Dodaj do ulubionych

PORÓWNANIE NAJWIĘKSZYCH MIAST NA TZW. ŚCIANIE WSC

IP: 82.177.98.* 20.02.05, 20:00
Za Kurierem Lubelskim!!!!!!:


PORÓWNALIŚMY NAJWIĘKSZE MIASTA NA TZW. ŚCIANIE WSCHODNIEJ

Kto wygra walkę o przejęcie palmy pierwszeństwa na ścianie wschodniej? Bój
toczy się między Rzeszowem, Lublinem i Białymstokiem. Najlepszą pozycję ma na
razie najmniejszy Rzeszów, który wypada najlepiej wśród rywali we wszystkich
rankingach porównujących jakość życia czy potencjał gospodarczy miast w
Polsce.

Dotarliśmy do najnowszego — jeszcze niepublikowanego — rankingu potencjału
gospodarczego miast polskich, które opracowało Centrum Badań Regionalnych.
Wśród 65 największych miast Rzeszów plasuje się pod tym względem na 3.
miejscu.
Znacząco wyprzedza zarówno Lublin (17. miejsce), jak i Białystok (19.).
— Różnice są spore, ale wszystkie duże miasta na wschodzie Polski znajdują
się
w tej samej — pierwszej kategorii. Żadne nie przekroczyło bariery i nie
weszło
do miast z grona ekstraklasy — mówi Wisła Surażska, szefowa Centrum Badań
Regionalnych w Warszawie. — Warto jednak zwrócić uwagę na silną pozycję miast
województwa podkarpackiego. Lublin i Białystok wyprzedza nie tylko Rzeszów,
ale
również Krosno, które znalazło się na siódmym miejscu.
Jaka jest waga takich rankingów? — To bardzo subiektywne zestawienie, pozycja
na liście zależy w końcu od arbitralnie przyjętych kryteriów. Ważniejsze niż
miejsce na liście jest odczucie mieszkańców: czy żyje im się dobrze czy źle —
przekonuje Marcin Stopa, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Nie ukrywa jednak
satysfakcji z wysokich notowań Rzeszowa. — Dobre miejsce w takich
zestawieniach
ma swoje przełożenie na większe zainteresowanie inwestorów. W końcu warto
zwrócić uwagę na miasto, które plasuje się w gronie najlepiej ocenianych w
kraju.

– Rzeszów nam ucieka w rankingach – przyznaje Wiesław Perdeus, zastępca
prezydenta Lublina. — Nie znaczy to jednak, że tracimy swoją pozycję. Rzeszów
to raczej krótkodystansowiec, Lublin porównałbym do
długodystansowca. „Odległość”, którą teraz tracimy w rankingach, nadrobimy w
najbliższym czasie.
Ranking CBR brał pod uwagę cztery podstawowe kategorie: aktywność
gospodarczą,
infrastrukturę miejską, przyciąganie nowych mieszkańców oraz aktywność
obywatelską.
W każdej kategorii zrobiono odrębny ranking. Suma punktów w poszczególnych
klasach wyznaczyła ostatecznie miejsce w całościowym zestawieniu.
Pod względem aktywności gospodarczej (liczba prywatnych firm, w tym spółek z
kapitałem zagranicznym, wielkość sektora otoczenia biznesu, dochody
mieszkańców) Rzeszów znalazł się na 7. miejscu, Lublin dopiero na 23, o trzy
miejsca wyżej niż Białystok.
Lublin zdecydowanie odstaje od pozostałych miast ze wschodu Polski w
kategorii „miejska infrastruktura” (dostęp do wodociągów i kanalizacji,
oczyszczanie ścieków, procent dróg ulepszonych). Rzeszów zajmuje w tym
zestawieniu bardzo wysoką 2. pozycję. — Stawiamy na drogi, budujemy m.in.
obwodnice z częścią autostrady — twierdzi Stopa. — W tym roku na same
inwestycje drogowe wydamy 60 mln zł.
Tymczasem Lublin na inwestycje drogowe wyda w 2005 r. dwa razy mniej niż
Rzeszów. A w kategorii infrastruktury miejskiej zajmuje w rankingu CBR
dopiero
39. miejsce. Oddając pole nie tylko Rzeszowowi, ale i Białemustokowi (12.
pozycja).
— Po 1990 roku w Białymstoku było kilkaset kilometrów ulic gruntowych, teraz
zostało ich tylko kilka kilometrów. Obecnie jedną z największych inwestycji
drogowych jest budowa tunelu, który udrożni komunikację w mieście — wylicza
powody wysokiej pozycji Białegostoku Tadeusz Arłukowicz, rzecznik prezydenta
Białegostoku.

Spośród trzech miast „Polski B” tylko Białystok w ciągu ostatnich trzech lat
zwiększył liczbę mieszkańców. Przyrost mieszkańców w stolicy Podlaskiego
wyniósł 0,6 proc. Z pozostałych miast mieszkańcy uciekają (Lublin — minus 0,3
proc., Rzeszów — minus 0,7 proc). — Tracicie najbardziej aktywnych, którzy
wyprowadzają się szukając lepszej szansy na życie — tłumaczy Surażska.
Zdaniem Surażskiej wyjaśnieniem wysokiej pozycji Rzeszowa w rankingach jest
znaczna aktywność obywatelska mieszkańców Podkarpacia.
— Tu rządzący muszą się bardzo starać, aby w oczach wyborców zapisać się jako
dobrzy gospodarze — tłumaczy Surażska. — To zmusza radnych, władze miasta
oraz
parlamentarzystów do współpracy. Na Lubelszczyźnie, gdzie np. frekwencja
wyborcza jest prawie dwa razy niższa niż na Podkarpaciu, osoby, które
dochodzą
do władzy, nie są praktycznie kontrolowane przez nikogo. To nie zmusza ich do
żadnego wysiłku podczas sprawowania kadencji.

– Lobbyng posłów na rzecz województwa jest bardzo istotnym elementem naszego
rozwoju — nie ukrywa Stopa.
— My tymczasem nie umiemy współpracować. Nie potrafimy wspólnym głosem
krzyczeć
o przyznanie nam większej puli pieniędzy — stwierdza Perdeus. — Rzeszów
potrafi. Przykłady? Na rozbudowę lotniska w Jasionce przeznaczono 61 mln zł z
pieniędzy centralnych. Te pieniądze trzeba było wychodzić w Warszawie.
Na Lubelszczyźnie zamiast wspólnego frontu na rzecz powstania dużego lotniska
mamy walkę między samorządami o to, gdzie powinno być ono zlokalizowane.
Władze
Lublina stawiają na rozbudowę lotniska w Świdniku. Samorząd województwa
forsuje
tymczasem koncepcję budowy od podstaw lotniska w Niedźwiadzie.
Rzeszów skorzystał też na umowie „offsetowej”, czyli środkach, jakie
Amerykanie
zobowiązali się zainwestować w Polsce w związku z zakupem przez Polskę
samolotów F16. Z rzeszowską Wytwórnią Sprzętu Komunikacyjnego szeroką
współpracę rozpoczął koncern Lockhead Martin. — A to pociąga za sobą kolejne
inwestycje amerykańskie — stwierdza Stopa.

W Lublinie tymczasem największe inwestycje ostatnich lat są związane głównie
z
budową centrów handlowych. — To nienaturalna sytuacja — przyznaje Perdeus. —
Podobnie jak to, że największym inwestorem w Lublinie jest samo miasto.
Lublin
może rozwijać się tylko dzięki inwestorom zewnętrznym, za pieniądze z budżetu
miasta nie jesteśmy w stanie wybudować wszystkiego.
Zdaniem Perdeusa dominująca pozycja Lublina na wschodzie Polski, mimo niskich
notowań w rankingach, jest niezagrożona. — Jesteśmy największym miastem w tej
części kraju, nasz potencjał ludzki jest najsilniejszy — wyjaśnia Perdeus.
— Ale nie możecie czekać, aż manna spadnie z nieba — ostrzega Surażska. — Dla
mnie Lublin i jego słabe notowania są zagadką. Wydaje mi się, że miastu po
prostu brakuje wizji.

Artur Jurkowski


STATYSTYCZNIE

Gdzie żyje się najlepiej?

W ostatnim rankingu tygodnika „Polityka” (czerwiec 2004 r.) Lublin znalazł
się
na 25. miejscu
(905 punktów) wśród 66 badanych miast. Wyprzedziły nas zarówno Białystok (21.
miejsce – 939 punktów), jak i plasujący się w czołówce Rzeszów (7. miejsce –
1047 punktów). Pierwsze miejsce w rankingu zajął Sopot (1174 punkty), drugie –

Warszawa – 1158 punktów.
W badaniach uwzględniono kilkadziesiąt czynników decydujących o jakości życia
mieszkańców. M.in. stopa bezrobocia, średnie wynagrodzenie brutto, dochody
miasta czy liczba firm działających na terenie aglomeracji. Pod uwagę wzięto
też sytuację mieszkaniową, np. powierzchnię zajmowanych lokali, wyposażenie
techniczne oraz warunki życia w mieście: gęstość zaludnienia, sieci handlowe,
liczbę kin, bibliotek.


INWESTYCJE SAMORZĄDóW

W latach 2001-2003 najwięcej z dużych miast na wschodzie Polski inwestował
Rzeszów, w przeliczeniu na jednego mieszkańca wydatki wyniosły 248,76 zł.
Dało
to stolicy Podkarpacia 8. miejsce w kraju. Białystok był na pozycji 14. –
średnia wydatków 178,23 zł, Lublin uplasował się na miejscu 16. – 160,04 zł.
Najwięce
Obserwuj wątek
    • Gość: daro Galicja górą ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 20:16
      Galicja górą (ukłony dla pana Frączka) !
      Kłaniają się i procentują tradycje austro-węgierskiej administracji i
      galicyjskie tradycje społeczeństwa obywatelskiego.
      Oto i cała tajemnica sukcesu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka