Gość: Obserwator
IP: 94.42.116.*
25.08.09, 12:27
Właśnie skończyłem śledzić jedną taką żebraczkę co od 7 rano na Piłsudskiego
na skrzyżowaniu żebrała z karteczką ,że niby na chleb. Ja naiwny dałem jej 2zł
(nie ważna kwota a sam fakt)... coś mnie tchnęło i gdy wracałem zaledwie pół
godziny temu poszedłem za nią . Kur..a bo inaczej tak się jej nazwać nie da
wsiadła do nowego Audi A6 , które przez parę godzin jej ``pracy`` stało na
parkingu koło Balcerka! I jak tutaj takim pomagać? Koniec z dobrocią dla
takich mętów. Prawdziwie biedny będzie miał tą godność i nie będzie prosił o
jałmużnę ! To samo się tyczy tych obleśnych cyganów ... narzucają sie , nie
dadzą odejsc człowiekowi , coś tam jęczą o grosiku i co? Calą zgraje tych
hu... widziałem w Almie , gdzie bynajmniej nie kupowali produktów pierwszej
potrzeby. Czy Macie podobne doświadczenia ? Czy pomagacie tym ``potrzebującym`` ?