136ty
27.11.17, 11:52
Czasem czytam grafiki z madrymi myslami.
Byle tylko nie byly to produkcje gimbazy ktore objasnia jak zyc. Te sa glupie.
Sa tez naiwne, ale te mi nie przeszkadzaja.
Nastepnie sa te madre.
I tak czytam te madre, serce rosnie.... i zawsze pojawi sie w lancuszku jakas jedna sprytna klamliwa i wtedy przestaje czytac.
Madre mysli uswiadamiaja wolnosc. Sprytne zaczynaja od nowa udawadniac jak dobrze byc frajerem w spoleczenstwie
Jedyne co w zyciu trzeba sobie uswiadomic to wolnosc i wlasna jednostkowosc. Reszta jest przypadkiem. Reszte nalezy robic tylko bo sie chce nigdy bo to madre.