gibr
23.09.16, 17:07
to niemała sprawa.
W jednym sklepie pracuje kilka pań na zmiane. Jedna jest zywiołowa kontaktowa ale tez agresywna, ona sie nie hamuje. Druga jest cicha, neurotyczna. Trzecia to zjawisko samo w sobie.
Jak jest pierwsza jest tlok. Zapomniałem dodać, że ma spore walory. Biologia ja obdarzyła mimo dosc krepej budowy bardzo kobiecymi kształtami. Bardzo.
Jak jest druga jest pusciej. Drazni tym swoim neurotyzmem. Ale jest grzeczna.
Trzecia zas ma wszelkie cechy zeby byc antysprzedawczynia. Ma głos straszny i mówi tak jakby była przygłucha. Jest nachalna w reklamie. Stara być sie grzeczna ale jest cala tak odklejona od swojego ciała, że sie modlisz zeby nie mowila dziekuje bo dostajesz dreszczy ze strachu. Ona co zrobi, jakis ruch, odezwie sie, zacznie rozmowe to odstrasza. Jakby była jakimś robotem wytresowanym i na innych tą tresure przenosi. I czasem odnosze wrazenie ze asertywnosc cwiczy na klientach. U niej sa pustki.