olga_w_ogrodzie
24.08.11, 10:40
znam ludzi, którzy nigdy nie odczuwają przeogromnej radości i nie śmieją się szczerze,
aż do spotkania z rozpukiem.
nie wpadają też w przeogromny smutek, rozpacz i nie płaczą do rozrywania.
im to nie przeszkadza.
trudno tęsknić za przeogromnymi radościami, skoro się ich nie zna.
ale innym jest czasem dziwnie przy nich.