koza560
05.02.09, 01:30
Czy można znienawidzieć wszystko jesnocześnie pragnąc zbawienia
świata?Czy można chcieć unicestwienia wszystkiego jednocześnie
wielbiąc piękno stworzenia?....czym się stanę...?ostoją dla Julii
której nie było mi jeszcze dane ujrzeć?.....czy może kolejnym Bundym
czy Fishem...kochać czy dać upust furii...?tworzyć czy niszczyć....?
......cokolwiek....byle nie to........