Gość: marek IP: 91.224.193.* 01.07.12, 19:14 Witam, Doradźcie jak najszybciej dojechać z Rzeszowa do Hajduszoboszlo omijając płatne autostrady. Jak długo się tam jedzie? Może ktoś był już w tym roku i podzieli się cenami. Pozdrawiam, Marek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Anka Re: Droga Rzeszów - Hajduszoboszlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 20:25 My zawsze kierujemy się na przejście graniczne Slovenské Nové Mesto – Sátoraljaújhely wyjezdzamy o szostej a po jedenastej juz jestesmy na basenach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Droga Rzeszów - Hajduszoboszlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 21:09 Jedyna płatna autostrada na tej trasie jest przed Koszycami. 10 dniowa winieta kosztuje grosze. Wprawdzie można jechać boczną drogą, ale nie warto tracić czasu to raz, a dwa, to na takich oszczędnych czeka słowacka policja, która czepia się wszystkiego. Moim zdaniem nie warto ryzykować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtw Re: Droga Rzeszów - Hajduszoboszlo IP: 195.158.247.* 02.07.12, 08:16 bzdury, czyżby autostrada od Miskolca do Debreczyna już nie istniała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Droga Rzeszów - Hajduszoboszlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 21:18 Nie wiem czy istnieje. Ustawiam w nawigacji trasę optymalną i tylko pokazuje 1 autostradę - na Słowacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtw Re: Droga Rzeszów - Hajduszoboszlo IP: 195.158.247.* 03.07.12, 07:47 no to kiepską masz nawigację ptysiu, zarówno na Słowacji jak i na Węgrzech można jechać drogami bezpłatnymi albo płatnymi i jeśli trasa "optymalna" to wąskie drogi bezpłatne, to lepiej uważam, abyś nie skończył w jeziorze ze swoim wynalazkiem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
meg83 Re: Droga Rzeszów - Hajduszoboszlo 02.07.12, 09:45 nie strasz słowacką policją - jak się piraci to nie można czuć się bezpiecznie nigdzie i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
jasioplo autostarda D1 02.07.12, 10:40 Nie opłaca się wjeżdzać w Preszowie na tą D1 - to tylko ok. 20 km Żaden zysk by za to tyle płacić - lepiej kupić winietkę na Węgry (autostrady M30, M3 i M35 tam przynajmniej przejedziesz ok 85 km) no i opcja przez Sl. N. Mesto - Tokaj - Nyiregyhaza - Debrecen (dość malownicza trasa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yupi Re: autostarda D1 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.07.12, 12:51 Zawsze tamtędy jeżdżę.Droga spokojna,trzeba tylko za Swidnikiem odbić w lewo na Stropków i po przekroczeniu węgierskiej granicy też w lewo na Tokaj.Można się zatrzymać na przerwę przy gorących żródłach i basenach w Sarospataku taniutko i dalej na Debreczyn i do H.Uniknie się wszelkich autostrad.Poza tym jakby nieco bliżej,nie przez Debreczyn tylko Miszkolc,no to jest droga alternatywna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Droga Rzeszów - Hajduszoboszlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 15:31 Ja zawsze wyjeżdżam koło północy i o godzinie 7 rano jestem przed Campingiem - od godziny 7 są przyjęcia na camping właśnie i zajmuje sobie kolejkę bo w sezonie trudno tam z miejscem. Za camping nie wychodzi dużo, mam całą parcele dla siebie - zmieszczą się tam dwa ogromne namioty i dwa samochody i jeszcze zostanie troche miejsca na inne rzeczy. Jest prąd i woda przy każdej parceli, w centrum campingu są bardzo czyste i co chwile sprzątane toalety, natryski, sklep, codziennie rano jezdzi starszy węgier sprzedający jaja krzycząc 'aja, aja'. Plusem campingu jest to, że znajduje się tuż przy basenach oraz to, że płacąc za camping wejście na baseny mam za darmo. Więc mogę z nich korzystać tak długo jak tylko chcę i ile razy chcę. Na campingach do tej pory zawsze było bezpieczenie. Trzymałem portfele, pieniądze, kluczyki do auta w namiocie, nigdy nic nie zginęło. To samo ze sprzętem hi fi, audio, kuchenkami - leżały na stole przed namiotem i nigdy nie zginęły. Nie raz zostawiałem samochód otwarty 0 bez najmniejszych strat. Jeździłem na Barwinek, potem Trebisov, na Węgrzech na Nyíregyháza a potem Debreczen i Hajduszo Odpowiedz Link Zgłoś