Gość: Antyknajak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.03.05, 18:30
Kiedyś dawno , dawno temu lewica podzieliła się z przyczyn ideologicznych tak
samo jak podzielona była na świecie czego przykładem był podział
Międzynarodówki.
Przy czym ta część lewicy , która przegrała w Polsce z uwagi na siłę czołgów
sowieckich była przez tę drugą autentycznie represjonowana.
Panowie Michnik, Kuroń, Modzelewski i wielu innych jako działacze lewicowi
posądzeni o tzw trockizm i dysydenctwo musieli odejść i cierpieć.Cierpieli
ale byli lewicowymi ideowcami tzn walczącymi.
Dalej KOR (obrona robotników, jakby intelektualiści mieli miodzio!) a
następnie wejście w "Solidarność". Tutaj w "Solidarności" konflikty
narastały cały czas pomiędzy prawicową częścią a tą lewicowo-inteligencką
grupą opozycjonistów. Kuroń, Michnik, Modzelewski, Lipski, Wielowiejski nie
byli lubiani przez tę podstawową częśc solidarności w okresie lat 1980-1981.
Wielu działaczy tej grupy miało korzenie rodzinne w Polskiej Partii
Socjalistycznej lub innych ruchach lewicowych.
Tak więc Partia Demokratyczna Frasyniuka to jest historyczna zgoda lewicy (za
pózno) po bez mała około 40 latach, obecnie zaprogramowana przez
Kwaśniewskiego i Michnika.