Gość: Gordon Malone
IP: 46.113.79.*
14.11.10, 22:22
Z taką grą możemy powalczyć o miejsca 5-8. Mam coraz większe zastrzeżenia do pracy trenera, kontuzje kolan to w koszykówce chleb powszedni, ale to co się dzieje w Enerdze w tej materii zaczyna być kpiną. Nie widziałem tylu kontuzji w żadnym zespole nigdy w życiu. Mam żal,że trener wystawił Krawiec w meczach np. z Rybnikiem wiedząc, że z Mann Filter zagrała ponad 40 minut. To jak przegrały z kiepskim LOTOSEM to chyba tylko pozostanie słodką tajemnicą. Amerykanki w Lotosie zagrały padakę, więc w ogóle nic nie rozumiem...