zawsze.torunianin
27.12.10, 09:43
Podobne dosyć, prawda?
"Kłopoty miliardera zaczęły się wraz z otwartą krytyką byłego prezydenta Rosji Władimira Putina. Zarzucał mu między innymi tolerowanie korupcji. Sam Chodorkowski miał ambicje polityczne, by zostać prezydentem Rosji i miliardy rubli, by zrealizować ten projekt. Finansował również opozycję.
To, zdaniem ekspertów, nie spodobało się Władimirowi Putinowi i w 2003 roku Chodorkowski został aresztowany za oszustwa gospodarcze. Dwa lata później trafił do kolonii karnej, a rok temu wytoczono mu ponowny proces. Premier Władimir Putin przyznał niedawno, że nie wyobraża sobie, by Chodorkowski wyszedł na wolność. - Złodziej powinien siedzieć w więzieniu - podkreślił premier.
Inne stanowisko w tej sprawie ma prezydent Dmitrij Miedwiediew, który często mówi o modernizacji Rosji, mającej obejmować również wymiar sprawiedliwości. Dmitrij Miedwiediew powiedział niedawno w wywiadzie dla trzech rosyjskich stacji telewizyjnych, że żaden polityk ani urzędnik państwowy, nie powinien wypowiadać się na temat tej sprawy, dopóki nie zapadnie wyrok."