martens7
27.04.10, 11:06
Sytuacja postawiona "na głowie" - Jałowe dyskusje, obrzucanie
błotem, tropienie winnych; CSI po polsku, zgiełk i przygnębiająca
atmosfera T Y L K O C Z E M U T O M A S Ł U Ż Y Ć ? Po
piewrwsze NIE MA POWODU DO TAKIEGO ZACHOWANIA, nadęta atmosfera z
powodu wycofania się bydg. z umowy niczego nie tłumaczy POZA
NAIWNOŚCIĄ I NIEDULNOŚCIĄ, BRAKIEM SAMODZIELNOŚCI I WŁASNEJ
KREATYWNOŚCI TORUŃSKIEGO GREMIUM - bo kandydatura samej bydg. ma
zupełnie marginalne znaczenie, TO ŻADNA KONKURENCJA!!! (Niech tam
towarzysz Konstanty przepisuje sobie swoje elaboraty płomienne,
papier wszak nie pokąsa, a wybory chłop ma tuż, tuż..., co mu tam
szkodzi i co z tego, że wyskrobie na papierze jakiś zlepek do
wniosku na ostatnią chwilę, NICZEMU TO NIE ZAGRAŻA!), po co zatem to
jałowe dumanie??? RUSZAĆ DO PRACY, ZAMIAST GADAĆ BEZNADZIEJNIE -
TORUŃ MA OGRMONE ATUTY, SAMA LISTA UNESCO CHOCIAZBY,
NIESAMOWITY, TWÓRCZY KLIMAT NA KTÓRY SKŁADAJĄ SIĘ LUDZIE I
ARCHITEKTURA, NIEPOWTARZALNE PIĘKNO - O TYM NALEŻY MÓWIĆ I NA TYM
SKUPIĆ, bo bydg. nie ma choćby namiastki z tego. Różnicę widzą i
DOCENIAJĄ dopiero goście z zewnątrz, wystarczy posłuchać. W Toruniu
na starówce usłyszeć można co dzień niemal wszystkie języki Europy
do późna, a wbydg. o tej samej porze jedynie krzyki miejscowych
pijaczków zamroczonych piwkiem. TO SĄ DWIE ZUPEŁNIE RÓŻNE
PŁSZCZYZNY, a bydg. skoro nie chce wzajemnie się uzupełniać i
czerpać z tego korzyści, T O N A P R A W D Ę Ż A D N A S T
R A T A !!! Wręcz przeciwnie, wiecznie pretensjonalna,
ANTYKULTURALNA kula u nogi została odcieta; I DOBRZE!