Dodaj do ulubionych

Pamięci ofiar stanu wojennego

IP: 84.38.160.* 31.07.08, 02:33
I co z tej wystawy ma wywnioskować mały, załóżmy 10-letni przechodzień? Spyta
mamy, a kto to? Mama pewnie powie, że nie wie, tatuś niech ci synku wytłumaczy...
Tato zaś jako typowy obywatel Podkarpacia odpowie, to bohaterowie Solidarności
i naszego PiSu, który bardzo się zasłużył w walce o demokrację. Tato, ale to
chyba Solidarność walczyła z komunistami? Tak synu, ale Solidarność i PiS to
teraz jedno. No dobrze tato, a kto zamordował tych ludzi? Synu, to właśnie ci
komuniści, oni teraz mają swoją partię, SLD się nazywa. Ale tato, przecież
kilka dni temu ci komuniści i pisowcy głosowali razem by utrzymać weto
Prezydenta? Hmmmm, synku, widzisz jaka skomplikowana ta polityka, nawet tatuś
już nie wie na kogo zagłosuje w najbliższych wyborach...
Tyle, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Kresowiak Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.rzeszow.mm.pl 04.08.08, 09:57
      Księży katolickich masowo mordowali upowcy
      Zamordowani przez UPA
      ks. Franciszek Stańko 29 czerwca 1941 r., Równe (pracował w Tarnawce
      Piątkowej)
      ks. Marcin Kędzierski - 12 czerwca 1943 r., Jarocin
      ks. Michał Kucab - 9 lutego 1944 r., Zarzecze
      ks. Józef Chmurowicz - 19 lutego 1944 r., Lesko -więzienie
      ks. Albin Harnaś - 21 lutego 1944 r., Szutowa
      ks. Jan Mazur - 11 lipca 1944 r., Tarnawka
      ks. Józef Kopeć - 12 lipca 1944 Borowica
      ks. Marceli Zmora - 13 lipca 1944 r., Husaków

      Ks. Zuba - 16 lipca 1948 r., Wielowieś Józef
      Ks.Józef Janas. Llwów
      Ks. Józef Grzesiowski, uduszony Szeszorami proboszcz parafii Pustyń
      Ks.Władysław Biliński,
      Ks.Michał Duszeńko,
      Ks.Józef Grzesiowski,
      Ks.Władysław Klakla,
      Ks.Andrzej Kraśnicki,
      Ks.Bronisław Majka,
      Ks.Karol Procyk,
      Ks.Tadeusz Stroński,
      Ks. Stanisław Szkodziński,
      Ks.Antoni Wierzbowski
      Na przykład ks. Błażej Czuba został spalony wraz z 36 swoimi
      parafianami 6 kwietnia 1944 r. w kościele w Dołhej Wojniłowskiej,
      pow. Kałusz, woj. stanisławowskie. Księdza Stanisława
      Szczepankiewicza z matką, siostrą i bratem banderowcy zamordowali w
      wieczór wigilijny 24 grudnia 1944 r. na plebanii w Ihrowicy, pow.
      Tarnopol.
      Jak podaje ks. Józef Wołczański, w latach 1939-1945 ofiarami
      masowych mordów stało się w samej archidiecezji lwowskiej 35 księży.
      W grudniu 1943 r. na czele OUN-UPA stanął Roman Szuchewycz,
      absolwent Politechniki Lwowskiej, który kierował akcją ludobójstwa w
      Małopolsce Wschodniej. Wobec nasilającego się terroru arcybiskup
      metropolita lwowski ks. Bolesław Twardowski zwrócił się do
      metropolity greckokatolickiego Lwowa hr. Andrija Szeptyckiego o
      interwencję, by wierni jego Kościoła zaprzestali mordów Polaków,
      Metropolita Szeptycki, notabene wnuk Aleksandra Fredry, obwinił o
      mordowanie Polaków "bandy dezerterów, partyzantów bolszewickich, a
      także Żydów i członków polskich organizacji rewolucyjnych" (zob. ks.
      J. Wołczański, Korespondencja arcybiskupa Bolesława Twardowskiego z
      arcybiskupem Andrzejem Szeptyckim w latach 1943-1944. Przegląd
      Wschodni, t. 11, z. 2
      Dlaczego o nicch Rzeszowscy księża nie pamietają ?
      • Gość: pytanie Re: Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 20:18
        to ci oddali życie abysmy byli wolni
        jak z tej wolności korzystamy ?
      • dymek25 Re: Pamięci ofiar stanu wojennego 20.01.09, 09:57
        Ks. Marceli Zmora, wikary w Husakowie[proboszcz Szymon Dziedzic],
        w czsie I wojny światowej wysłał telegram do swych znajomych ze zdaniem"pomerła Ukraina", parafrazując "wszcze ne zmerła", skutkiem tego było aresztowanie [z chwilą wkroczenia Ukraińców]mego Dziadka, ówczesnego naczelnika poczty.
        Przed natychmiastowym rozstrzelaniem obroniły Go kobiety-Ukrainki,
        i dotrwał w więzieniu do wkroczenia legionistów.Do domu wrócił całkowicie siwy.
    • Gość: Jędrzejak Czy interwencja była możliwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 23:04
      myslpolska.org/?article=1009
      • Gość: anna Re: Czy interwencja była możliwa? IP: *.rzeszow.mm.pl 25.08.08, 23:21
        Internet daje pole do popisu takim wklejaczom linków. Sporo ludzi
        nie przeczyta wiele więcej,żeby wyrobić własne zdanie, bo na tak
        trudne tematy nie ma prostej odpowiedzi w artykule. Upraszczanie i
        manipulacja.
    • Gość: pytam Re: Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.krak.tke.pl 25.08.08, 23:25
      "Stan wojenny został wprowadzony 13 grudnia 1981 r. (...) a
      zniesiono go 22 lipca 1983 r". Tak podaje Wikipedia. Ja też to jakoś
      tak zapamiętałem. Jednak, przynajmniej w kilku przypadkach, daty
      śmierci na wywieszonych zdjęciach przekraczją ten przedział czasowy,
      a nawet oscylują w granicach roku 88-89. To dość dziwne chyba...?
      Troszkę to trąci naciągactwem...

      • Gość: anna Re: Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.rzeszow.mm.pl 25.08.08, 23:29
        No wiesz Pyjas to też nie stan wojenny , Popiełuszko też, ale to
        najbardziej zapamietane symbole ofiar PRL.
        • Gość: pytam Re: Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.krak.tke.pl 25.08.08, 23:32
          To może warto byłoby zweryfikować tytuł tej wystawy, np. na: "ofiary
          PRL-u" albo jakoś podobnie - inaczej trąci to lekkim zakłamywaniem
          historii...
          • Gość: anna Re: Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.rzeszow.mm.pl 25.08.08, 23:43
            Ale ofiarami stanu wojennego byli też ludzie , którym złamano życie
            właśnie w tym czasie. Więc stali się już ofiarami w ściśle przez
            Ciebie przytoczonym terminie już wtedy.Liczy sie tylko to,że ktoś
            umarł w tym ściśle przez Ciebie przytoczonym czasie? Czy że był
            trupem za życia, a wykończono go ostatecznie pózniej trochę?
            I takich ofiar PRL żyje sporo. Nie trzeba być trupem, żeby być
            ofiarą stanu wojennego...
            • Gość: pytam Re: Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.krak.tke.pl 26.08.08, 00:03
              Dla mnie liczy się precyzja. Jeżeli robi się TAKĄ wystawę to warto
              chyba o ta precyzję zadbać. A "podciąganie" pod ofiary stanu
              wojennego ludzi, którzy zmarli (często w niewyjaśnionych, czytaj - w
              nieudokumentowanych, okolicznościach) dobre parę lat później
              nazwałbym "naciąganiem" interpretacji do założonej z góry tezy.
              Czyli zakłamywaniem historii...

              Gość portalu: anna napisał(a):
              > ...Nie trzeba być trupem, żeby być
              > ofiarą stanu wojennego...
              Pewnie nie. Ale w takim przypadku ten zbiór fotografii powinien być
              nieco obszerniejszy. Jak już , to idźmy na całość...
              • Gość: anna Re: Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 00:13
                Tylko wiesz PRL kojarzy się wielu sentymentalnie (wczasy w Bułgarii,
                festiwale w Sopocie i takie tam) więc jest dysonans między
                połączeniem wyrazów: ofiara i PRL. Lepiej i bardziej nośnie brzmi
                stan wojenny. Ale i tak nie dla wszystkich...
                • Gość: pytam Re: Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.krak.tke.pl 26.08.08, 00:27
                  Sorry ale ta wystawa nie ma być nośna, ona ma być RZETELNA. Tzn. ja
                  chciałbym żeby taka była. Jak się uderza w takie klimaty to warto to
                  zrobić porządnie. Ale pewnie za wiele wymagam. W końcu i tak pewnie
                  mało kto przeczyta wszystkie te podpisy pod zdjęciami, zechce
                  zastanowić się nad tym "co tu nie gra?", a w pamięci zostanie mu sam
                  tytuł. To bawmy się tak dalej. Niech żyje nośność...
                  • Gość: anna Re: Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 00:38
                    Popiełuszko to też ofiara stanu wojennego i nikt z tym nie
                    dyskutuje, bo to dyskusja trywialna. Trzeba rozumieć mechanizmy
                    funkcjonowania PRL i czym był ten twór.
                    • Gość: anna Re: Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 00:43
                      I bardzo słusznie autorzy wystawy umieścili zdjęcia ofiar stanu
                      wojennego, którzy zginęli nawet po nim. Przydałby się film,
                      wystawa o ofiarach żyjących. Mam jeszcze nadzieję,że rozumiesz słowo
                      ofiara:)
                      • Gość: Grzegorz Re: Pamięci ofiar stanu wojennego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 01:03
                        Ofiar stanu wojennego było niewiele. Z całym szacunkiem dla zabitych.
                        Jaruzelski nie chciał zabijać.
                        • Gość: Tom "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: *.171.192.19.crowley.pl 26.08.08, 12:19
                          Co za głupole lęgną się w ty PRL-u bis. Jaruzelski chciał bronić
                          komunizmu i władzy PZPR bez względu na cenę chciał nawet ściągnąć do
                          pomocy sowietów (którzy jednak mu odmówili pomocy zbrojnej) - taka
                          jest prawda i są na to dokumenty w Moskwie (czyt."Proces
                          Moskiewski" - W. Bukowski).
                          • Gość: Grzegorz Re: "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 13:18
                            Ilu ludzi zabił Pinochet ?
                            Poczytaj, doktrynerze.
                            • Gość: anna Re: "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 13:50
                              Ciekawa licytacja to zestawienie, ale jednak komunizm na świecie nie
                              ma sobie równych jeśli chodzi o traktowanie życia jednostki jako coś
                              mało znaczącego. I niszczenie psychiki człowieka. Takich chorych,
                              zbrodniczych systemów mieliśmy sporo z faszyzmem na czele. Ale
                              trudno nie przyznać, że faszyzm wyciągnał z biedy wiekszosc regionów
                              Włoch. Historia i niestety wciaz współczesnośc pokazują, że komunizm
                              niszczy wszystko- umysły, gospodarkę... i nie umie zbudować niczego.
                              • Gość: Grzegorz Re: "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 14:04
                                pl.wikipedia.org/wiki/Augusto_Pinochet#Zwalczanie_opozycji

                                I nie obciążajcie Jaruzela zbrodniami Stalina czy Czerwonych Khmerów.
                                • Gość: anna Re: "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 15:15
                                  Nie obciążam choć... służył temu samemu systemowi. Jaki związek ma
                                  Jaruzelski, stan wojenny w Polsce z Pinochetem? W zwiazku z czym
                                  nawiązanie? Żeby wykazać, że Pinochet be, a Jaruzelski cacy.
                                  Dlaczego nie zestawisz Stalina, przy którym Jaruzelski też jest
                                  cacy i to nie podlega dyskusji.
                                  A moze takie zestawienie Pinochet -Stalin. No niestety przywódcy
                                  komunistyczni byli "wybitni" i są nie do pobicia. Pinochet nie
                                  załapałby sie nawet na medal srebrny w dręczeniu, niszczeniu
                                  milionów ludzi. Jednak bezapelacyjnie czołówka to przywódcy
                                  komunistyczni z towarzyszem Stalinem na czele.
                                  • Gość: Grzegorz Re: "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 15:53
                                    W stanie wojennym zginęło 56 osób (wg IPN).
                                    Zamach majowy: 379 zabitych (ówczesne dane oficjalne).
                                    • Gość: anna Re: "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: 89.230.65.* 26.08.08, 16:24
                                      Kolejne zaskakujące zestawienie .
                                      56 osób to jak na tak krótki czas stanu wojennego bardzo dużo,
                                      biorąc pod uwagę, że opozycja już internowana(uwięziona) siedziała.
                                      Tych 56 ludzi to często przypadkowe ofiary, mało zaangażowane w
                                      politykę.
                                      Wróćmy do "Twojego Pinocheta", dyktatura wojskowa dłuższa o wiele .
                                      Może teraz procentowo wyliczyć ofiary i porównasz...
                                      Poczytaj sobie jak łamano ludzi w PRL. Tych zwykłych, nie z
                                      pierwszych stron gazet. I perfidia tego systemu to przede wszystkim
                                      działania w "białych" rękawiczkach i wszechobecne donosicielstwo.
                                      Zresztą służby bezpieczeństwa, w których zatrudnionych było
                                      kilkadziesiat tysiacy funkcjonariuszy po coś były. Czy to w Polsce
                                      czy w NRD czy innych krajach bloku wschodniego. Dbając o dobry
                                      wizerunek w świecie, komunisci nigdy nie pozwalali sobie na
                                      zabijanie tych najważniejszych opozycjonistów, żeby nie wzbudzać
                                      podejrzeń. Perfidia opanowana do perfekcji.
                                      Znanych opozycjonistów tylko zamknięto w stanie wojennym, tysiące
                                      zwykłych ludzi gnębiono, a niektórzy z nich ginęli.
                                      • Gość: Grzegorz Re: "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 16:48
                                        Liczba ofiar za rządów Jaruzela, 1980-89: ok.100. Deprecjonujesz
                                        ofiary Pinocheta.
                                        • Gość: anna Re: "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 17:03
                                          Pinochet daleko, komunizm miałam blisko. Co prawda jako dziecko, ale
                                          widziałam cierpienia ludzi. Nie rozumiałam wtedy wielu rzeczy. Teraz
                                          widzę, że to chory system , którego ofiarami było i jest wielu
                                          Polaków. Ofiar zmarłych i ofiar żyjacych. Nie widzę powodu, by w tym
                                          wątku pisać o Pinochecie( wymowa Twojego porównania chyba jest
                                          taka: "ee co tam stan wojenny i jego ofiary, Pinochet to dopiero
                                          nazabijał").
                                          Nie wiem czy zrozumiesz, ale uderzyło mnie to, że ktoś pisze ze stan
                                          wojenny to od-do, a potem to juz nie są jego ofiary. Jakby słowo
                                          ofiara oznaczało tylko śmierć ciała. Człowiek to coś wiecej i
                                          komuniści świetnie to wiedzieli pozbawiając wolności, wyśmiewając
                                          duchowość. Sporo ludzi to ofiary stanu wojennego, a ofiary PRL to
                                          należy liczyć w milionach. "Jeśli wiesz co chcę powiedzieć" i jeśli
                                          zrozumiałeś.
                                          • Gość: pytam Re: "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: *.krak.tke.pl 26.08.08, 17:27
                                            Strasznie dużo filozofowania w dość prostym temacie. Sprawa wygląda
                                            tak. Od kilkunastu lat wmawia się wszystkim, że stan wojenny to
                                            najczarniejsza karta w historii kraju. Opowiada sie ileż to ofiar
                                            śmiertelnych pochłonął i jakiż to straszny zbrodniarz z
                                            Jaruzelskiego (według Kamińskich, Jurków, Wołków i im podobnych,
                                            gorszy od Pinocheta - stąd ich peregrynacja z Matką Boską do łóżka
                                            tegoż i stąd nazwisko Pinocheta w tym temacie).
                                            Jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że ofiar nie starcza na
                                            kilkanaście tablic pod kościołem i trzeba posiłkować się zgonami z
                                            dat znacznie wcześniejszych i późniejszych (a i tak śmierci części z
                                            wymienionych osób nie da się w sposób jednoznaczny
                                            przypisać "siepaczom" Jaruzelskiego).
                                            Ja oczekuję prezycji. Wiadomo kiedy stan wojenny się zaczął i kiedy
                                            zakończył. Jeżeli w tym czasie zginęli ludzie to jak najbardziej
                                            powinny ich zdjęcia znaleźć się na takiej wystawie. Jeżeli ich
                                            śmierć była wynikiem działań, policji, wojska służby bezpieczeństwa -
                                            takoż. Ale jeśli wywiesza się nam zdjęcia ludzi, którzy zginęli
                                            poza określonym przedziałem czasowym, a dodatkowo ich śmierci nie da
                                            sie przypisać działaniom ww służb to , moim zdaniem, jest to
                                            nadużycie. I tyle.
                                            A cała ta gadka o "ofiarach duchowych" to tylko czcze gadanie. Gdyby
                                            pójść tym tokiem myślenia to można urządzić jeszcze kilka innych
                                            wystaw:
                                            "Złamani duchowo reformami Balcerowicza"
                                            "Ofiary transformacji ustrojowej"
                                            "Zniszczeni dojściem sld do władzy"
                                            itp.itd.

                                            • Gość: anna Re: "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 17:33
                                              Gość portalu: pytam napisał(a):

                                              > Od kilkunastu lat wmawia się wszystkim, że stan wojenny to
                                              > najczarniejsza karta w historii kraju.

                                              Nie w historii kraju w ogóle tylko w najnowszej historii. I nikt z
                                              tym nie polemizuje. Nawet lewica:)
                                            • Gość: anna Re: "Jaruzelski nie chciał zabijać"? IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 17:45
                                              Gość portalu: pytam napisał(a):

                                              > pójść tym tokiem myślenia to można urządzić jeszcze kilka innych
                                              > wystaw:
                                              > "Złamani duchowo reformami Balcerowicza"
                                              > "Ofiary transformacji ustrojowej"


                                              Trywializacja jakiej się spodziewałam.
                                              Wyuczona bezradnośc nie porusza mnie tak bardzo(może dlatego,że
                                              komunizm mojej rodziny nie rozpieszczał jak niektórych) jak
                                              gnębienie człowieka za to tylko,że inaczej myśli. A komunizm poszedł
                                              krok dalej niż wszystkie inne chore ideologie, bo chciał narzucić
                                              nam, co mamy mysleć. Czyli nie wystarczyło się nie wychylać i robić
                                              swoje. Jak wrogów nie było to się ich szukało. I dużo pozostało z
                                              PRL mentalności.
                                              Cytując Grzegorza: "deprecjonujesz ofiary stanu wojennego"
                                              • Gość: scpt dobra wystawa IP: 84.38.160.* 26.08.08, 18:00
                                                wystawa dobra - chociaż obawiam się że nikogo niczego nie nauczy.
                                                bo "było-minęło".
                                                I ciekaw jest czy kiedyś doczekam się opracowań czy wystaw na temat ofiar
                                                polskiego udziału w okupacji Iraku czy Afganistanu - chociażby tych kobiet i
                                                dzieci rozwalonych wybuchami polskich pocisków moździerzowych.
                                                • Gość: anna Re: dobra wystawa IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 18:05
                                                  To może przy okazji o interwencji Polski w Czechosłowacji, żeby nie
                                                  było wybiórczo.
                                                  • Gość: anna Re: dobra wystawa IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 18:12
                                                    wyborcza.pl/1,75515,5611127,40__rocznica_interwencji_wojsk_Ukladu_Warszawskiego.html
                                                  • Gość: anna Re: dobra wystawa IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 18:21
                                                    I tak a propos licytacji Grzegorza. Ofiar stanu wojennego jeśli
                                                    przyjąc tylko 56 jest to strasznie dużo biorąc pod uwagę, że to byli
                                                    swoi oprawcy, a nie najezdzcy...Nadgorliwie wypełniali
                                                    swoje "obowiązki " broniąc władzy ludowej.
                                                    W czasie interwencji w Czechosłowacji były obce armie, czołgi i nie
                                                    swoi i ofiar porównywalnie do Polski ze stanu wojennego.
                                                    Myślisz,że kiedy byłaby interwencja Sowietów w Polsce to
                                                    strzelaliby do nas jak do kaczek? Naiwne myślenie obronców
                                                    Jaruzelskiego i stanu wojennego.
                                                  • Gość: Agnieszka Re: dobra wystawa IP: 83.27.102.* 26.08.08, 23:03
                                                    To co powiedzieć o nieodpowiedzialnych palantach, którzy wywołali
                                                    powstanie w W-wie ?

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_Woli
                                                  • Gość: ja Re: dobra wystawa IP: *.chello.pl 26.08.08, 23:37
                                                    nie wiesz?? to przecież zwycięstwo moralne!!
                                                  • Gość: Pieniążek Re: dobra wystawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 22:17
                                                    www.youtube.com/watch?v=8YVqKiZCkrk&feature=related
                                                  • Gość: anna Popiół i diament:) IP: *.rzeszow.mm.pl 27.08.08, 22:59
                                                    Scena piękna. Przez krytyków światowego kina zaliczana do
                                                    najlepszych filmowych scen jakie kiedykolwiek nakręcono. Poruszająca
                                                    w każdym miejscu świata;)
                                                  • Gość: anna Re: Popiół i diament:) IP: *.rzeszow.mm.pl 27.08.08, 23:07
                                                    I jeszcze:
                                                    pl.youtube.com/watch?v=fdDo-gDkCFo&feature=related
                                                  • Gość: wicek Re: Popiół i diament:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 07:11
                                                    jakie macie opinie o obozie w Berezie,czytalem ze panowal tam niesamowity rezim
                                                    itp. ?
                                                  • Gość: Filipiak 10 września 1930. Droga do Berezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:58
                                                    10 września 1930. Droga do Berezy
                                                  • Gość: Filipiak 10 września 1930. Droga do Berezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:59
                                                    wyborcza.pl/1,86176,3610544.html
                                                  • Gość: anna Re: 10 września 1930. Droga do Berezy IP: *.rzeszow.mm.pl 28.08.08, 19:47
                                                    Takich bolesnych kart w historii Polski jest wiele. Pogromy
                                                    żydowskie na przykład.
                                                    Ale jednak stan wojenny i PRL odcisnął piętno na całych pokoleniach
                                                    i to jest dramat. Piętno PRL jeszcze tkwi w ludziach.
                                                  • Gość: stary dziad a dla mnie... IP: 84.38.160.* 28.08.08, 21:09
                                                    pereel dla mnie to był piękny czas. szkoła , pierwsze przeciupciane dziewczyny,
                                                    studia ,bez problemu pierwsza praca i kolejne ...bez potrzeby przynależności do
                                                    pzpr. normalka. Pewno że były kolejki, martwy pieniądz, kartki, wszechwładza
                                                    partyjniaków - ale kto chciał to mógł mieć to w dypie i jakoś zyć.
                                                    ofiary stanu wojennego...były !! i za to ktoś powinien wisieć !! chociaż wsród
                                                    tych ofiar są i świrki którym serduszko nie wytrzymało bo przemówienie jaruzela
                                                    usłyszeli, ktoś tam popełnił samobuja, ktoś się nawąchał gazu... dla mnie kilka
                                                    spośród tych ofiar - to czyste naciąganie zdarzeń...
                                                    a pod tymi zdjęciami powinno się rozlać jeszcze kilka słoików keczupu żeby tak
                                                    bardziej krwawo i ofiarniej było :))
                                                  • Gość: anna Re: a dla mnie... IP: *.rzeszow.mm.pl 28.08.08, 21:33
                                                    No niekoniecznie można było mieć wszystko w dupie. Jak pracowało się
                                                    zamiatając ulicę to może owszem, ale w niektórych zawodach lojalność
                                                    wobec jedynie słusznej partii była wymagana i czujnie badana.
                                                    Dla mnie PRL to na szczescie wyrywkowe epizody. A ten czas mile
                                                    wspomina wielu, np. SB-ecy majacy po 5 tysiecy emetytury, ktorzy
                                                    gnebli, teraz korzystaja z wolnosci i dobrodziejstw kapitalizmu i
                                                    smieja sie w twarz innym. Jak wielu Polakow skazonych PRL, dla
                                                    ktorych kojarzy sie on milo- Abba w Studio 2, wczasy w Bugarii,
                                                    talon na malucha.
                                                  • Gość: Agnieszka Re: a dla mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 00:01
                                                    Nawet ubole chrzcili dzieci.
                                                    Nigdy nie zbudowano tylu kościołow, co za Gierka.
    • Gość: danz 13 grudnia 1981 roku, Czas Apokalipsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 08:46
      faxflash.salon24.pl/51707,index.html
    • Gość: Ika Re: Pamięci ofiar dnia dzisiejszego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 12:54

      Tej zimy tylko w Przemyślu zamarzło trzech bezdomnych.W innych miastach też jest ich nie mało.
      Czyje to są ofiary.Czy przypadkiem nie tych co tak patriotycznie wypowiadają się o innych ofiarach dla naszego pokolenia tych z historii.Jakoś nie widzimy własnej bezdudszności,która zabija o wiele więcej istnień ludzkich.Ci co zamarzli też nie umierali godnie jak przystało na człowieka.Mamy chyba więcej na sumieniu jako społeczeństwo współczesne.
      • Gość: Prześmiewca Re: Pamięci ofiar 1937r IP: *.gprs.plus.pl 21.01.09, 10:10
        Czy ja trafiłem na rzeszowskie forum?
        Mnożąc przykłady nie zapominajmy o strajkach chłopskich z 1937r,
        zwłaszcza że dotyczy to naszej ziemi,bilans około 600 ofiar
        zastrzelonych przez policję granatową.Te wydarzenia w naszym regionie
        pozostały w pamięci chłopów po 1945r.Może ktoś z historyków opracuje
        dokładnie ten temat.
        Czas walki, czas pracy co niektórzy wydłużyli czas walki.
        Marszałek w 1930r otworzył drogę swojakom na salony, stąd ta
        plejada premierów do roku 1935.Warto się zastanowić jaki to
        miało wpływ na kondycję gospodarcza kraju.
        Odsunięci tacy ludzie jak E.Kwiatkowski.Opóźniona rozbudowa przemysłu
        obronnego 1937r i.t.d.........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka