cromio
25.06.10, 12:58
A dla mnie wyjaśnienia Torunian brzmią przekonująco. Mamy solidne muzea z
wartościowymi eksponatami. W takim przypadku należy przede wszystkim zachować
właściwy poziom. Jak Bydgoszcz nie ma nic, to może jej zależeć na byle czym,
włącznie z obietnicą.
To tak jakby chcieć utworzyć Wydział Stripteasu na Uniwersytecie Jagiellońskim
i w Wyższej Szkole Zawodowej w Pcimiu Dolnym. Może to i pożyteczne ale
Jagiellonce za skarby nie pasuje.
Z relacji wynika przede wszystkim mocno chaotyczny sposób działania pani profesor.