Dodaj do ulubionych

Gimnazjum ich nie przyjmie, choć mają same piątki

IP: *.cityconnect.pl 26.06.09, 14:23
Paranoja. Jak komuś nie poszedł egzamin- trudno. Oceny nie są miarodajne, w
niejednej szkole 4 znaczy więcej niż 5 w innej. No i wiadomo, że
uprzywilejowani są uczniowie o zdolnościach artystycznych- aby mieć 6 z
plastyki czy WF nie trzeba się wiele uczyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: kerty Przyjąc tych co mają nazwiska Einstein, Newton, IP: *.range86-133.btcentralplus.com 27.06.09, 10:43
      I bedzie git...
    • Gość: vp Gimnazjum ich nie przyjmie, choć mają same piątki IP: *.rzeszow.mm.pl 29.06.09, 18:27
      Odwracanie kota ogonem. Oczywiście, że bardziej miarodajne są oceny
      z egzaminu a nie ze świadectwa. Te same pytania, w tych samych
      warunkach dla wszystkich, oceniane według tych samych
      kryteriów. "Egzamin nie poszedł" - bez sensu, ciekawe jak odróżnić
      przypadkowe "niepójście" od niewiedzy wynikłej z niedouczenia.
      Nauczyciel X ze szkoły Y stawia szóstki za byle g..., nauczyciel A
      ze szkoły B za wiedzę bardzo dobrą stawia piątki - to dopiero
      niesprawiedliwość.
      Czyli jak chcesz się dostać do dobrej szkoły - zamieszkaj w "dobrym"
      rejonie. Ile kosztuje przyszycie cioci albo fikcyjny meldunek?
    • Gość: uczenica9gim Re: Gimnazjum ich nie przyjmie, choć mają same pi IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 29.10.09, 17:37
      Wbrew pozorom bardzo trudo mież 6 z plastyki i z wf bo nauczyciele są baaardzo
      wymagający, ale naprawde fajni :):)
    • Gość: Gość Gimnazjum ich nie przyjmie, choć mają same piątki IP: *.ostnet.pl 17.03.11, 15:40
      Średnia szkoła. To dyrektor robi wokół niej otoczkę. Mówi, że dzwoni do uczniów z rejonu:) Znam matkę, która przyniosła podanie dziecka ze świadectwem (jest z rejonu) i powiedział jej, żeby poszła do innego gimnazjum bo zaniży poziom w jego szkole. Dziecko miało średnią 4,6. Nauczyciele są tu bardzo przeciętni, a wyniki są tylko dlatego, że idą najlepsi - z najlepszych, z najbogatszych rodzin. Trudno w takim przypadku oczekiwać, że szkoła nie będzie miała osiągnięć - podobnie jak w katoliku. Co do zajęć poza lekcyjnych jest wiele szumu, ale tak naprawdę mało z nich dochodzi do skutku. Atmosfera w szkole jest napięta - liczne konflikty grona pedagogicznego z dyrekcją, nauczyciele ze strachu co innego mówią dyrektorowi a co innego rodzicom. Jest już wiele przypadków przeniesienia dzieci ( i to tych z najlepszymi ocenami) do innych szkół. Tam mogą liczyć na indywidualne podejście - w 9 wszyscy są traktowani sztampowo. Także kompetencje pedagog pozostawiają wiele do życzenia. Zamiast niwelować spory między uczniami jeszcze bardziej je zaognia.
      Rodzice - zastanówcie się nad posłaniem swoich pociech do tej mocno przereklamowanej szkoły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka