Dodaj do ulubionych

witam i o zdrowie pytam:-)

03.11.06, 18:49
Na tym forum jestem nowa osobą ale zamierzam to zmienić. Moje wynurzenia są
na www.sluzbazdrowia.com.pl/forum/viewforum.php?f=14 login:ewcia.
Traktuję to jako rodzaj pamietnika, ponadto uważam ze komuś moze sie to
przydać.Tam jednak nic sie prawie nie dzieje, głucha cisza. Szkoda. Szukam
wciąż nowych informacji. Leczę się dopiero 2 m-c ale choruję minimum 11 lat
ale moze nawet i wiecej. Aktualnie interesuje mnie informacja,ile czasu mogę
mieć tzw. herxa. Biorac pod uwage okres mojej choroby może to byc długo. Czy
ktoś z was już przez to przeszedł? No i jak wyglada wasza praca zawodowa? Ja
juz wymiękam i nie umiem na dzień dzisiejszy leczyc sie i pracować.
Przy okazji serdeczne pozdrowienia dla autora tematu: kupię narty i buty nr.
42, hehehe. Dużo śmiechu, optymizmu, to bardzo dobrze. ja tez sie tak staram
ale nie zawsze wychodzi.
Podrawiam wszystkich serdecznie
Obserwuj wątek
    • szympek88 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 09:41
      Jeśli masz około 11-letnią borelioze, to Twoje leczenie powinno trwac dosyc
      długo coś około 2-2,5 roku antybiotykami (może dłużej). Najlepiej leczyc sie
      cyklami 4 miesiecznymi, po kazdym takim cyklu zmiana antybiotyku. w ten sposób
      bakteria raczej nie wytworzy na niego odporności. Jesli sie leczysz i masz
      silnego herxa to lepiej zostan w domu.

      Przez herxa na tym forum przechodziła większość osób i dobrze wiemy jak on
      wygląda. Jednak herx to bardzo dobry objaw, znaczy, że leczenie działa. Zestaw
      abx który bierzesz obecnie (doxy + metro) jest dobry ale pamietaj o diecie i
      srodkach przeciwgrzybiczych bo to jest naprawde ważne!!!! Matronidazol bierze
      sie pulsami albo okresowo, ale nie ciągle bo zbyt duże ryzyko powikłań. Metro
      jest jednym z najgorszych abx pod względem grzybicy. Lepiej zapobiegac niz
      potem włączać kolejny abx na grzybice.

      Jeśli najbardziej dokuczają Ci objawy neurologiczne to np. po 4 miesiecznym
      braniu doxy i metro mozesz sie zastanowic np. nad debycylinką z jakimiś tam
      jeszcze dodatkami (inne abx). Podobno świetnie działa na układ nerwowy i moze
      pozwoli Ci wrócic do pracy (o ile pracujesz umysłowosmile ). Pozdrawiam
      • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 10:59
        Dzięki. To długo. Narazie to jest 2 m-c. Co m-c inny antybiotyk. Pracuję
        umysłowo i troszkę to wymaga koncentracji. Przy stałych bólach głowy,
        zaburzeniach widzenia i ogólnym rozbiciu jest to raczej ciężkie.Nawet sama
        praca przed monitorem to dla mnie męczarnia. Dieta-lekarz nic mi o niej nie
        wspominał. Jem to co zwykle. Nie mam apetytu i często zaburzenia smaku więc
        staram się sobie dogadzać. Oczywiście pamietam o jogurtach i środkach
        osłonowych ale szczerze mówiąc nic innego. Dopiero tutaj przeczytałam o tym
        i byłam zaskoczona.Jaka to ma byc dieta? Grzybica też mnie narazie nie dotknęła
        ale chyba czas najwyższy zacząć się asekurować.Co brać?
        • szympek88 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 11:10
          Na forum jest cały wątek na temat diety. Jest bardzo rygorystyczna ale lepiej
          stosowac o czy sie juz pare osób na tym forum przekonało. Po za tym probiotyki,
          jogurty, moze Nystatyne też kiedy jesteś na metro.

          Nie musisz tak często zmieniać abx. To naprawde nie jest konieczne. Chyba ze
          chcesz sprawdzic na jakim abx najlepiej idziesz. Prowadz w tym celu dziennik z
          objawami, Twojemu lekarzowi bedzie łatwiej stwierdzic czy leczenie pomaga, czy
          nie.
            • tosho Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 13:15
              Czesc greta. szympek dobrze Ci radzi - dieta konieczna bo padniesz jak mucha bez
              niej. wejdz na sasiednie forum "candida" i naucz sie gotowac z dozwolonych
              produktow.
              Szympek - bakteria wytwarza opornosc, a nie odpornoscsmile Ale porady super!
    • amorejalo Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 14:29
      Witaj greta.
      Dzięki forum nie jesteśmy tacy osamotnieni w swoich zmaganiach z tą zarazą. Tu
      znajdujemy wiedzę i motywację do walki, dzięki wielu wspaniałym ludziom, którzy
      dzielą się z innymi swoimi doświadczeniami.
      Nie chcę cię martwić ale wydaje mi się że nie masz odpowiedniego lekarza i twoje
      leczenie jest standartowe a więc mało skuteczne.
      Dodatkowo jesteś z trójmiasta a tam trudno o odpowiedniego lekarza. Studiuj forum
      bo przd tobą długa i ciężka droga leczenia i bez odpowiedniej wiedzy i lekarza
      nie dasz rady wiele sobie pomóc.
      Ale wszyscy tak zaczynają.
      Pozdrawiam
      • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 15:13
        Dziękuję.Fakt,że samotność w tej chorobie jest dla mnie dużym problemem.
        Życiowo też jestem samotna wiec tymbardziej mi ciężko. Czasem potrzebuję się
        wygadać. Rady jakie mi dajecie też są bezcenne i oparte na waszych
        doświadczeniach.O diecie juz przeczytałam i jestem przerażona. jem akurat to
        czego mi nie wolno. Słodycze, owoce, słodkie jogurty, białe pieczywko,
        ziemniaki, ryż etc.. Dziwne, ze lekarz nie wspomniał nic na temat diety.Nie
        wiem czy bym podołała-wstająć ok 4 nad ranem i wracając z pracy ok 18 nie ma
        mozliwości trzymania jakiejkolwiek diety. Myślałam wręcz, że jedząć dużo owoców
        i warzyw jest ok. I jest to jedyny lekarz który podjął sie leczenia na
        podstawie wyłącznie objawów klinicznych. Obawiam się wręcz, że jedyny w
        Trójmieście który próbuje cokolwiek robić. Narazie przynajmniej nie namierzyłam
        żadnego innego. Wciąż też nie do końca wierzę że to Bb. O dawna żle się czułam,
        co roku pojawiało się coś nowego. Podejrzewałam kolagenozę ale testy wyszły
        ujemnie.Robiłam też badania w kierunku cytomegalii oraz toksoplazmozy. Wszystko
        ujemne. Oczywiście mam też wykluczone schorzenia reumatyczne.
        Obecne samopoczucie przy antybiotykach jest bardzo marne. Dołączyła silna
        depresja, wybuchy płaczu z niewiadomych powodów, to mi utrudnia taką skuteczną
        walkę bo ogarnął mnie jakiś taki tumiwisizm. Robię co mi każą ale brakuje mi
        energii i silnej motywacji, co mam nadzieję zmienić przy waszej pomocy. Staram
        się być silna, nie użalać się nad sobą. Ale sama po waszych wypowiedziach widzę
        że nędznie u mnie z optymizmem.
        • amorejalo Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 18:07
          "Wciąż też nie do końca wierzę że to Bb"

          "mark
          PostWysłany: Sro, 27 Wrz 2006, 23:52 Temat postu: Odpowiedz z cytatem
          Jeśli zaliczasz co roku kilka kleszczy to prawdopodobieństwo jest spore.
          Pewności nie dają niestety ani dodatnie ani ujemne wyniki, dobrze że ktoś jednak
          podjął się leczenia. Obserwuj uważnie co będzie się działo podczas przyjmowania
          antybiotyku. Nasilenie się objawów lub nietypowe reakcje np. skórne po kilku
          dniach wskazywałyby na zakażenie Bb (reakcja Herxheimera). Pozdrowienia ! "

          Wiem że lepiej byś się czuła gdybyś miała pewność, a nie tylko wysokie
          prawdopodobieństwo. Niestety w tej chorobie na wiele pytań nie ma jeszcze
          odpowiedzi i szybko nie będzie.
          Ale skoro już się leczysz na boreliozę to lepiej to robić dobrze i skutecznie
          bo tylko wtedy możesz się przekonać czy jesteś na właściwej drodze.

          Greta, powiem ci że nie jest łatwo, ale skoro inni mogą i potrafią, to ty też
          możesz i dasz radę. Na pewno znajdzie się sporo osób które będą ci kibicowały w
          twojej walce oraz wspierały, ale to ty decydujesz.

          Na tym forum znajdziesz osoby które mają podobne problemy i wątpliwości, może
          ich doświadczenia pozwolą ci obiektywnie popatrzeć na własne sprawy.

          Jeśli chodzi o dietę to jest ona niezbędna w trakcie długiego leczenia abx.
          Moja żona ma wczesną boreliozę i właściwie od dłuższego czasu nie ma żadnych
          dolegliwości boreliozowych i dieta jest dla niej największym wyzwaniem.
          (Dodatkowo lista specyfików które zażywa, oprócz abx, jest długa).
          Tak samo wiele innych osób męczy się z tym bardzo ale ją stosują.
          Twoja praca to utrudnia ale jakąś jej wersję musisz sobie obmyslić.

          " greta32 napisała:

          > Dziękuję.Fakt,że samotność w tej chorobie jest dla mnie dużym problemem.
          > Życiowo też jestem samotna wiec tymbardziej mi ciężko. Czasem potrzebuję się
          > wygadać."

          Tu na forum nie jesteś sama w chorobie, tylko raczej bym rzekł w rodzinie smile
          Pozdrawiam !!



          • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 18:41
            suspiciousDzięki. Jak widzisz, nie mogę sie wygrzebac z dołka psychicznego. Głównie
            jest to spowodowane faktem, że nie daje sobie rady z praca zawodową. A do tego
            zależy utrzymanie mojego całego domu i dzieciaków.Narazie wzięłam sobie tylko
            tydzień zwolnienia-na przemyślenie co dalej no i na prztrwanie herxa oraz
            zregenerowanie sił.Nie robię zadnych dodatkowych testów bo jak mi napisał Mark,
            żadne nie dają pewności więc to chyba nie ma większego znaczenia. Czy
            ewentualnie warto je jednak zrobić? Może mi się to do czegoś przydać? A jesli
            tak to który ?
            Cieszę sie bardzo, ze mogę liczyć na wasze wsparcie, jest mi to teraz szalenie
            potrzebne. Spadłam chyba na dno dołka i małymi kroczakami próbuję się z niego
            wygrzebać. Fajnie, ze jest w poblizu ktoś mówi- będzie ok.
            • franiolek1 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 18:45
              Ja uwazam, ze warto zrobic Western Blota - jezeli jest pozytywny, to latwiej
              przekonasz lekarza do leczenia, troche go odciazysz. Jezeli jest negatywny -
              trzeba go powtorzyc, bo czesto jest falszywie negatywny w przewleklej
              boreliozie.
        • franiolek1 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 18:41
          Greta
          Glowa do gory. Niestety, to co opisujesz - ten stan totalnego przybicia,
          depresji i braku energii i motywacji, to typowy objaw boreliozy. Kazdy z nas
          moze Ci to opisac. U mnie trwalo to kilka tygodni, i jeszcze co jakis czas
          wraca, przy nasileniu objawow neurologicznych. Mysle, ze jest to stan bardzo
          zlozony - troche jest w nim zmeczenia, troche depresji zwiazanej z bolem i
          cierpieniem, troche w nim strachu o przyszlosc, zalu po straconym zdrowiu i
          rowniez wplywu bakterii na nasza psychike. Na to nie mozemy nic poradzic,
          oprocz energicznego leczenia antybiotykami i cieplych slow, ktore znajdziesz
          tutaj na forum.
          Wylalam litry lez na poczatku leczenia, ale to dobrze robi i teraz sie juz
          przed tym nie bronie. To ciezka choroba, ktora wszystko przewraca na swojej
          drodze i to normalne, ze czujemy sie strasznie przybici, przerazeni. No i ta
          samotnosc ze strony lekarzy...Na szczescie jest to forum!
          W pewnym momencie zastanawialam sie, czy kleszcze wybieraja jedynie ludzi
          dobrych i wspolczujacych...tutaj na forum, jest nagromadzenie ludzi pelnych
          cieplych uczuc, wspolczucia, energii, by pomoc innym ( i sobie). A moze to
          Artur nadaje ton temu forum i wszyscy sie dostowalismy do jego zyczliwosci smile))
          Greta, dobrze, ze masz lekarza, teraz po troszeczku musisz go "urabiac".
          Czasami trzeba czasu dla takiego lekarza, nie mozna go zbytnio "trzasac", ale
          delikatnie namawiac do czytania dokumentow i powolutku przekonac go do Twojej
          wizji leczenia. To, ze podjal sie leczenia, to juz jest punkt pozytywny, teraz
          go ksztalc. Musisz tez mu pokazac, ze jestes wdzieczna za jego wysilek i dobra
          wole, powiedziec mu, jak wazne jest dla Ciebie, ze on Ci ufa...musisz miec duzo
          dyplomacji i zrozumienia. Lekarz, ktory podejmuje sie leczenia boreliozy, jest
          w ciezkiej sytuacji, musi stawic czola kolegom (ktorzy widza inaczej leczenie),
          kontrolom z kasy chorych. Musi tez wziac na siebie skutki uboczne leczenia
          antybiotykami, ktore sa zmora lekarzy.
          Greta, nie boj sie, bedzie dobrze. To straszna choroba, ale mozna ja leczyc, sa
          na nia lekarstwa i ludzie z tego wychodza. Wiec bij sie o zdrowie! Przed Toba
          jeszcze piekne zycie, pelno wspanialych dni. Mieszkasz w takim wspanialym
          miejscu, mozesz oddychac morskim powietrzem, ale Ci fajnie!
          Pozdrawiam serdecznie Joasia
          • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 19:04
            Myślę, że z moim lekarzem nie będzie większych problemów. Jest szalenie
            otwarty. Powiedział mi, że smutne ale prawdziwe jest to,że my pacjenci mamy
            wiekszą wiedzę od nich lekarzy. Myslę, ze bedzie brać pod uwagę moje ewentualne
            sugestie.Narazie jednak wiem niewiele. Znalazłam tu całe bezcenne źródło
            informacji które muszę dokładnie przestudiowaćsmile Moja wiedza na dzień
            dzisiejszy jest jeszcze żałosna. Żałuję, że nie dołączyłam do was wcześniej ale
            próbowałam szczęścia na innym forum i prawdziwym wsparciem był dla mnie Mark.
            Niestety była to jedyna osoba która mi odpowiedziała. Smutki tam panują
            okropne. Tutaj to zupełnie inna bajka - już czuję sie lepiej. Buziaki
            • dx771 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 19:09
              Chcesz mieć siły idż do dobrego bioenergoterapeuty - pytaj znajomych, sąsiadów,
              księdza, odradzam tych z gazet. Musi to być taki który poświeci Ci pół godziny a
              nie 3 minuty a z pracą i domem bedzie ok.
            • franiolek1 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 19:12
              Przeczytaj FAQ w ciagu week endu - bedziesz juz wtedy duzo wiedziala. Potem
              drukuj materialy dla lekarzy. Ale trzeba uwazac, daj je lekarzowi po troszeczku
              i powoli, zeby mial czas przeczytac i przetrawic; Za duzo na raz moze go
              przestraszyc. Dobrze, ze juz czujesz sie lepiej duchowo. Psychika jest wazna w
              zdrowieniu. Z ta bakteria trzeba walczyc lekami i zazarta wola zdrowienia.
              Napewno ja w sobie znajdziesz! Czesc
              • tosho Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.11.06, 19:31
                dx ten bionergoterapeuta to raczej pozniej dla grety. teraz antybiotykoterapia.
                Greta Ty jestes z trojmiasta? Stonefly jest z trojmiasta - wzialem od niego
                namiary na jakiegos lekarza - jakby co. wyslalem Ci na maila.
                  • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 05.11.06, 12:47
                    zacznę od wizyty w aptece i zakupu nystatyny. Mam nadzieję, że jest bez
                    recepty. Bioeneroterapeuty bedę szukać, jeśli ma pomóc warto spróbować. Jutro
                    chce też odwiedzić swojego lekarza, porozmawiać o ewentualnych zwolnieniach
                    z pracy i przygodzie z rękoma która mi sie ostatnio przedażyła. Może warto by
                    było jednak skonsultować to z neurologiem (drżenie rąk i taki jakby lekki
                    niedowład). Dzisiaj jest dobrze,zarówno psychicznie jak i fizycznie.
                    • szympek88 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 05.11.06, 13:04
                      Na Nystatyne trzeba mieć recepte.

                      Mówisz, że teraz jest u Ciebie lepiej, ale przygotuj się na kolejny gorszy
                      okres, jak zapewne juz wiesz herxy mają przeważnie co miesięczny cykl. Czyli w
                      skrócie: 2 tygodnie lepiej, 2 tygodnie gorzej...
                      • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 05.11.06, 13:52
                        Tak, juz wiem o tych comiesiecznych herxach. I jestem przygotowana na to ze
                        bedą następne. Jednak mam nadzieję, ze nie gorsze od ostatniego. Bo mi się
                        z każdym razem nasilają (były dwa). A o receptę na nystatyne poproszę jutro
                        zakaźnika. Do diety jeszcze nie dojrzałam, zużywam tony cukru, będę stopniowo
                        ograniczać. Muszę też chyba stopniowo wykluczyć kawę i inne używki.
    • artur737 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 05.11.06, 19:06
      Zajrzalem i mam pytanie. Jak wytrzymalas na tym zdechlym forum piszac sama do siebie przez 2 miesiace?



      Marka sie nie pytam bo to jest nasz czlowiek, ktory po prostu czasami pisze i tam w nadzieji, ze zmieni percepecje lekarzy, ktorzy tam zagladaja.
            • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 06.11.06, 15:35
              Nadal ciągnę monolog na zdechłym forum zdrowiesmile)) Jesli to może w czyms pomóc
              warto. Byłam dziś w szpitalu, lekarz potwierdził ze te kłopoty z mieśniami to
              moze być herx. Zalecił jednak wizytę o neurologa w celu wykluczenia sm. Tu
              jestem raczej spokojna. Przy stwardnieniu nie ma np. bolących powiekszonych
              węzłów chłonnych. Ale pójdę. Poza tym zapisał wit B 6 i B 12 w zastrzykach.
              Nystatyna-stwierdził że to stara metoda i nie ma sensu jej stosować, wiec
              recepty nie dostałam. Szkoda. Testu narazie nie robiłam bo z tego co sie
              orientuję jest dość drogi wiec muszę odłożyc na niego parę groszy.
                  • mark_bb Re: witam i o zdrowie pytam:-) 07.11.06, 11:46
                    Cześć!
                    Faktycznie nie skojarzyłem Cię pod tym nickiem i dopiero teraz tu zajrzałem.
                    Cieszę się że już się tu zadomowiłaś i znalazłaś odpowiedzi na większość swoich
                    pytań. Ja nie mógłbym Ci powiedzieć nic na temat leczenia bo wiem tylko jak się
                    na TO choruje bez leczenia. Tu jesteś u siebie, lepiej trafić przynajmniej w
                    Polsce chyba nie mogłaś.
                    Wątpliwości - ma chyba każdy kto choruje a nie wyrywał sobie osobiście kleszcza
                    i nie miał rumienia na pół metra, i plusów w WB z góry na dół smile
                    Musimy zachować pewien dystans do tego co widzimy i dopuścić też możliwość że
                    nasza ocena może być subiektywna. Brak jakichkolwiek wątpliwości to cecha
                    sekciarzy od których ludzie szybko odwracają się tyłem.
                    Próbujemy z naszych przeżyć i obserwacji stworzyć jakiś sensowny obraz, ale
                    daleko nam jeszcze do jego ukończenia. Szukaj - Burz - Buduj - to chyba ciągle
                    najlepsze motto dla naszych działań.
                    Szkoda że tak mizerne jest zainteresowanie Fachowców, widoczne zwłaszcza na
                    Tamtym Forum. Może Twój lekarz jednak tu zagląda ?
                    Pozdrowienia !

                    • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 07.11.06, 12:08
                      Witaj Mark
                      Nadal zamierzam prowadzic pamietnik na nudnym forum, z nadzieją że coś tam w
                      końcu drgnie. Moje wątpliwości nie są juz aż tak duże jak na początku ale nadal
                      dopuszczam możliwość innej choroby. Staram się nie zamykać.Co do wyrywania
                      kleszcza- wyrywałam je dotąd z siebie kilkanaście razy w roku. Zupełnie
                      beztrosko. Nie sądziłam, ze moje dolegliwości mogą mieć z nimi cokolwiek
                      wspólnego. Jeszcze w tym roku spedziłam w lesie conajmniej połowę czasu
                      wolnego, szczególnie latem i jesienią. Jestem jedną z tych osób które
                      kolekcjounują wiklinowe koszyki, grzybki. Teraz 100 razy sie zastanowię zanim
                      tam wejdę. Rumienia nie pamiętam.
                      Mój lekarz raczej nie zagląda na forum bo jest szalenie zapracowanym
                      człowiekiem. Fascynatem. Pracuje od rana do wieczora przyjmując czasem po 100
                      pacjentów. I szalenie miły człowiek. Jestem dobrej mysli. Nie kręci kółka na
                      czole za naszymi plecami . Jestem mu za to bardzo wdzięczna. Gdyby tylko miał
                      wspólpracujących kolegów,miał więcej czasu...
                      Pozdrawiam
                      • tosho Re: witam i o zdrowie pytam:-) 07.11.06, 12:22
                        Ja do lasu z wlasnej woli juz nie wejde - watpliwa przyjemnosc.
                        Moja mama ostatnio poznala znajoma faceta; gosc jest cholernie bogaty wybudowal
                        sobie wielka chate w lesie, zlapal borelioze i ponoc od 3 lat nie wychodzi z
                        tego domu, zle sie czuje itp.
                        • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 07.11.06, 12:29
                          Ja jeszcze do konca nie wiem czy nie wejdę. Ale jesli już to zabezpieczę się na
                          maksa. No i nie bedę łazić po krzakach jak do tej pory. To dziwne, ale moim
                          największym marzeniem w życiu była leśniczówka w lesie, nad jeziorem, gdzieś w
                          jakiejś głuszy.Z dala od miasta, ludzi.... Dobrze, że nie jestem bogata i mnie
                          na nią nie staćsmile)) Bo pewnie już też bym z niej nie wychodziła. Muszę sobie
                          wymyslić coś nowego.
                          • dx771 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 07.11.06, 19:29
                            Moją fascynacja była siatkówka ale ze względów zdrowotnych musiałem zrezygnować
                            choć wydawało mi sie to absolutnie niemożliwedo przeżycia. Teraz podchodze do
                            gry obojętnie. Myśle że bez lasu też można żyć i zamienić np. na koncert Raz,
                            Dwa ,Trzy, albo basen.
                            • klematis7 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 07.11.06, 19:59
                              A ja jestem druzynowa harcerska. Jakie sa fajne gry terenowe w lesie, miedzy
                              krzakami, mowie wam! Im wiecej krzakow, tym lepiej. Mozna sobie wykradac
                              proporce, podchodzic zastepy, brac sie do niewoli, bawic w przemytnikow.
                              Buuuuu....!!!! Chyba tego nie przezyje!
                              • stonefly Re: witam i o zdrowie pytam:-) 07.11.06, 20:23
                                Można wykradać proporce,tylko po skończonych zabawach terenowych obejrzeć
                                siebie nawzajem -najlepiej w parach-miło i zdrowo.Las jest zdrowiem ,niestety
                                kleszcze okazują się grożniejsze od niedzwiedzi,nie mówiąc o prozaicznym w
                                skutkach spotkaniu ze skunksem.










                                • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 07.11.06, 20:51
                                  Zastanawiam się nad jakimś wyjściem, może to ogladanie się w parach nie jest
                                  takie głupiebig_grin Ale przede wszystkim brak krzaków i liści. Ścieżki. Nie trzeba
                                  chyba od razu rezygnować z lasu. Można też zbierac maślaczki w zagajniku. Lesna
                                  wycieczka rowerowa też nie powinna nikomu zaszkodzić.No i koniecznie jakieś
                                  skuteczne srodki odstraszające. Dla psa dostałam taką maść którą sie wciera w
                                  kark, wystarcza na całe lato i ani jednego kleszcza. farciarz. Może mi
                                  pożyczybig_grin Nie mozna wpadać w skrajności.
                                  • foczka55 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 07.11.06, 20:59
                                    A ja na obiad jadłam dzisiaj grzybki (wyjęte z zamrażalnika) które nazbierałam
                                    owego feralnego dnia, w owym feralnym lesie. I bardzo mi smakowały. Ale od
                                    teraz to tylko pieczarki. Wtedy wydawało mi się, że bardzo sumiennie omijam
                                    wszystkie krzaczory, a gałązki i trawki odsuwałam od siebie kijkiem. I co???
                                    Nie wiem gdzie czychała na mnie ta bestia, tym bardziej, że do ciała nie miała
                                    dostępu z żadnej strony (zimno było jak nie wiem).
                                    A jestem prawdziwym leśnym człowiekiem...
                                    • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 07.11.06, 23:36
                                      Znowu krótka notatka na "bezludnym forum" Jesli chodzi o zamiłowania, też
                                      jestem typowym leśnym ludkiem. I też miałam na obiad grzybkismile Narazie zbliża
                                      się zima więc mam dużo czasu na przemyślenie tego wszystkiego. A zimą kleszczy
                                      raczej nie ma. W tym roku załapałam sie na ich wystarczająca ilość i gorzej się
                                      poczułam, zbieg okoliczności?
                                      • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 08.11.06, 16:52
                                        Czuję, że zaczynam sie czuc lepiej. Nie bolą mnie juz tak mocno dłonie,
                                        kark,głowa,kolana i wiele wiele innych Wczoraj wzięłam pierwszy zastrzyk
                                        z grupy witamin B. W zasadzie nie wiem na co to ma wpłynąć ale stosuję się
                                        ściśle do zaleceń lekarza. Dzisiaj poskreslałam wszystkie objawy na liście
                                        którą znalazłam w internecie wg. dr. Burrascano. Jest ich tam 38, nie
                                        skreslonych pozostało 5. Ale można tam dodac jeszcze parę innych jak np.
                                        okresowe powiekszenie i bolesność węzłów chłonnych czy nadrważliwość na słońce
                                        ( objawia się złym samopoczuciem w miejscach bardzo nasłonecznionych). Ogólnie
                                        wiele lat pracowałam na to aby tak zapełnic tę listę, stopniowo, co roku, coś
                                        nowego dochodziło. W zeszłym roku bóle w klatce piersiowej(lądowałam na
                                        pogotowiu) , skoki ciśnienia i pulsu co zdarza mi się do dzisiaj. W tym roku
                                        drżenia mięśni i potworny ich ból oraz niedowład rąk (chwilowy). Bóle dłoni. Co
                                        by było za rok gdybym nie zaczęła sie leczyć????? Aż strach pomyśleć. Ciśnienie
                                        wczoraj jak u starszej osoby 168/68, potem 157/73.
                                        Cofnęłam się nieco w czasie, o 10 lat kiedy to miałam robione MR. Stwierdzili
                                        wówczas u mnie "symetryczne poszerzenie komór bocznych bez wyrażnych cech
                                        utrudnienia. Na poziomie otworów monro i poniżej. Nie mozna wykluczyć wzmozonej
                                        produkcji płynu mózgowo-rdzeniowego jako przyczyny poszerzenia komór..." To był
                                        okres kiedy bardzo wzmogły sie moje problemy zdrowotne, nie mogłam przebywać na
                                        słońcu bo traciłam przytomność, totalne osłabienie, pocenie, utrata wagi itp.
                                        Nie miałam wtedy jeszcze problemów ze stawami. A to badanie, nie wiem, nie znam
                                        się. Lekarz (z centralnej Polski) kazał powtarzać raz na pół roku. Tu gdzie
                                        mieszkam nikt nie widział takiej potrzeby. Czy to moze mieć z boreliozą
                                        cokolwiek wspólnego?
                                        • dx771 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 09.11.06, 20:40
                                          A jednak nie wytrzymałem i poszedłem na siatkówke. Bardzo się zdziwiłem że
                                          poszło mi tak dobrze. Wystawy robiłem tak że wszystkim szczęki opadały (pewnosc
                                          w rękach to zasługa siłowni). Postanowiłem ze względu na przechodzona chorobę
                                          ograniczyc się tylko do intensywnej rozgrzewki. Wszystkim było szkoda ze nie
                                          grałem meczu. Miałem pełną kontrole na boisku, refleks jak za dawnych
                                          lat....czyłem sie jak Lepper wracający do koalicji.
                                          • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 09.11.06, 20:50
                                            No i prawidłowo. Ja jeż jak stanę na nogi pojadę połazic po górach. Najwyżej
                                            jak będzie gorzej zadzwonię po taksówkę albo helikopter.Latem rower brzegiem
                                            morza. Ech...narazie marzenie. Dzwonił do mnie przed chwilką Stenefly.
                                            Szalenie miły facet. Szkoda mi go i nie umiem mu pomóc. Jest zupełnie
                                            zdesperowany. Nie wie co dalej ze sobą zrobić. Narazie nie wychodzi z domu. U
                                            Niego to jakoś tak bardzo szybko idzie do przodu. Mam mniejsze dolegliwości niż
                                            on chociaż zbierane latami.
                                            • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 11.11.06, 12:18
                                              Moje mięśnie coraz bardziej odmawiają posłuszeństwa. Coraz częściej drżenia
                                              i kompletny brak siły, ból. Nie wiem czy to wynik osłabienia przy
                                              antybiotykach czy po prostu choroba sie nadal posuwa do przodu. To już nie są
                                              bóle grypopodobne. Boli dużo bardziej i to po najmniejszym wysiłku. Kark też
                                              nadal sztywnawy i obolały. Stany podgorączkowe 37,2-37,5 b/z. W poniedziałek
                                              musze wrócić do pracy i aż się boję czy wytrzymam. Mniej za to boli mnie głowa,
                                              dłonie, kolana. Coś jest lepiej ale coś gorzej. Napiszcie mi proszę, co może
                                              sie dziać z tymi mięśniami. Może mam za mało jakis witamin w organizmie po
                                              prostu. Co robić ?
                          • tosho Re: Tosho niezla historia 09.11.06, 21:21
                            Pare dni temu dowiedzialem sie o czwartej osobie w mojej rodzinie, ktora ma
                            borelioze.
                            To jest jakas zaraza normalnie. Te 4 osoby sa z Kolobrzegu.
                            Wypytam sie o ta czwarta osobe; te 3 maja problemy stawowe.
    • welwiczia1 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 11.11.06, 12:49
      Greta! ja tez mam bole miesni, a najgorszy jest ich bezwlad - calkowity spadek
      sil! nie moge reki w powietrzu utrzymac ani stanac na jednej nodze. I strasznie
      mi nogi i w zasadzie cale cialo drzy - krotko piszac totalne oslabienie miesni.
      Kark tez mam obolaly, i wzdluz kregoslupa silne bole.
      A borelke mam 8 -letnia, leczona od 2 miesiecy.
      Nie wiem czy to drzenie to herx czy grzybica sad
      Usciski!
        • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 11.11.06, 13:06
          Herx ciągły? Jak nie jedno to drugie. Zawsze z czyms mam gorzej wiec juz nie
          wiem kiedy to herx, nie umiem odróżnić. Ale nie jestem osamotniona z tym
          objawem, tzn, ze nadal jestem na właściwej drodze. Przed leczeniem nie miałam
          takich dolegliwości mięsniowych. Zaczęłam się więc zastanawiać, czy to nie wina
          antybiotyków. Organizm wyjałowiony, osłabiony itp. też sie leczę dopiero 2 m-ce
          i czekam z utęsknieniem kiedy bedę mogła stwierdzic z reką na sercu ze jest
          lepiej. Najgorsze jest to, ze lekarz sugerował, że jak teraz nie będzie lepiej
          to sie trzeba zastanowić czy moje leczenie jest celowe. Wizyta za ok. 10 dni,
          co ja mam mu powiedziec?
          • foczka55 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 11.11.06, 19:41
            Witaj Greta.
            Do tej pory nie napisałaś jakie właściwie leki zapisał ci lekarz i w jakich
            dawkach. Czy lekarz do którego chodzisz to ten którego namiary mi przesłałaś?
            Mam nadzieję, bo bardzo ciepło o nim piszesz a ja cholernie boję się lekarzy...
            • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 11.11.06, 20:19
              Brałam na początku 3x dziennie Duomox 1 g-(100 tabletek, potem unidox
              (doxyclina) 100 mg 2x1(60 tabl) + metro 6 tabl, dziennie(14 dni). Teraz biorę
              tylko doxycycline i witaminy B 6 i B 12 w zastrzykach. Wydaje mi się, ze to
              małe dawki. Ale i tak ledwo to znoszę. Lekarz na którego dałam Ci namiary to
              ten który mnie leczy. Chyba jedyny na wybrzeżu który leczy pomimo ujemnych
              wyników testów za ci mu jestem bardzo wdzieczna. Przynamniej narazie nie
              sugeruję mu innej formy leczenia. Długo szukałam przyczyny swoich dolegliwości(
              11 lat). Byłam odsyłana od jednego do drugiego, potem przeważnie sugestia
              odwiedzenia psychiatry. Nie je jedna z tego forum przez to przechodziłam. Teraz
              uczepiłam sie tego lekarza jak ostatniej deski ratunku.
                • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 24.11.06, 13:24
                  Czuję się już nieco lepiej. Nadal mam temperaturę ok 37,2-37,5. Bóle stawów
                  i mięśni nieco mniejsze, głowa boli ale już nie tak mocno jak poprzednio. Parę
                  dni temu miałam bóle w klatce piersiowej, mocno podwyższone ciśnienie i puls.
                  Przeszło samo. W zeszłym roku bolało dużo mocniej i wylądowałam na pogotowiu.
                  Dzisiaj byłam na kolejnej wizycie u lekarza. Wróciłam mocno podłamama
                  bo sugerował odpoczęcie od antybiotyku. A ja nie chcę przerywać leczenia.
                  Jeszcze mi daleko do dobrego samopoczucia. Na moją pisemna prośbę zapisał
                  augumentin na kolejny m-c, ale w bardzo małej dawce 2x1g. A ja tak mocno
                  chciałabym się z tego wyleczyć. Nie wiem co mam dalej ze sobą zrobić. Według
                  waszych sugestii, o ile dobrze pamietam, leczenie powinno być w cyklach 4 m-
                  cznych (jeden antybiotyk 4 m-ce) a potem zmiana na inny. Oczywiście w
                  międzyczasie metro na rozbijanie cyst. Zalecane dawki antybiotyków są dużo
                  wyższe niż te które aplikuje mi mój lekarz. Nie umiałam pana Doktora przekonać.
                  Jest to szalenie miły i otwarty człowiek ale boi się innej formy leczenia-nie
                  chce mi zrobić większej krzywdy. Poza tym jest pewnie pod obstrzałem swoich
                  kolegów i przełożonych, kas chorych itp. Niestety długotrwała
                  antybiotykoterapia prowadzi czasem do innych fatalnych w skutkach chorób. Ale z
                  tego co zaobserwowałam jest to jedyna skuteczna forma leczenia Boreliozy. Czy
                  ktoś z Trójmiasta, próbował naszego pana Doktora przekonać do innej metody
                  leczenia? A może kogoś tak juz leczy? Napiszcie na forum pod moim postem,
                  ewentualnie na adres gazety.
                  Narazie po tygodniowym zwolnieniu wróciłam do pracy. Mam bardzo mało czasu
                  i siły aby systematycznie śledzić wszystkie wydarzenia na forum. Jestem
                  wypompowana, zmęczona, ale nadal daję radę. I wciąż dużo się usmiecham-mimo
                  wszystko. Musi być ok, nie dam sie tak łatwo złamac tej zarazie.
                    • stonefly Re: witam i o zdrowie pytam:-) 24.11.06, 19:37
                      Cześć Ewcia!
                      Cieszę się,że lepiej się czujesz,to podstawa psychiczna do dalszego leczenia.
                      Doktor G. ma obecnie olbrzymią liczbę Boreliozowców,lwia część tej grupy
                      naciska na duze dawki.D.G.jest pod silna presją nie tylko przełożonych,zapisuje
                      tony abx.We właściwym podejsciu do choroby jest całkowicie osamotniony.
                      Musisz moim zdaniem miec asekuracje jeszcze jednego lekarza,żeby miec dostęp do
                      abx na dłuższy czas.Niebawem doktor.G.będzie sie zajmował tylko Boreliozą,takie
                      są przynajmiej plany.
                      • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 24.11.06, 20:02
                        Witaj Emilu
                        Własnie widzę u niego takie sprzeczności. Chce pomóc ale się boi. Nie mam w
                        zanadrzu niestety nikogo innego. Obawiam się, ze ta dawka która mi przepisał
                        (malutka) moze byc ostatnią. Czy rozmawiałeś z nim kiedyś na temat leczenia z
                        forum? Napisz też jak Ty się czujesz. Jest jakas poprawa?
                        <ewcia>
                          • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 24.11.06, 20:16
                            Mam taką nadzieję. Mówiłam mu, ze czasem tu zaglądam i wspomniałam o naszej
                            nowej koleżance Beacie która sama sie leczyła. Moja psychika troszke teraz
                            cierpi bo ja naprawde bardzo chcę sie wyleczyć i pokładam w nim wielkie
                            nadzieje. Wiem, ze nie wszystko od Niego zależy, i tak duzo robi. Jestem gotowa
                            byc królikiem doswiadczalnym, aby sie tylko zgodził. Widzę, że to otwarty
                            serdeczny człowiek, tylko jak go przekonać do tego leczenia?
                            • stonefly Re: witam i o zdrowie pytam:-) 24.11.06, 20:54
                              Doktor G.zna forum,ma dostęp do materiałów,ogólnie wie jak trzeba leczyć.
                              Niestety nie przyjmuje prywatnie i ma przełożonych,którzy nieprzychylnie patrzą
                              na temat Boreliozy.Musisz się leczyć odpowiednią dawką,przekręć do mnie,mam
                              dobry pomysł.
                                • foczka55 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 24.11.06, 21:13
                                  Ja bardzo przepraszam, że się wtrącam, ale też jestem z zainteresowana tym
                                  pomysłem. Jeżeli do spisku może dołaczyć trzecia osoba to poproszę o posta na
                                  moją pocztę. Jeżeli chodzi o lekarza mam ten sam problem sad((
                                  • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 15.12.06, 09:44
                                    Witam po dłuższej przerwie. Nadal żyję big_grin. Jestem bardzo zajęta i prawie nie
                                    zaglądam na forum z braku czasu. Nadal się leczę, byle jak, zbyt małą dawką.
                                    Wciąż też usiłuję znależć lekarza który by się podjął wyciągnięcia mnie z tej
                                    choroby. Może ktoś ma namiary na takiego, najlepiej z Trójmiasta, albo gdzieś
                                    w okolicy. Wizytę mam na początku stycznia i obawiam się, że mój lekarz może
                                    zechcieć zakończyć moje leczenie ( bo minęły przepisowe 3 a nawet 4 m-ce).
                                    Czuję, że moje dolegliwości przy tej małej dawce wracają.
                                    Stonefly, wysłałam ci maila jakieś dwa tygodnie temu. Czyżbyś o mnie
                                    zapomniał??? Wciąż o was bardzo dużo myślę. Jednak praca, dom i choroba
                                    pożerają mój czas. Jeśli jakieś pytania pojawiły się nie pod moim postem, po
                                    prostu do nich nie dotarłam. Pozdrawiam serdecznie
                                    Ewa
                                    • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 10:04
                                      lekarza innego narazie nie znalazłam, dostałam jednak propozycję na załatwienie
                                      leków. Narazie biorę nędzne 200 g duomoxu dziennie. Nic wiecej. na poczatku
                                      stycznia mam wizytę u lekarza, obawiam się że może chcieć zakończyć moje
                                      leczenie. Postanowiłam leczyć się sama, chyba nie mam póki co innego wyjścia.
                                      Doradźcie mi proszę co i w jakich dawkach. Myślałam o doxy 400 g dziennie i
                                      metro 3x2 tabl przez dwa tygodnie. Czy mozecie mi coś doradzić? Ewentualnie
                                      jakieś inne sugestie?
                                      I jeszcze jedno pytanie. Co sądzicie o m-cznym leczeniu dożylnym cefalosporyną.
                                      Ktoś mi takie leczenie sugerował, czy to coś daje? Na ile jest skuteczne? Czy
                                      warto położyć się na m-c do szpitala gdyby tylko była taka możliwość?
                                      • dx771 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 10:22
                                        Moim zdaniem warto sie położyć pod warunkiem że nie bedzie to tranzakcja
                                        wiazana: dostaniesz upragniony antybiotyk jak dasz nam zrobić punkcje. Jak
                                        zrobisz sobie wczesniej WB i wyjdzie pozytywny wynik to Ci może odpuszczą
                                        punkcje. No i ciekawe który to szpital bo na zakaźnych często sa "bazarowe"
                                        standarty sanitarne. Takiego raczej unikaj.Wiem coś o tym bo leżałem. Po prostu
                                        sa to najmniej rentowne oddziały i szpital nie inwestuje w nie bo sie nie
                                        opłaca. Inwestuje się raczej w ortopedie, onkologie bo przynosza zyski
                                        szpitalowi. Lekarze czesto też są tam z "łapanki".
                                        • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 11:08
                                          O nie, punkcji nie chcę big_grin . Tymbardziej przy użyciu tej deski o której już
                                          kiedyś pisał Stonefly. Warunki tam też są takie jak opisywał. Wiem,
                                          bo w zeszłym roku leżała tam moja córka. Zastanawiam się też nad tym samowolnym
                                          leczeniem antybiotykami ale Ty pewnie mi nic nie doradzisz bo leczysz się
                                          nalewkami. Czy to aktualne? No i co z nartami, śniegu nie ma, marna pogoda na
                                          zimowe szaleństwa. Pozdrawiam
                                          Ewa
                                              • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 13:04
                                                Większość potraktowała Twój wątek z przymrużeniem oka, pamiętam że ja też.
                                                Niestety w tym temacie nie mogę Ci pomóc, na nartach jeżdziłam jak byłam
                                                dzieckiem. Mam rower i łyżwybig_grin. Wybieram się jak co roku w gówy luty/marzec ale
                                                dużo zależy od mojego samopoczucia. No i kaski. Napisz mi coś o tych nalewkach.
                                                Skutkuje? Czujesz się rzeczywiście lepiej?
                                                • dx771 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 15:58
                                                  To nie był żart ze chce kupić używane narty, żartem był natomiast pomysł
                                                  kupienia ich na tym forum. Co wiem o moim leczeniu umieszczam w "Historia
                                                  obywatela...". Nie mogę ocenić nalewek bo stosuję do tego uzdrowiciela, a
                                                  wcześniej był antybiotyk i zioła. Ale uzdrowiciel to jest dla mnie numer jeden,
                                                  bez niego reszta by nie miała chyba znaczenia. To ostatni mój kontakt przed
                                                  świętami z forum, czas przedstawić myśli na inne tory. Wesołych Świąt.

                                                  obywatel dx771
                                                  • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 17:30
                                                    Ponawiam swoje pytania
                                                    "Postanowiłam leczyć się sama, chyba nie mam póki co innego wyjścia.
                                                    Doradźcie mi proszę co i w jakich dawkach. Myślałam o doxy 400 g dziennie i
                                                    metro 3x2 tabl przez dwa tygodnie. Czy mozecie mi coś doradzić? Ewentualnie
                                                    jakieś inne sugestie? Być może znalazłam kogoś, kto mi załatwi recepty.
                                                    I jeszcze jedno pytanie. Co sądzicie o m-cznym leczeniu dożylnym cefalosporyną.
                                                    Ktoś mi takie leczenie sugerował, czy to coś daje? Na ile jest skuteczne? Czy
                                                    warto położyć się na m-c do szpitala gdyby tylko była taka możliwość?"
                                                  • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 17:45
                                                    Ok Artur. Zle to ujęłam. Znalazłam kogoś kto mi chce wypisywac recepty. Nie zna
                                                    się za bardzo na leczeniu boreliozy, dlatego tak to nazwałam. Chciałabym
                                                    zasugerować co, ile i przez jaki okres. To wszystko.
                                                  • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 17:53
                                                    I ja bardzo bym tego chciała. Narazie szuka dla mnie specjalisty, moje leki się
                                                    kończą. W styczniu zostanę z przysłowiową ręką w nocniku. Jeżeli nie zrobię
                                                    nic, będę musiała przerwac leczenie. Większość puka się w czoło gdy słyszy, ze
                                                    nigdy nie miałam rumienia. Jaka borelioza? Odwiedziłam sporo lekarzy przez ten
                                                    okres, i nic. jesteś zdania, że lepiej przerwac leczenie? Mój lekarz zna
                                                    doskonale materiały z forum, narazie jednak nie może (nie chce) nic wiecej
                                                    zrobic.
                                                  • artur737 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 18:28
                                                    Specjalisci sie nie sprawdzaja na ogol w leczeniu boreliozy. Czy ktos z forum nie mogl ci doradzic jakiegos lekarza w miare blisko twojego miejsca zamieszkania?

                                                    W ostatecznosci oczywiscie mozesz tez sprobowac leczenia naturalnego np kurkuma po jednej lyzeczce rano i wieczorem oraz sok z czosnku (zrobiony np sokowirowka) rowniez po jednej lyzeczce dwa razy dziennie.
                                                  • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 18:51
                                                    Pytałam na forum o innego lekarza. Nie dostałam zadnej odpowiedzi.Teraz chce mi
                                                    pomóc ktoś z rodziny, pediatra. Szuka też dla mnie specjalisty który w razie
                                                    czego zajmie sie dalszym leczeniem ( stąd pomysł leczenie w szpitalu
                                                    cefalosporyną). Specjalisty od przewlekłej boreliozy.Jeszcze jednak nic się nie
                                                    wyklarowało. Nie chce przerwać przyjmowania leków, obawiam się ze te 4 m-ce
                                                    leczenia bedą na marne. Wciąż żle się czuję,wracam z pracy wieczorem, jestem
                                                    zmeczona, psychicznie wykończona tym wszystkim. Oprócz choroby, w życiu, też
                                                    nagromadziło mi się mase problemów. W Trójmieście jest problem ze znalezieniem
                                                    kogos od konkretnego leczenia. Dlatego chce skorzystać przynajmniej na krótki
                                                    okres z propozycji recept, nie wiem jednak czy to dobre dawki, czy wystarczą.
                                                    Leczeniem naturalnym jestem bardzo zainteresowana. Czy jest skuteczne? Czy
                                                    można całkiem sie wyleczyć z bb tym sposobem? Mogłabym wtedy w końcu zrobic
                                                    testy.
                                                    (Przy okazji Artur, zlikwiduj proszę jedną sklonowaną przez przypadek odpowiedź
                                                    powyzej-miała się pokazać pod odpowiedzią Dx)
                                                  • foczka55 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 20:16
                                                    Witaj Greta. Miło, że znów się pojawiłaś na forum. Ja jestem w podobnej
                                                    sytuacji co ty (brak lekarza, leków i tp).Nie pozostało mi nic innego jak tylko
                                                    poważnie porozmawiać z naszym p. doktorem. No i jak na razie wytaził zgodę na
                                                    zwiększenie dawki a póżniej mamy kurację wzmocnić metronidazolem. Mocno na
                                                    niego naciskałam i poskutkowało. Prawdę mówiąc myślałam, że knujesz
                                                    jakiś "niecny" plan ze Stonflejem i korumpujecie już jakiegoś lekarza wink
                                                    Chyba nie masz wyboru i musisz zrobić to samo co ja. Szczerze pogadać,
                                                    ponakłaniać, Może się uda...
      • franiolek1 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 18:50
        Greta
        W niektorych sytuacjach, czlowiek nie jest zobowiazany do mowienia calej
        prawdy. Jezeli widzisz, ze lekarz moglby Cie leczyc, ale w jego ciasnej glowie
        zapala sie czerwona lampka: nie ma rumienia, wiec nie ma boreliozy!!! to lepiej
        w takiej sytuacji nie wspominac o rumieniu, lub na jego pytanie, odpowiedziec
        oglednie, ze cos takiego bylo, ale zniklo...rumien to szczegol, Ty to wiesz,
        ale wszyscy lekarze narazie tego nie wiedza. Z czasem, gdy sie poducza, to
        pewnie zmienia zdanie, ale narazie najwazniejsze jest byc leczonym.
        Tak tez jest z kleszczem - jezeli powiesz lekarzowi, ze nigdy nie widzialas
        kleszcza, to lekarz sie przestraszy, bo przeciez borelioza = kleszcz. Nie
        bedziesz go przeciez uczyc biologii, opowiadac o nimfach i takich tam...w
        kazdym razie nie za pierwszym razem. Lepiej wiec powiedziec, ze owszem jakiegos
        kleszcza zaliczylas...
        Rzadko chory ma tyle szczescia co ja: kleszcz + rumien ( zrobilam zdjecia jak
        rosl) + pozytywne testy + pozytywna punkcja + caly wachlarz objawow.
        Przynajmniej wiadomo co mi dolega, i jeszcze zaden lekarz nie dyskutowal
        diagnozy smile)) Mam luksusowa sytuacje.
        Moze to niezbyt moralne, co pisze - no bo namawiac do klamstwa?!?...smile), ale
        chodzi przeciez o nasze zdrowie i nasze zycie!
        Pozdrawiam
        • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 19:10
          Witaj Franiołku
          Mój były mąż twierdzi, ze miałam kiedyś bardzo długo rumień. Ja tego za bardzo
          nie pamietam, a jesli już to dla mnie była to plamka moze 1 cm. Teraz już
          wspominam o tym lekarzom. Jednak to było już 20 lat temu. Nie wiem, czy to ma
          jakis związek. Kleszcze wyciagałam z siebie co roku, o tym lekarzom mówię. Ale
          i tak nikt nie chce podjąć tematu-bo to nie jego działka.Widzą opuchniete
          stawy, strzelajace, powiekszone węzły, stany podgorączkowe i wiele innych.
          Niektórzy twierdzą, iz widać że coś sie dzieje ale oni nie wiedzą co. To trwa
          juz tak długo, jestem zmeczona tym wszystkim. Uruchomiłam już masę kontaktów,
          czekam na pomyslne wiadomosci. Moja sytuacja zyciowa uniemozliwia mi skupienie
          się tylko na leczeniu. Nadal ciężko pracuję, nie mam czesto czasu nawet tu do
          Was zajrzec, poczytać. Zresztą nawet jak czasem poczytam, niewiele zostaje mi w
          głowie. Próbuję zrobić coś, cokolwiek, do czasu znalezienia specjalisty. Nie
          chcę zaprzepaścić tych 4 niełatwych m-cy leczenia. Dlatego pytałam o te dawki
          leków, czy będą dobre.
          • franiolek1 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 19:27
            Greta, zycze Ci naprawde duzo odwagi, bo swietnie wiem, ze codzienne zycie przy
            boreliozie, to codzienna bitwa i walka. Niestety, w tej chwili idziesz pod
            wiatr, ale wiatr zmienia kierunki i w pewnym momencie zawieje od tylu i nagle
            wszystko stanie sie latwiejsze. Tak musi sie stac!!!!
            Co do leczenia, podyskutuj o tym z tym pediatra, niech on troche poczyta,
            jezeli jest czlowiekiem dobrej woli. Daj mu jakies materialy, moze to go
            wciagnie, a w miedzy czasie bierz doxy 400mg dziennie - to dobra dawka. Co do
            metro, nie wiem ile to jest 3 x 2. Moje metro lub tini sa dozowane po 500mg.
            Biore go 2 x 500, ale tylko pulsacyjnie ( 4-5 dni co dwa tygodnie).
            Do doxy mozesz brac amoxy - jezeli wytrzymasz taki wycisk pracujac.
            Mam nadzieje, ze uda Ci sie ustawic leczenie, ze znajdziesz lekarza, ktory
            podejmie sie leczenia. W kazdym razie, nie mow lekarzow, ze byly maz mowi o
            rumieniu - byl rumien i koniec smile))
            Zycze Ci duzo sily, Odwazna Kobieto. Jestes silna, podolasz i zwyciezysz!
            • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 19:53
              Dziękuję Franiołku
              Własnie na tąka odpowiedź czekałam. Metro ma być w dawce 3x500 przez dwa
              tygodnie. Zresztą już raz taką dawkę wzięłam. Też czuję, ze ten wiatr się
              zmieni, ale to kwestia czasu. Mam nadzieję, ze wystarczy mi wytrwałości.
              Troszke duzo jak na jedną głowę, ale pewnie nie tylko ja jestem w takiej
              sytuacji. Wściekam sie tylko, na tę swoją bezradność. Ale tylko czasami.
              Przeważnie wtedy, gdy próbuję ruszyć z miejsca a wiatr jest za silny i powala
              mnie z nóg.
              bardzo dziekuję, ściskam serdecznie
              • stonefly Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 21:22
                Ewcia co do szpitala to z własnego doświadczenia jestem przeciw.
                Warunki straszne,szczęście jak nie złapiesz tam jeszcze
                czegoś,lekarze,przepraszam ale do niczego,żadnych zasad higieny,ciągle umierają
                tam ludzie(jak byłem trzy osoby).Nawet igieł nie maja do kroplówek i dają przez
                zwykłe wielkokalibrówki,rękawice za duże a część wogóle nie używa,leżysz z
                ludżmi chorymi na ropne zap.mózgu, zaawansowaną różę itp.Dla mnie to był
                koszmar,myślę z perspektywy,że to był stracony miesiąc,owszem dożylne wyleczono
                4 osoby z którymi mam kontakt do dziś,ale byli do miesiąca od zakażenia.
                Teraz mają otwierac nowy oddział boreliozowy,pewnie będzie lepiej ale ludzie ci
                sami,którzy przy odnotowanym rumieniu,przeciwciałach we krwi i płynie m-
                r,prześwietlali mi kolana bo nie mogli uwierzyć ,że bolą od boreliozy.
                Lekarz którego znamy jest w porządku ale dobrym sercem nas może tylko
                pocieszyć,sam ma boreliozę,czyta materiały a nawet sobie nie zrobił WB,poza tym
                nie może sie wychylać z leczeniem otoczony takim środowiskiem lekarzy.
                Przyjmuje mnóstwo chorych,nie odnotował w skali lat ani jednego przypadku
                wyleczenia osób które ze szpitala wyszły jako zdrowi hipochondrycy.
                Moja lekarka zajmuje się mną prywatnie póżnym wieczorem,cały dzień jest
                zapracowana,słucha mnie i je obiadokolacje.Ale mam jeszcze dwa kontakty,może
                będzie gdzie się leczyć.Tearz widzę ,że moje leczenie to nie miesi ące a
                lata,zależy jak długo wytrzymam i tak trzeba planować do przodu,leczenie na pół
                gwizdka bez pewności co dalej jest najgorsze.Tak jak pisała Franiolek niestety
                czasami nie można mówic prawdy a nawet skłamać,żeby się ratowac.To szlachetne
                kłamstwo.
                • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.12.06, 21:40
                  Zaskoczyłeś mnie, z tą chorobą lekarza. Jak on to robi, skad bierze siły.
                  Przecież pracuje od rana do wieczora. Wiem, ze to dobry człowiek. Pisałam juz
                  kiedyś, że robił by dużo wiecej gdyby miał wsparcie i poparcie. W szpitalu moja
                  córka leżała z mononukleozą zakaźną, a obok pani z różą. Bardzo sie bałam, ale
                  skonczyło sie dobrze i nic wiecej do domu nie przywiozła. Szpital obskurny.
                  Miałam obawy. Teraz już nie mam, po prostu nie mam ochoty sie tam kłaść. Mam
                  wystarczająco duzo kłopotów.Wystarczy mi. Kłamstwa nie lubię, ale skoro
                  szlechetne muszę się tego nauczyć. Macie rację. Wciąz mam nadzieję, ze ktoś mi
                  da namiary na kogoś kto zechce i może skutecznie leczyć. Tutaj, u nas. Moje
                  leczenie w ostatnim m-cu jest na ćwierć gwizdka, wciąz boli mnie znowu głowa
                  i mam wiele innych dolegliwości. Co robić? Ale dziekuję, że mnie ostrzegłeś
                  przed tym szpitalem. Ja niewiele widziałam bo byłam tylko gościem.
                  Pozdrawiam
                  Ewa
                • nataszkam Re: witam i o zdrowie pytam:-) 21.12.06, 10:25
                  stonefly napisał:

                  > Teraz mają otwierac nowy oddział boreliozowy,

                  Hej, a gdzie to będzie???

                  pewnie będzie lepiej ale ludzie ci
                  >
                  > sami,którzy przy odnotowanym rumieniu,przeciwciałach we krwi i płynie m-
                  > r,prześwietlali mi kolana bo nie mogli uwierzyć ,że bolą od boreliozy.
                  No to może dadzą się jeszcze wyedukować???

                    • greta32 Re: Hej, co się dzieje??? 21.12.06, 10:36
                      Wiem, mi też czasem bzdury wyskakują.Jedna wiadomość się pokazała nie w tym
                      miejscu co chciałam i jeszcze mi się sklonowała big_grin Prosiłam Artura aby to
                      sprostował, ale narazie nic się nie zmieniło.
                      • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 12.01.07, 19:26
                        Byłam dziś na kolejnej wizycie. I wbrew moim obawom dostałam bez problemu
                        recepty na następny m-c. Poprzednio musiałam pisać, ze biorę je na własna
                        odpowiedzialnośc i lekarz sugerował "odpoczynek od antybiotyków". Chyba jego
                        postawa wobec bb się zmienia. Poza tym dostałam też skierowanie na western
                        blota. Zrobiłam go dzisiaj w Akademii medycznej w Gdańsku. W końcu ze
                        skierowaniem nic nie tracę, a nie bedę przerywać leczenia aby zrobic testy. Mój
                        lekarz też ma świadomość, że wyniki mogą być fałszywie ujemne. Zobaczymy co z
                        tego będzie. Mam tez obawy co do wiarygodności tych testów, ze wzgledu na brak
                        doświadczenia w tym laboratorium. Zanim oddałam krew, poszłam do kobiety która
                        osobiście tą krew bada i porozmawiałam z nią troszkę. Na początku spytała, czy
                        mam krew i odpowiedziałam że mam ale w żyłachbig_grin. Musiałam wiec iśc
                        do "pobieralni" i tam przeżyłam szok. Babki powiedziały, ze Akademia nie robi
                        western blota. ja im na to, że przed chwilą rozmawiałm z kobietą która
                        osobiście się tym zajmuje. Wykonały parę telefonów no i oczywiście krew
                        pobrali. Próbowali mnie jeszcze skasować za to, pytali czy czasem nie wiem ile
                        to badanie kosztuje. A ja na to ze nic, bo mam przecież skierowanie. Nie
                        wspomnę już o fakcie, ze poczatkowo chciały mi zrobić badanie na Hiv. Usmiałam
                        się, bo borelioza w zupełności mi wystarczy. Szlak przetarty, zobaczymy jaki
                        efekt. Jednak jakbym miała robić to za własne pieniądze nie zdecydowałabym się
                        w trakcie antybiotykoterapi i w tym laboratorium. Za drogi interes. Czuję się
                        jako tako, raz lepiej raz gorzej. Korzystam z życia na ile mi sił starcza.
                        Teraz wezme solidną dawkę wiec pewnie herx będzie okropny. Jestem na to
                        psychicznie przygotowana. Przez ostatni m-c brałam 2x1g duomoxu i zaczęły
                        powracać bóle głowy, stawów, zadnego silnego herxa. Nie miałam wiecej leków, co
                        zrobić. Trzymam za wszystkich kciuki. Czuję, że będzie lepiej. Grunt to się nie
                        załamywać.
                        • iiana1 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 12.01.07, 20:06
                          Greta smile
                          Robilam a raczej probowalam robic w AM w Gdansku badania na borelioze jakies
                          pol roku temu, i bylo jak w dowcipie o małpie i 3 kuleczkach, ;jedną stłukla,
                          drugą popsła a trzecią zgubiła. Zaplacilam , krew pobrali i potem zniknęlo-
                          nikt lacznie z kierownikiem pracowni nie wiedzial jak sie robi to badanie i
                          czy w ogole jednak robią, i ktora to pani laborantka przeszla jakies szkolenie
                          w kier robienia badan na borelie .

                          Natomiast cala inna diagnostyka- badania z krwi -(oprocz borelli) jest w AM
                          Gdansk na bardzo wysokim poziomie ( wole robic to w Gdansku niz np. w
                          Warszawie).

                          pozdr, iiana
                          • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 12.01.07, 20:22
                            Teraz jest do tego wyznaczona jedna laska. Ona konkretnie tymi testami się
                            zajmuje. Najwiecej problemów miałam na drodze:rejestracja na badania i ich
                            zrobienie. Laski w laboratorium pomimo skierowania wypisały babce która krew
                            pobiera parę pokoi dalej- hiv. Pośmiałam się przynajmniej ale sprawę
                            załatwiłam, na efekt poczekam. Zadzwonię w poniedziałek i spytamm kiedy wynik.
                            Oczywiście nie bedę dzwonić do rejestracji tylko juz do tej konkretnej osoby.
                            • greta32 pękające naczynka? 15.01.07, 08:16
                              Czy borelioza może powodować pękające naczynka? W zeszłym roku miałam przez
                              parę m-cy krwotoki z nosa. Dzisiaj w nocy obudziłam się z zakrwawioną poduszką,
                              nie skaleczyłam się przez sen no bo jak. Wyglada to jak pęknięte naczynko na
                              ustach, wciąż sączy się krew. Siedzę w pracy z plastrem na ustachsmile)) Dziwne,
                              pierwszy raz z czymś takim się spotykam. A może powinnam zrobić szybko
                              morfologię? Ostatnia sprzed ok 3 tygodni była wzorcowa.
                          • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 15.01.07, 09:22
                            no własnie zmieniłam leki od piątku-metro 2x250 i doxy 2x100. Niewielkie.
                            Jednak ponieważ wybieram się do szpitala od 29.01 i może mi włączą dożylnie
                            leczenie nie walczyłam o wieksze dawki.

                            <ewcia>
                            • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 15.01.07, 10:10
                              "Z niedoborem witaminy K spotykamy się rzadko, gdyż organizm może ją wytwarzać
                              sam za pomocą mikroorganizmów, które znajdują się w jelicie cienkim. Brak
                              witaminy K mogą odczuwać ci, którzy jedzą za mało zielonolistnych warzyw. Poza
                              tym niedobór tej cennej substancji występuje szczególnie u dorosłych podczas
                              kuracji antybiotykowej, jeśli pacjent nadużywa leków, osłabia to bowiem
                              bakterie przewodu pokarmowego produkujące tę witaminę" Coś takiego znalazłam.
                              Ponoć brak witaminy K powoduje krwawienia. Tylko jak wtedy wytłumaczyć moje
                              krwotoki z nosa w zeszłym roku?
                              • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 15.01.07, 19:31
                                Ponieważ nie dostałam odpowiedzi, ponawiam swoje pytania:
                                1)Czy borelioza może powodować pękające naczynka? W zeszłym roku miałam przez
                                parę m-cy krwotoki z nosa. Dzisiaj w nocy obudziłam się z zakrwawioną poduszką,
                                nie skaleczyłam się przez sen no bo jak. Wyglada to jak pęknięte naczynko na
                                ustach, wciąż sączy się krew. Siedzę w pracy z plastrem na ustachsmile)) Dziwne,
                                pierwszy raz z czymś takim się spotykam. A może powinnam zrobić szybko
                                morfologię? Ostatnia sprzed ok 3 tygodni była wzorcowa.Czy moze byc to wynikiem
                                bb czy przyjmowanych antybiotyków i związanym z tym niedoborem witaminy K, czy
                                jeszcze powód moze byc inny.
                                2) pytałam kiedyś w innym watku, czy bb może powodować podwyśzony poziom
                                cholesterolu i trójglicerydów
                                3) namówiłam swoją Panią reumatolog na przeczytanie materiałów z forum. Chodze
                                tam od 4 lat i przyznała, ze dla niej brak rumienia oraz ujemny test
                                przesiewowy śiadczą o braku boreliozy. Całej gamy objawów też nie znała.
                                Proszę wiec o hasło abym te materiały mogła dla niej wydrukować.

                                • greta32 Do iiany1 ale nie tylko 23.01.07, 19:58

                                  "Robilam a raczej probowalam robic w AM w Gdansku badania na borelioze jakies
                                  pol roku temu, i bylo jak w dowcipie o małpie i 3 kuleczkach, ;jedną stłukla,
                                  drugą popsła a trzecią zgubiła. Zaplacilam , krew pobrali i potem zniknęlo-
                                  nikt lacznie z kierownikiem pracowni nie wiedzial jak sie robi to badanie i
                                  czy w ogole jednak robią,..."
                                  Wyniki juz miałam mieć.Nie wiem czy kuleczki sie potłukły czy pogubiły ale
                                  nastapiły jakieś tajemnicze komplikacje i nie wiadomo kiedy bedzie mój wynik.
                                  Nie wiem co bedzie dalej Iiana1, ale miałas sporo racji.

                                • greta32 Przepustka ze szpitala 02.02.07, 15:38
                                  Postanowiłam szukać innego lekarza, dostałam skierowanie do szpitala. Moje
                                  wrażenia są okropne. Test Elisa dodatni w Igm 50,2 a Igg 12,7 czyli ujemny.
                                  Twierdzą, że nie jest to podstawą do leczenia. Według nich to swiadczy o tym,
                                  ze kiedyś się zetknąłam z boreliozą ale nie jestem na nią chora. Zresztą po 5 m-
                                  cach przyjmowania antybiotyków wszystko ze mna powinno byc ok. Moje
                                  dolegliwości mogą mieć inne przyczyny których szukają(nadaremno). Dzis padło
                                  magiczne słowo depresja i bardzo sie wkurzyłam. lekarz sugeruje też, że nie mam
                                  typowych objawów neuroboreliozy. Np. paraliży. rentgen nie pokazuje zmian
                                  zwyrodnieniowych w stawach. Nie mam wody w stawach i obrzęków (aktualnie
                                  faktycznie nie mam). Co to za bzdury? A lekarz który mnie dotychczas leczył
                                  jest niekompetentny bo nie powienien wcale.Skąd oni biorą te wszystkie
                                  informacje????? na usta cisną mi się dzisiaj same wulgaryzmy.W poniedziałek
                                  wracam na odddział, cierpliwie poddaję się wszystkim badaniom. Odpoczywam.
                                  Lekarz który mnie prowadzi w szpitalu uchodzi w środowisku lekarskim za
                                  jednego z najlepszych od boreliozy.Dobre. Potem jadę do Beaty. Nie ma na co
                                  czekać. Wyniku wb wciąz nie mam, jakos opornie to idzie w tej naszej akademii.
                                    • greta32 Re: Przepustka ze szpitala 03.02.07, 12:33
                                      No, nie wiem czy śmiać się czy płakać..... Hehe. Prawdziwy borelityk ma paraliż
                                      np. twarzy, wodę w spuchnietych stawach. Neuroboreliozę można zdiagnozować
                                      tylko robiąc wb z płynu. Ciekawostki mi tam opowiadali. A problemy z pamięcią,
                                      koncentracją-lekarz mówi ze każdy to ma. Jak z nimi rozmawiać???? Jeszcze parę
                                      dni, parę badań i zmiatam z tego klubu.
                                • greta32 Pytań bez odpowiedzi c.d. 12.02.07, 17:07
                                  Trzymam wszystko w jednym watku ale nie wiem czy ma to jakikolwiek sens. Moje
                                  pytania zazwyczaj zostaja bez odpowiedzi. Może i Anioł ma rację, tworząc coraz
                                  to nowsze wątkismile))Już się nad tym zastanawiam.
                                  Zaryzykuje jeszcze raz.
                                  Sok z noni. Dostałam taki Natura Styl, pisze 100% bez konserwantów. Czy ktos
                                  próbował? Jest dużo tańszy od tego który się zamawia przez internet, bo
                                  butelczyna 1/2litra kosztuje ok 38 zł. Czy jest sens go pić, czy dać sobie
                                  spokój bo to jakaś ściema?
                                  • artur737 Re: Pytań bez odpowiedzi c.d. 12.02.07, 18:48
                                    Twoja aktywnosc na forum zawiera sie robieniu wszystkiego odwrotnie niz to forum zaleca i jeszcze spodziewasz sie od nas niewiadomo czego. Wobec tego twoj watek jest zaledwie tolerowany.

                                    Zaczniesz jeszcze cos nam cos tu psuc to dostaniesz bana szybciej niz myslisz.

                                    Aniol tez mial bana tylko Franiolek z litosci go pozniej jeszcze raz przyjal.
                                    Nasza cierpliwosc ma granice.
    • greta32 Re: Przepustka ze szpitala 03.02.07, 22:23
      Cześć Anula
      Nie zdawałam sobie sprawy, ze moje posty dołują. Ja się za bardzo nie przejmuję
      tymi złymi doświadczeniami. Wciąz sie uczę, poznaję ludzi, lekarzy teżbig_grin I nie
      uważam tego za zmarnowany czas. Będę miała zwolnienie, odpoczywam. Bardzo tego
      potrzebowałam. Będę miała masę wyników badań. Do Beaty już się wstepnie
      umawiam. Mam nadzieję, ze już w końcu będę miała też wynik wb. Śmiać mi się
      chce czasem, z tych moich wizyt u lekarzy. Ręce opadają. Wcale się nie zrażam.
      Nie zamierzam sie poddać. Będę się leczyć do skutku. Zobaczysz, jeszcze
      skoczymy na jakieś balety. Fizycznie jestem czasem słaba, ale psychicznie to
      bym mogła góry przenosić. Nie potrafię załapać jakiegokolwiek doła. A próbują
      mi wciskać depresje. Faktycznie w nia wpadłam jak trafiłam na to forum, teraz
      sie trzymam dzielnie i mam nadzieję że tak będzie. Najgorsze jak siada
      psychika. Wtedy ciężko walczyć z tą zarazą.
      W szpitalu niestety musiałam przerwać antybiotykoterapię. To jest to złe. Ale
      po wyjściu przywalę sobie solidną dawkę. Teraz siedzę i pipijam winko ( ma to i
      dobre strony). Już zapomniałam jak smakuje alkohol. Jutro jak się obudzę z
      bólem głowy to przynajmniej bedę wiedziała od czego.
      Nasz lekarz leczy mnie nadal, ale to leczenie jest do bani, za małe dawki. 2x
      100 g unidoxu i 2x 250 metro. Równie dobrze mogę nic nie brać chyba.
      A Kraków piękne miasto, wiem o tym. Myślami juz tam jestem. Jak trzeba będzie
      sprzedam coś aby mieć na wyjazd ( oprócz komputera), może obrączkę między
      innymi bo od dawna nie jest mi potrzebna. Miałam sporo czasu na przemyślenia w
      tym szpitalu, już mnie nic nie powstrzyma. I nie dołuj się moimi postami bo
      piszę to troszkę dla smiechu, po prostu te doświadczenia są smieszne. Jakie
      bzdury słyszę, hehe. Nie bierz tego do siebie. Trzymam się bardzo dzielnie,
      dzisiaj bardzo fajnie. Mam lekką śrubkę- jakie to fajne uczucie jednak.
      Musimy się kiedyś spotkać i pogadać. Tak sie własnie zastanawiam nad tym,
      abysmy sobie tu w Trójmieście jakieś spotkania organizowali raz na jakiś czas.
      W szpitalu odwiedziła mnie Magdag20, w poniedziałek być może wpadnie Stonefly.
      Fajnie jest poznawać ludzi z którymi sie rozmawia. Taka grupa wsparcia. Można
      powymieniać doświadczenia, pośmiać sie i w ogóle.
      Pozdrawiam Cię gorąco
      Ewa

      • foczka55 Re: Przepustka ze szpitala 04.02.07, 00:02
        Zdecydowanie jestem ZA ( mam na myśli jakąś grupową posiadówę w knajpeczce).
        Ostatecznie trochę by się nas uzbierało z tego Trójmiasta. Już sobie wyobrażam
        jak się przedstawiam - foczka jestem - hi hi hi!!! (dodam, że niewiele mam w
        sobie z foczki). Jeśli tylko dasz znać gdzie i kiedy to postaram się
        dostosować. Można by nawet sklecić jakiś dodatkowy wątek pod tym kątem. Co
        myślisz?
          • greta32 Spotkanie w Trójmieście:-))) 08.02.07, 16:40
            Ja też zawsze jestem chętna na spotkania. Nie wiem tylko jeszcze kiedy wypiszą
            mnie ze szpitala. Narazie wiem, że do 15.02 tam będę. Najwyżej spotkacie się
            beze mnie i poróbcie fotki abym wiedziała kto jest kto. Albo wpadniecie mnie
            odwiedzić, hehe. Dobrze by było założyć nowy wątek na ten temat, pewnie sporo
            osób będzie chętnych.
            15.02 mają mi zrobić urografię. Mam stan zapalny w pęcherzu. Wychodzi na to,
            że od 11 lat więc to nieco dziwne. W szpitalu badania moczu wyszły mi z dużą
            zawartością krwi. Szukaja wiec dlaczego. Sądzę, że nic specjalnie nie znajdą.
            Ze szpitala przywlokłam jeden gratisik w postaci candidy (od tygodnia mam bóle
            brzucha), więc teraz to już naprawdę nie wiem co mam robić. Czuję się teraz
            zdecydowanie gorzej niż przed pójściem do szpitala.
            • greta32 Re: Spotkanie w Trójmieście:-))) 13.02.07, 12:51
              Artur napisał:

              Twoja aktywnosc na forum zawiera sie robieniu wszystkiego odwrotnie niz to
              forum zaleca i
              jeszcze spodziewasz sie od nas niewiadomo czego. Wobec tego twoj watek jest
              zaledwie tolerowany.
              Zaczniesz jeszcze cos nam cos tu psuc to dostaniesz bana szybciej niz myslisz.
              Aniol tez mial bana tylko Franiolek z litosci go pozniej jeszcze raz przyjal.
              Nasza cierpliwosc ma granice
              Co Ci mogę na to odpisać......
              To było bardzo aroganckie i nie życzę sobie takich wypowiedzi pod swoim adresem.
              Myslałam, że forum słuzy chorym, że można zadawać pytania. Jednak od dłuższego
              już czasu widzę jak bardzo się myliłam. Nie zauważyłes przypadkiem, że wiele
              osób z forum znika po prostu? A powodem sa własnie takie wypowiedzi jak Ta
              Twoja.Wiele osób jest bardzo zbulwersowana Twoją odpowiedzią. Proszę bardzo,
              daj mi bana. Ja nie zamierzam dłużej tu siedzieć ani w czasie przeszłym ani
              przyszłym. Proszę o usunięcie mojego wątku w całości.
              Moje leczenie jest takie jakie jest nie z mojej woli,takie są realia. Byłam 2 m-
              c na antybiotykach gdy trafiłam na forum. Nie miałam pojęcia o wielu rzeczach,
              ze coś robię nie tak. Czy to nazywasz robieniem wszystkiego na odwrót?
              • ewax100 Re: Spotkanie w Trójmieście:-))) 13.02.07, 14:32
                Bardzo mi się nie podoba wypowiedż Artura do Grety.Zbulwersowana jestem takimi
                słowami do niej:"Twój wątek jest ledwie tolerowany,Zaczniesz jeszcze cos nam
                cos tu psuc to dostaniesz bana szybciej niz myslisz,nasza cierpliwośc ma
                gracice"Co to za słowa???Jestem zaskoczona takim traktowaniem ludzi i to ludzi
                chorych potrzebujących pomocy.Ja tez myślałam ze to FORUM BORELIOZA jest dla
                chorych potrzebujących pomocy,wymiany wzajemnych doswiadczeń,na wzajemnym
                wspieraniu się. Tak to juz jestżze jedna osoba dopiero zaczyna ta drogę,zaczyna
                robić badania inna sie leczy inna jest na koncu tej drogi.Jeśli ktoś o cos pyta
                to znaczy ze spodziewa się odpowiedzi a nie takich obrazliwych słów,które tak
                żle świadczą o autorze niestety.
                " Aniol tez mial bana tylko Franiolek z litosci go pozniej jeszcze raz przyjal"
                > Nasza cierpliwosc ma granice" napisał artur.To na tym forum przyjmuje się
                ludzi z litości???
                Ja rozumiem gdyby ktoś kogoś obraził używał wulgaryzmów to mozna go faktycznie
                wyrzucić-ale tak??? jeszcze na żadnym forum się z tym nie spotkałam.Brak słów.A
                co inni o tym sądzą bo chyba nikt z Was nie chciałby być w takiej sytuacji?
                Pozdrawiam
              • rzepcia3 Re: Spotkanie w Trójmieście:-))) 13.02.07, 14:47
                Czy ta wypowiedz Artura tyczy sie delikatnego chaosu jaki sie wdarł w wypowiedzi
                Grety smile ??? Niepotrzebnie, przecież cały w tym urok smile czasem tematy tak sie z
                siebie juz wykluwają.
                Myslę, że nie chodzi tu o zarzut tylko o formę, to nad nią powinien Artur
                popracowac, bo wydaje mi się że taka wypowiedz jest po prostu nieelegancka.Już
                nie wspomnę,iż między innymi dlatego,że adresowana jest do kobiety smile chciałyśmy
                równości to ją mamy smile
                Nie kłóćmy sie tu jednak ze soba i nie wprowadzajmy kwasów, bo nikomu sie to nie
                przysłuży, pchamy jeden wózeczek, pchajmy go z usmiechem i wyrozumiałością.
              • mark_bb Re: Spotkanie w Trójmieście:-))) 13.02.07, 15:58
                Jeśli nie popełniłaś na tym Forum innej zbrodni niż ten wątek, to reakcji
                Artura nie można wyjaśnić inaczej niż występującymi w przebiegu neuroboreliozy
                nieprzewidywalnymi reakcjami emocjonalnymi, wybuchami złości itp.
                Jeśli ktoś się z tym zetknął to nie jest zdziwiony. Tak m.in. manifestuje się
                ta choroba i dobrze o tym wiedzieć.
                Ale Ewa, nie obrażaj się na nas, shit happens.
                Swoją drogą mogłabyś napisać dalszy ciąg swojej historii na Tamtym forum, to w
                końcu było Twoim zamiarem.
                Serdeczne pozdrowienia, zostań z nami !
                • magdag20 Re: Spotkanie w Trójmieście:-))) 13.02.07, 20:19
                  Dołączam się do pozostałych osób z forum.Prawdę powiedziawszy doznałam lekkiego
                  wstrząsu czytając słowa Artura. Nie zauważyłam u siebie-pewnie inni też- tej
                  słabej tolerowalności Ewy wątku- wręcz przeciwnie lubię Ewę i jej wątek mi nie
                  przeszkadza-dzięki niemu mogłyśmy się poznać.Forum jest miejscem, gdzie
                  nawzajem się wspieramy (tak myślę), informujemy i wymieniamy różnymi
                  spostrzeżeniami.Nikt nikogo nie powinien straszyć ani stawiać warunków.Skoro
                  jedziemy na tym samym wózku powinniśmy podać sobie rękę i się nawzajem
                  wspierać.Hough!!
    • ewax100 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 13.02.07, 14:48
      Myslę ze opiekunowie kazdego forum powinni zachęcać do wzięcia udziału a nie
      odstraszać.Hmm...żebym tylko ja nie dostała bana za karę ze napisałam co o tym
      myślę/nikogo nie obraziłam jednak/.Pozdrawiam
      • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 16.02.07, 14:21
        No jesteście kochani. Bo już się zaczęłam martwić, że to ze mną coś jest nie
        takbig_grin Dzięki .
        Z nowinek: elis 2 x dotatni w igm-50,2. W szpitalu(inne kaboratorium) wyszedł
        ujemnie. Odebrałam też już wynik western blota- dodatni w igm, słabo dodatni w
        igg. Lekarze w szpitalu i tak negują boreliozę, bo skoro leczyłam się 5 m-cy
        powinnam być zdrowa. Moja krew została też przebadana w laboratorium we
        Wrocławiu i tam też test wyszedł dodadtnio. Tak jak pisałam wcześniej,
        przyplątała sie też candida przewodu pokarmowego którą też leczą jakoś mało
        skutecznie ( ketokonazol 1 tabl. dziennie). Poza tym nie stosują w stosunku do
        mnie żadnej diety, dostaję kartofelki, białe pieczywko, gotowana marcheweczkę
        itp. No nic to, jak wócę do domu wytępię zarazę ale muszę zdobyć jakieś recepty
        i brać coś na wątrobę.
        Matrwi mnie jednak fakt, że mam ogromne ilości krwi w moczu, większe niż miałam
        będąc jesdzcze w domu i ta ilość rośnie. Urografia nic nie wykazała,
        cystoskopia stan zapalny w pęcherzu i nic więcej. Nie znają powodów.
        Krwinkomocz mam od 11 lat. W poniedziałek wracam na oddział, być może tylko po
        wypis( zależy od wyniku na grzybka bo jak wysoki to mnie znowu położą). Jeśli
        dostanę parę dni zwolnienia chcę pojechać do Krakowa. Taki mam plan. Acha, i
        jeszcze jedno, ból mięśni i stawów tłumaczą tym, że być może mam depresję
        zamaskowanąbig_grin Kto mnie zna, wie że to nie jest możliwe. Ściskam was serdecznie,
        i dopóki nie mam bana zostaję z Wami.
        Ewa

        • zazule Re: witam i o zdrowie pytam:-) 16.02.07, 14:32
          Hej
          przecztaj sobie wątek "jeśli nie borel to co"
          Możesz miec ko-infekcje z chlamydiam/mykolasmami Przy chlamydiach i
          mykoplasamach krew w moczu jest zjawiskiem częstym. wiele objawów dla chlamydi
          i mykoplasm jest podobna do borelliozy.
          pozdro
          zaz
            • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 05.04.07, 18:38
              Odebrałam antybiogram na candidę. Oczywiście ona jest sobie we mnie nadal w
              niezmienionej postaci czyli++. Jednak sie okazuje, ze niestety przez dwa m-ce
              wciskałam w siebie niewłasciwe lekarstwa które wcale na mnie nie działały. Od
              jutra zaczynam ostra kurację jeśli oczywiście zdobędę receptę. Na świeta
              pozostaje mi wiec olejek z oregano oraz fluktonazol-mniam mniam.Nie mogę nawet
              minimalnie zgrzeszyć. Wszystkim którzy podejrzewają u siebie grzybka, oprócz
              badania na jego istnienie radzę zrobić ten antybiogram. Leki te bardzo
              osłabiają wątrobę wiec lepiej mieć pewność, ze sie leczy skutecznie. Przy abx
              pozostaję nadal.
              • predrak Re: witam i o zdrowie pytam:-) 05.04.07, 19:12
                Witam,
                Ja mam 14 letnią boreliozę jeśli chodzi o herxy to mi po 3-4 mies leczenia
                przeszły na tyle że normalnie funkcjonuję i mam typowe neurologiczne
                dolegliwości postaraj się o ceftriaxon bądz tercefoxym on jest świetny na
                neurologiczne dolegliwości
                • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 19.04.07, 18:06
                  Dwa tygodnie leczenia flukonazolem i czuję sie coraz gorzej. Słuchajcie, nie
                  wiem co jest grane ale ja juz nie daje rady. Czuję, ze albo zwariuję albo sie
                  wykończę. Ja juz przestałam funkcjonować w ogóle. Czuję się jakbym była
                  kompletnie odrealniona. Wątpię niestety aby były to herxy. To moje samopoczucie
                  pogarsza się z dnia na dzień. Jest coraz gorzej. Moja psychika kompletnie
                  siada. Myslę, ze odpowiedzialny za to jest grzybek który rzadzi sobie we mnie
                  bezkarnie. Szpikuje się ostro flukonazolem, olejkiem z oregano, czosnkiem i nie
                  mam zadnej poprawy. Co robić? Beato, szwankuje mi poczta wiec nawet nie moge do
                  Ciebie maila wysłac. Mam mdłości, jest mi słabo, jestem połamana. W brzuchu
                  jeżdzi sfora tirów. Najgorsze jest jednak poczucie osłabienia, kompletnego. Nie
                  wiem czy wytrzymam dłuzej. W sobotę chce zrobić badania-morfologia, mocz
                  i aspat oraz aliat.
                  <ewcia>
    • gohaa_p Re: witam i o zdrowie pytam:-) 19.04.07, 20:13
      nie wiedziałam w jakim wątku mam pytac o to.Jeśli ktoś wie to prosze bardzo o
      odpowiedz.Miałam robiony test elisa i wyszedł mi mały plusik. Dali mi na miesiac
      doxycykine i spławili więc brałam ale to nic nie pomogło.Chce zrobic sobie test
      WB ale nie wiem czy moge teraz jak tydzien temy skonczyłam brac antybiotyk, boje
      sie ze wynik moze byc nie miarodajny a to duzo hajsu. Czy wie ktos za ile czasu
      bede mogła zrobic se te testy od skonczenia zarzywania antybiotyku? a moze to w
      niczym nie przeszkadza?prosze o odpowiedz.Dzeiki wink
      • bea1964 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 19.04.07, 21:08
        Greta!
        Jeśli grzybek jest oporny na ketokonazol,a i przy flukonazolu nie ma efektu to
        można pomyśleć o orungalu i jeść też dużo nystatyn-z 8 tabletek na dobę.
        Można ponownie zrobić badanie mykologiczne kału lub nalotu z języka.
        Przy takich objawach jeśli grzyb nie zareaguje szybko na orungal należy rozważyć
        przerwanie antybiotykoterapii.
        Ja podczas własnego leczenia walczyłam z grzybem,a po zakończeniu przez 8
        miesięcy walczyłam z biegunką spowodowaną grzybem.Beata.
        bb.werbowy@poczta.onet.pl
        • franiolek1 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 19.04.07, 22:13
          A mnie sie Greta wydaje, ze to jednak herx. Tak na moj boreliozowy nos...
          Najlepszym sposobem zeby sie o tym przekonac: zmniejsz dawke antybiotyku do
          minimum na kilka dni, zobaczysz czy poczujesz sie lepiej. Po tygodniu na dawce
          minimum powinnas zauwazyc poprawe.
          Oczywiscie, moze jest to grzyb, ale wtedy nic sie nie zmieni.
          U mnie te stany oslabienia, odplywania, polamania i dolka psychocznego wlasnie
          sa herxem. Nie mam grzyba.
          Istnieja tez herxy z ukladu trawiennego. Niektorzy odstawiaja antybiotyk
          myslac, ze to jakas alergia - a po prostu wykurzaja bakterie z tego miejsca.
          Oczywiscie jest to delikatne leczenie. Moj lekarz ostrzegal, ze moge miec
          problemy z trawieniem, jezeli i tam sa bakterie ( np pozamykane w pasozytach).
          Leczenie boreliozy to naprwade koronkowa robota, kazdy ma inna wersje.
          Sprobuj Greta zmniejszyc antybiotyk i zapisuj co czujesz.
          Trzymaj sie, bedzie dobrze, musimy to wytrzymac smile)))
          Joasia
          • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 20.04.07, 07:31
            Jutro chce porobić badania-morfologia itp. W poniedziałek badania mykologiczne.
            Zobaczę jak się zmienił wynik, pewnie do końca przyszłego tygodnia powinnam go
            mieć. Dzisiaj jest ciut lepiej ale wczoraj przeryczałam całe popołudnie,
            zupełnie jak nie ja. Bardzo bym chciała aby to był herx, badanie powinno
            rozwiac wszelkie wątpliwości. Jeśli nadal mam dwa plusy lub wynik jeszcze się
            pogorszył, tzn. że to grzybek. Nie przeszkadza mi to, że mi burczy potwornie w
            brzuchu, to że latam często do toalety. Najgorsze jest to uczucie osłabienia. Z
            dnia na dzień coraz gorzej. To się zaczęło jakieś 2-3 tygodnie temu. Przedtem
            były herxy a potem poprawy. Teraz jest zupełnie inaczej. Przez ten cały czas
            mieszkam u przyjaciela bo to blisko mojej firmy. W domu zostawiłam swoją
            maturzystkę samą, mam okropne wyrzuty sumienia. Wracam tylko na weekendy. Ale
            nie jestem teraz w stanie wstawać jak dawniej po 4 rano i dwie godziny jechać
            do pracy. Orungal jest zapewne na receptę. Nystatynka też. Postaram się coś
            załatwić tylko napisz mi Beato ile. Jak odbiorę wyniki podejmę decyzję co
            dalej. Może jeszcze troszkę przetrzymam. Dziękuję za wszystkie życzliwe rady,
            co ja bym bez Was zrobiła.
            • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 26.04.07, 18:38
              Czy ktoś z Was zna się na interpretacji wyników candidy? Napisałam na tamtym
              forum ale narazie cisza. Telefonicznie sie dowiedziałam ,że mój wynik
              to :6:10:3 i kompletnie nic mi to nie mówi. Przedtem miałam 2:10:7 i był to
              wynik do leczenia. Czytałam, ze najgorzej jest jak ma się 4 z przodu. Skad więc
              ta szóstka?Lekarz(chyba) który podawał mi ta informację powiedział, ze wynik
              jest dobry, w normie. Czy ma rację? Mogę mu zaufać?
              • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 03.05.07, 17:56
                Ponieważ padło zapytanie o moje samopoczucie, wyjaśniam ze jest lepiej. Duzo
                lepiej. To najgorsze samopoczucie było w przeddzień poprawy. Moze to taki
                grzybkowy herx. Odzyskałam częśc energii, znowu widzę sens leczenia abx.
                Dzisiaj rano wróciłam z Krakowa. Troszke jestem połamana, mam bóle zakwasowe
                i wyrzuciło mi węzeł chłonny pod pachą. Ale dwa, trzy dni i przejdzie. Watpię
                aby to było spowodowane wycieczką na Kopiec Kościuszkismile
                Mogę przez jakiś czas nie odpowiadać na maile bo komputer w serwisie. Padł
                biedaczek. Pozdrawiam wszystkich gorąco.
                  • greta32 Re: witam i o zdrowie pytam:-) 04.05.07, 13:06
                    No masz rację. I jeszcze jak się zwiedza Kraków w tak miłym towarzystwie to
                    człowiek nie czuje ani zmęczenia ani upływu czasubig_grin A jazda pociągiem to
                    koszmar, dwie noce pod rząd. Ja nie umiem spać w kuszetce no i dzisiaj zaspałam
                    do pracy. Ale co tam, przejdzie.
                            • greta32 Gorzki smak w ustach. 21.05.07, 11:50
                              Dziś w nocy nie spałam. Miałam bardzo przykry gorzki smak w ustach. Czy mogę
                              mieć coś z woreczkiem żółciowym? Myślałam na poczatku o candidzie ale to chyba
                              jednak nie to. Może ktoś wie? Jakie badania zrobić? Jakie leki? Będę wdzięczna
                              za jakieś wskazówki.
                                    • greta32 Re: Greta, nie martw sie mam tak samo czasem 11.06.07, 19:54
                                      Dzisiaj do Szpitala Zakażnego pojechała moja Mama. Przedtem jako przyczynę jej
                                      dolegliwości wskazywali wiek, teraz jak ma rumień dostała antybiotyki. Mama
                                      poszła sobie tylko nad morzem, mieszka niedaleko plaży. Po drodze, jak to nad
                                      morzem, są alejki, drzewa. I stało się. Jest mi bardzo smutnosad((
                                      Powiedziała mi, że tłoki w poradni są coraz gorsze. Zresztą obserwuję to po
                                      ilości maili jakie ostatnio dostaję, przede wszystkim z forum służby zdrowia.
                                      Coraz wiecej nowych osób, niewiele jest jednak przekonanych do leczenia.
                                      Ciekawostka. Moja historia z boreliozą zaczęła sie od kolegi z pracy. Był
                                      kleszcz, był ogromny rumień. Trafił do doktora G. który go dokładnie o wszystko
                                      wypytał. Jak wrócił do pracy, powiedział, Ty, Zocha, masz wszystkie objawy
                                      boreliozy. Wtedy własnie wyłudziłam skierowanie do poradni i zaczęłam leczenie.
                                      I zaczęłam czytać. On czytać nie chciał. Ani mnie specjalnie słuchać.Leczył się
                                      standartowo. M-c, potem przerwa i po 2 tygodniach m-c. Dawki abx małe. Dzis
                                      przyjechał do pracy z wywalonymi węzłami chłonnymi i gorączką. Życzę mu z
                                      całego serca, aby to faktycznie była angina albo inne dziadostwo. Ale..... No
                                      zobaczymy. Stuffan przeleczył sie solidnie i na forum pewnie nie wróci. Z
                                      kumplem z pracy, nie mam takiej pewności.
                                      A ja czuję się w miarę, nadal mam wzloty i upadki-jak to w bb.
                                  • greta32 Re: Gorzki smak w ustach. 18.07.07, 08:11
                                    Jeszcze żyję . Po dwumiesięcznej kuracji klabaxem i zamurem + tinidazol, mam
                                    teraz nowy zestaw leków: bactrim i rulid+ tinidazol. Jest coraz lepiej, jest
                                    poprawa. Może jeszcze troszkę i będę mogła mysleć o zakończeniu leczenia.
                                    Wyniki badań, tzn. morfologia, mocz w normie. To już 11 m-c leczenia. Próby
                                    watrobowe nieco przekroczone ale teraz zrobię badania i zobaczę czy jest lepiej
                                    czy gorzej. Zniknęły bóle stawów i mięśni. Czasami w okresie herxa mnie coś
                                    pobolewa ale to już zupełnie nie to samo co jesienią. Wtedy głowę z poduszki
                                    podnosiłam rękoma, miałam kłopoty z chodzeniem. Obecnie śmigam na rowerze jak
                                    mam lepszy dzień. Zostało jeszcze osłabienie, zmeczenie, kłopoty z koncentracją
                                    i pamięcią. Przy klabaxie i zamurze sporo herksowałam, ciekawa jestem jak teraz
                                    bedzie.
                                    Moja Mama jest 2 m-c na antybiotykach, ma znaczna poprawę. Teą objawy stawowo-
                                    mięśniowe zniknęły. Niestety już w 1 m-cu leczenia podłapała grzybka pomimo
                                    przestrzegania diety. Ale jest twardzielem i nie przyrywa leczenia.