Dodaj do ulubionych

Papierologia urzędowa

01.05.07, 23:21
naprawde nie ma jednego okienka, gdzie mozna wszystko załatwic?
A nie przepraszam, to JEDNO okienko jest tylko do jednej sprawy
do załozenia firmy...
Ach urzedników stac było na wymyslenie tylko jedno jedno okienko!
Obserwuj wątek
    • andreas.007 Re: Papierologia urzędowa 01.05.07, 23:22
      moze zrobic drugie jedno okienko?
    • swantevit Re: Papierologia urzędowa 02.05.07, 10:07
      pomyslcie jakie straty ponosi PKB na tych wadrujacych Polakach...
      Bogaty kraj...
      • praszczur1 Re: Papierologia urzędowa 02.05.07, 10:19
        swantevit napisał:

        > pomyslcie jakie straty ponosi PKB na tych wadrujacych Polakach...
        > Bogaty kraj...
        ..........................................................................
        Nie roń faryzeuszowskich łez Zenek, substandardzie szwedzki, wędrujący obywatel
        to wolny obywatel taki easy rider na piechotę IV RP.I żadni liberałowie nie
        doprowadzą to tego aby przemieszczając się bezproduktywnie coś robił. Np.
        zamiatał w przypadku osadzenia mu trzonka szczotki poniżej pleców. Stać nasz
        kraj ubogacony wiarą w pasterzy i przynależnością związkową na to.
    • Gość: rodzic Papierologia urzędowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 10:32
      Biedni, mali, bezbronni urzędnicy… a jak ma sie czuć petent miażdżony codziennie
      ich bezmyślnością? Wkurza mnie już absolutnie jak słyszę takie farmazony, ‘że
      robią wszystko, by rodzice nie biegali od instytucji do instytucji.’.
      Nie jest znowu tak pięknie, jak mówią urzędnicy. Otrzymywałam stypendium na
      dzieci z urzędu i zamiast zaświadczenia musiałam przynieść poświadczenie, ze
      byłam w mopr i zwróciłam się o wydanie zaświadczenia.
      Skutek jest taki, ze musiałam wędrować przez całe miasto po pieczątki i druki.
    • Gość: antypup PUP wymaga reformy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.07, 10:38
      niekompetentne i chamskie urzedniczki.ktoś powinien sprawdzic stan i jakość
      kadr w powiatowym i wojewódzkim urzędzie pracy.tylko kawę i herbatę robią a
      ludzi maja za nic.oferty nieaktualne i byle jakie.kto powinien zajmowac sie
      zdobywaniem odpowiednich ofert dla ludzi poszukujących.po co są takie
      archaiczne instytucje.żeby zatrudniać niekompetentynych bez matury,ze średnim,
      góra licencjatem jako urzędników którym podlega 20 tys bezrobotnych.co to
      znaczy,że dla np.młodego nauczyciela nie ma pracy?telemarketer to kpina
    • Gość: hunter a nawet na Kadłubka KSERO nie mają! IP: *.sysnet.pl 02.05.07, 12:51
      Faktycznie "pomocność" w zakresie rejestracji i świadczeń rodzinnych jest po prostu idiotyczna. Jak ojciec dziecka miałem najpierw problemy z imieniem, bo urzędniczka nie potrafiła "znaleźć w systemie" (??) a później, jak już 1 minutę z książką spędziła wysłała mnie z kwitkiem na Kadłubka. Tam Paniusie odesłały do księgarni, bo nawet za opłatą nie mają w całym żłobku ksera. Widziałem też, jak staruszkowki zupełnie nie radzącemu sobie z wnioskiem cierpliwie urzędniczka tłumaczyła, żeby sobie kogoś do wypełnienia poszukała... bo jej NIE WOLNO... jakby to jakaś ważna rzecz była i możliwe fałszerstwo! Co za tępota urzędnicza. Jak już wróciłem z kserem to dostałem decyzję o świadczeniu rodzinnym 1000 zł... na za 1,5 miesiąca na poczcie. Ja rozumiem, że "decyzja musi się uprawomocnić". Ale już widzę te setki skarżących decyzje o dostaniu 1000 zł. W efekcie pomoc dla rodzących jest znacznie odroczona.
      I jeszcze PESEL - wysyłają na adres zameldowania matki - z automatu, zamiast się zapytać, gdzie powinni przekazać.

      Powiem krótko - kompletna papierologia umysłowa szefostwa... jako ojciec nie wyobrażam sobie jak mogłaby załatwić takie sprawy samotna matka, szczególnie, że musi jeszcze zarejestrować się u pielęgniarki środowiskowej, odebrać świadczenia w związku zawodowym czy u ubezpieczyciela.

      Powiem jednak tak - burdel, jaki panuje w PZU na Farnej i czas tam tracony jest niczym przy czasie koniecznym do odebrania świadczeń rodzinnych... Ci to kpią sobie z petenta.
    • Gość: thommy18 Papierologia urzędowa IP: *.globalconnect.pl 02.05.07, 14:17
      Pracownicy urzędów znowu żalą się w artykule, że muszą wykonywać jakąś tam prace
      w postaci archiwizacji danych czy wystawiania dokumentów. Tylko co my jestesmy
      temu winni. Przecież prawodawcy siedzą na Wiejskiej i nic ich to nie obchodzi w
      jaki sposób sie zalatwia w Polsce sprawy urzędowe.
      • albert_c Re: Papierologia urzędowa 02.05.07, 17:33
        juz widze jak Jarmolinski sie ta sprawa zajmuje:(

        u buckmacherow bym postawil ze za czasow Krzytska taki jednolity system nie
        powstanie.

        a tak swoja droga to moze MOPR by wzorem UM postawil na goncow ktorzy by
        roznoisli te tony drukow.
        • jam-agru Re: Papierologia urzędowa 02.05.07, 20:40
          A właściwie dlaczego nie można tego wszystkiego połączyć w jeden system?
          Kabelków za mało? Wszyscy informatycy juz wyemigrowali?
          Moim zdaniem, po raz kolejny wyszło szydło z worka: odpowiedzialni za ten
          hipotetyczny system urzędnicy mają nas gdzieś, absolutnie nie znając pojęcia
          szacunku dla cudzego czasu. Lataj sobie, motłochu, jak chcesz coś załatwić, to
          nie nasze zmartwienie. Nas osobiście problem nie dotyka, egro, nie istnieje.
    • Gość: J33 Papierologia urzędowa IP: *.globalconnect.pl 02.05.07, 22:48
      Niestety jako petent musiałem na własnej skórze doswiadczyć tego co pisze autor, i tylko powiem że głupota, bezmyślność i niekompetencja w UM w Szczecinie jak i PUP jest wielka. Ty petencie jesteś tylko szarym śmieciem którego "muszą obsłużyć" Ale np. jak firma która stawia maszty dla telefonii komórkowej przyjdzie załatwiać pozwolenie na budowę (aby postawic maszt) to nawet kilka razy rozpoczynają procedure wydania pozwolenia na budowe, Tego samego oczywieście masztu, tylko po aby go postawić, ciekawe jaką łapówe wzieli urzędasy z wydziału budownictwa UM w Szczecinie co to pozwolenie wydawali, za tą pracowitość. Oczywiście zapomniałem powiedzieć, że to ja im płacę pensje z moich podatków, ale ci ludzie z UM nie wiedzą tego. Więć wymyślają coraz idiotyczniejsze przepisy, aby udawać ze pracują. A prawdziwy zarobek to od kogo innego mają.
    • Gość: gosia tak jest wszędzie! :/ IP: 80.48.132.* 03.05.07, 10:41
      swoją niekomeptencję (w tym się mieści nieumiejętność stworzenia jednolitego
      systemu informatycznego i bazy petentów) urzędy tłumaczą ochroną danych
      osobowych. bez sensu, po prostu śmieszne! a ile to troboczogodzin wychodzi na
      wystawianiu paierków i świstków! niech o tym władze pomyślą i się za to wezmaq.
      a propos, to tak jak na pkp. musiałam wziąć fakturę dwa razy, będąc na tym
      samym dworcu. otóż za każdym razem musiałam podać swoje dane od nowa, bo były
      to osobne okienka, a system komputerowy nie został przecież stworzony do tego,
      aby te dane utrwalać w całym systemie, tylko w jednym okienku. system co
      najwyżej obsługuje sprzedaż biletów i miejscówek, a nie wgląd do danych. też
      bez sensu.
    • Gość: zmęczony w 3 świecie żyjemy IP: *.sysnet.pl 03.05.07, 16:01
      Porównam to do Szwecji - tam Policjant nakładając mandat może sprawdzić nie tylko, czy ktoś zalega z podatkami ale i w jakim przedziale podatkowym są dochody i w związku z tym jaka kara powinna być nałożona za przekroczenie prędkości...
      U nas na razie nie mamy KOMPUTEROWEJ biurokracji a komputery służą przede wszystkim jako zautomatyzowane maszyny do pisania. Brak jest wymiany danych między instytucjami.
      Dlatego musimy składać durne PITy na koniec roku, dlatego po 3 razy do 4 okienek trzeba w tak zachwalanej "sali" stać. Dlatego osobno trzeba sprawę załatwiać w urzędzie, u ubezpieczyciela, w skarbówce, GUSie i kilku jeszcze debilnych a niezinformatyzowanych instytucjach, które nawet mając jasną dokumentację potrzebują 5 innych "załączników".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka