Dodaj do ulubionych

wwóz żywności

11.10.05, 14:48
Przeszukałam forum, ale nie znalazłam..
Słyszałam, że wiele osób przywozi ze sobą zupki chińskie, by przeżyć pierwsze
dni. Ja myślałam, żeby zabrać jakąś kaszę, ryż, miód..

Nie mogę połapać się w ograniczeniach (na stronie ambasady jest jakiś link),
czego nie można a co można i w jakich ilościach wwozić do UK.
Z wcześniejszych wątków wynika, że można wwozić nawet wędline, więc z kaszą
nie powinno być chyba kłopotów?

Być może nie opłaca się, bo kasza w UK nie jest droższa od tej w PL i lepiej
zostawić miejsce na inne rzeczy.
Obserwuj wątek
    • ewmag Re: wwóz żywności 11.10.05, 15:02
      Zawsze jak ktos przyjezdza do nas z Polski skladamy 'zamowienie' na rozne
      rzeczy. Nie bylo problemow z przewozem. Ceny jedzenia sa wyzsze niz w PL i
      wszystkiego nie dostaniesz (np. kaszy gryczanej), wiec jesli bedziesz musiala
      czekac do pierwszej wyplaty, to wez ze soba zapas.
      • chihiro2 Re: wwóz żywności 11.10.05, 15:31
        Kasze gryczana mozna w Anglii dostac bez wiekszych problemow. Jest u mnie w
        okolicy sklep z artykulami rosyjskimi i polskimi i maja kasze gryczana kilku
        rosyjskich producentow. Smakuje bardzo dobrze.
    • ewika-uk Re: wwóz żywności 11.10.05, 15:07
      no to powiem tak..przepisy przepisami,a ludzie i tak swoje,z autopsji...wedlina
      ale hermetycznie zamknieta(jesli z bykiem to
      sory),sery,napoje,kasze,maki,miody,zupki,wszystko oprocz papierosow,zabiora i
      dostaje sie duza kare,poza tym jesli wystapi jakis problem to na granicy pol-
      niem,po prostu nas nie lubia i tyle;)w okresie swiatecznym sa czasami problemy
      w Dover,a to tylko dlatego ze ludzie przewoza duzo sloikow
      (bigos,tuszonka,pierogi itp)a oni tego nie toleruja,wiec zabieraja....ale to
      sporadyczne przypadki..takze generalnie mozna wszystko..no ale na wlasne
      ryzyko,napewno nie ukaraja tylko kaza wyrzucic(jak zlapia)pozdrawiam
    • fatemeh Re: wwóz żywności 11.10.05, 16:04
      Bliska mis osoba wziela sporo puszek, zupek itp na przetrwanie. Trasa lotnicza
      Krakow-Berlin-Newcastle: nie bylo zadnego sprawdzania... ale z samochodem sprawy
      maja sie pewnie inaczej.
      W druga (do Polski) strone wiozlam prawie kilo jagnieciny w bagazu podrecznym
      :)) i tez nie bylo problemow.
      • youmou Re: wwóz żywności 11.10.05, 18:27
        Zamierzam lecieć Kraków?/Katowice?/Warszawa?-Londyn.
        Pocieszające jest to, co piszecie, że raczej nie sprawdzają (tak zrozumiałam),
        ale chciałabym się orientować w swoich prawach
        Problem w tym, że nawet tych przepisów nie mogę w necie znaleźć..

        Nie chciałabym zacząć od kary.. Wolę te pieniądze na jedzenie przeznaczyć, a
        miejsce w walizce na rzeczy potrzebne.

        Czy kasza gryczana może wydać im się podejrzana?
        • natalia.brzeska Ale po co wozić żywność? 11.10.05, 18:39
          Po pierwsze - na jak długo jedziesz? Jeśli na krótko - to ok możesz sobie
          jedzenie przewozić.
          Jednak jeśli na dłużej - szkoda sobie walizkę napychać jedzeniem. W Ryanair
          można przewieźć tylko 15 kg + 10 kg w bagażu podręcznym. Wizz trochę lepiej bo
          20 kg + 10kg.

          Najpierw zważ swoją walizkę. Moja (pusta) waży 8 kg!!! Dlatego mam zwykłą torbę
          sportową, która waży 0.5 kg. Potem napchaj tam ciuchów, kosmetyków, jakieś
          dokumenty, buty i zobaczysz jak szybko zrobi Ci się 20kg. ZAWSZE (!!!) mam
          problem ze zmieszczeniem się w tych 20kg, nawet jeśli jadę na tydzień. (a biorę
          mało!!!) - sama torba z kosmetykami (szampony, balsamy itp) waży jakieś 4 kg.

          Szkoda by mi było wpakowywać tam jeszcze kilo ryżu, kilo kaszy i kilo jeszcze
          tam czego. Jedzenie w Anglii nie jest aż tak strasznie drogie. Torba ryżu to
          chyba jakieś 34p. Jest mnóstwo przecen (buy one get one free) i wtedy wychodzi
          nawet taniej niż w Polsce.

          Kasza gryczana jest i jęczmienna również.

          Jadąc na święta wiozłam pasztet domowej roboty, białą kiełbasę, keks, sernik
          mamuni. Na rębiechowie psy mnie obwąchały, więc wzieli mnie na
          małe "przesłuchanko" do małego pokoju, ale pytali się tylko o fajki (miałam w
          tym bagażu dwa kartony - nic nie zrobili) i czy brałam narkotyki. Sprawdzali
          jakimś urządzeniem dłonie i stwierdzili, że brałam. Powiedziałąm, że wziełam
          tabletke od bólu głowy. Ale chyba sobie jaja z tego wszystkiego robili, bo
          potem jeden powiedział, że zna mnie z uczelni (wiedział jak się nazywam i gdzie
          studiowałam).
          • izabelski Re: Ale po co wozić żywność? 11.10.05, 19:03
            naszym rekordem bylo 60 butelek piwa z Polski i 20 z niemiec w samochodzie :-)
            • agnieszkadydycz Re: Ale po co wozić żywność? 11.10.05, 21:41
              hejka
              a ja bym wziela wedliny, sosy,zupy, przyprawy, roslolki ale nie kasze bo tutaj
              moim zdaniem kupisz tanio ziemnieki ryz lub kasze i szkoda na to bagazu a
              zapas suchej kielbachy to jest cos:)
              my z ukochanym ostatnio wiezlismy ok 30 kilo jedzonka i nikt nas nie sprawdzal
              a lecielismy z Gdanska do Londynu:)
              pozdrowka
              • natalia.brzeska Re: Ale po co wozić żywność? 11.10.05, 21:45
                W gdańsku odprawia taki koleś z kruczoczarnymi włosami i przez długi okrez był
                dla mnie fajny, nie zwaracał uwagi na 8 kg nadbagaż. Jednak ostatnio mi kazał
                (i innym ludziom również) wypakować rzeczy, aby było 20kg :-(
          • youmou to co opłaca się przywieźć? 12.10.05, 02:33
            Natalia, dzięki za uwagi w sprawie pakowania..
            Ja zawsze chcę być przygotowana "na wszystko", więc jeśli jedzenie nie jest
            takie drogie to szkoda miejsca.. Chciałam mieć coś na pierwszy ogień.

            Wygląda na to, że przyjadę najpierw na 3 miesiące, a pozniej - juz z mężem :) -
            na dużo dłużej.

            W takim razie, co jest drogie, a jest przedmiotem codziennego użytku, co opłaca
            się przywieźć z PL. Powiem od razu, że nie piję i nie palę ;)
            Jeśli jest już taki wątek, to przepraszam.. Pamiętam tylko coś o kosmetykach,
            że jeśli nie ma się jakichś ukochanych polskich to można sobie zapasy darować...
            • natalia.brzeska Re: to co opłaca się przywieźć? 12.10.05, 08:17
              Sama zaczęłam wątek o rzeczach z apteki i mnóstwo tego nakupowałam i wiozłam -
              niepotrzebnie.
              Zresztą, teraz dochodzę do wniosku, że bardzo dużo rzeczy brałam NIEPOTRZEBNIE!
              Weź po prostu ciuchy, buty, ulubione kosmetyki (ale na 3 miesiące to nawet
              zapasów nie trzeba robić).
              To Ci powinno wystarczyć. Mówię poważnie, potem klnęłam, że to wszystko
              wzięłam...
        • fatemeh Re: wwóz żywności 12.10.05, 12:36
          Dopiero teraz trafilam na Twoj post: wiozlam kasze z Ukrainy do Anglii (kasze
          manne i jeczmienna, slowo!) bo jeszcze wowczas nie bylo (albo tez nie trafilam
          nan) watku na forum o skarbach ukrytych pod inna nazwa (zajrzyj koniecznie).
          Tez polecam przyprawy, sa tacy co obowiazkowo przywoza butelke maggi (czy jak
          sie to zwie - ja akurat nie uzywam), moze kilka goracych kubkow (zurek,
          pomidorowa) - chyba ze lubisz gotowac :)
          Poczatki sa zawsze trudne ze wzgledu na pieniadze; z poczatku wszystko moze
          wydawac sie tak okrutnie drogie. Potem, z kazda kolejna wyplata uzmyslawiasz
          sobie ze stac Cie na normalne funkcjonowanie i jeszcze mozesz troche pieniedzy
          odlozyc...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka