Dodaj do ulubionych

Seks jesienny

21.09.12, 07:27
się okazuje, że w mieście, np. wróbelki obojga rodzajów jesienią chętnie się zalecają do siebie, budują gniazda, ale nie po to, by mieć pisklątka, lecz, by mieć miłe miejsca, gdzie mogą się zimą przytulić, by było im cieplej.
podobnie w lasach, borach, puszczach - im głębiej w las, tym częściej można raniutko usłyszeć puszczyki, sówki, jarząbki i inne ptaki nawołujące się tkliwie i czule, miziające, budujące gniazda.
nie o dzieci idzie, ale o stworzenie sobie zimą klimatu do ciepłych przytulanek.

sobie pomyślałam, że to może być jakiś pomysł dla tych, którzy się lękają chłodu i sezonu jesienno-zimowego : należy uwić gniazdo z ciepłych koców, tulić się i szczebiotać, no i będzie good.
się przetrwa.
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: Seks jesienny 21.09.12, 07:28
      przy okazji - nie wiedziałam, że gawrony to monogamiści.
      hm.
      inaczej, niż ludzi większość.
      • olga_w_ogrodzie Re: Seks jesienny 21.09.12, 07:48
        i jeszcze a propos ptaków - Fundacja Viva!, Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot,
        Ptaki Polskie,
        proponują skreślenie dzikich ptaków z listy zwierząt łownych argumentując :

        Apelujemy o skreślenie dzikich ptaków z listy zwierząt łownych.

        1. Dzikie ptaki nie powodują liczących się szkód w uprawach rolnych.

        2. Ptaki mają naturalnych drapieżników we wszyskich stadiach życia.

        3. Mięso pozyskiwane z dzikich ptaków nie ma znaczenia ekonomicznego.

        4. W wyniku polowań na ptaki łowne zabijane są także gatunki chronione.

        5. Podczas polowań na ptaki następuje wprowadzenie do środowiska dużych ilości ołowiu (szacunki wskazują na 300 000 kg
        rocznie), który kumuluje się przez lata, stanowiąc zagrożenie ołowicą, zarówno dla człowieka, jak i dzikich zwierząt, w tym
        gatunków chronionych.

        Na obszarach, gdzie strzela się do ptaków, takich jak ostoje ptaków, obszary Natura2000, czy otuliny Parków Narodowych,
        polowania te niweczą skutki działań ochronnych, w tym kosztownych zabiegów ochrony czynnej, a do środowiska wprowadzany
        jest w ilościach niekontrolowanych toksyczny ołów.

        Jest to sprzeczne z zasadami zrównoważonego rozwoju (art. 5 Konstytucji) i sprawiedliwości społecznej (art. 2), oraz z
        obowiązkiem władz publicznych ochrony środowiska (art. 74 Konstytucji), obowiązkiem ponoszenia odpowiedzialności za
        spowodowane pogorszenie stanu środowiska (art. 86) i obowiązkiem władz publicznych zapobiegania negatywnym dla zdrowia
        skutkom degradacji środowiska (art. 68).

        www.petycje.pl/petycja/8907/niech_%C5%BByjs!_petycja_za_skrezleniem_dzikich_ptakow_z_listy_zwierzst_lownych.html
    • nihilyst Re: Seks jesienny 21.09.12, 08:36
      wreszcie wątek, z którym mogę się w pełni zidentyfikować
      nie ma jak to wejść na drzewo, niekoniecznie w towarzystwie
      ale jesienny las i perspektywa boreliozy kuszą
      • nihilyst Re: Seks jesienny 21.09.12, 19:11
        pewno wspominałam, ale jeszcze raz: nienawidzę papierów
        nienawidzę odpowiedzialności. nienawidzę musieć, nienawidzę gdy ktoś na mnie polega

        więc przychodzę sobie do domu, po kolejnym nadwymiarowym tygodniu
        z pracy, w której gówno mogę i za nic nie odpowiadam, ale w razie omyłki - rozszarpią.
        więc przychodzę, żeby się zalać gapiąc się w sufit, a tu - prokuratura (jaka prokuratura?), sądy, wypowiadanie umów, wzywanie policji, negocjacje w sprawie trudnej i po trzykroć śliskiej.

        kiedy ludzie pojmą, że a) nie jestem prawnikiem (i nie poradzę, gdy komornik ściga znowu, znowu i znowu, albo ktoś się rozwodzi, albo dostał złośliwy mandat, albo trzeba odzyskać długi - Iwanem z łomem też nie jestem); b) nie wiem, gdzie rozdają kasę na dzikie pomysły (przedszkole, kawiarnio-czytelnia, portal ezo, działka tuż za granicą wsi); c) nie obchodzi mnie; d) jak mnie obchodzi, to mi się nie chce; e) jak mi się chce, to szybko mi się odechciewa

        ja mam proste potrzeby
        i niewygórowane
        i nie redaguję testamentów
        i umów najmu
        i nie wiem gdzie dają pracę

        ja lubię głupoty
        i spokój
        • nihilyst Re: Seks jesienny 21.09.12, 19:35
          w złą pożaliłam się godzinę - awantura i heca, i hucpa
          i młodzi robotnicy w pomarańczowych drelichach (oto postęp)
          i krzyki i chore emocje
          i młody arogancki chłopak, który myśli, że pozwolę mu ustawiać swoją matkę
          nawet kiedy ta się wścieka bez sensu

          kurwa. ja wstaję o szóstej
          i bardzo mnie to boli. codziennie.
          • nihilyst Re: Seks jesienny 21.09.12, 19:38
            zabijam przez pluszowego misia
            a oni ordynarnie krzyczą

            nie mój świat
            w moim nie ma ludzi
            bo ludzie to debile, a w najlepszym razie dranie
            • nihilyst Re: Seks jesienny 21.09.12, 19:43
              chyba jednak pójdę po to piwo.
              cysternę. na płozach.

              www.youtube.com/watch?v=RkZC7sqImaM
              a najlepsze jest to, że jednak chyba będę musiała wdepnąć w ten burdel
              bo inaczej oni wszyscy się pozabijają. dorośli, psia mać.
            • olga_w_ogrodzie Re: Seks jesienny 21.09.12, 19:58
              nihilyst napisała:

              > bo ludzie to debile, a w najlepszym razie dranie

              tako rzecze tylko gniew Twój.
              sama mnie kiedyś poprawiałaś, gdy powiedziałam, że ludzie, a nie, że ich zachowania.
              • nihilyst Re: Seks jesienny 21.09.12, 20:36
                gniew nie dziś
                i wtedy musiałam się czepiać
        • olga_w_ogrodzie Re: Seks jesienny 21.09.12, 19:53
          przypomniało mi się paru lekarzy z rodziny.
          chyba oni mają podobnie, jak Ty.
          tylko łatwiej znosili i, jak mniemam, znoszą nadal nachalne nagabywanie w każdej sytuacji,
          czasem zupełnie nieodpowiedniej.
          • nihilyst Re: Seks jesienny 21.09.12, 20:32
            różnica między nimi, a mną jest taka
            że oni pewno mają wiedzę
            ja tymczasem na drugim roku studiów postanowiłam kręcić filmy
            tylko do tej pory jakoś się za to nie zabrałam
            za to ostatecznie wzięłam rozbrat z kształceniem
    • czubata Re: Seks jesienny 21.09.12, 18:55
      Natomiast doszły do mnie słuchy że przyczyną wszystkich złych nastrojów jest seks, nie ważne w jakich celach stosowany, czy dla uwicia przytulnego gniazda do przetrwania, czy dla posiadania potomstwa, podobno seks jest sprawcą tego że jesień bywa okrutna . Sprawdzam więc tezę ;)
      • olga_w_ogrodzie Re: Seks jesienny 21.09.12, 20:06
        to ja nie mam takich przecieków, że seks sprawia, iż jesień okrutna oraz, że nastroje złe powoduje.
        w "Blaszanym bębenku", to, gdy się Agnes Matzerath wkurzyła na męża ten poprosił wieloletniego kochanka Agnes, by z nią porozmawiał.
        no i Broński grany przez Daniela Olbrychskiego poszedł do pokoju za wkurzoną Agnieszką i z nią porozmawiał, hm...., podspódnicowo nazwijmy to.
        gdy wyszła z pokoju była już całkiem rozluźniona i grzecznie jadła te okropne węgorze.
        • czubata Re: Seks jesienny 21.09.12, 20:45
          Źródła tej wiedzy nie podam dopóki sobie nie przypomnę skąd czerpałam, ale podobno leki przeciwdepresyjne dlatego są skuteczne bo eliminują popęd płciowy. Że leki upośledzają tą sferę życia- prawda.
          Reszta się okaże czy to jest cała prawda, pół prawda czy g...no prawda.

          Co mi się pomyślało. Stosunek seksualny i stan zakochania, powodują uczucia w stylu hipomaniakalnym. Regularne używanie i przebywanie w takim stanie niechybnie prowadzi do spadku nastroju,jak po każdej hipo ;)
    • al-szamanka Re: Seks jesienny 23.09.12, 21:02
      olga_w_ogrodzie napisała:

      > się okazuje, że w mieście, np. wróbelki obojga rodzajów jesienią chętnie się za
      > lecają do siebie, budują gniazda, ale nie po to, by mieć pisklątka, lecz, by mi
      > eć miłe miejsca, gdzie mogą się zimą przytulić, by było im cieplej.
      > podobnie w lasach, borach, puszczach - im głębiej w las, tym częściej można ran
      > iutko usłyszeć puszczyki, sówki, jarząbki i inne ptaki nawołujące się tkliwie i
      > czule, miziające, budujące gniazda.
      > nie o dzieci idzie, ale o stworzenie sobie zimą klimatu do ciepłych przytulanek


      Właśnie to przeczytałam, nie wiedziałam....piękne :D
      Już widzę te nastroszone pierzaste kulki, poprzytulane i kpiąco spoglądające na mrozy...bo co im tam mróz, gdy one w ciepłym gniazdku :D
      • olga_w_ogrodzie Re: Seks jesienny 23.09.12, 21:09
        no.
        mnie się też bardzo spodobały te informacje.
        a usłyszałam je w Trójce radiowej - jakiś ptasi specjalista o tym ładnie opowiadał.
        • al-szamanka Re: Seks jesienny 23.09.12, 21:33
          Ha, aż się zachciewa własne gniazdko wić i ciepłości w nim zażywać :D:D:D
          • nihilyst Re: Seks jesienny 23.09.12, 21:39
            tiu, tiu
            • al-szamanka Re: Seks jesienny 23.09.12, 21:56
              ćwirli, ćwir
              • nihilyst Re: Seks jesienny 23.09.12, 22:03
                tak właśnie, mniej więcej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka