez pewnie kradniesz, a jak pod nosem
        spiewasz
        Fell'a to powinienes do ZAIKS-u zaplacic?
        Paranoja.
        Zal policjantow, bo oni robia co z gory kaza robic.
    • Gość: romero Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.147.9.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.10, 21:13
      "Kłopoty z prawem mogą mieć także klienci punktów ksero, którzy kupowali skopiowane książki. Prokuratura zastanawia się, czy zająć się również tym wątkiem sprawy". No ten tekst mnie rozwalił. Pozamykają wszystkich i wtedy nie będzie miał kto studiować!
    • Gość: Bang Kserokopie są legalne na własny użytek IP: *.static.xcore.pl 06.05.10, 21:45
      www.twoja-firma.pl/wiadomosc/160061,nie-tylko-punkty-ksero-placa-za-kopiowanie-utworow.html
      A kase i tak z tego dostają
    • Gość: Jarząb znowu darmozjady przeszkadzają ludziom IP: *.spray.net.pl 06.05.10, 21:48
      zaczają się pod bezsensownym znakiem drogowym i koszą kasę z biednego narodu,
      zniszczą komuś aparaturę do wyrobu super gorzałki, teraz niszczą studentom
      pomoce naukowe....
      do roboty się wziąć, szkodniki jedne a nie tylko przeszkadzać i mieszać.
      • mamula66 Okradziono mnie 06.05.10, 21:55
        "do roboty się wziąć, szkodniki jedne a nie tylko przeszkadzać i
        mieszać."

        Jestem autorem podrecznika. Napisanie go zajelo mi potora roku.
        Wydawnictwo odmowilo drugiego wydania motywujac ze "nie ma
        zapotrzebowania". Rzeczywiscie, nie ma, bo podrecznik walony jest na
        xero jak leci.

        TO WY JESTESCIE SZKODNIKI I NA DODATEK ZLODZIEJE!!!
        • Gość: żyłaciwyszła Re: Okradziono mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 22:29
          Ależ dużo czasu musiało zająć edytorowi poprawianie twojego podręcznika, jeśli
          pisząc go tak bardzo olewałeś zasady ortografii, jak w swoim poście.
        • Gość: cho Re: Okradziono mnie IP: *.chello.pl 06.05.10, 22:30
          Półtora roku to ja pisałam pracę magisterską. Już widzę, jaką wartość ma ten
          podręcznik.
          Ale wyżej trochę masz rozwiązanie - każ studentom na zaliczenie przychodzić z
          oryginałem i każdy podpisuj razem z indeksem.
          Chyba, że ty z tych teoretyków, co to nie uczą, nie praktykują, ale PISZĄ... To
          rzeczywiście, nie masz od kogo wymagać.
          • lia.13 Re: Okradziono mnie 06.05.10, 23:32
            ja pracę magisterską napisałam w miesiąc. I o czym to niby ma świadczyć? Można
            kiepską książkę pisać przez lat 10 i genialną w rok. Tu nie ma zależności, że im
            dłużej tym lepiej.
            • mamula66 Re: Okradziono mnie 07.05.10, 01:32
              "ja pracę magisterską napisałam w miesiąc. I o czym to niby ma
              świadczyć?"

              O tym ze tytul "magistra" zdewaluowal sie tak samo jak "swiadectwo
              dojrzalosci".

              Na szczescie sa jeszcze uczelnie gdzie prace magisterska pisze sie
              dluzej niz miesiac. DUZO dluzej
    • Gość: p1rat Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.10, 21:57
      policja najwyraźniej nie ma nic innego, ważniejszego do roboty. zajęli się
      więc szerzeniem sredniowiecza w polsce i tak juz mocno zacofanej.
    • iceberg69 Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo 06.05.10, 21:59
      > Funkcjonariuszom pomagali przedstawiciele stowarzyszenia Kopipol z Kielc,
      > które zarządza prawami autorskimi twórców dzieł naukowych i technicznych.

      Stowarzyszenie to dostało wcześniej pieniądze od producentów i importerów kserografów, zgodnie z prawem.
      Art. 20 Ustawy o prawie autorskim i prawach pośrednich:

      1. Producenci i importerzy:
      1) magnetofonów, magnetowidów i innych podobnych urządzeń,
      2) kserokopiarek, skanerów i innych podobnych urządzeń reprograficznych umożliwiających pozyskiwanie kopii całości lub części egzemplarza opublikowanego utworu,
      3) czystych nośników służących do utrwalania, w zakresie własnego użytku osobistego, utworów lub przedmiotów praw pokrewnych, przy użyciu urządzeń wymienionych w pkt 1 i 2
      - są obowiązani do uiszczania, określonym zgodnie z ust. 5, organizacjom zbiorowego zarządzania, działającym na rzecz twórców, artystów wykonawców, producentów fonogramów i wideogramów oraz wydawców, opłat w wysokości nieprzekraczającej 3 % kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń i nośników.

      2. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży magnetofonów i innych podobnych urządzeń oraz związanych z nimi czystych nośników przypada:
      1) 50 % – twórcom;
      2) 25 % – artystom wykonawcom;
      3) 25 % – producentom fonogramów.

      3. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży magnetowidów i innych podobnych urządzeń oraz związanych z nimi czystych nośników przypada:
      1) 35 % – twórcom;
      2) 25 % – artystom wykonawcom;
      3) 40 % – producentom wideogramów.

      4. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży urządzeń reprograficznych oraz związanych z nimi czystych nośników przypada:
      1) 50 % – twórcom;
      2) 50 % – wydawcom.
      • Gość: :p Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 22:13
        XD Ale bzdury napisales :P
        A tak nie jestem pisarką, nie jestem autorem niczego oprócz tych wypocin i
        jestem za takimi akcjami. Problem iść do biblioteki? :P
        Co prawda na studiach tez musiałam czyjąs tam ksiażkę kupić.
        Ale na to tez powinien być paragraf ;)

        • Gość: kseroboj Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 22:48
          Najpierw pomyśl o tym, ile egzemplarzy przeciętnego podręcznika akademickiego
          przypada na studenta w bibliotece. Czy myślisz, że ktoś by wydawał kasę i na
          ksero, gdyby można było zdobyć taki podręcznik w bibliotece/ czytelni w dogodnym
          czasie? Wątpię. Autorzy też by wtedy zarobili niewiele więcej, więc na jedno
          wychodzi. Takie pozycje nie znajdują miejsca na półkach normalnych ludzi, kupują
          je głównie instytucje, które muszą mieć oryginały. Koszt podręczników jest
          śmiesznie wysoki w stosunku do zarobków. A teraz filologia - w wymaganiach do
          pierwszego lepszego kursu masz nieraz takie pozycje, że o bibliotece zapomnij
          (wykładowcy idą z duchem czasu i polegają np. na nowo wydanej książce, którą
          kupili sobie w Stanach, kiedy bibliotekarze o tym tylule raczej nie mieli szansy
          nawet usłyszeć). Sprawdzając kiedyś ceny na Amazonie i Allegro wyliczyłem, że
          musiałbym zapłacić około 1700 złotych za materiały, dzięki którym mógłbym się
          przygotować do JEDNEGO z egzaminów. Jeśli uważasz, że jest to kwota w zasięgu
          możliwości studenta, to mało wiesz o życiu. Kserują ludzie, których i tak nie
          byłoby stać na samodzielne kupno podręczników (vide: stan księgozbioru
          bibliotek), a jeśli już, to często kosztem żarcia i nawet tych wypominanych
          przez was "wygód", dzięki którym młodość wspomina się później mile (widzę, że
          asceza w tym względzie u studentów wciąż mile widziana). Tak, ściągnąłem
          większość z tych podręczników z rapida i wydrukowałem je w punkcie ksero.
          Potrafię odczuwać empatię i na pewno czułbym się trochę winny, gdybym zrobił to
          samo, mając pieniądze na ich kupno. Dziwnym trafem, skserowanie gazety jest
          droższe niż gazeta sama w sobie - rozumiem, że autorzy podręczników akademickich
          często (choć nie zawsze) włożyli dużo pracy w swoje dzieła, to i tak nie
          rozumieją, że obniżenie kosztów swojej pracy wyszłoby im na dobre. Wystarczy
          wprowadzić preferencyjne ceny dla studentów, dalej zdzierając z instytucji i
          kserowanie całych książek odeszłoby w niepamięć.
          • lia.13 Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo 06.05.10, 23:40
            tak dla zaspokojenia ciekawości, koszt wydruku książki formatu B5 (czyli
            podręcznika akademickiego) w miękkiej, foliowanej oprawie, wewnątrz rysunki w
            skali odcieni szarości, ok. 200 stron, można wydrukować już za 10 zł, później
            wraz ze wzrostem ilości stron ceny niewiele rosną (to tak jak z biletem
            kolejowym), zatem za książkę 400 stron zapłacimy 15 zł. Ciekawe jednak, że
            książka ta w księgarni kosztuje już 30-40zł za 200 stron i 50-60zł za 400 stron.
            Wiadomo, że musi zarobić drukarnia, dalej wydawnictwo, no i na końcu księgarnia.
            Sam autor niestety zarabia na tym najmniej.
    • Gość: ipo No cóż, bandziory chodzą po ulicach a policja robi IP: 83.143.163.* 06.05.10, 22:10
      nalot na xero :))
      Polska
    • Gość: drukarz Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: 109.243.29.* 06.05.10, 22:14
      Czym się różni kserowanie od drukowania? Cena książki drukowanej powinna być niższa od ksero.
      • Gość: figa Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 22:29
        Tym, że ksiązkę drukowana ktoś napisał i kosztowało go to dużo pracy. Poświęcił na to czas i wykazał się WIEDZĄ, której inni nie mają, należy mu się za to wynagrodzenie trochę większe niż fryzjerce albo gościowi na kasie w hipermarkecie. Kiedy wszyscy kserują to książka się nie sprzedaje a potem nikomu nie opłaca się pisać dobrych akademickich podręczników. Studenci nie mają się z czego uczyć i zostają im tylko skrypty pisane byle jak i rozprowadzane osobiście przez marnej klasy doktorków z wyższej szkoly czegoś i czegoś, bo prawdziwy naukowiec czy autorytet za darmo książki nie będzie pisał. Dobra książka to jest naprawdę długa i ciężka praca.

        Tym się różni jeśli nie rozumiałeś dotąd.
    • Gość: noone Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.multi-play.net.pl 06.05.10, 22:22
      Tak.
      W Krakowie, na anglistyce był JEDEN podręcznik na CAŁY ROK studentów - był on
      nie do kupienia - polskie hurtownie nie sprowadzają takich książek bo im się
      nie opłaca - więc na początku roku był kserowany 50 razy i tyle. Z ciekawości
      zapytaliśmy o koszt sprowadzenia. 500 zł.

      Weselej mieli germaniści - jeździli do Berlina, w Polsce książek nie było. Nie
      opłacało się polskim hurtowniom sprowadzać.

      Jak ja byłem na studiach to na któryś przedmiot wymagany był podręcznik
      którego ostatnie wydanie było 15 lat wcześniej. Oczywiście zostało tylko
      skserować bo gdzie kupić?

      To tyle tytułem komentarza.

    • ulanzalasem Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo 06.05.10, 22:25
      Za 30 lat obecni 20 latkowie będą opowiadać wnukom jak to ich zamykano za
      czasów POPiSu za kserowanie książek, chęć zdobywania wiedzy w wolnym i
      demokratycznym kraju xD
      • Gość: osc Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.rzeszow.mm.pl 09.05.10, 14:55
        Słucha typie dziwny ,ty nawet nie wiesz c piszesz naucz ssie rozumiec
        artykuły co są pisane widac jeste opuzniony troche hahaha
    • Gość: dzidek Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 22:34
      Wooow, w końcu doczekaliśmy sytuacji kiedy nie ma kradzieży, rozbojów, na osiedlach po 22 nikt cię nie zaczepi, łysy gówniarz nie rozwali ci auta na parkingu!!
      Policja siedzi i się nudzi bo nie ma już nic do roboty, więc wzięli się za okrutny i jakże hańbiący proceder xero!!!
      Brawo brawo brawo!!!! ach jakże czuję się bezpieczniej przez zlikwidowanie kilku xero!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: redhat12 Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.10, 22:34
      I tak Policja pracuje dla burżuazji za nasze ciężko zarobione pieniądze. Może by się burżuazja wzieła q.rwa do pracy.
    • abdu_al Studenci prawa oczywiscie 06.05.10, 22:42
      A potem zostają tacy prokuratorami, albo sędziami i Polska jest w czołówce
      krajów łamiących prawa człowieka.
      • Gość: zviad Re: Studenci prawa oczywiscie IP: 85.222.87.* 07.05.10, 12:42
        albo co gorsza lobbystami.

        I dla organizacji zbiorowego zarządzania "prawami" pomagają przepchnąć dogodne dla siebie "prawo autorskie".

        Czy wiesz, że w 1993 r. prawo autorskie powstało w dużym stopniu pod dyktando koncernów z USA?
    • Gość: Capri Policja jak zwykle IP: 94.254.239.* 06.05.10, 22:52
      truje dupsko nie tam, gdzie trzeba. Wiele spraw leży w papierach nietkniętych
      w ich biurkach, złodziei nie karzą, piratów na drogach nie kontrolują, a
      szukają dziury w całym i czepiają się studentów, zamiast dostrzegać
      przestępstwo w postaci zmuszania studentów do kupowania najdroższych książek i
      przynoszenia ich na egzamin - sama tak miałam! Policja w Polsce nie robi nic
      przydatnego. :[
      • Gość: dzidek Re: Policja jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 23:04
        > Policja w Polsce nie robi nic przydatnego. :[
        Jak to nic???
        Generuje statystyki (korzystne), którymi mogą chwalić się politycy!!!
        Dla polityków jest to przydatne ;))
    • Gość: JarO Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.rz.izeto.pl 06.05.10, 23:06
      A naukowców to nic nie kosztuje pisanie książki/podręcznika. Zamawiasz skan w
      dajmy na to Bibliotece Narodowej jakiegoś pisma którego już nie ma - i co? za
      darmo skan kilku numerów na płytce to koszt kilku tysięcy złotych. Kto
      pokryje? sam asystent czy doktor czy profesor, bo rozwój naukowy jest jego
      prywatną sprawą. No chyba że wkręci się w jakiś grant jak ma chody w Warszawie.
    • Gość: miro i zbycho Bandyci w ksero? IP: *.plock.mm.pl 06.05.10, 23:23
      no i macie pryszcze Rude prawo. Chciało się liberałów - aferałow
      przy władzy? To teraz wyciskają z was ostatni studencki grosz. A
      przestepców tropią w punktach ksero, bo przecież dajmy na to przy
      przetargach ich nie ma.
    • Gość: gosc Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.itt.com 06.05.10, 23:28
      dzialania policji sa zasadne i usprawiedliwione, jezeli nie stac cie
      na studia idz na elektryka.Polak=cwaniak
    • Gość: H Prawa autorskie na rzeczy niematerialne to złodzie IP: *.multi-play.net.pl 06.05.10, 23:59
      jstwo.
    • wybitniemadry skopac dupe glupim kraweznikom 07.05.10, 00:10
      skopac dupe glupim kapusiom
    • Gość: Paula Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.05.10, 00:17
      tyo po co wymyslono..kserokopiarki ?? sa to legalne urzadzenia !!!
      a co za roznoca czy ja dostane od razu ksero ksiazki czy dostane za
      dwa dni.. w czym roznica.. chyb komus nie [podobal sie wlasciciel
      punktu ksero !!!! albo jakis policjant ze szkolki chce sie
      wykazac !!! jak nasz elita rzadzaca kradnie miliony to sie tam nie
      pofatyguja..jasne bo lepiej na buednych studentach zarabiac.. DU.KI
      • Gość: konica minolta Re: Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo IP: 81.95.196.* 07.05.10, 00:29
        Konkurencja naslala policje lub jakis wykładowca (nie popisał się , jak sie
        wyżej dowiedzialem, istnieje patent - czyli podpisywanie wlasnego skryptu wraz z
        indeksem :))
    • emeryt21 Zwykłe kserowanie, poważne przestępstwo 07.05.10, 00:24
      Jako byly student sprzed pol wieku wspolczuje obecnym studentom.Maja
      duzy problem.
      Za moich czasow nie istnialy kserokopiarki a tak wogole nie bylo
      ksiazek.Glownie musialy wystarczyc notatki z wykladow.Ksiazki bywaly
      rzadko i w jezykach rosyjskim i niemieckim,zdobycze wojenne ze
      starych poniemieckich bibliotek.Jednak studiowalismy i to calkiem
      niezle...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka