Dodaj do ulubionych

:-((((((((

04.11.09, 08:09
byłam wczoraj u alergologa żeby doradził dobrał leki....nie wiedział,bo był
zaszokowany ilością alergenów.??pyta się co ja jem??on się mnie pyta??Ja
powinnam się pytać co jeść...powiedział ,ze mój układ imunologiczny rozwalony
jest i na wszystko reaguje alergicznie i na tym tyle potem przez 20minut
szukał leków w encyklopedi bo na typu zrtec itp ja ich nie toleruje i sam nie
wiedział....

własciwie to mnie rozwalił podejście poczułam masakrlanie zrezygnowana....
Obserwuj wątek
    • kamele-on Re: :-(((((((( 04.11.09, 10:22
      Witaj. Może udaj się do szpitala na badania? Jeśli reagujesz na wiele rzeczy źle to może faktycznie coś nie tak się dzieje? Czy przyjmujesz (przyjmowałaś) dużo leków?
    • lucyna_n Re: :-(((((((( 04.11.09, 10:27
      czyli choroba nieznana medycynie.
      • kamele-on Re: :-(((((((( 04.11.09, 10:40
        Autoagresja immunologiczna? Wiem, za dużo House'a
      • best.adriana Re: :-(((((((( 04.11.09, 10:41
        czy choroba nie znana? nie wiem sama....
        gdyby nie test alergiczny który miałam wykonany to on by mi nie uwierzył,że mam
        tak silną alergię na większość rzeczy i leków.... dobrze,że mam test ale co mi
        to daje....jak nie mogę dobrać leku...

        jesssu jestem rozwalona....czuję się zrezygnowana na maksa.... żyć się nie chce
        bo i po co....gdyby nie to,że mam rodzine stzreliłabym se w łeb....to dla mnie
        chyba jedyne wyjście...
    • loserka Re: :-(((((((( 04.11.09, 10:48
      > jest i na wszystko reaguje alergicznie i na tym tyle potem przez 20minut
      > szukał leków w encyklopedi bo na typu zrtec itp ja ich nie toleruje i sam nie
      > wiedział....

      i znalazł coś w końcu?
      a telfast kiedyś brałaś? ja co prawda nie pokarmowa tylko smarkająco-dusząca,
      ale cetyryzyny i loratadyny też już nie działają. telfast działa.
      • kamele-on Re: :-(((((((( 04.11.09, 10:50
        Ja bym radził jednak leczyć tę alergię za pomocą lekarza specjalisty bo wiem, że są popularne szczepionki odczulające i może by to coś dało? Spróbować warto. Ja mam wieczną alergię zatok na przykład.
      • best.adriana Re: :-(((((((( 04.11.09, 10:59
        przepisał mi Padme na uodpornienie i jakieś dwa leki ale on nie wie czy je
        produkują w ogóle i mam sprawdzić....

        wspominał o telfascie ale że biorę lek antydepresyjny nie wie czy można
        łąćzyć....a skąd ja mam mieć takie i info....

        Zapisałam się do profesora jakiegoś alergologii w warszawie...jak on mnie zleje
        i nic nie doradzi to sznur na szyję i żegnam
        • kamele-on Re: :-(((((((( 04.11.09, 11:23
          Na 100% zaproponuje terapię jakimiś środkami. Bądź dobrej mysli
    • best.adriana Re: :-(((((((( 09.11.09, 09:29
      a ja odstawiam leki....w dupie mam ich branie... to nic nie pomoże... problem
      tkwi gdzie indziej po co się truć....nie chce mi się z tym wszystkim walczyć....
      • kefirka.de Re: :-(((((((( 09.11.09, 10:03
        Nie walcz tylko się lecz, nie ma innego wyjścia jak zaakceptować chorobę. Idź do
        tego profesora skoro się zapisałaś.Odstawianie samemu leków jest ryzykowne,
        jakbym była obok to bym Cię kopnęła za to. Doskonale rozumiem Twój nastrój,
        jestem przy Tobie myślami.
        • lucyna_n Re: :-(((((((( 09.11.09, 11:16
          a może to jest taka alergia na tle psychicznym, coś jak IBS, albo choroba Crohna
          (nie jestem pewna pisowni), ktore zaostrzają swój przebieg pod wpływem stresu
          tak że czasem chory ląduje w szpitalu. Może gastrolog więcej by poradził, jakieś
          leki osłonowe, coś. Nie znam się na tym za bardzo ale może?
          • best.adriana Re: :-(((((((( 09.11.09, 12:56
            nie wezme leków bo nie ma sensu....mnie rozwala alergia przez nią mam depresje...

            Ja już nawet myślałam,że mam alergie na tle nerwowym,że se wymyślam serio....ale
            przecież mam testy robione alergiczne....więc nie udaje...

            problem w tym,że ja czuję,że się zaczynam poddawać...nie mam siły już na to....
            jestem kompletnie rozwalona...leków nie biorę dwa dni...
            • lucyna_n Re: :-(((((((( 09.11.09, 13:05
              alergia i choroby na tle nerwowym to nie wymyślanie, nie mówię o hipohondrii
              tylko o realnych dolegliwościach ktore mają swoje pierwotne źródło w psychice,
              czyli tzw choroby psychosomatyczne. Nawet astma się nasila w stresie, więc może
              ta alergia też ma właśnei takie pierwotne źródło.
            • kefirka.de Re: :-(((((((( 09.11.09, 16:33
              Dla uściślenia spytam na co leków nie bierzesz, na depresję czy alergię czy
              jedno i drugie? A drugie pytanie to ile masz lat? Sądząc po uporze takim co to
              na złość się sobie uszy odmraża to bym dala z 10.
              Zgadzam się z Lucyną, że nasilenie jednej choroby wpływa na zaostrzenie drugiej.
              Co chcesz osiągnąć nie biorąc leków kiedy jesteś w złym stanie?
              • best.adriana Re: :-(((((((( 09.11.09, 18:08
                to nie jest upór....ja po prostu trace nadzieje....

                Każdy mi gada ciesz się nie masz raka masz dwie nogi...ale to mnie w ogóle nie
                pociesza....wiem niektórzy mają gorzej...ale to też mnie nie pociesza....


                nie wiem co się nagle ze mną stało....miałam dobrze wychodziłam na prostą...na
                prawdę i nagle pękłam nie wiem czemu i nie mam siły na nic już....

                nie chce siedzieć stękać użalać się...no ale to robię...robie sobie krzywde....

                Ja wiem macie rację że ja mogę pogarszać sprawe powinnam wziąść się za siebie i
                dac kopa w dupe sobie...
                • lucyna_n Re: :-(((((((( 09.11.09, 18:29
                  nikt nikt tutaj nie każe ci się cieszyć że masz tak uporczywą alergię
                  nikt też nie mówi żebyś się wzięła w garść, ani że masz się cieszyć że nei masz raka
                  no i z tym dokopywaniem sobei to chyba trochę powinnaś wlaśnie odpuścić ,
                  nauczyć się leniuchować, odpoczywać, dawać sobei czas na relaks , dawać sobie
                  prawo do smutku, do popłakania, do wyżalenia się do rozklejenia się nad sobą, a
                  nie spinać się. Niepozwalanie sobie na te emocje to właśnei robienie sobie krzywdy.
                  Ufo kiedyś celnei napisał że w nerwicy jak w kaftanie im bardziej się człowiek
                  szarpie tym kaftan się bardziej zaciska.
                  Może spróbuj jakichś relaksacji, choćby tak popularna joga, pływanie,
                  streczing,może dzięki tym ćwiczeniom trochę odpoczniesz psychicznie i zlapiesz
                  oddech.
                  A jak się uspokoisz to może i objawy staną się mniej nasilone.
                  • best.adriana Re: :-(((((((( 09.11.09, 18:35
                    Ja nie mówię,że wy ale moi znajomi....że powinnam bogu dziękować....

                    Ale tak muszę się zdystansować....zrelaksować....Nie wiem może poszukam zajęć
                    jakiś Jogi albo aerobik...coś co mi pozwoli zdystansować się do tych spraw i
                    odpocząć....Wiem,że muszę zacząć działać....

                    Nie mogę dziś kopletnie zebrać myśli....
                    • lucyna_n Re: :-(((((((( 09.11.09, 19:38
                      naprawdę trzeba czasem mieć trochę zdrowego egoizmu i zadbać o siebie i postawić
                      się na czas jakiś jako pępek świata, zadbać o swój komfort psychiczny, relaks,
                      odpoczynek, inaczej prędzej czy później coś człowiekowi wysiada. Oderwanei się
                      od problemów czasem czyni cuda.
                      Znajomi nie rozumieją, nei są w stanie wczuć się w Twoją sytuację, gdyby to ich
                      dotyczyło nie byliby tacy zasadniczy i nie uważali że wystarczy wziąć się w
                      garść i nie skakaliby z radości że mają nogi i ręce.
                      To co człowieka osobiście dotyczy to go boli najbardziej. Jak sama o siebei nie
                      zadbasz to nikt inny też tego nie zrobi. Na znajomych trochę ogłuchnij, nie ma
                      innej rady.
                      • best.adriana Re: :-(((((((( 09.11.09, 19:45
                        no właśnie zdrowego egoizmu powinnam się nauczyć...A ja ciągle siedze i
                        wysłuchuje problemów innych....Ja zawsze muszę przyciągnąć kogoś z
                        problemami...Nawet ostatnio poznałam dziewczyne i zaś wysłuchuje problemów
                        innych...A ja nie dość,że mam swoje to całe życie słucham innych....chyba muszę
                        powiedzieć dość....Znaleźć znajomych pośmiać się wyluzować....właśnie tak
                        zrobię....matką teresą z kalkuty nie mam zamiaru być....nobla za to nie
                        dostane...no chyba,że zmienie nazwisko na Obama:-))))))

                        zjadłam czekoladę i mi lepiej:-)))

                        dziękuję za rady bardzo je cenie i szanuje;-))))))
                    • kefirka.de Re: :-(((((((( 09.11.09, 19:55
                      Adriana "muszę" "trzeba" jak i "obowiązek" to w sumie okropne dla depresiaków
                      słowa. Mi mądry człowiek podpowiedział,że nic nie muszę. Mogę chcieć, ale nie
                      musieć. Niby niuans ale mi trochę to "chcę" zmienia podejście do każdej sprawy.
                      A jak już nie da się "chcę" powiedzieć to odpuszczam.
    • best.adriana Re: :-(((((((( 10.11.09, 21:18
      A ja dziś byłam u tego profesora....w klinice...i rzekł mi,że muszę ponownie
      wykonać testy bo te które mam wydają mu się podejrzane i pic na wodę fotomontaż
      to raz dwa....on nie jest przekonany ,że to alergia mówi,że może zaburzenie
      metaboliczne albo na pewno problemy z układem pokarmowym coś mu nie pasi w mojej
      alergii....no ale pierwsze co zrobi podstawowe testy zaś na alergie
      pokarmową,żeby wykluczyć jeżeli wyjdzie,że jest poradzi se z nią a jak
      wyjdzie,że nie ma będzie szukał dalej....

      powiedział,że coś mu nie pasi w tym wszystkim....no nic zobacze co z tego wyniknie
      • lucyna_n Re: :-(((((((( 10.11.09, 21:40
        może chociaż zapisze Ci jakieś skuteczniejsze leki łagodzące objawy. Jak Ci się
        zwiększy komfort życia to może i psychicznie trochę staniesz na nogi i jakoś
        pójdzie do przodu, bo ja sobeie nie wyobrażam takich ograniczeń w diecie, męka
        po prostu.
        • kefirka.de Re: :-(((((((( 10.11.09, 23:36
          No i bardzo dobrze. Od razu po poście widać,że Ci się nastrój poprawił. Mojej
          córce dopiero w 16 roku życia zdiagnozowali chorobę wrodzoną.Od 3-ciego kazali
          robić tysiące badań, stawiali mylne diagnozy, przepisywali nietrafione
          lekarstwa. Leczyłam ją u zwykłych lekarzy i u sław a poprawy nie było. Kiedyś w
          CZD przyszła na zastępstwo inna lekarz. Spojrzała na nią, na badania i trafiła w
          dziesiątkę. Od tego czasu kłopoty z choróbskiem się skończyły.Czasem się
          przechodzi drogę przez mękę, ale jak mówi mądra księga "szukajcie a
          znajdziecie", nie mówi (chyba) jak długo trzeba szukać. Ja myślę, że do skutku.
          • best.adriana Re: :-(((((((( 11.11.09, 09:58
            Dokładnie droga do wylecznia bądź diagnozy jest długa.....czasami to męka....i
            stąd załamanie moje chwilowe....ale trzeba dalej iść do przodu nie ogladając się
            za siebie....do celu....

            Profesor mi powiedział,że w ogóle moja rekoma alergia wygląda dla niego dziwnie
            i reakcja....bo ponoć powinnam reagować inaczej... i takie reakcje mają małe
            dzieci...nie wiem...w każdym bądź razie mam zrobić testy....kasa zaś
            pójdzie...ale jakoś trza...

            Powiedział,że jeśli to wyjdzie alergia to on się tym zajmie...a jeśli nie
            wyjdzie nic...będzie szukał dalej...bo on powiedział,że nie jest przekonany do
            tego wszystkiego... i dziwnie mu to wygląda...

            Jeny chyba tu zaczne pisac pamiętnik:-)))))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka