Gość: zona pijaka
IP: *.tosa.pl
09.10.05, 16:39
Widziałam dziś przy urnie dwóch takich, trzymających się za ręce. Zeby zrobć
im na złość gotowa byłam głosować na Kaczora. Przemyslłam mój pomysł, i to
był jedyny momet gdy jednak zasolidaryzowałam się z pedałami. Zagłosowałam na
kandydata z 12-to procentowym poparciem.