dotera
13.05.21, 15:09
m.youtube.com/watch?v=3V5ftEeTV0M
Kiedys synchronie mnie zalewaly. Czułem się ze w jakimś magicznym świecie żyje. Ale nie miałem nic z tymi liczbami. Miałem za to poczucie dostawania info od wszechświata. To się skończyło chyba w zeszłym roku wraz z covidem. Przed nim dzien , a mialem covida na samym poczatku, miałem maksymalnie silna synchronie o spełnianiu marzeń. To mi pozwoliło uznać ze będzie dobrze.
Teraz nie mam synchroni wcale jak kiedyś. Ale za to od iluś miesięcy non stop widzę liczby. Kiedyś nigdy nie miałem tych liczb.
Ja myślę że wcześniej miałem gratisy od świata. Ale nic nie ma za darmo. I teraz godziny mi pokazują ze juz czas na to zapracowac,