Dodaj do ulubionych

All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji

    • grogreg W sumie dlaczego ludzie korzystają z biur podróży? 26.08.09, 10:28
      Przecież wszystko można załatwić samemu.
      I bilet lotniczy można kupić i pokój w hotelu zarezerwować. Taniej wychodzi?

      Pytam bo nigdy bo nigdy nie byłem klientem takiej firmy.
    • kamyk1337 All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji 26.08.09, 10:28
      Powiem wam, że obecnie poszukuje jakiejs ciekawej oferty last minute
      (niekoniecznie w Turcji) i spotkalem sie juz z wieloma zlymi
      opiniami na temat Itaki i dlatego zdecydowałem, ze nie bede bral pod
      uwage tego biura przy ewentualnym wykupieniu wakacji. Dziekuje za
      opinie :)
    • ania.ania1 All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji 26.08.09, 10:48
      Ktoś wyżej chwalił Triadę. Też mam taki zamiar. Parę lat temu,
      podczas urlopu z tym biurem, wylądowałam w szpitalu. Rezydent
      wszystko załatwił jeśli chodzi o kwestie ubezpieczeniowe. Mało tego,
      codziennie kilka razy dziennie ktoś z biura podróży do mnie dzwonił
      i pytał jak się czuję, czy niczego mi nie potrzeba, czy może
      chciałabym żeby ktoś po prostu przyjechał do szpitala i ze mną był,
      spełniał rolę tłumacza i towarzysza po prostu (!). Więc jak się
      okazuje - można. To chyba tylko kwestia odpowiedniego przeszkolenia
      personelu biura podróży, organizacji pracy no i zapewne wynagrodzeń.
    • kalamara Overbooking 26.08.09, 11:10
      ,,Overbooking'' to skandal po prostu. Jak to mozliwe, ze pokoje
      zarezerwowane dla biura podrozy zostaly oddane komu innemu? A tak na
      marginesie -nie ma polskiego odpowiednika do
      owego ,,overbookingu'' i innych ,,all inclusive''?
      • xaliemorph Re: Overbooking 26.08.09, 12:29
        Dokładnie. Kompletnie nie rozumiem jak można nie pociągać do odpowiedzialności
        za tzw. overbooking. Jeżeli ja kupię obiad a dostanę grochówkę bo "nie
        starczyło" mam pełne prawo żądać odszkodowania. Jeżeli zamówię adidasy a przyślą
        mi abibabasy to również mam pełne prawo odszkodowania. To dlaczego firmy nie
        podpiszą takiej umowy by hotele wypłacały odszkodowania?

        Jedyne co mi przychodzi na myśl to kiepska siła przebicia polskich biur
        (zagraniczne hotele po prostu takich umów nie podpiszą) lub większa elastyczność
        bo i biuro podróży może rezygnować z pokoi a tak hotel by wymagał od biura
        podróży odszkodowania za rezygnację z rezerwacji.
    • lanosplus inne celowe "wpadki" itaki 26.08.09, 11:12
      byliśmy w drugiej połowie lipca z itaki na wczasach w turcji
      w Kemer hotel Park, miejscowosc piekna ale reszta.....to horror
      brak wyżywienia, w pokoju wilgoć, robactwo, kradzież prawdopodobnie
      z pomocą obsługi hotelu, nieprawdziwe zdjęcia w folderze hotelu i
      wyposażeniu tegoż hotelu
      po powrocie z uśmiechen na ustach przedstawiociel itaki potwierdił "
      ze faktycznie te zdjęcia to nie ten hotel"!!!
      może ktoś ze strony WP zainteresuje sie na artykół dysponuję
      Swietnymi fotkami, filmami etc
      sprawa oczywiscie jest tesraz w itace żadamy zwroty 50% to chyba nie
      za wiele jezeli miało być alinclusiwa a nie było nawet restauracji,
      basen to ściek co widac na fotkach a niektórzy turysci po komieli
      mieli choroby skórne, jezeli ktoś jest zainteresowany szczegółami
      moj mail lanosplus@interia.pl
      moze admin by umiescił artykół zeby oszczec innych
    • radoslawu All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji 26.08.09, 11:13
      Serapsu 5*, niedaleko Alanii
      Witam wszystkich survivalowców, ktorzy po powrocie z Turcji wpadaja tu by sie
      podzielic wrazniami. Jako że cało tę przygodę przetrwałem ;), w opisie
      skoncentruję się na trzech głównych elementach, które składają się na poziom
      zadowolenia/niezadowolenia z imprezy:
      a) touroperator,
      b) hotel i jego zaplecze,
      c) inni goście hotelowi.
      a) Zacznę od Itaki, gdzie wycieczkę kupiliśmy. Pierwszy kontakt to rezerwacja
      i sprzedaż - płynnie. Następnie, po głębszym przeanalizowaniu uwag o hotelu,
      także na stronach internetowych czeskich i rosyjskich (pozytywne polskie są
      ewidentnie pisane przez kogoś z Itaki i/lub Wezyra), zapadła decyzja o zmianie
      hotelu. W tym celu kontaktowaliśmy się z BOK Itaki. Niestety zostaliśmy
      potraktowani nad wyraz szorstko. Konsultant odwlekał sprawe. M.in. przesłał
      nam ofertę alternatywnych hoteli na maila, wszystko extra, tylko że... żaden z
      nich nie dysponował już wolnymi miejscami.
      Transport - czyli tureckie linie Corendon to kolejna wpadka organizatora.
      Stary, brudny samolot, niemiła, grubiańska obsługa, która traktuje turystów
      jak motłoch. Musiałem się 2x upominać o resztę za wodę mineralną kupioną u
      stewardessy. I nie chodzi tu o serwis na poziomie Lufthansy czy Lotu. Niech
      będzie po prostu miło i do cholery uczciwie.
      Rezydent to kolejna pomyłka. Nie znał programów wycieczek fakultatywnych,
      wymijająco odpowiadał nawet na tak proste pytania jak "ile może trwać przejazd
      autokarem z punktu a do b". W hotelu, w którym klimatyzacja działała (jako
      tako) tylko w pokoju, proponował abyśmy skorzystali z sauny tureckiej, to sie
      wypocimy i pozbędziemy toksyn. Parodia moi drodzy, parodia.
      Wycieczki faktultatywne: Kapadocja - Itaka/'>itaka 90Euro, inne biuro 40 euro,
      rafting - Itaka 40 Euro, inne biuro 15 Euro!. Uczciwe? Sami sobie odpowiedzcie.
      b) No to przyszedł czas na hotel.
      Otoczenie OK, nawet bardzo OK. Hotel stary to i ogród miał kiedy wyrosnąć.
      Piekne dorodne palmy, spora przestrzeń, czuć było że jest to jedyna wartość
      tego miejsca.
      Pokój - mały, bardzo przeciętny, sromny, stary. Dziura w dzwiach balkonowych.
      U znajomych przez pierwsze 3 dni lała się woda z sufitu. Nikomu się nie
      spieszyło by to naprawić albo zamienić pokoj. Dopiero po interwencji pt.
      napisze protest do biura, rezydent zajął się sprawą.
      Łazienka - brudna, stara, zapyziała. Osad na wannie, płytkach. Ogólnie szkoda
      klawiAtur/'>atury.
      Hole hotelowe brudne. Brudna poplamioona wykładzina na korytarzach. Wykładziny
      pod podłoga w pokoju nawet nie podnosiłem, bo bałem się tego, co mogę tam
      zobaczyć. Brrr...
      No i tzw. wisienka na torcie - restauracje, bary czyli jedzenie i picie –
      nasze All In. Moi drodzy, na moje w desperacji postawione pytanie "Dziś
      serwujecie ciepłe czy zimne wino?" - barman z uśmiechem odparł - "Hot". W
      40stopniowym upale w nieklimatyzowanej restauracji serwowali ciepłe wino.
      Restauracje i bary były brudne i śmierdzące. Takaż sama była obsługa.
      Niektórzy kelnerzy, próbując rozbawić klientów, robili jakieś głupie dowcipy,
      co dotakowo tworzyło atmosferę jakieś shizofrenicznej groteski. Bo...
      przychodząc do restauracji najpierw należało “zawalczyć” o miejsce, potem
      odstać swoje w kolejce do koryta (czyli metalowych mis z zarciem) z
      niedomytym, często oszczerbionym talerzem, następnie skonsumować zdobycz w
      temeprAtur/'>aturze cca 35 - 45 stopni C. Przy tym będąc obsługiwanym przez
      brudnych, przepoconych kelnerów, kucharzy etc.
      Hotel nie przeszedł w ostatnich latach żadnej rekontsrukcji, remontu etc, o
      czym pisze na swoich stronach Itaka. Jednyny remont to być może pomalowanie z
      zewnątez bryły budynku. Cała reszta to wczesne tureckie lata 80-te.
      c) inni turyści: to cca 70% Rosjanie, 10% Polacy, 10% Czesi a pozostałe 10% to
      Słowacy, Węgrzy, Armianie, Gruzini, może 1, 2 Niemców. Zasady panujące w
      hotelu ustaliła więc znakomita 70% wiekszość. "Amerykanie" zachowywali się jak
      ludy pierwotne. Wyobraź sobie szanowny czytelniku taką sytuację: na plaży
      widzisz klikadziesiąt leżaków i wszystkie są wolne, tzn nie ma na nich ludzi.
      Są za to ręczniki. Leżaki są pozajmowane przez Rosjan. Najlepsze było to, że
      często w ogóle z nich nie korzystali. Przychodzili pod wieczór i zwijali
      ręcznik. Ale nie daj Boże, jesli im zająłeś. Po prostu wojna polsko-ruska.
      Podobnie z "lepszymi" stolikami w stołówce (restauracja to jednak za mocne
      słowo). Po śniadaniu na każdym stoliku leżała czapka. Tak. Każdy stolik przez
      kazdego Rosjanina był zarezerwowany na obiad, potem na kolacje etc. Przy
      bufetach natomiast rozgrywała się prawdziwa walka. Po co tracić czas
      nakłądając mięso szczypacami - są przecież łapska. Bedzie szybciej i wiecej.
      Tak wyglądał każdy posiłek. Nawet "gowniane" ciasto o 16.30. Raz tylko przez
      dwa tygodnie po nie poszedłem. Wystałem w kolejce, jestem juz przy tacy a tu
      chaps, ktos z boku wydziera ostatnie okruchy.
      Jestem szczęsliwy, że spędziłem 2 tygodnie z żoną i synem i wspaniałymi
      znajomymi w cudownej Turcji. Zapewniliśmy sobie świetny program wypełniony
      wycieczkami i innymi atrakcjami. Spróbowaliśmy kebab i inne przysmaki
      miejscowej kuchni w restauracjach w Side, Alani etc. Bylismy wreszcie razem,
      po ciezkich pracowitych miesiącach. Dwa wyszarpane tygodnie, które tylko
      dzieki nam były spełnieniem marzeń. To jest jedyny powód, który pozwala mi
      naspisać, - Tak, spelniliśmy nasze marzenia. Nurkowaliśmy, lataliśmy na
      spadochronie, pływalismy na pontonach, zwiedziliśmy bajkową Kapadocję,
      antyczne Side. Te marzenia spełnilismy dzieki własnej inicjatywie. Itaka
      natomiast spełniła nasze koszmary.
      Itaka - inspirują nas koszmary. Nowe, dobre?

      Pisałem to ja, Radek lat 38, były pilot, rezydent (wciaż aktualne uprawnienia)
      i przewodnik turystyczny, dziś manager exportu podróżujący po wielu krajach,
      róznymi środkami lokomocji (w tym drogą powietrzną tanio i drożej)
      zatrzymujący się w wielu, różnej klasy hotelach.
      Z turystycznym pozdrowieniem
    • mr_kagan A kto jedzie do Turcji? 26.08.09, 11:30
      Brod, smrod i ubostwo a na dodatek wojna domowa z Kurdami. Ale to
      przeciez nasz sojusznik z NATO...
    • sandra00 All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji 26.08.09, 11:50
      W sumie byłam dwa razy w tym i poprzednim roku z Biurem Itaka właśnie w Turcji
      w różnych rejonach , co do hoteli nie mogę do niczego się doczepić tylko były
      to jedne z najdroższych ofert więc może dlatego , kupując te wczasy nie brałam
      pod uwagę ceny tylko opinie poprzedników , być może od tego powinno się zacząć
      a nie od ceny " bo jest tanio " , powiedzmy szczerze opisywany hotel sun club
      side już na zdjęciach odstrasza swoim wyglądem a 3 gwiazdki w Turcji to
      nieporozumienie i to wielkie , jednak chyba niektórzy opcję ALL INCLUSIVE
      kojarzą z lepszym standardem hotelu a nie ma to nic wspólnego !!! co do samego
      biura Itaka no cóż doleciałam , przyleciałam , a ponieważ nie jest to jedyne
      biuro z którego usług korzystałam , można się przyzwyczaić że rezydent jest
      nie wiadomo po co , nie pomoże i nie zaszkodzi !!!Fakt jest taki że nie mam za
      co negatywnie opisywać biura Itaka , napewno plusem było to że zawsze
      trafiałam do hotelu który wybrałam w ofercie i wszystko było jak w ofercie !!!
    • kairos11 All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji 26.08.09, 11:54
      W całej tej dyskusji nie wzięto pod uwagę kwestii, że rezydentka mogła mieć
      takie wytyczne z biura po prostu. Wiec, co mówię, bo przez wiele lat
      pracowałam dla agencji, której jaśnie wielmożny szef w sytuacjach
      podbramkowych, gdzie goście ewidentnie mieli rację, wrzeszczał na mnie słodko:
      "nie dać się, zbijać argumenty, kto to widział, wiedzieli, co brali, trzeba
      było czytać katalog itd", co nauczyło mnie jednego - w takich sytuacjach
      całkowicie zapominać o jego istnieniu i na własną rękę załatwiać, ile się da i
      jak się da. Na początku sezonu kluczowym pracownikom wręczałam drobne upominki
      licząc na to, że to oni mi pomogą, kiedy będzie coś nie tak i zazwyczaj tak
      było. Wiedzę tę tajemną posiadłam po iluś tam latach pracy:) Jeśli rezydentka
      była nowicjuszką a do tego miała podobne wskazówki z biura plus cyrk
      transferowy plus poczucie bezradności, to efekt był jaki był. Nie odsądzałabym
      jej od czci i wiary, chociaż oczywiście nie pochwalam takiego zachowania.
      Pozdrawiam wszystkich wakacyjnie a poszkodowanym radzę nie rezygnować z
      rekompensaty od agencji - to jej pracownicy mają zarezerwować hotel, nie rezydent.
    • ja.pestka All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji 26.08.09, 12:46
      W lipcu byłam w Side. Wykupiliśmy all inclusive. Zakwaterowali nas w
      hotelu *** ,Sunberk hotel, śmiało można temu hotelowi przyznać
      kolejną gwiazdkę. Fajne pokoje, duże, klimatyzowane, basen, poolbar
      i restauracja. Jedzenie pyszności i w ogromnych ilościach, wszelkie
      napoje gorące i zimne w tym piwo dostepne non-stop.Czaderska obsługa
      hotelowa od kucharzy po pokojówki. I do tego świetny rezydent pan
      Tomek. Nic dodać nic ująć, widocznie zależy gdzie się trafi.SUNBERK
      HOTEL polecam jakby co. No i samo Side jest piękne !
    • krog7 ITAKA, rezydentka, Side 26.08.09, 13:08
      W hotelu Joy Pegasos World - hotel i obsługa bajka, a bywałem na Teneryfie
      (Neckermann), Costa Brava (też N), Krecie (I) i Rodos (Ecco). Ale UWAGA ITAKO
      z jednym się zgodzę, poziom rezydentki jest po prostu żenujący. Jest mnóstwo
      skarg na ta Panią m.in. na forum gazety na jej opryskliwość i wręcz
      roszczeniową postawę w stosunku do osób którymi powinna się opiekować, i mając
      okazję 2 tygodnie przebywać w Turcji i wprawdzie tylko 2 razy się nią spotkać,
      muszę przyznać tym krytykom 100% racji.
      Jedno dla mnie nie ulega wątpliwości ITAKO opinie tych Państwa, napewno
      poszkodowanych przez Was sa w 100% prawdziwe i powinniście z tego wyciągnąć
      wnioski czy choćby poczytać praktycznie same negatywne opinie o tej Pani na
      różnych forach.
    • agent-0700 All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji 26.08.09, 13:39
      Odnoszę wrażenie, iż wielu wypowiadających się tutaj ludzi to pracownicy
      konkurencyjnych firm oferujących wycieczki turystyczne.
      Wydaje mi się że nie ma biura, które nie zaliczyło by podobnej wpadki.
      Jadę we wrześniu z Itaką do Grecji. Mam nadzieję że mnie nie spotka podobny
      przypadek.



    • lew_konia Itaka to kompletna porażka... 26.08.09, 14:05
      ...niestety nie wspominam miło pobytu w Ladispoli nad Morzem
      Tyrreńskim nieopodal Rzymu. Zgodnie z umową mieliśmy być
      zakwaterowani w apartamentach z basenem przy samej plaży. Na miejscu
      okazało się, że mamy mieszkać w bloku z widokiem na morze ....
      buraków pastewnych. Po długich pertraktacjach po powrocie do kraju
      Itaka zaproponowała.... 10% zniżkę na kolejne imprezy :))))
      Nie muszę dodawać, że jedną dobę pobytu spędziliśmy na użeraniu się
      z rezydentką.
    • Gość: turysta Nigdy Więcej z ITAKĄ !!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.09, 15:13
      raz zrobiłem ten błąd - nigdy więcej - drożyzna, syf, niekompetentni
      pracownicy, brudne i najgorsze hotele !!!! odradzam każdemu !!!!!
      • Gość: Zofia Re: Nigdy Więcej z ITAKĄ !!!!!! IP: *.etop.pl 27.08.09, 08:30
        Oferta ofercie nie równa i tyle. Ja byłam w tym roku na Maderze,
        korzystałam z biura Itaki i jestem b.zadowolona. Zależy na kogo się
        trafi. Ktoś się wypowiedział już, że polskie gwiazdki hotelowe nie
        są równe tym, które występują w Turcji czy też Tunezji. Nie wiem
        dlaczego ci państwo zdecydowali się płacić 4 tysiące (!) za
        trzygwiazdkowy hotel... W zeszłym roku byłam w Tunezji (z innym
        biurem) i mieszkaliśmy w hotelu 5-gwiazdkowym. I za to płaciłam 4
        tys. (2tyg). Ogólnie byłam zadowolona, ale wątpie bym się kiedyś
        zdecydowała jeszcze na te regiony. Po co jeździć do Afryki i użerać
        się z Arabami, którzy są chytrzy i co i rusz chcą napiwki skoro za
        taką samą cenę mogę pojechać do Europy i mieć święty spokój. Z
        Turcją jest tak samo, nie byłam tam, ale znajomi, którzy pojechali
        nie byli zadowoleni.
    • grazus0791 All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji 26.08.09, 15:16
      Co do biura Itaka nie mam złudzeń.Najpierw zostałam oszukana, że lecimy LOT-em
      (nie chciałam liniami bułgarskimi, bo były na "czarnej liście" po kontrolach),
      a potem okazało się, że hotel 3* jest 2*.I na to właśnie się skarżyłam po
      powrocie.Napisali, że "bardzo im przykro, że nam się nie podobało"! Bezczelność.
    • mannlicher All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji 26.08.09, 15:24
      To chyba typowe zachowanie Itaki. Dwa razy miałem z nimi do czynienia i zawsze
      mieli totalną wpadkę.
      • matanzas A czego oni spodziewali się po 3* hotelu ..... 26.08.09, 17:57
        Coś mi się zdaje że tobył 1 wyjazd za granicę ... przecież ogulnie wiadomo że 3*
        w np. Niemczech, Polsce to całkiem co innego niż w takich krajach jak np.Turcja
        , Tunezja Egipt !!!!
        • olessa Re: A czego oni spodziewali się po 3* hotelu .... 26.08.09, 19:10
          "Ogólnie" to się naucz pisać! A i czytanie ze zrozumieniem by się
          przydalo. Osiem osób pierwszy raz w życiu opuściło granice Szczecina
          i wymaga nie wiadomo czego!Dobre sobie. Ogólnie też wiadomo, że jak
          ktoś płaci za hotel 3*, który widzi na zdjęciu w katalogu, to chce
          mieszkać w tym hotelu a nie w baraku na sąsiedniej ulicy!
    • gelbigel Re: All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji 26.08.09, 17:56
      hahha Turcja? chyba was poyebao tam syf i malaria... kolorowe zdjęcia w
      folderach za 900zł faktycznie z miejsc za 5-9tys
    • puckie All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji 26.08.09, 22:24
      co wy chcecie od Turcji i motelu, byl pierwszorzedny, nikt o
      zdrowych zmyslach nie placi 4000 zl za wyjazd do Turcji
    • Gość: Zainteresowany Re: All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji IP: *.globalconnect.pl 26.08.09, 23:30
      Kłamała, krzyczała, obrażała, wytykała palcem, poniżała, nie
      zamierzała nawet kiwnąć palcem żeby jakkolwiek nam pomóc...
      Parę cytatów Pani rezydent U.C.
      "Wszycy Polacy mają postawę roszczeniową"...
      "Jesteście tacy sami jak Polacy, którzy dzownili do mnie żeby im
      recepcja przyniosła papier toaletowy, bo nie znali języka"
      "A do kogo w Polsce, ja mam dzwonić no do kogo?!"
      "A co się Pani na mnie tak patrzy!!!!?"
      "Mam już dosyć, jestem zmęczona"
      "A co wy możecie mi zrobić zwolnić mnie??!! ... Nawet bym
      chciała!!"
      "Nic mnie to nie obchodzi co z wami będzie, bo to nie moja sprawa,
      ja mam inne zadania. Czy Wy tego nie rozumiecie?!"

      Aż przyszli ochroniarze z Hotelu, żeby na to popatrzyć.
      Znamy angielski. Prosiliśmy ją o pomoc. Sami sobie poradziliśmy bo
      trzymaliśmy się razem, gdyby nie to, to byśmy spali w chlewie...

      No cóż, zważywszy na powyższe cytaty , to ja chyba jednak mam
      postawę roszczeniową i nie odpuszczę.
      • Gość: trzysto Re: All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji IP: *.centertel.pl 27.08.09, 10:37
        i tak trzeba, żeby biura zaczęły klienta szanować, pozdrawiam. Ja zwykle latam
        albo z TUI albo z Alfa Star i zawsze wymagam, adekwatnie do zapłaconej kwoty
      • Gość: Zainteresowana Re: All inclusive. Smród też. Przygody w Turcji IP: *.159.21.234.static.crowley.pl 27.08.09, 11:03
        Chyba niektórzy źle przeczytali artykuł. My nie mamy pretensji co do
        tego że mieszkać mieliśmy w 3* hotelu i jaki on był to my
        wiedzieliśmy i się godziliśmy na to. sam w sobie nie był zły
        (oczywiście pewne rzeczy odbiegały od oferty itaki i to również
        zgłosiliśmy w reklamcji) ale my mówimy że nas w MOTELU a nie w
        HOTELU który świadomie wybraliśmy zakwaterowali i o to mamy żal. To
        nawet hotel nie był a Motel i wyglądał jak na zdjęciach. Więc jest
        zasadnicza różnica między sytuacją gdzie ktoś wybiera hotel i jest w
        nim zakwaterowany i mu się jednak nie podoba, a naszą sytuacją gdzie
        wybraliśmy hotel ale nas w nim nie zakwaterowano i kazano nam isć do
        oddalonego o 50-100 metrów MOTELU, który wyglądał i był jak barak
        robotniczy z lat 50 PRL.
        Drugim nieporozumieniem jest to, że niektórzy uważają że my za hotel
        3* zapłaciliśmy Itace 4000 złotych wynagrodzenia. Tyle kosztowała
        cała wycieczka tj. 1 tydzień objazdu po Turcji (część najdroższa) i
        część stacjonarna, która była samym wynajmem miejsca w hotelu, a
        więc tanńsza.
        Niemniej jednak to wszysko nie ma znaczenia z tego powodu, że
        niezaleznie od tego ile się zapłaci za wycieczkę to biuro które
        podejmuje sie jej zorganizowania i zawodowo swiadczy tego rodzaju
        usługi turystyczne stwierdza że posiada środki i możliwości aby taka
        wycieczkę zorganizować i to za taką cenę i za to pobiera
        wynagrodzenie. My sie z umowy wywiązaliśmy. Itaka zażądała od Nas
        wpłaty określonej ilości środków pieniężnych we wskazanych przez nią
        terminach i my tego dokonaliśmy. To ona nie wywiązała się ze swojego
        zobowiązania ale wynagrodzenie pobrała, a do tego upokorzyła.
        Niestety trzeba przyznać, że trochę smutno się naszej 8 robi gdy
        wychodzi na to, że to poszkodowany musi się tłumaczyć że nie jest
        wielbłądem, że to nie my zrobiliśmy błąd że wybraliśmy itakę, a
        itaka popełniła błąd. Każdy ma prawo jechać nawet do Krakowa na
        wycieczkę z biurem podróży jeżeli ma na to tylko ochotę i środki, co
        nie oznacza że takie biuro jest mniej bądź wogóle nie zobowiązane do
        respektowania postanowień umowy czy też poniżania uczetsników
        wycieczki. za to ostatnie z pewnością nie zapłaciliśmy. To że
        skorzystaliśmy z biura podróży a nie jechaliśmy samemu nie oznacza
        tez że jestesmy zblazowanymi ludźmi, którzy nie potrafią zadbac o
        siebie i którym "wystaje słoma z butów". Zaufaliśmy Itace, której
        powierzyliśmy najcenniejszy czas każdego z pracowników - urlop -
        czas w którym każdy chce odpocząć, zapomnieć, oderwać się od
        codzienności, a z pewnością nie chce się denerwować. Zaufaliśmy, że
        biuro podróży posiadające tyle lat doświadczenia w organizowaniu
        usług turystycznych posiadające odpowiednie ku temu srodki będzie w
        stanie załatwić nam za odpowuednim wynagrodzeniem, na które
        przystaliśmy, wycieczkę jaką u niej zakupiliśmy. W niektórych
        wypowiedziach pomijana jest właśnie ta kwestia...a to jest sedno
        sprawy.
    • mareklacki Itaka? - nie dziękuje! 27.08.09, 11:07
      • magata.d Re: Itaka? - nie dziękuje! 27.08.09, 12:07
        I dlatego ja nie jeżdżę na takie wycieczki. Wolimy sami organizować
        sobie wyjazdy, nie lubie być zalezna od jakiś bezczelnych
        rezydentów, wstawac wcześnie, żeby jechac na męczące wycieczki itp.,
        przepłacać za wszystko. Chcemy się wygrzać nad ciepłym morzem,
        wsiadamy w samochód i jedziemy do Chorwacji, jak nam sie nie spodoba
        kwatera czy hotel zmieniamy na inna, zreszta łatwo znaleźć fajne i
        sprawdzone. Ale rozumiem, że każdy lubi coś innego, ale niestety
        trzeba uważać na tych cwaniaczków. Parę lat temu byłama na takiej
        wycieczce zorganizowanej (jedyny raz w zyciu) na Krecie z biurem
        Neckerman i co? Też zabrakło pokoi hotelowych, też były problemy,
        dostalismy na trzy dni jakis ochłap, tez rezydentka miała nas
        gdzieś. Niby dobre biuro a jednak. Nie jeżdże wiecej na takie
        wycieczki z żadnych biur, bo mnie to nie bawi. I przestańcie naiwnie
        myśleć,że jak niby porzadne biuro to nic sie nie wydarzy.
        • Gość: Zainteresowana Re: Itaka? - nie dziękuje! IP: *.159.21.234.static.crowley.pl 27.08.09, 12:19
          Nikt naiwnie nie myśli że jak "porzadne biuro to nic sie nie
          wydarzy". Myśli się tylko że prawdopodobieństwo tego jest mniejsze,
          a jak sie zdarzy to to porzadne duze biuro odpowiednio dobrze
          zareaguje i poprzez swoje liczne kontakty załatwi coś zastępczego w
          tym samym lub lepszym w ramach rekompensaty standardzie. Nie
          jesteśmy naiwni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka