Dodaj do ulubionych

nasze używki

10.11.10, 11:57
tak sie zastanawiam, ilu z nas siega po nie w chwilach czarnego nastroju? bo ja owszem, po alkohol, chociaz nie powinnam. I na moment mnie odpręża, chociaż nie daje kopa życiowego. I chociaż wiem że w pewnej perspektywie wcale sobie nie pomagam, to troszke popijam. Ale nie zauważyłam, żeby pogłębiał depresję, daje chwilową ulgę. Papierosów nie palę, kawę owszem i dużo. I czekoladę, w ilościach każdych, jakie aktualnie są w zasięgu. Więc 40 dkh czekoladek malaga to dla mnie pikuś ;-). A Wy co sobie używacie? :)
Obserwuj wątek
    • azurana Re: nasze używki 10.11.10, 13:04
      W chwilach czarnego nastroju to mi się nie chce po nic sięgać. Sen jest wtedy moją używką. No i kawa, zaraz pójdę sobie zaparzyć :)
      Z alkoholem jestem ostrożna, myślę że mogłoby być źle.
      Kiedy jest mi lepiej dodatkowo poprawiam sobie samopoczucie jedzeniem. Do niedawna mogłam to robić bezkarnie. Teraz muszę i z tym uważać :( Na szczęście nie przepadam za słodyczami, za to niewykluczone że jestem uzależniona od żółtego sera ;)
      • lucyna_n Re: nasze używki 10.11.10, 13:30
        nielubienie słodyczy to musi być jakieś wyparcie, albo uraz z dzieciństwa
        ja w takie cuda nie wierzę
        jeśli chodzi o używki to zdaje się że pozostało tylko forum, a ostatnio też sen, chyba dla rownowagi dla 10 lat bezsenności śpię po 12 godzin i sprawia mi to przyjemność.
        • azurana Re: nasze używki 10.11.10, 14:05
          lucyna_n napisała:

          > nielubienie słodyczy to musi być jakieś wyparcie, albo uraz z dzieciństwa

          :D To nie jest tak, że mnie odrzuca. Po prostu rzadko przychodzą mi na myśl, kiedy się zastanawiam na co mam ochotę. Są neutralne.

          > jeśli chodzi o używki to zdaje się że pozostało tylko forum, a ostatnio też sen
          > , chyba dla rownowagi dla 10 lat bezsenności śpię po 12 godzin i sprawia mi to
          > przyjemność.

          No tak, zapomniałam o internecie. Duże ilości filmów.
          Bezsenność musi być straszna. Uwielbiam spać, od zawsze. Gdybym jeszcze i to straciła byłoby dramatycznie.
          • kara.mija Re: nasze używki 11.11.10, 11:01
            spanie, slodycze, internet, alkohol ale raczej w malych ilosciach ... czyli dosc przecietnie
            • szaromalowanie Re: nasze używki 11.11.10, 16:05
              internet? używka?
              zabijanie czasu. substytut tv
              i to kiepski, bo się zacina

              one and only prawdziwa używka - alkohol
              lepiej się śpi
              bez budzenia o 3

              ostatnio zbierałam taką panią z chodnika
              jak się człowiek za bardzo przyzwyczai, może być kiepsko

              ale które kiepsko przestrasza wystarczająco
              przed czynieniem swego życia odrobinę mniej smutnym?
    • 36.a Re: nasze używki 12.11.10, 12:05
      czekolada, ograniczam
      kawa, kawa, jeszcze raz kawa, nigdy rozpuszczalna, nigdy po turecku
    • kefirka.de Re: nasze używki 12.11.10, 19:43
      Ciasto. Zjem na raz tyle ile mi się zmieści, a nawet ciut więcej. Dlatego cukiernie najczęściej omijam szerokim łukiem. Odkąd pogorszyła mi się przemiana materii, przestałam też piec. No chyba, że Święta są. Wtedy piekę i jem na na całego, bez poczucia winy.
      Internet: niedobrze bo zajmuje masę czasu i dobrze bo ratuje przed objawami depresji i pomaga znaleźć potrzebne informacje.
      Papierosy. Fujjj, samo niedobre. Prawdziwe fatalne uzależnienie.
      • monte_we_mgle Re: nasze używki 12.11.10, 20:07
        Fajki - jakie tam fuuuj, bardzo lubię, kawa z expresu, alkohol rzadko, placki kartoflane z kefirem, zdarza mi się smażyć codziennie, kanapki z Subwaya - zawsze, gdy jestem w centrum.
        • kara.mija Dzisiaj 13.11.10, 23:13
          Wódka cytrynowa lubelska z sokiem z limonki - mniam .... ponoć słaba ale mnie kopie
          • czubata Re: Dzisiaj 15.11.10, 13:16
            Chyba wyrosłam z alkoholu.Rzadko kiedy mam ochotę się napić zwykłego piwa,i w ogóle nie mam ochoty się upijać,bo dzień następny jest wtedy zazwyczaj bardzo zły i depresyjny,takie wyciągnęłam wnioski. Lubię jeść i się obżerać,jednak nie lubię tyć.Uwielbiam słodycze i nigdy sobie nie żałowałam,teraz już muszę bo przeszłam od dzisiaj właśnie na dietę,zjadłam więc pyszną sałatkę ze wszystkiego i gotuję teraz leczo,z kiełbaską w prawdzie,ale to nie to samo co kopiec kopytek z sosem czy schabowy z kartoflami.Używam sobie relaksu,to jest moja używka od dłuższego czasu.Fajna używka.:)
    • topshopxx Re: nasze używki 28.11.10, 18:32
      mdpv
      meph
      benzos
      mdma
      nikotyna
      kofeina
      ssri
      porno

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka