Mam 20 lat.Miesiączkuję od 13 roku życia.Wszystko niby jest ok,ale moje
piersi są tak małe,że w pierwszej połowie cyklu jestem praktycznie
płaska...Miałam nadzieję,że jeszcze urosną,ale zaczynam się bać,że chyba
nie

Słyszalam,że ich wielkość jest uwarunkowana genetycznie - i to martwi
mnie tym bardziej,bo moja mama ma miseczkę D,siostra też ma spory biust.Nie
rozumiem co jest nie tak -odżywiam się normalnie,prowadzę zdrowy tryb życia.
Nie wiem co mam robić - zwyczajnie się ich wstydzę,bo niektóre dziewczyny w 3
lub 4 kl.podstawówki są bardziej rozwinięte.Czy mogę liczyć na to,że jeszcze
urosną?Może iść do ginekologa?tylko o co go zapytać?Bardzo proszę o radę -
ten problem naprawdę spędza mi sen z powiek...(możecie pisać też na moje
gg:8542106