Dodaj do ulubionych

HAPPY EVENTS! KTO COS WIE?

IP: 80.51.94.* 14.05.05, 20:33
Moze ktos z Was uczestniczyl lub slyszal o Happy Events, dzialajacym nad polskim morzem?
Prosze o informacje i opinie szczegolnie od osob ktore byly animatorami. Jaka jest atmosfera?jak przebiega proces rekrutacji itp. Z gory bardzo dziekuje za wszelkie informacje:)
Obserwuj wątek
    • uchel1 Re: HAPPY EVENTS! KTO COS WIE? 15.05.05, 00:48
      Witaj! wszystko, albo jeszcze więcej na temat działalności i uczestnictwa w
      Klubie Aktywnego Wypoczynku - Happy Events w tym jak zostać animatorem KAW
      znajdziesz na stronie; www.happyevents.pl/klub.htm Za 44 dni KAW rusza na
      najpiękniejszej plaży w Świnoujściu! Pozdrawiam z nad morza i życzę dużo
      słońca.
            • Gość: piotr animator Re: HAPPY EVENTS IP: 193.227.131.* 02.09.05, 12:41
              hej
              happy events to klub aktywnego wypoczynku. dla ludzi spędzjacych tam czas jest
              super. jesli chcesz pracowac jako animator to NIE POLECAM. tragiczne pensje
              (800-1000 zł / mieś) a trezba pracowac od rana do 17-18 a potem jeszcze
              promocje do późnego wieczora. wyzysk na maxa. kiespkie warunki - mieszkanie w
              szkole, spanie często na materacach. no i oczywiście szkolenie przed wyjazdem
              za które samemu sie placi (ponad 200 zł + przejazd). mnie to kosztowało prawie
              400 zł. dałem sie wyzyskiwac przez 2 sezony bo obiecywali mozliwość kariery,
              rozwoju itd. Ale jak nie masz znajomości u menagerów, to nic nie zdziałasz, a
              nikt tam nie interesuje sie tak naprawde tobą. a pieniadze dostajesz z 2-3
              miesiecznym opóxnieniem. lepiej poszukaj czegoś innego. pozdrawiam
              • Gość: Tomek Re: HAPPY EVENTS IP: 193.227.131.* 15.12.05, 12:17
                Piotr ma rację!!
                //happy events jest świetne z zewnątrz. Ludziom sprawia frajdę. Ale praca tam to
                odrabianie pańszczyzny.
                beznadziejne zarobki, bardzo ubogie jedzenie, fatalne jak na standardy innych
                firm warunki zakwaterowania. Poza tym 0 szans na rozwój kariery.
                Obłuda
    • Gość: Katamaran Re: HAPPY EVENTS! KTO COS WIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:44
      Siemanko!
      Byłem kiedyś animatorem Happy, i to nawet dwa razy, niestety jednak mimo wspaniałej atmosfery i imprez do rana, trafiają sie tam ludzie, którzy sa hamami, a mimo tego iz informujesz o tym własciciela firmy (Makarona) to i tak nic to nie zmienia. Mówie tu o niejakim "Hanibalu" z Siemianowic, bożyszczu nastolatek z plaży i nie tylko (prowadził aerobik). Otóz ten koleś brał udział w Happy 3 razy i okradał tam wszystkich, psuł atmosfere wsrod pracowników, a w oczach szefów byl "wspaniały", w ubiegłe wakacje wyleciał z hukiem bo go złapali na kradzieży w klubie, jego koledzy. Przez tego hama wiele osób zrezygnowało z Heppy, bo nie widzieli sensu brania udziału w takiej maskaradzie, dodatkowo moge powiedziec, ze (w zaleznosci gdzie trafisz) zazwyczaj żarcie jest do dupy zakwaterowanie to kpina, ludzi sie nie szanuje. Z zewnątrz to wygląda ok, ale tak nie jest.
      • Gość: Ola Re: HAPPY EVENTS! KTO COS WIE? IP: *.246.jawnet.pl 29.01.06, 11:38
        Trochę przykro słyszeć takie słowa... Ale musi to być prawda :( Zawsze jeździmy
        na wakacje nad morze i tylko tam gdzie działa Happy Events. Dzięki tej akcji
        wakacje nie są nudne i można poznać wielu wspaniałych ludzi i nie zapominać o
        sporcie - w naszym przypadku to siatkówka plażowa. Wiele razy wygrywaliśmy w
        Świnoujściu, Sopocie nawet w Jastarni. Inaczej jest we Władysławowie, na
        finale - nie jest tak łatwo, zwłaszcza dla amatorów. Cieszę sie, że istnieje
        Happy Events... i mimo tego co piszecie... będę się cieszyć. Przykro, że tak
        Was traktują... A wydaje się że to taka pożądna firma Travel i te sprawy. Od
        tego roku może się coś zmieni. Strona www się zmieniła, nastąpiło chyba jakieś
        połączenie firm. Także miejmy nadzieję, że będzie lepiej dla animatorów i dla
        uczestników. Pozdrawiam. Ola.
      • Gość: Janek happy events IP: 193.227.131.* 14.03.06, 12:37
        pracowałem kilka lat jako ratownik, mam wysokie kwalifikacje, szkolenia,
        doświadczenie. Złozyłem CV, zadzwonił szef (makaron), że jest pod ogromnym
        wrażeniem, że szukał kogoś takiego, i że chce się umówić na spotkanie w
        przyszłym tyg. celem zaproponowania mi stanowiska menedżera klubu. Sekretarka
        miała nas umówić. Zadzwoniła po 2 miesiacach, pojechałem na istny spend w
        INtraco, tam tzw. menadżerka animacji - Dorota, opowiadała jak to jest
        "zajebiście" w "dechę", pokłóciła sie przy okazji z kilkoma osobami, które owa
        sekretarka umówiła do innego budynku (kabaret). Tam okazało się, ze moge być
        sternikiem albo ratownikiem za 1600 pln/miesięcznie. wystarczy ze opłace
        szkolenie (400zl z przejazdami) i jestem animatorem. pojechałem na szkolenie,
        wytrzymałem 1 noc w namiocie, bez materaca, bo było za mało łóżek
        przewidzianych. Ten sam makaron zaproponował mi 1200 za lipiec i 900 za sierpień
        (bo jest krótszy).... takie firmy krzaki są chyba tylko w Polsce.
      • Gość: Beata Re: HAPPY IP: 193.227.131.* 14.03.06, 12:41
        prostaków w happy events jest niestety wiecej, a w klasyfikacji przewodzi sama
        kadra menadzerska. Menadżer Leszek Złotowski (lechu z jastarnii) to absolutny
        fenomen. Facet ma wnuki, a zachowuje się jak gó..arz. Wchodzi dzieczynom pod
        prysznice, jest ordynarny w stosunku do kobiet. Najzabawniejsze jest to, ze sam
        uznaje siebie za zajebistego gościa. Gościa łatwo rozpoznać, bo na sam jego
        widok kobiety przechodzą na drugą strone ulicy...
        • Gość: piotrek Re: HAPPY IP: 193.227.131.* 14.03.06, 14:32
          nie byłem animatorem ale słyszałem cos niecoś o tej calej firmie. w zeszłym roku
          był wypadek u nich na motorówce w Sopocie. Kilku nimatorów się popisywało i gośc
          wypadł za burtę. potwornie go zmasakrowała śruba. nikt tego nie widział bo byli
          dalego od brzegu. wtedy wyszło na jaw, że oni nie mają ubezpieczeń OC, a
          ryzykują życiem ludzi, których wożą bananem itd. Była spora draga u nas w WOPRZE
          z tego powodu, sprawa otarła się o urząd miasta. Nie wiadomo czy w tym roku
          wogóle dostaną pozwolenie - było sporo poważnych zaniedbań ze strony Dariusz
          Maciejewskiego vel. makaron.
          • Gość: Aga Re: HAPPY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 23:15
            nie jest aż tak żle, choć przyznam ze po wdóch sezonach w happy spodziewałam sie
            wiecej. Jedzenie jest beznadziejne, zakwaterowanie w szkole na starych
            materacach, mnóstwo pracy i brak organizacji. Pracowników traktuje sie dosłownie
            jak bydło, umowy dostaje się już w sezonie a na poczatku tyrasz w niepewności.
            Happy jest bezndziejne ale ludzie moga być fajni. Ja nie miałam styczności z
            kradzieżami, ale wiem o zajściu i powiem że trudno się dziwić. Dobór
            pracowników jest przypadkowy (szkolenia to pic na wodę). Oni muszą brać
            praktycznie wszystkich którzy pojada na obóz - niewielu godzi sie pracować w
            takich warunkach i za takie pieniądze. Trochę jest jak w takiej BIEDRONCE na plaży
      • Gość: Żeglarz sss IP: 193.227.131.* 17.03.06, 15:28
        powiem szczerze że dla plażowiczów wygląda to wszystko całkiem fajnie. Z rodziną
        co roku spędzamy czas w Jastarnii właśnie w Happy Events. Świetny pomysł, ale
        wykonanie już gorsze. Ci animatorzy nie są poddawani chyba specjalnej selekcji.
        Palą papierosy w pracy, wyglądają rano w klubie jak po całonocnej libacji a
        wieczorami na mieście w braku kultury dorównują im chyba tylko ratownicy.
          • Gość: bajer vel.mocher happy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.06, 13:15
            korzystajac z okazji naucze was zeglowac, uwaga..wszyscy razem powtarzajcie za
            mna....hej ho zagle staw, ciągnij line i sie baw, hej ho smialo steruj statkiem
            ktory jest z papieru..heeej!!Kochani kochani...juz umiecie zeglowac, jestescie
            wspaniali;-)Pozdrawiam wszystkich spolecznych animatorow haslem "jebcie sie
            wsioki i ssssijjcie..spolecznie na plazach w 2006r". Nie wiem jak Wy ale ja od 3
            lat jestem czujny,widoczny i kreatywny ma sie rozumiec. Pozdrawiam
            wszystkich..bez wyjatków!Ciao
        • Gość: też Żeglarz Re: sss!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 23:00
          Ja także po raz kolejny chce pracować w Happy Events:)
          Dlaczego?? bo mimo trudów tej pracy i "niedociągnieć" ta praca to niesamowita przygoda, połaczenie pasji i pracy, a zarazem szkoła zycia.

          I skoro już umiecie żeglować, bo pewien niezmordowany społeczny animator was nauczył to pamietajcie jeszcze o jednym bądźcie czujni.

          I pomimo ciepłych słów w stronę animatorów, zapraszam na plażę z Happy Events, bo mam wrażenie że "spędzanie co roku czasu w Jastarnii właśnie w Happy Events" musiałoby się wiązać z masochistycznymi skłonnościami autora, by znieść ten brak kultury i widok młodych osób "jak po całonocnych libacjach".
    • edmundos HE.kto coś wie? 18.03.06, 16:47
      hehe ja tam z nimi to walczyłem od baaarzo dawna! ponad 3 lata. praca jest
      naprawdę wsp[aniała i wciągająca, ale ma pewien problem, bo pracuje się ponad
      siły. prawie dwa miesiące i może dwa dni wolnego (jak pada deszcz i nie ma
      nikogo na plaży). koledzy z Happy Events są wspaniali! naprawdę żetelni i
      uczciwi ludzie, tylko czasami samo kierownictwo (pan Dariusz) zachowuje się bez
      szacunku do Animatorów. nazwałbym to brak pewnego programu lojalnościowego.

      musze dodać na koniec, że tak naprawdę, to jestem wdzięczny Happy Events bo
      mnie nauczyło, że z niczego zawsze możńa coś zrobić, a człowiek może naprawdę
      dużo! pod tym względem to jestem wdzięczny. jednak zarobić się tam nie da!
      zabawa przednia, ale nalezy się trochę szacunku za tyle pracy!

      atmiosfera w pracy jest wspaniała, tylko trzeba być naprawdę twardym :-)
    • Gość: animatorka Re: happy events IP: 62.233.177.* 18.03.06, 22:56
      Szczerze mówiąc nie odpisuje Weronice a tym wszystkim "animatorom" od siedmiu
      bolesci, ktorzy tak narzekają. Ludzie ogarnijcie się, przecież nikt wam nie
      kazał tam pracować!!! skoro warunki wam nie odpowiadały trzeba było zrezygnować,
      proste :)wasze narzekania są żałosne, wyglada na to że największym błędem Happy
      Events było zatrudnienie was. Ja byłam animatorką przez dwa sezony. Potwierdzam,
      że to nie jest lekka praca i nie zarabia się dużo, ale o tym wszystkim mówiono
      od początku, a ta praca potrafi przynieść dużo satysfakcji. Mi się pracowało
      bardzo dobrze, poznałam wspaniałych ludzi, przeżyłam niesamowite imprezy i dużo
      się nauczyłam. Wszystkim nieszczęśliwym i pokrzywdzonym przez los chcę
      powiedzieć jeszcze jedno: a przyszło wam do głowy że to z wami jest coś nie tak?
      może po prostu jesteście mięczakami? pozdrawiam
      • Gość: mikolaj Re: happy events IP: *.4web.pl 21.03.06, 00:20
        zgadzam sie z Toba droga kolezanko..ja pracowalem we Władku..Wiadomo,jest to
        raczej ciezka praca,nie zawsze kazdy ze współpracownikow musi Ci odpowiadac
        (kwadrat pajac)no i kasa jest raczej marna..ale nikt nam nie obiecywał złotych
        gór-w każdej chwili moglismy zrezygnowac..Dla mnie była to wspaniała
        przygoda,pracując z ludzmi i dla ludzi spełniłem sie w 100%...!!Mam nadzieje,ze
        w tym roku takze bede współpracował z HE..Dla wszystkich pseudoanimatorów
        dedykuje "Animatorski gest dla Makarona" made by Żwirkson..(Ci co byli we
        Władku wiedzą)...
            • Gość: kruszywo kamienne Re: happy events IP: *.icpnet.pl 21.03.06, 10:03
              Witam wszystkich. Nie da się ukryć, że jest wiele "+" dodatnich i troche
              ujemnych, ale w gruncie rzeczy to dobra zabawa, pomimo faktu, w który trudno
              niektórym uwierzyć, że jest to praca. Jeśli chodzi o warunki finansowe i
              "bytowe" - no cóż zawsze mogłoby być lepiej ale w budce z lodami i kebabem chyba
              jednak jest gorzej. Praca ta, i jej zabawowa strona, przeznaczona jest dla
              specyficznych ludzi i tak powinna być traktowana. A o tym, że bywa różnie może
              świadczyć fakt iż część zostaje na kilka sezonów a część osób odchodzi po roku
              lub w trakcie sezonu. Nie każdemu pasuje intensywność pracy i inne "+" ujemne.
              Dla tych którzy zostaną premią jest (bo o finansowej nie ma mowy) grupa osób, na
              które zawsze można liczyć i z którymi zawsze można świetnie się bawić, oraz
              nabyte umiejętności i doświadczenie, nie tylko plażowe. A co do mnie to
              znalazłem dzięki HE wspaniałą "szefową" z recepcji i wielką miłość w jednej
              osobie - dzięki wiewiórko. Pozdrawiam wszystkich animatorów - drobne naturalne
              kruszywo kamienne vel. żwirek
    • Gość: dziki:) Re: HAPPY ? IP: *.icpnet.pl 21.03.06, 15:43
      Witam:) praca w HE to naprawdę cieżka praca (bynajmniej w pierwszych 2
      tygodniach) trzeba się przystosować do nowych waruków, które nie są komfortowe,
      ludzi itd. ale to wszytko jest niczym w porównaniu do tego czego można się
      nauczyć, co można przeżyć no i oczywiście jakichludzi można poznać. Nie sądzę
      aby jakikolwiek animator jechał tam dla siana, ludzie jadą tam dla przeżyć i
      tego wszystkiego co ich otacz. Dzięki HE doświadczyłem wielu rzeczy, któruch
      wcześniej nie mogłem zrealizować i to jest piękne!!!!! Każdy kto tam był wie o
      czym mówię. Osobiście polecam. Pozdrawiam wszystkich animatorów z Władka!!!!!
    • Gość: Marek Re: happy events IP: *.icpnet.pl 21.03.06, 16:55
      Byłem animatorem we władku atmosfera jest zajebista krótko mówiąć. Musisz
      pamiętać otym, że codziennie imprezujesz na dyskotekach a o godzinie pewnej
      musisz byc na plaży ja miałem zorganizowana grupe animatorów więc
      przychodzilismy na plaże póżniej poniewaz każdy wiedziął od czego jest i robił
      swoje. Jak chodzi i imprezy oczywiście one nie są obowiązkowe. Może się
      spotkamy na plaży Pozdrawiam Marek
        • Gość: Animator Re: podstawione pozytywne komentarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 21:40
          Świetny inforamatyk zawsze w cenie!!

          "maile wysyłane z całej Polski" pięknie brzmi. Jeśli jesteś tak dobrym
          informatykiem jak uważasz to zachęcam do pracy w Happy Events.

          Adres IP, niezależnie od domen TP. SA i serwera lokalnego jest ruchomy, co
          oznacza że przy każdym połączeniu z netem dostajesz nowy numer, a tak się składa
          że większość komentarzy jest z numerów TPsy (neostrada). Te które mają tylko
          cyferki w masce (też są w większości TPsy >> bo zaczynają się kombinacjami z 8)

          tak więc Drogi Informatyku zachęcam do pracy w recepcji albo barze. Z taką
          znajomością elektroniki jak znalazł do obsługi kasy fiskalnej.
          • Gość: Szpileczka Re: podstawione pozytywne komentarze IP: *.icpnet.pl 25.03.06, 22:30
            No cóż, prawdą jest że pracując dla Happy miałam okazję poznać wielu ludzi i
            mogę stwierdzić jedno że tylko część z tych osób nadaje się do tej pracy. To
            jest wspaniała przygoda która przy okazji wiele uczy. Trzeba czuć to co się
            robi, bycie animatorem daje mi dużo satysfakcji a to jest dla mnie ważniejsze
            niż kasa którą zarabiam warunki noclegowe, czy jedzenie. Jeżeli ktoś myślał że
            jest to sposób na zarobienie fortuny to się grubo pomylił.
            Pozdrawiam wszystkich Animatorów!!!
            Do zobaczenia na plaży!!!
          • Gość: też informatyk Re: podstawione pozytywne komentarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 05:22
            Szanowny "Animatorze" widzę, że nawet tak trudne zadanie jak spojrzenie na lokalnych dostawców internetu (poza neostradą) było ponad Twoje możliwości. Wtedy można zorientować się z jakich rejonów Polski wysyłana została część pozytywnych komentarzy (co wyklucza wysłanie wszystkich komentarzy przez jedną osobę, patrz spiskowa teoria dziejów)

            I naprawde nie wiem skąd pomysł by podważać moją znajomośc elektroniki, ale rozumiem że elektronika z informatyką może mylić się niektórym osobom. Zdarza się i tak, współczuje.

            I po raz kolejny oczywiście pozdrawiam wszystkich animatorów.
      • Gość: siostraB Re: podstawione pozytywne komentarze IP: 193.17.14.* 30.03.06, 18:34
        Ty masz chyba jakiś problem gościu!Wpadłeś na pomysł, że te komentarze są
        podstawione, bo pewnie nie raz coś takiego już robiłeś z nudów!Weź się lepiej za
        jakąś robote, a nie wymyślasz.
        Widać, że nigdy nie byłeś czujny!
        Nie widzę Cię;)
        Pozdrawiam Jastarnie:) w szczególności tych dwóch zboczeńców Kryche i Terenię!Buźka
    • Gość: recepcjonistka Re: IP: *.icpnet.pl 03.04.06, 14:24
      A ja po kilku sezonach na plazy uważam że jest to ogromna przygoda i zabawa!
      Animatorzy to super ekipa i naprawdę wiele można się nauczyć! To naprawdę
      niezapomniamy czas, wspaniali ludzie, zaje...ste imprezy!!!Czasme można spotkać
      miłość swojego życia! ;-)
      Ale jest i druga strona medalu - jeśli ktoś myśli o tym jakoo o pracy "na serio"
      - o karierze, awansach, wysokich zarobkach i szcunku dla pracownika - to nich
      szuka innej firmy i nie da się "omamić" wizją!

      Dzięki Wam wszystkim Animatorom za wspólnie spędzony czas!
      • Gość: Marcin Re: IP: 193.227.131.* 04.04.06, 17:27
        hmmm... patrząc na te komentarze nie bardzo rozumiem jak można się świetnie
        bawić,i przeżywać świetną przygodę skoro ludzie współpracujacy ze sobą na,
        potrafią po sezonie tak na siebie jechać!! chyba rzeczywiście atmosfera musi być
        kiepska.

        jestem ratownikiem i od kilku lat pracuję na plażach, ostatnio dla Calsberga na
        imprezach objazdowych po plażach. Wiem, że organizacją wypoczynku zajmuje się
        też browar Lech i Haineken (stacjonarne imprezy prowadzi chyba tylko właśnie
        Happy E..

        na podstawie waszych komentarzy dochodzę do wniosku, że moja praca jest całkiem
        niezła. Zamiast szkół normalne kwatery, 3 posiłki, pełne ubezpieczenie od
        pracodawcy (razem z OC), no i perspektywy po sezonie. Nie słyszałem żeby ktoś
        kogoś okradł w pracy, a ludzie są nastawieni pozytywnie, bo i zarabiają
        stosunkowo dobrze. Nie ma więc podkładania świń (jak na tym forum), chociaż
        niezadowoleni tez się zdażają.

        PS: jeśli komuś zależało na tym żeby zrobić anty reklamę Happy Events, to wybrał
        dobrą metodę. Mimo że w sumie pracuję dla konkurencji, nie cieszę sie z tego.
        Nie muszę, bo plażowicze itak widzą jak co wygląda. Poza tym u nas akurat kadry
        to podstawa i nikt nie pozwoliłby sobie na takie wypowiedzi jak na tym formum.
        Na tym polega profesjonalizm, a tego niestety niektórym brakuje (niezależnie od
        tego czy pracują, pracowali czy będą pracować w waszej firmie jako animatorzy).
            • Gość: Ajwonka Re: akcja HE 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 17:56
              Nie wypowiadała się jeszcze żadna ajvonkach, która przecież o pracy na HE też
              wie swoje. My procowałysmy na innych warunkach finansowych (lepszych), ale mało
              kto zauważał, że jak wiekszość animatorów schodziła z plaży po 17, my
              pracowałyśmy do 21..codziennie.Byłam pierwszy raz na HE i wspominam do dziś jako
              niezapomniana przygodę, słyszałam jednak, że wcześniej ajvonki były traktowane
              nienajepiej, niestety..były "te inne", czy , jak nie omieszkała jednak koleżanka
              zuważyć-te lepiej zarabiające.W Jastarnii udało się świetnie zgrać cały zespół,
              ajvonki też go tworzyły. i tak powinno być. My pomagałyśmy Happy, Animatorzy
              nam-rewelacja.
              • Gość: Monia hehe.ajvonki... IP: *.icpnet.pl 10.04.06, 10:22
                "inne" to wg niektórych animatorów to nie lepiej zarabiające..bo strasznie nudna
                ta praca ze ja bym podziekowała... "inne" oznaczało chyba te wymalowane i
                upićkane na plaży (upał!!) i nic nie robiące bo przeciez paznokieć mozna
                złamać!!.. Ajvonki ..heheh śmieszne były.. ale skoro gdzieś tam sie zgrały z
                ekipą to super.. szkoda że ja na takie nie trafiłam...
                • Gość: Ajvonka Re: hehe.ajvonki... IP: 81.210.98.* 20.05.09, 10:18
                  Bardzo przykre jest to co piszesz. ja pracowałam w władysławowie i
                  atmosfera między nami i animatorami była świetna . Jeśli Twoim
                  zdaniem nic nei robiłyśmy to grubo się mylisz , a jesli chodzi o
                  różnice finansowe ..to nikt wam nie kazał na siłe wybierać tej
                  pracy ! to zwyczajna zazdrość !
          • Gość: Marcin Re: praca w happy events IP: 193.227.131.* 13.04.06, 13:06
            wszyscy moi znajomi którzy pracowali poza krajem twierdzą, ze jest o wiele lepiej.
            z tego co słyszałem Neckerman (który jakoś powiązany jest w Happy E.) również
            organizuje takie sprawy, ale jest mnóstwo serwisów (zwłaszcza uczelnianych),
            które gwaraktują wysoki standard ofert.

            Zarobki są nieporównywalne, pełne ubezpieczenie, normalny standard
            zakwaterowania itd. kumple byli na Cyprze w zeszłym roku, i chociaż nieukrywają
            że praca nie jest lekka, a wymagania zwłaszcza w stosunku do Polaków wysokie, to
            warto. Jeśli dla kogoś język nie stanowi bariery, to jest to o niebo lepsze
            rozwiązanie, niż koczowanie w szkole, kiepskie jedzenie i ciężka praca ponad
            normę za śmieszne pieniądze (cyt.niektóre wypowiedzi animatorów).
            O atmosferze się nie wypowiem, bo to chyba każdy powinien ocenić indywidulanie.
            • r.dymek praca w happy events 02.05.06, 23:24
              czesc :)
              wielka szkoda, ze tyle jadu i żalu wylano akurat na forum w Świnoujściu, bo
              wiekszość narzekań pochodzi tu z innych klubów, a nie z samego Ś-cia.
              Pracowałem tu jako animator dwa lata z rzędu i atmosfera była naprawdę
              rewelacyjna. Praca bywała ciężka i słabo płatna, to fakt. Ale nigdzie indziej
              pewnie nie poznałbym takich wspaniałych ludzi jak w HE. Nie będę się wypowiadał
              na temat pozostałych klubów, ale w Świnoujściu mieliśmy naprawdę super zgraną
              ekipę, nie było żadnych konfliktów, do teraz robimy sobie czasem zloty i nadal
              utrzymujemy z sobą kontakt. Pozdrawiam całe Świnoujście i wszystkich, którzy
              bawili się z nami na plaży!
              Rafał D.
    • Gość: HEL 2006 Re: Happy Events! KTO COS WIE? IP: *.lodz.mm.pl 15.05.07, 22:33
      Jedyną rzeczą, a właściwie osobą jaka zafascynowała mnie na Helu był pewien
      sternik - ŻWIREK. Facet jest niesamowity. Uwielbiałam leżeć na plaży i patrzeć
      na jego rozwiane włosy. Po ubiegłorocznych wakacjach pozostał niestety pewien
      niedosyt, a mianowicie to, że nie miałam okazji go bliżej poznać. Pozdrawiam
      wszystkich mieszkańców szkoły na Helu, a w szczególności mojego Pana Sternika!
      • Gość: animek 2005/06 :) Re: happy events! KTO COS WIE? IP: *.icpnet.pl 07.06.07, 01:47
        Pracowałem dla happy events ogólnie bym polecił tą prace ale porównując prace w
        2005 we władku a 2006 w helu to całkowicie odradzam hel to kompletna dziura
        żadnej dyskoteki młodzieży a dokładnie kobitek "BRAK!!". Dotego ekipa
        kompletnie nie zgrana praca w helu kompletnie odradzam chyba ze kochasz nude i
        bezsensowne siedzenie na plaży do 17 ponieważ obiady były przy plaży i niebyło
        kompletnie sensu iść do wiochy poniewaz od plazy znajduje sie ok 700m. W tym
        roku odmówiłem pracy odrazu nie z powodu że mi sie niepodoba tylko z powodu
        miejscowości ale obiecuje wstapie w te wakacje na hel jako turysta i mam
        nadzieje, że inni animatorzy też przyjadą aby sie spotkać tak ja to było we
        wrocku siata, gril, impreza i delikatny kac:) na zapamietanie spotkania. Akcja
        w te wakacje rusza dopiero w lipcu więc na uzgodnienie daty przyjazdu mamy
        trochę czasu. Animki jesteście za takim wypadem w końcu trzeba powieśic ręcznik
        na banerze rozłożyć się na terenie water sports center?????????????????
        • Gość: kruszywo kamienne Re: happy events! KTO COS WIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 19:58
          cześć, jesteśmy jak najbardziej za zwizytowaniem Helanimation-
          masturbationcenter , powiesimy ręczniki na banerach, rozłożymy się na terenie
          klubu, będziemy się kompać na torze wodnym, siadać na katamaranach i skakać na
          bananie na piasku. Plan zatem już mamy co do terminu jakoś się zgramy,
          rozmawiałem już z Krzysztofem "katem" z Kołobrzegu i myśle, że się stawimy.
          Pozdrawiamy serdecznie wszystkich animatorów, Prezes Związku Zawodowego
          Animatorów Żwirek wraz z Małą
    • Gość: Nadzieja Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 11:16
      Czy ktos wie jak to bedzie w tym roku?
      Interesujom mnie tylko zawody sportowe bo w sierpniu bede na Helu.
      Mam nadzieje ze znowu bedzie tak wspaniale jak kilka lat temu bo w zeszlym roku
      to nie bylo zadnej konkurencji. Nie bylo z kim pokonkurowac a to mnie naprawde
      kreci.
      Czy beda zawody mistrzowskie po eliminacjach?