Dodaj do ulubionych

Ale to przecież nieważne...

IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 23.12.05, 14:38
Wątek życzeń upadł. Nie ma jeszcze wysypu osobistych wątków życzeniowych na
forum. Czyżby jakieś dziwne onieśmielenie? Nie zanotowałem jeszcze żadnych
życzeń na komórce (może mnie nie lubią). Kartek internetowych dostałem
słownie jedną. Sam też jakoś nie mogę się zebrać do wysyłania życzeń
świątecznych...

A może po prostu brak nam słów? Może te święta są już zbyt banalne? Może
konsumpcja świąt Bożego Narodzenia przeszła już swoją masę krytyczną? Może
niepowtarzalny klimat zastąpiły agresywne przejawy świątecznej komercji? W
onecie piszą, że wielu ludzi nienawidzi świąt. Wielu z nas mówi: "w tym roku
nie czuję w ogóle atmosfery". Słyszałem to już parę razy w ostatnim tygodniu.

Nie sądzicie, że wszystko za nas powiedziały już reklamy, sklepy i witryny?
Wszystkiego życzyły, zabrały nam wszystkie słowa, przypisały sobie znaczenia,
wydoiły nas ze świątecznych emocji. Zabrały nasze Święta. Więc co nam
pozostało? Chyba to samo, co zawsze w sytuacji kryzysowej: zdrowy rozsądek.

I tego Wam życzę,
pismak_logowany@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • ja_aska Re: Ale to przecież nieważne... 23.12.05, 14:45
      ja dzisiaj jestem totalnie zmęczona więc atmosfery wokół mnie nie ma:(
      • Gość: marian paździoch Re: Ale to przecież nieważne... IP: *.chello.pl 23.12.05, 14:56
        Atmosfra doniosłości Świąt Bożonarodzeniowych udzieli sie wszystkim jutro.
        Wraz z pierwszą gwiazdką, gdy siadziemy do Wigilijnego stołu.
        Wszyscy, wszystkim będą życzyć i życzenia te na pewno będą szczere.
        Tymczasem mam przyjemny obowiązek strojenia choinki, bo jutro gości co niemiara
        a nie mogę dać plamy.

        mp
        • beatrix13 Re: Ale to przecież nieważne... 23.12.05, 17:24
          a jak zwykle dostałam życzeń więcej niż wysłałam,więc spieszę z rewanżem
    • absztyfikant Re: Ale to przecież nieważne... 23.12.05, 18:56
      Ja osobiscie swiat nie lubie. Z wielu powodow. Dlatego najchetniej ucieklbym
      gdzies w jakies cieple i sloneczne miejsce, gdzie Mikolaj zamiast brody ma 2
      cycki, robi lo... :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: mirek Re: Ale to przecież nieważne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 19:02
        absztyfikant jawi mi się jako konkurencja żony pijaka.
        Lub uzupełnienie...:-)
        Ale w każdym razie pasują do siebie.
        • absztyfikant Re: Ale to przecież nieważne... 23.12.05, 19:03
          To jest komplement czy afront?
          • Gość: mirek Re: Ale to przecież nieważne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 19:05
            afront
            • absztyfikant Re: Ale to przecież nieważne... 23.12.05, 19:05
              No to dawaj za godzine pod 3 orlami wg Boziewicza!
              • absztyfikant Re: Ale to przecież nieważne... 23.12.05, 19:10
                Tchorz!
                • Gość: wizytka Re: Ale to przecież nieważne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 19:28
                  Eee tam, a mi nic sie nie przejadło, nie skomercjalizowało,nie zobojętniało :)))
                  Dom ustrojony, choinka ubrana, gwiazdy, aniołki, jemioła,mikołaje,pachnie
                  plackiem miodowym, jeszcze tylko karmel i orzechy. Jutro dosmaczam barszcz i
                  odmrazam uszka, rodzina zaproszona, stół rozlożony, obrus wykrochmalony ... :)))
                • Gość: mirek Re: Ale to przecież nieważne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 20:05
                  Taką swołocz jak ty, to mój dziadek w swoim majątku nachajką przez plecy do
                  roboty pędził.
                  Patrzcie, czego się zachciewa! Pojedynek nie dla chamoty.
                  • Gość: swieta Re: Ale to przecież nieważne... IP: *.chello.pl 23.12.05, 20:25
                    Maszrację Wizytka, mnie też już bierze, oooo i barszcz i choinka i pirożki już są. A ty mirek atmosfery nie psuj, choć w zasadzie kto Cię zauważy. Pozrawiam wszystkich świątecznie
                    • Gość: mirek Re: Ale to przecież nieważne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 21:16
                      absztyfikant napisał:
                      > Dlatego najchetniej ucieklbym
                      gdzies w jakies cieple i sloneczne miejsce, gdzie Mikolaj zamiast brody ma 2
                      cycki, robi lo... :)))))))))))))))))))))))))))))))))))

                      Fajnie, że mojej wypowiedzi nikt nie zauważy.Polecam tekst świąteczny
                      absztyfikanta.
                      Pierożki, barszczyk, choinka, cycki i robienie loda... Hmmm.....
                      Zaiste, dziwne to obyczaje świąteczne. Jakieś takie nie nasze...
    • Gość: andreas a ja IP: *.orange.pl 23.12.05, 21:50
      a ja dostałem już zyczenia... o od forumów, nawet Absztyfikanta,
      na komóre też, nawet od bardzo bogatych kolegów,
      sam rozesłałem jutro najwyzej powtórzę.... dobrego nigdy za wiele!
      Nawet niektórzy *osobiście* dzwonili, bo nie lubieją formy smsa...

      Ale tego roku mam nudy straszne chyba fiknę ...

      Od klku dni znajomi wydzwaniaja z ofertami Sylwestra!
      • beatrix13 Re: a ja 23.12.05, 21:54
        rozchwytywany jesteś jednym słowem,
        taki roszynek do ciasta w towarzystwie
      • beatrix13 Re: a ja 23.12.05, 21:56
        rodzynek,sorry paluszek omsknął mi się na klawiaturze
        • Gość: andreas Re: a ja IP: *.orange.pl 23.12.05, 22:06
          nieprawda, bo ludzie przecież tasmowo wysyłają, więc jak ja dostałęm
          to i inni dostali, tak samo ja wysłałem... poszła seria...

          jaki tam rodzynek, ja ta nutka goryczy bardziej, łyżka dziegciu...

          jutro ubieranie choinki... karpia musze zdobyć....
          dziś mam chwilę to tyle!
          • beatrix13 Re: a ja 23.12.05, 22:08
            karpia będziesz mordował brutalu?
            a na choince nie zapomnij zawiesić lusterek od mondeo
          • beatrix13 Re: a ja 23.12.05, 22:11
            oj nie narzekaj defetysto,
            kobiety Cię na Sylwestra porywają,
            a ty z nutką dekadencji


            UŚMIECHNIJ SIĘ CHOCIAŻ DO MNIE WIRTUALNIE
            • Gość: andreas Re: a ja IP: *.orange.pl 23.12.05, 22:31
              dlaczego na mój jeden odpowiadasz dwoma postami?

              Lusterka do mondeo gromadze.... przyjdzie do mnie po prośbie wzmiankowany!

              Kobiety...? to koledzy dzwonią i chcą mnie wyciągnąć góry!
              Kobiety albo się poddaja woli albo opornikują!

              Jakoś takiej niecodzienności wyrywnie poszukuję...
              a tu mnie dopada codzienność.... i zamęcza!
              Końcówkę kochanie mam wyjatkową taka....
              nic mnie sie nie chce robic, no nic...
              juz cały rok się opieprzam... liczę na zmian w przyszłym roku!
              Coś muszę zacząć robić, jakieś inicjatywy, pomysły... cośkolwiek!

              Kocham Cię!
              (może byc....)
              • Gość: mirek Re: a ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 22:32
                tego nie da się czytać
                • Gość: andreas Re: a ja IP: *.orange.pl 23.12.05, 22:42
                  ja powiem Tobie więcej... tego nawet nie da się pisać!
                  A ja nawet nie czytam tego co piszę...
                  współczuje że Ty czytasz.... taki czat se robimy...
                  ku.. ale głupoty...
                  dno totalne... moze to te święta!
                  • Gość: andreas Re: a ja IP: *.orange.pl 23.12.05, 22:46
                    zreszta co tu mądrego pisać o smsach z życzeniami?
                    • beatrix13 Re: a ja 23.12.05, 22:50
                      a tak dobrze Ci szło i zostałeś spłoszony przez jakiegoś zazdrośnika,
                      dwoistość natury u Ciebie zauważam
                      albo to syndrom dziewicy
                      • Gość: andreas Re: a ja IP: *.orange.pl 24.12.05, 01:17
                        hej Beate ja mam znajomych co mi mówią, że jak kto mni nie zna,
                        i jak bedem żartował to moge miec klopoty...
                        Ty chyba też, jak wielu tu, nie wie kiedy żartuje?

                        Ja mam takie specyficzne poczucie....

                        Czsami to nie żart, bo najlepszy żart jak to nie zart,
                        to wtedy taki zart jest dopiero żart...
                        • beatrix13 Re: a ja 24.12.05, 01:21
                          ja wiem
                          i też pół żartem pół serio
                          moje poczucie jestem inne od innych i nikt za mną nie trafia
                          za bardzo z Monthy Pytonem się utożsamiam


                          PS. miło się z Tobą kochało Andreas przez chwilę
                          • Gość: andreas Re: a ja IP: *.orange.pl 24.12.05, 01:29
                            kolega mi kiedyś powiedział, że mam kompleks ku.. i Madonny...
                            ale ja nie wim, bo za Madonną nie przepadam, a ku.. ...On też zresztą!
                            A ten syndrom dziwicy to mozna jakos połączyć z kurwą i Madonną?
                            Chyba nie, tak po nazwie...
                            • beatrix13 Re: a ja 24.12.05, 01:37
                              syndrom dziewicy - pragnie i chce,ale boi się zainicjować
                              Madonna śpiewała "Like a virgin",ale dziewicą już nie była,a była po sesji
                              pornograficznej,
                              a te q... to u Ciebie constans?
                              • Gość: ja Re: a ja IP: 213.168.231.* 24.12.05, 01:38
                                taka swiateczna chcica Bea?
                                • beatrix13 Re: a ja 24.12.05, 01:40
                                  ja!
                                  jak ty tylko od święta masz ochotę,to szczerze współczuję temperamentu
                              • Gość: andreas Re: a ja IP: *.orange.pl 24.12.05, 01:47
                                ja juz dawno jestem po inicjacji...
                                jak cóś chciałem to zazwyczaj to miałem....
                                wcześniej lub póżniej, no tak mi się poukładało...
                                może ten dgłóny manipulator naszego zycia tak mi poukładał,
                                że wiele rzeczy na które inni ciężko pracują ja mam dość łatwo,
                                można rzec bez wysiłku czy zabiegów z mojeje strony!
                                Jakoś tam... często wystarczy ze chce,,, i mam!
                                Nie muszę nic inicjować... wystarczy pomyslę i chce!
                                • beatrix13 Re: a ja 24.12.05, 01:50
                                  a jak ci idzie inicjacja z sensem życia?
                                  mówisz i masz?
                                  łatwo,lekko i przyjemnie jak z kobietami?
                                  • Gość: andreas Re: a ja IP: *.orange.pl 24.12.05, 01:59
                                    przecież ja nie napisałem, że mam jak w Raju...
                                    problemy miewam!
                                    Sens swój jakiś mam taki naprawde mój...
                                    żyć przyjemnie dla siebie i brać, aczkolwiek (zdjęłem z lodówki)
                                    aczkolwiek lubie też innym ludziom dawać coś od siebie....
                                    choć ostatnio ograniczam się do szmalu nierzadko...
                                    no jestem konsument życia ... ale chyba po to żyjemy!
                                    By cieszyć się życiem, świetami, innemi ludźmi, tym co nasz otacza...
                                    wszystko jest piękne My, Wy, Oni, krajobraz, film, tańczące liście na wietrze,
                                    brać i się cieszyć, byle nie samemu tego nie lubię...
                                    • beatrix13 Re: a ja 24.12.05, 02:01
                                      hedonista jednym słowem,
                                      no to co ty teraz sam robisz wraz z whisky?

                                      Ps. Podoba Ci sie Dodge Nitra?
                                      • Gość: andreas Re: a ja IP: *.orange.pl 24.12.05, 02:09
                                        jak to sam?
                                        Z Tobą jestem tu!!!

                                        Dodge'a znam jednego... 6 litrów silnik i full moc!

                                        Ale wypadam juz, dałem sobie czasa do 2 w nocy i już po... zmykam!

                                        Ma racje pismak... znormalniejmy,
                                        ale może te wątpliwości przychodzą z wiekiem, a nie z reklamami?
                                        • beatrix13 Re: a ja 24.12.05, 02:12
                                          no i znowu mnie zostawiasz,
                                          a jak ta Penelopa czekam i czekam i czekam
                                          tylko nie zasnij na narożnikowej kanapie
              • beatrix13 Re: a ja 23.12.05, 22:40
                ja niecodziennoiści codzień przez całe życie szukam i czasami jej okruchy
                znajduję,
                a chciałabym więcej i więcej ,
                "w życiu piękne są tylko chwile" i z tych chwil promienie słoneczne trzeba
                chłonąć,duszę rozpromieniać

                i vice versa
    • beatrix13 Re: Ale to przecież nieważne... 23.12.05, 22:52
      ładnie sobie przed Świętami popiszemy,a potem minie nastrój chwili i wrócimy do
      szarej codzienności


      już Cię nie kocham
      • Gość: XXL Re: Ale to przecież nieważne... IP: *.internet.v.pl 23.12.05, 23:08
        beatrix13 napisała:

        > ładnie sobie przed Świętami popiszemy,a potem minie nastrój chwili i wrócimy
        do
        >
        > szarej codzienności
        >
        >
        > już Cię nie kocham

        no tego nie było -rozwód forumowy :))))))))))))))))))))))))
        • beatrix13 Re: Ale to przecież nieważne... 23.12.05, 23:28
          rozwód forumowy?
          nie
          raczej unieważnienie małżeństwa
          bo nawet do nocy poślubnej nie doszło
          matrimonium non consumatum
          • albert_c Re: Ale to przecież nieważne... 23.12.05, 23:43
            Pismaku, a wedlug mnie to nawet super!

            dla mnie sieta Bozego Narodzenia to najbardziej rodzinne i intymne swieta i
            dlatego tez ani nie skladam publicznie nikomu zyczen ani tez nie wysylam kartek
            do wszytskich z listy mailingowej ani nie sle smsow.
            Zyczenia skladam tylko najblizszej rodzinie, oraz zupelnie najblizszym przyjaciolom.

            Ja tak mam. Moze tez tak maja i inni.

            I irytuje mnie komercjalizacja i splycanie tych swiat, ale z koniem nie bede sie
            kopal, wiec po czesci akceptuje ta moja irytyacje i staram sie jakos z nia zyc.

            pozdrawiam i spokojnych przede wszytskim...
            • Gość: dorm Re: Ale to przecież nieważne... IP: 83.168.96.* 24.12.05, 13:35
              intymne? komercha na maxa!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka