azurana
22.12.10, 18:57
do grupy rozwoju osobowości. Rozważałam między tym a fitness klubem, coby się trochę "rozruszać" społecznie. Poszłam na konsultację z psychologiem, żeby mnie przypisał do odpowiedniego zbioru. Zadał mi kilka pytań i... kompletnie się rozkleiłam, ryczałam jak głupia. Dopiero wtedy dotarło do mnie, że to pierwsze silniejsze emocje od kliku miesięcy. Znowu przegapiłam pierwsze symptomy i płynnie przeszłam do fazy otępienia. Naprawdę nie wiedziałam, aż do tamtej chwili, kiedy puściła jakaś tama. A przecież to już któryś raz... Znowu leki.
No i bliska osoba potrzebuje mojej pomocy. Nie wiem czy dam radę i czuję się jak pasożyt, który tylko bierze, a jak kto inny jest w życiowym kryzysie, to ja oczywiście znowu w rozsypce. Maruduuu.
Wesołych Świąt, tak w ogóle, koledzy i koleżanki w chorobie. Choć "Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku" brzmi dla mnie w tej chwili jak szyderstwo to jednak życzę Wam (i sobie) jak najlepiej :)