kamilla
09.06.04, 16:18
Proponuję wrzucanie w to miejsce frustracji, rozczarowań, nerwów związanych z
tym co się wydarza w naszym mieście. Wykazujmy spotykającą nas
niekompentetencję, chamstwo, konieczność rzycia w układach etc. Codziennie
coś się wydarza. Ja np. dzisiaj gdy chciałam na straganie (za sklepem
spondylus na piastów) wybrać sobie ładne pomodory usłyszałam "ZABRANIAM!!!"
Był to ryk straganiarki, która wściekła się, że nie kupuję pomidorów tak jak
je ułożyła. Machała mi ręką przed nosem i krzyczała. Odwróciłam się na
pięcie. Nie kupię nic u tej Pani.
pozdrawiam