Dodaj do ulubionych

Genialny Urban!

16.07.06, 11:52
Polską rządzą wampiry. Muszą one bezustannie ssać krew, by napędzać nią
politykę historyczną, pamięć narodową, narodowe wychowanie i takież
dziedzictwo. Nawet drobne incydenty wywołują w rządzie zew krwi. Gdy Giertych
np. poszczuł policję na uczniów szykujących przeciw niemu nowe protesty, a
pedagogika policyjna w szkolnictwie wywołała kąśliwe uwagi prasy, wice-
Giertych się oburzył, że Inicjatywa Uczniowska atakowała budynek Ministerstwa
Edukacji, który stoi na krwi polskiej. Chodziło mianowicie o to, że w
siedzibie MEN mieściło się w latach wojny gestapo. Tak więc krew ofiar tej
formacji ma Giertycha osłaniać przed protestami ofiar Giertycha dręczonych
jego ideologiczną krucjatą w szkołach.
Giertych siedzi w gabinecie i za biurkiem śp. generała SS i policji Kutchery
zabitego z czasem przez AK. Jeśli jest taki wrażliwy, to niech się wyniesie
do innego rządowego budynku, w którego dziejach koniak był jedynym płynem, a
biuro w alei Szucha przeznaczy np. na fabrykę kaszanki.
W czerwcu odbyły się huczne obchody wypadków poznańskich. Krwawy ten epizod
wyrwano z całego ciągu wydarzeń 1956 r., które rozpoczął referat
antystalinowski Chruszczowa na zjeździe KPZR, a zakończył warszawski wiec
tłumów wiwatujących na cześć Gomułki (bo przecież nie Andersa). Dla kaczystów
ma znaczenie tylko ten fragment wyrwany z historycznego kontekstu, który był
antykomunistyczny a krwawy.
W lipcu karmić się będą krwią Żydów pomordowanych w czasie pogromu w Kielcach
w 1946 r. Ich „Nasz Dziennik” – gazeta rządowa – dzień w dzień objaśnia, że
na polecenie NKWD i bezpieki Żydzi wymordowali się sami, aby popsuć obraz
Polski na Zachodzie. Państwowa telewizja prowadzi zaś kampanię propagandową
tworząc dla pogromu przeciwwagę. Osławiony red. Pospieszalski poprowadził 27
czerwca w programie I dyskusję, z której wynikało, że w epoce Holocaustu
Polacy katolicy masowo ukrywali Żydów oddając za nich życie wraz z rodzinami.
Dodawano, że tu i ówdzie trafiali się polscy myśliwi – tropiący Żydów
szubrawcy-szmalcownicy. I znowu – politycznie pożądaną cząstkę prawdy
wydłubuje się z okoliczności wielce pogmatwanych. Szmalcownicy łowili Żydów
nie po to, żeby ich wydawać na śmierć, lecz żeby brać okup. Kiedy okupu nie
dostawali, jedni prowadzili złapaną zwierzynę na śmierć, drudzy odpuszczali.
Niemcy szmalcowników zabijali, podobnie jak Polaków dających Żydom pomoc, lub
wysyłali do obozów koncentracyjnych, gdyż pilnowali swojej praworządności
uznającej szantaż za przestępstwo. Liczni polscy przechowywacze Żydów
wyraziście dla pieniędzy narażali na śmierć siebie i swoje rodziny. Po wojnie
byli zaś fetowani i odznaczani. Kontrast szmalcownicy-ratownicy nie zawsze
jest więc tak oczywisty, jak go malują. Polscy chrześcijanie trzymający
bogatych Żydów czasem ich nie przeganiali ani nie wydawali, kiedy już
ukrywani nie mieli forsy, i wówczas z hien przemieniali się w bohaterów.
Jako dziecko wraz z rodzicami żyłem w owe lata na tzw. aryjskich papierach,
czyli udając Polaków katolików. Po wojnie aż parę osób zgłosiło się po dowody
wdzięczności za to, że nas nie wydali Niemcom, choć podejrzewali, iż
ewentualnie możemy być Żydami. Swoją zasługę uznawali za oczywistą, a brak
wdzięczności za podłość.
Od 1956 r. nigdy historia nie była tak zakłamywana i upraszczana, jak to się
teraz robi pod ideologicznym panowaniem nacjonalistycznego antykomunizmu.
Nie będzie takiego miesiąca w roku, w którym rządzące wampiry nie wyszukają
tropu krwi, aby się nią pożywić. Ich pomysłowość jest jednak mierna, a
przecież można znaleźć także świeżą krew. (Z takiej gotuje się czerninę. Jest
to popularna na Pomorzu zupa z kaczej posoki).
Ogłupione społeczeństwo mniema, że w stosunkach polsko-amerykańskich
najważniejsza jest trzeciorzędna w istocie sprawa wpuszczania nas bez wiz do
USA. W tej kwestii w Kongresie obrabiany jest projekt ustawy, która nie
będzie uchwalona. Mówi on o tym, że bez wiz mogliby wjeżdżać do Stanów
obywatele takiego państwa, które należy do Unii Europejskiej i wysłało na
amerykańską wojnę co najmniej 300 żołnierzy. Oba te kryteria naraz odnoszą
się bowiem wyłącznie do Polski.
Warszawskie władze powinny podpowiedzieć w Waszyngtonie modyfikację projektu
zgodną z krwawymi upodobaniami tu rządzących. Nie 300 żołnierzy wysłanych,
lecz 100 żołnierzy poległych dla Stanów Zjednoczonych – oto właściwe
kryterium wjeżdżania Polaków do Ameryki żywcem i darmo. Na mnożenie
wojskowych kontyngentów nas nie stać. O to, żeby Polaków zabito, świetnie
potrafimy się starać. Kochamy trupy. Martwi żołnierze są tańsi niż żywi.
Niezbędna do rządzenia Polską krew przelana w przypadku zabitych i rannych
przestaje być metaforą, staje się mierzalna w litrach jak mleko i wódka.

"Chcieliście Polski? No to ja macie. Skumbrie w tomacie, pstrąg."
K.I.GAŁCZYŃSKI
Obserwuj wątek
    • gradus2004 towarzyszke barska... 16.07.06, 12:19
      ... przeniesli z frontu "Kraj" na front "Szczecin"???
      • Gość: czarna żaba Re: towarzyszke barska... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 12:33
        Na szczęście Urban to żaden krwiopijca. Prawdziwy (...) Polak zatroskany o los ukochanej Ojczyzny.
        • Gość: H56 Re: towarzyszke barska... IP: 195.150.112.* 16.07.06, 12:52
          Urbana utrzymują jego zwolennicy, ciebie trutniu, m.in. emeryci ze swoich
          podatków. Zapewne, Watykańczyku, też jesteś zatroskany losem Polski ?
        • Gość: dziad Zabusia kto jak kto ale Ty jako... IP: *.hypode.net / *.hypode.net 16.07.06, 13:50
          funkcjonariusz KK nie powinienes zabierac glosu z takimi argumentami...
          • Gość: czarna żaba Re: Zabusia kto jak kto ale Ty jako... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 15:29
            Hehehe heniowi emeryture pewnie płaci Kiszczak z własnej kieszeni :))) Bo za to, co robił przez całe podłe życie powinien zawisnąć na latarni.
            A dziadek zapomniał w swojej starczej demencji o wolności słowa :))) Co za miłe popołudnie :)))
            • Gość: dziad Wolnosc slowa? IP: *.hypode.net / *.hypode.net 16.07.06, 16:08
              Przeciez zabusia kultywujesz zasade ze wolnosc slowa jest wtedy gdy inni mowia
              to co akceptujesz Ty - gdy inni mowia czegos co nie moze byc przez Ciebie
              zaakceptowane to od razu musza sie liczyc z oskarzeniem o skomuszalosc umyslowa,
              czerwonosc, partyjniosc itd... nie przymierzajac oferujesz taka specyficznie
              pojmowana wolnosc slowa...
              mam ten komfort ktorego ty nie posiadasz i posiadac juz nigdy nie bedziesz -
              wolnosc gloszenia pogladow, wolnosc bezpartyjnosci, wolnosc krytyki: rzadzacych,
              kosciolow, religii... Tak wiec zabusia zanim komus zarzucisz czerwonosc pomysl o
              wlasnej czarnosci i czyn zarzuty przez pryzmat wspolwinnosci tym bardziej ze to
              od Ciebie oczekuje sie wyzszych standardow etyczno moralnych niz od dawnych
              sbekow tak chetnie przytaczanych w twoich wypowiedziach...
              • Gość: czarna żaba Re: Wolnosc slowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 18:05
                Śliczne :))) Poproszę o jeszcze :)))
                • Gość: dziad Za ile? IP: *.hypode.net / *.hypode.net 16.07.06, 18:13
                  Zaplac...
      • joannabarska Re: towarzyszke barska... 16.07.06, 12:47
        Juz pisałam (widac,ze forum krajowe czytujecie wybiórczo), ze nigdy nie bylam
        towarzyszką, jak np. Piłsudski (w PPS tez obowiazywała ta forma zwracania sie
        do członkow). Ale WCALE nie obrażacie mnie pisząc per "towarzyszka". Weszłam
        na forum szczecinskie, bo chcialam zobaczyc, czy są juz zdjecia (są), a ponadto
        mam do tego miasta, w ktorym 7 lat mieszkalam, sentyment. Dyspozycje, kochani,
        wydaje mi tylko mój własny mózg. Zresztą jak moze byc inaczej,gdy się
        przekroczy 75 lat? Pozdrawiam tych szczeciniakow,którzy jeszcze myslą!
        • Gość: H56 podłe życie , esbek ? oby ci jęzor kołkiem stanął IP: 195.150.112.* 16.07.06, 16:48
          pieprzony darmozjadzie.
          • Gość: czarna żaba Ooooo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 18:08
            Widzę, że odezwał się ciężko pracujący proletariat :))) Przypominam, że żyjesz z pracy tych, na których donosiłeś i których pałowałeś. Esbecka amnezyjka? :)))
            • Gość: H56 Re: Ooooo... IP: 195.150.112.* 16.07.06, 19:28
              mambo, w przeciwieństwie do ciebie, ja nie jestem anonimowy. Co niektórzy z
              forum w Krakowie znają mnie osobiście. Pisałem też gdzie pracowałem w
              Szczecinie. Ty podajesz sie za duchownego, patriotę, więc chyba nie ma
              problemów abyś się ujawnił na jakimś forumowym spotkaniu. Czajkowski, Hejmo też
              zgrywali wielkie autorytety. No chyba ,ze wstydzisz sie tego ,ze jesteś księdzem
              • Gość: czarna żaba Re: Ooooo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 20:11
                tak tak, czytałem te historyjki :) I o tym, jak Kiszczak przyjął cię do pracy razem z innymi kolegami z esbecji do milicji. Pracuś się znalazł hehehe :)))
    • mamoniowa303 Re: Genialny Urban! 16.07.06, 19:41
      a to kto ? kolejne forumowe odkrycie ???
      • Gość: siekierki Re: Genialny Urban! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.06, 21:02
        nie kto,
        tylko heniu,
        stary esbek z Gryfina,
        miał niedawno imieniny.
        heniu !
        może byś się tak w końcu trzepnął tą esbecką pałką w stary głupi łeb,
        gwiazdy cię oświecą ???
        (no, może nie, za dużo wymagam)
        • Gość: H56 Re: Genialny Urban! IP: 195.150.112.* 16.07.06, 21:09
          mamba,nie wkurzj mnie ! to nie mój wątek
          • joannabarska Re: Genialny Urban! Ciag dalszy. 16.07.06, 21:16
            IPN ogłosił, że redaktorowi naczelnemu radia i telewizji w Łodzi w czasach PRL
            Michałowi W. zarzucono zbrodnię komunistyczną. Polegała ona na zwolnieniu z
            pracy 25 osób, czego dokonał w stanie wojennym z przyczyn politycznych.
            Zaraz potem Marek Król zachowując własność tygodnika „Wprost” zdymisjonował sam
            siebie z funkcji naczelnego redaktora. Prasa w komentarzach wiązała to z jego
            służebnościami w PRL, w tym z wysokimi godnościami w PZPR. Wśród wzorów
            osobowych, jakie M. Król czerpie dla siebie z literatury rosyjskiej, wyraziście
            nie ma ascety Pawki Korczagina, jest zaś żona żandarma, która sama się
            wychłostała.
            Połączenie pojęcia zbrodni z wyrzuceniem kogoś z pracy jest w kapitalizmie
            niezwykle ryzykowne. Zwolnienia są tu masową praktyką pracodawców i wydaje się
            podręczniki uczące, jak to zgrabnie robić. Napisał o tym Waldemar Kuchanny
            w „NIE” („Jak kapitalizm uszlachetnił zbrodnię”, nr 18/2006, str. 3).
            Pod rządami PiS wyrzucanie ludzi ze stanowisk za ich działalność i postawę
            polityczną w PRL, ale również za powiązania z SLD, a także z byłą Unią Wolności
            czy nawet z PO ma charakter nagminny. Czystki obejmują urzędników państwowych,
            kierowników szkół, nadzorców spółek skarbu państwa i ludzi z wielu innych
            dziedzin. Niebawem rozpocznie się wyrzucanie z telewizji publicznej i takiegoż
            radia. Rugi te są w sposób oczywisty polityczne. Czy po ewentualnej zmianie
            władzy na lewicową lub liberalną ustawodawca nazwie to „zbrodnią
            antykomunistyczną” czy „zbrodnią przeciw pluralizmowi” – wszystko jedno. W
            każdym razie IPN będący teraz karzącym ramieniem PiS prześladuje
            funkcjonariuszy PRL za to samo, co PiS samo czyni na wielką skalę.
            Ustawa o IPN uchwalona pod rządami AWS 18 grudnia 1998 r. robi sobie jaja z
            pojęcia zbrodni. Wedle obowiązującego nadal kodeksu karnego zbrodnią nazywamy
            takie przestępstwo, które jest zagrożone karą co najmniej 3 lat więzienia.
            Michałowi W. grozi kara najwyżej 3 lat więzienia. Między „co najmniej”
            a „najwyżej” jest taka różnica jak pomiędzy ścięciem głowy a przystrzyżeniem
            włosów.
            Art. 2 tej ustawy stanowi, że zbrodniami są wszystkie przestępstwa popełnione w
            związku z represjami politycznymi przez funkcjonariuszy PRL. Jeśli więc np.
            milicjant w toku rewizji u opozycjonisty ukradł zegarek, jest on zbrodniarzem,
            a jeśli milicjant taki sam zegarek ukradł w toku przeszukania w domu faceta
            podejrzanego o zwędzenie opon, zbrodniarzem nie jest. Dziwnie to nie przystaje
            do zasady równości wobec prawa, w tym wypadku równości kradnących milicjantów.
            Według art. 4 „zbrodnię przeciw ludzkości” popełnił funkcjonariusz publiczny,
            który choćby tylko tolerował poważne prześladowania z powodów politycznych,
            rasowych i innych. Tolerował – cóż to znaczy? Pochwalał represje w artykule
            prasowym? Czy tylko nie sprzeciwiał się im, nie protestował? W istocie rzeczy
            nas wszystkich funkcjonariuszy publicznych w PRL skazać
            można za „zbrodnie przeciw ludzkości” – pojęcie wywodzące się ze statutu
            Wojskowego Międzynarodowego Trybunału w Norymberdze ułożonego dla Hitlera,
            Himmlera i innych pod wrażeniem wymordowania Żydów i funkcjonowania Oświęcimia
            oraz temu podobnych kurortów.
            Żeby było jeszcze śmieszniej, sprawa zbrodniarza Michała W. wytaczana z mocy
            ustawy o IPN gryzie się z obowiązującym do dzisiaj prawem prasowym. Co prawda
            prawo to nie istniało w roku 1982, gdy dyrektor W. weryfikował dziennikarzy,
            jednakże ogólne zasady karne stanowią, że nie można skazywać kogoś za coś, co
            nie jest przestępstwem w świetle prawa obowiązującego, w chwili gdy człowiek
            staje przed sądem. Tymczasem art. 10 prawa prasowego obowiązującego od roku
            1984 stanowi w punkcie 2: Dziennikarz, w ramach stosunku pracy, ma obowiązek
            realizowania ustalonej w statucie lub regulaminie redakcji, w której jest
            zatrudniony, ogólnej linii programowej tej redakcji. Punkt 3 zaś stwierdza:
            Działalność dziennikarza sprzeczna z ust. 2 stanowi naruszenie obowiązku
            pracowniczego.
            Dziennikarze wylewani w stanie wojennym przez dyrektora radia i TV w Łodzi
            zapewne naruszali zaś obowiązek pracowniczy realizowania linii programowej
            redakcji. Bezprawne a też bezsensowne byłoby bowiem usuwanie w 1982 r. z pracy
            dziennikarzy za to, że na antenie stan wojenny chwalą i wspierają. Gdyby
            jednak – teoretycznie rzecz rozważając – w 1982 r. powyrzucano wielbicieli
            stanu wojennego i jego skutków, nie byłaby to dziś zbrodnia komunistyczna, lecz
            zasługa. Jakkolwiek więc wyglądały czystki dokonywane przez Michała W., nie
            można go za nie pociągnąć do odpowiedzialności, bo byłoby to sprzeczne bądź z
            ustawą o IPN, bądź z prawem prasowym.
            Proszę zauważyć, że zgodnie z art. 10 prawa prasowego mogę legalnie i bezkarnie
            wyrzucić każdego członka zespołu „NIE”, który naruszy obowiązek pracowniczy
            realizowania linii programowej swej redakcji chwaląc np. jakieś poczynania
            rządu Marcinkiewicza, delektując się programem PiS lub kadząc prezydentowi
            Lechowi Kaczyńskiemu. Jako wydawca mogę bowiem wpisać dowolne zasady i
            przekonania do linii programowej redakcji, a jako jej szef karać za ich
            nieprzestrzeganie.
            Projektowane są przez PiS różne nadzwyczajne ustawy wymierzone w ludzi
            przekonań odmiennych niż poglądy obecnie rządzących fanatyków. Istnieje projekt
            ustawy lustracyjnej zmierzający do eliminowania z życia zawodowego i
            politycznego wszystkich, na których IPN znajdzie haka. Pod pozorem ochrony
            nieletnich media mają zostać ustawowo podzielone przez władze państwowe
            na „złe” i „dobre”. „Złym” odbierze się zaś zdolność konkurowania na rynku
            poprzez dyskryminację w kolportażu. Cenzura jest konstytucyjnie zakazana, ale
            faktycznie będzie więc ostro funkcjonować likwidując nie pojedyncze zdania czy
            artykuły, ale eliminując z rynku gazety i czasopisma na etapie ich sprzedaży.
            Inna ustawa stworzyć ma instytucję śledczą wobec prasy i mediów niedrukowanych.
            Z jej mocy nacjonalizm nazwany w projekcie postawami patriotycznymi,
            wyrastającymi z polskiej tradycji narodowej ma stanowić ideologię państwa
            narzucaną wszystkim przez szkolnictwo i media.
            Całe owo antylewicowe i antyliberalne ustawodawstwo specjalne idzie ścieżką
            państwa totalitarnego. I gryzie się z obowiązującym w RP ustawodawstwem
            normalnym, politycznie neutralnym, właściwym państwu prawnemu. PiS musi więc
            zniszczyć cały polski system prawny, aby jego ustawy polityczne nie gryzły się
            ze zwykłymi. Nie może otóż dokonać tego dzieła pod rządami obecnej konstytucji,
            musi stworzyć nową. Ufać jednak trzeba, że Kaczyńskim nie wystarczy sił i
            czasu, aby skonstruować to ich nacjonalistyczno-klerykalne antylewicowe państwo
            policyjne nakazanych cnót rodzinnych.

            Autor : Urban

            "Chcieliście Polski? No to ja macie. Skumbrie w tomacie, pstrąg."
            K.I.GAŁCZYŃSKI
            • Gość: urbanista Re: Genialny Urban! Ciag dalszy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.06, 21:22
              kto się w twoich czasach powoływał na paragrafy
              wsadzając masę ludzi do pierdla ???,
              joasiu 75 - letnia, mózg ci wyprało,
              nie było co prać.


          • Gość: genialny urban Re: Genialny Urban! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.06, 21:17
            a ty jesteś wątkowy ??
            • Gość: H56 Re: Genialny Urban ? IP: 195.150.112.* 16.07.06, 21:39
              chyba tylko dlatego, ze potrafił się ustawić. Ciekawe skąd miał kasę na
              uruchomienie redakcji ? wszyscy aparatczycy z PRL-u, żyją na wysokim poziomie,
              i jakoś nikt ich nie rozlicza
              • joannabarska Re: Genialny Urban ? 17.07.06, 09:15
                Kasę miał za ksiązke pt. "Alfabet Urbana", która miała niemal milionowy naklad.
                Na rozruch pisma wystarczyło, potem znalezli sie liczni nabywcy "NIE". Sukces
                wydawniczy na dużą skalę! Do tego potrzebny był jednak talent Urbana.
          • Gość: czarna żaba Re: Genialny Urban! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 21:40
            Daj dziecku posiedzieć przy kompie i pamiętaj esbeku, że się podpisuję "czarna żaba".
            • Gość: xx Re: Genialny Urban! IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.07.06, 21:43
              a co wy jestescie tak dzisiaj naładowani złością, coś doskwiera.
              • Gość: H56 Re: Genialny Urban! IP: 195.150.112.* 16.07.06, 21:56
                mamba się czepia, bo mu pewnie kazali iść na pielgrzymke do Częstochowy,he,he
                • xxtoja Re: Genialny Urban! 16.07.06, 21:57
                  a ty nie jesteś lepszy też się czepiasz, aż iskry lecą. zamiast o urbanie to wy
                  sboje za barki i łubudu.
                  • Gość: H56 Re: Genialny Urban ? IP: 195.150.112.* 16.07.06, 22:11
                    to niech mnie szmaciarz nie pomawia.
                    • xxtoja Re: Genialny Urban ? 16.07.06, 22:17
                      o co, że co?
                      • mamoniowa303 Re: Genialny Urban ? 16.07.06, 22:31
                        jak dzieci :)
                • Gość: czarna żaba pielgrzymka rulezz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 22:46
                  Chętnie chodzę na pielgrzymki :) O ile pamiętam, to esbecy chodzili na pielgrzymki z rozkazu :))) W ogóle to mam dzisiaj świetny nastrój i proszę mnie nie posądzać o krwiożerczość :)))
                  • xxtoja Re: pielgrzymka rulezz 16.07.06, 22:49
                    tak? to co to bedzie jak będziesz tryskał złością, moe jakiegoś egzorcystę
                    podesłać?
                    • Gość: czarna żaba Re: pielgrzymka rulezz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 23:02
                      Hmmm na złość dobra jest smaczna kawa i trochę pysznego ciasta z rabarbarem i kruszonką. To czyni ze mnie anioła :)))
                      • mamoniowa303 Re: pielgrzymka rulezz 16.07.06, 23:44
                        czasami...szczegolnie jak sie takiego ciastunia przedawkuje, konczy sie
                        wyrzutami sumienia he he he
                  • Gość: dziad A co masz nie chodzic chetnie... IP: 80.53.41.* 17.07.06, 02:14
                    zawsze cos tam sie przygarnie, jakas oazowiczke... zagubiona, niesmiala, z
                    pryszczami, spodnica do kostek, lekko nieswiezy zapach nastolatkowego potu...
                    heh nie ma to jak oazowiczki prosze Ojca...
                    • Gość: H56 Re: A co masz nie chodzic chetnie... IP: 195.150.112.* 17.07.06, 10:36
                      oni wolą oazowiczów
                      • xxtoja Re: A co masz nie chodzic chetnie... 17.07.06, 10:37
                        a Ty?, kogo wolisz?
                        • Gość: H56 Re: A co masz nie chodzic chetnie... IP: 195.150.112.* 17.07.06, 11:03
                          przestań, bo się obrażę. Homoseksualistów toleruję, ale unikam jakichkolwiek
                          znajomości, chociaż nie zawsze jest to mozliwe.
                          • xxtoja Re: A co masz nie chodzic chetnie... 17.07.06, 11:05
                            przecież Ciebie wszyscy znaja z Forum Kraków. a więc jesteś gejem?
                            • Gość: czarna żaba Re: A co masz nie chodzic chetnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 13:04
                              Biedny gej, który musiał sobie pomagać na dodatek milicyjną pałką :)))
                    • Gość: czarna żaba Re: A co masz nie chodzic chetnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 13:05
                      Ale masz gust :))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka