Gość: yak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.01.05, 06:21
Nie przywołujmy demonów!
Jest coś iście diabelskiego w uporze z jakim niektore środowiska usilują
wywoływać demony przeszłości. Piszę o pomyśle nazwania ulicy imieniem majora.
Może był bohaterem, może był straceńcem, może miał rację, może jej nie miał.
Co innego powiedzą byli AK-owcy, co innego dzieci zamordowanych po wojnie
milicjantów i pracownikow UB. W pewnym sensie podobna sytuację przezywa dziś
Irak. Inna skala i realia, ale pytania te same. Czy bojówkarze islamscy
mordujacy swoich rodaków - np. gwardzistów irackich - to bohaterowie, czy też
terroryści? Zależy od punktu widzenia. Tak samo jest z Łupaszką.
Pokój jego duszy i na tym koniec. Dla wspólczesnego pokolenia jest postacia
historyczną i znaną tylko specjalistom. Po co wywoływać szalone, a nieuchronne
spory?
Już dość kontrowersji budzi inicjatywa M. Jurczyka, ktory koniecznie chce
zbudować sobie pomnik. Sobie, bo z oceną roku 1970 też można polemizować. Na
pewno wyjściowym powodem ówczesnych wystąpień nie były motywy wolnościowe,
tylko podwyżka cen żywności. Czy ktoś tę prawdę wreszcie wypowie?
Fakt, zginęli niewinni ludzie - robotnicy i inni. Ale to jeszcze nie powód, by
zakłamywać dzieje. Jeśli chcemy uczcić pamięć tamtej tragedii - piszę o roku
1970 - postawmy monument na Cmentarzu Centralnym. Miejsce stosowne nad wyraz.
Generalnie - zaczyna wyglądać na to, że trzeba podjąć walkę o ocalenie prawdy
o najnowszych dziejach. Czemu nasze dzieci i wnuki mają się karmić mitami?