kopi_106
09.05.07, 09:47
Miał odmiennić jej los i … odmienił.
-Jestem Grec Bałtrotyn- powiedział - Jestem pełniącym obowiązki, pełniącego obowiązki szefa redakcji informacji, czyli krotko mówiąc jestem tu cholernie ważny. Chodźmy, przedstawię cię redakcji.
Po tych słowach, wprowadził ją do newsroomu i ogłosił:
- To jest Zuza Jakaśtam od dzisiaj będzie naszym nowym wyrobnikiem… i poszedł do swojej pakamery.
Zuza opuszczona przez swojego nowego mistrza i pozostawiona bez opieki na środku wielkiego jak hangar pokoju, nawet przez chwilę nie czuła się nieswojo, bo z każdej strony biła tu sympatia załogi i jakieś pozytywne wibracje, skłaniające do pracy. Zuza poczuła się jakby pracowała tu od lat i postanowiła pozyskać sobie nowych przyjaciół i …kącik do pracy.
Rozglądnęła się dokładniej. Na wszystkich biurkach stały 21 calowe monitory komputerowe. Dopiero później odkryła , że oprócz trzech z nich, reszta nie działała…
- To wynik przepracowania- wyjaśniła sympatyczna blondyna, uśmiechając się krzywo i pokazując na swój komputer.
- Mam nadzieję , że to samo dotyczy tu też ludzi- pomyślała wrednie Zuza –wtedy łatwiej się wybiję…
-Jestem Irmina Mołek- największa twarz Wiadomości- przedstawiła się blondyna.
-Milo mi poznać, hipnotyzowałaś mnie z telewizora – podlizała się Zuza, myśląc że z pewnością wykorzysta tę znajomość do swoich celów. Musiała tak zrobić , żeby rozpoznać przyczółki w walce o swoje, przecież musiała obłaskawić Irminę, bo zdawała sobie sprawę, że dobrze mieć po swojej stronie, przynajmniej teoretycznie kobietę , która w każdej chwili może zaatakować , jak kobra.
Nie wiedziała jednak, ze i Irmina myśli podobnie…, tyle tylko, że kobra potrzebowała niewolnika… cdn...
Pilot:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=62007825