Dodaj do ulubionych

Rozmowy o zmierzchu

24.07.13, 23:37
Zmierzchy czasem zapierają dech w piersiach. Niekiedy głębokie wdechy potrzebne są również do tego, by w ogóle o zmierzchu porozmawiać. Bowiem rozmawiać o zmierzchu podczas zmierzchu to nie lada sztuka. Uczymy się dalej tej sztuki, nauki nigdy dosyć. Nawet, gdy wymaga to kilku tysięcy lekcji :)
Obserwuj wątek
      • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 25.07.13, 21:49
        Kolabor, jak miło:)
        Nie udało mi się dopisać do ostatniego Zmierzchu, który definitywnie zmierzchł
        Tekst linka

        Teraz to ja będę z Tobą kolaborować.
        Gorący mieliśmy dziś zmierzch, a jutro będzie jeszcze gorętszy.

        Czas wakacji po prostu
        • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 26.07.13, 00:56
          Żeby nowy nadejść mógł zmierzch zmierzchnąć musi zmierzch ;)

          Umowa stoi. Mam nadzieję, że kolaboracją nie będę rozczarowany :)

          Faktycznie będzie jeszcze gorzej. Tak bardzo gorzej, że nawet burze mogą wpaść przed zmierzchem. Skwar albo ulewa. Dobre perspektywy na granie w piłkę.
          • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 26.07.13, 22:08
            Wszystko mija nieprzerwanie
            przeminie i przemijanie
            SJL

            zaś kolaboracja niejedno ma imię, czasami interesuje się nią IPN a w takiej sytuacji rozczarowanie każdego dosięgnie, w najmniej spodziewanym momencie;)

            Dzisiejszy zmierzch we wczesnej fazie trochę postraszył burzą, trochę zrosił deszczem, a na koniec rozpogodził się i znowu jest ciepło mimo późnej pory.
            • kolabor86 Re: Rozmowy o zmierzchu 26.07.13, 22:53
              Jeżeli IPN się będzie interesował kolaboracją, to ciężko będzie znaleźć zagubiony dwutysięczny pięćsetny post ;)

              Podobno idzie jeszcze więcej ciepłości i jeszcze więcej burzości. I nie wiadomo, czy piłkę do siatki czy parasol szykować na weekend :)
              • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 27.07.13, 21:41
                Dzisiejsze upały tak kogoś rozgrzały, że wdrapał się na mostu przęsło w celach raczej wiadomych. Samochody stanęły, ruszyły piesze wycieczki podziwiając prawie już zachodzące słońce, ale bardziej zastanawiając się o co chodziło desperatowi.
    • rozczarowana-torunianka Desperacja 28.07.13, 22:08
      Dziś też tak gorąco, że chciałoby się do Wisły skoczyć.
      Ale z bezpiecznej wysokości.

      Niestety, burza która z rana postraszyła
      kilka minut pokropiła i się zmyła
      a jutro....
      ma być jeszcze gorzej
      czy być może?
      skoro wg Gazety mamy jeszcze 33 stopnie
      a wg mojego zaokiennego niewiele mniej
      ojej! :)
          • kolabor86 Re: Desperacja 31.07.13, 01:25
            No tak niby tak, niby nie. Wciąż jest zdecydowanie za ciepło, jak na tę godzinę.
            Ale co burza wpadła niemal 24 godziny temu, to poezja :D Jakby mi ktoś stroboskop za oknem na parapecie postawił :)
            • rozczarowana-torunianka Re: Desperacja 01.08.13, 20:06
              Przed taką burzą mam duży respekt. Grzmiało, trzaskało że aż strach.
              Ale nas i tak, jak zwykle już, nic szczególnie groźnego nie spotkała.

              A dziś kolejna rocznica Powstania Warszawskiego
              i kolejne dyskusje - warto czy nie warto było
              ginąć
              • kolabor86 Re: Desperacja 02.08.13, 00:48
                Oczywiście - respekt ogromny. Niemniej żywioł piękny.

                Ludzie zamiast dyskutować powinni przystanąć o tej 17 po prostu.
                Moim zdaniem zupełnie bezzasadne dyskusje - "warto" jest jedyną słuszną odpowiedzią.
                • rozczarowana-torunianka Re: Desperacja 02.08.13, 21:16
                  "jedynie słuszną".... oj nie brzmi to dobrze
                  zaczyna się słusznie od jedynie słusznego
                  a jak kończy....
                  to kiedyś to przerabialiśmy;)

                  to tak o zmierzchu
                  o pięknym zmierzchu, kiedy słońce zaszło a pozostały jeszcze takie "żółcienie" na horyzoncie.
                  Znowu gorąco
                  • kolabor86 Re: Desperacja 03.08.13, 01:31
                    Niemniej tutaj "jedynie słuszną" nie znaczy czyjejś koncepcji na określone sprawy, tylko chodzi o ocenę faktu, który już nastąpił :)

                    Gorąco znowu na weekend. Chociaż ja nie lubię takich temperatur, to trzeba oddać, że lato jako lato jest idealne.
                    • rozczarowana-torunianka Wątpliwości 04.08.13, 20:05
                      Ocena faktów dokonanych też może być różna.
                      Mimo, że należę do tej grupy, która nie podważa słuszności Powstania Warszawskiego to jednak cena jaką zapłacono była zbyt wysoka. Tylko wtedy trudno było ją przewidzieć.

                      Ale z tego powodu życie straciło tak wielu, a między innymi i Krzysztof Kamil Baczyński, którego rocznica śmierci przypada właśnie dziś. Zginął zbyt wcześnie. Oto jeden z jego wierszy.

                      Niebo złote ci otworzę...
                      Niebo złote ci otworzę,
                      w którym ciszy biała nić
                      jak ogromny dźwięków orzech,
                      który pęknie, aby żyć
                      zielonymi listeczkami,
                      śpiewem jezior, zmierzchu graniem,
                      aż ukaże jądro mleczne
                      ptasi świt.
                      Ziemię twardą ci przemienię
                      w mleczów miękkich płynny lot,
                      wyprowadzę z rzeczy cienie,
                      które prężą się jak kot,
                      futrem iskrząc zwiną wszystko
                      w barwy burz, w serduszka listków,
                      w deszczów siwy splot.
                      I powietrza drżące strugi
                      jak z anielskiej strzechy dym
                      zmienię ci w aleje długie,
                      w brzóz przejrzystych śpiewny płyn,
                      aż zagrają jak wiolonczel
                      żal - różowe światła pnącze,
                      pszczelich skrzydeł hymn.
                      Jeno wyjmij mi z tych oczu
                      szkło bolesne - obraz dni,
                      które czaszki białe toczy
                      przez płonące łąki krwi.
                      Jeno odmień czas kaleki,
                      zakryj groby płaszczem rzeki,
                      zetrzyj z włosów pył bitewny,
                      tych lat gniewnych
                      czarny pył.
                      15. VI. 1943 r.
                      Śpiew z pożogi, 1947

                      a jak śpiew to w tym wykonaniu
                      Tekst linka
                      albo w tym
                      Tekst linka
                      • kolabor86 Re: Wątpliwości 07.08.13, 00:21
                        Ja z kolei nie należę do ludzi, którzy narzucają innym swoje zdanie. W tej kwestii jednak nikomu bym nie odpuścił :) Uważam, że powstańcy szli w imieniu wszystkich, bo raczej mało komu Niemcy się widzieli w stolicy. Tylko, że większość nie miała odwagi nic z tym zrobić. I teraz obwiniać powstańców mogą tylko ci, którzy dzisiaj w podobnej sytuacji również siedzieliby w kącie. To nie jest zła postawa, absolutnie. Nie można jednak w ogóle próbować winić tych, którzy ruszą na śmierć w imię zasad - tak myślę.

                        Tymczasem na naszym podwórku nie lada spór o zabawki. Spierają się dorośli ;)
                        • rozczarowana-torunianka Re: Wątpliwości 07.08.13, 23:02
                          Jakoś tak godzinę temu włączyłam sobie telewizor na Discovery World i zobaczyłam fragment jakiegoś programu - wywiady z dwoma Niemcami, którzy byli wtedy w Warszawie.
                          Jeden, zadowolony z siebie, przypominający zombi mówił o polskich bandytach w Powstaniu Warszawskim i wrogości Polaków wobec Niemców, ale zszokowany był kulturą jakiegoś polskiego profesora, który im, Niemcom wchodzącym do jego domu zaproponował herbatę. Nie usłyszałam, kiedy dokładnie to było. Pewnie nie powiedział. Może jeszcze na początku wojny. Ale powiedział też to co wiemy, że Polacy bardziej jeszcze obawiali się Rosjan niż Niemców.

                          Drugi, zawstydzony, z Wehrmachtu, opowiadał o różnych zachowaniach Niemców, nie tylko tych najgorszych z SS, będących śmiercią dla wszystkich Polaków, których spotkali na drodze wówczas, ale także swoich kolegów z "cywilizowanego" Wehrmachtu, z których jeden chwalił się mistrzowskim strzałem w głowę małej dziewczynki spotkanej na ulicy.

                          Nie dziwię się, że Powstanie wybuchło.
                          Przykładanie dzisiejszych miar do ówczesnych warunków i kalkulacje jak bardzo mogliby się ci,którzy zginęli przydać w powojennej Polsce jest chybione. Nie mieli szans na przydanie się. Wegetowaliby jak dziesiątki tysięcy innych.
                          • kolabor86 Re: Wątpliwości 08.08.13, 00:42
                            Program na Discovery pojawił się idealnie w czas :) Przydałoby się go pokazać tym wszystkim przemądrzałym cwaniaczkom, którzy w ciepłym pokoju, sącząc piwko, siedzą przy swoich wypasionych tabletach i klepią jakieś bzdury o "bandzie, przez którą zginęły tysiące niewinnych".

                            Ja to nie mogę o takich rzeczach dyskutować - już kiedyś zresztą o tym pisałem - od razu mi się emocje udzielają. I przypomina mi się również wywiad z Lindą. Bo bólu prosty, do bólu szczery. Może dlatego tak mi utkwił w pamięci.
                            www.youtube.com/watch?v=3jM5G8t8dng
                            • rozczarowana-torunianka Re: Wątpliwości 08.08.13, 18:15
                              Ale Linda trochę był zdenerwowany zanim ujął to krótko i węzełkowato;)

                              A tych co wiedzą najlepiej to coraz więcej jest. Nauczyli się składać litery i czują misję dzielenia się ze wszystkimi swą niebotyczną mondrościom. Pewnie gdyby nadszedł czas próby (oby nie!) to cienko by śpiewali. A może nie? Podobno potrafimy się jednoczyć w nieszczęściu i działać razem.
                              • kolabor86 Re: Wątpliwości 08.08.13, 23:55
                                Polacy są takim "okazjonalnym narodem" / - heh, długie lata temu strzeliłem takim pojęciem w szkole i przyjęło się na kilka lekcji. Tak mi się przypomniało i musiałem się pochwalić :D /
                                Jak to jednak często bywa, naród hartuje się w sytuacjach beznadziejnych. "Kilka" już lat mamy spokój, więc trochę ciśnienia na pewno z Polaków zeszło. Sam nie wiem, jak ja bym się zachował. Patriotyzm balansujący na cienkiej linii z bliskimi to na pewno nie łatwa zagadka do rozwiązania.
                                Inną sprawą jest, że zaczynam dostrzegać plusy egzystencji tzw. kiboli w tym kraju. Dotychczas czekałem aż pod wpływem cywilizacji sami wyginą. Teraz jestem pewien, że głównie dzięki nim jeszcze długie lata nie czeka nas powtórka z Wielkiej Brytanii, Francji czy Szwecji, a i ewentualna obronność państwa, kierowana siłą ochotników, stoi na całkiem niezłym poziomie. Brzydko i wprost mówiąc: panowie dresiarze zatroszczą się o "porządek". Chociaż jest to raczej wątpliwy do chwalenia fakt, niemniej gdybyśmy byli już tak "wygodni" jak inne narody, to nie potrafilibyśmy się bronić, jak chociażby wspomniani Anglicy. Wraz z wygodą zanika patriotyzm. Oczywiście nie to, że zamierzam wstąpić w jakieś dziwne szeregi. Tak sobie głośno myślę o tym jakże zastanawiającym paradoksie...
                                • rozczarowana-torunianka Re: Wątpliwości 09.08.13, 21:52
                                  Nie, no jednak mam wątpliwości co do zbawiennej roli kiboli.
                                  A poza tym dlaczego to niby nasi kibole są "lepsi" od kiboli angielskich? Ci i ci to prymitywy wyładowujący nagromadzone emocje niszcząc co tylko wpadnie im w oczy i ręce. A dbający o spokój dresiarze to jakby powtórka z historii, czyli przejmowania władzy przez tzw. klasę robotniczą.

                                  Myślę, że jednak mimo wszystko, gdyby nie daj Boże trzeba było, to lepsze siły staną w obronie imponderabiliów:) Formoza chociażby
      • kolabor86 Re: Zabawki 08.08.13, 00:44
        Podobno co nie co można również zobaczyć zaglądając przez okno.
        Tylko do końca nie wiadomo, czy podziwia się zabawki z muzeum, czy aktualnie wykorzystywane :)
              • rozczarowana-torunianka Inne zabawki 11.08.13, 23:39
                Do Polski sprowadzono Pendolino i to niejedno, podobno.
                Tylko nie wiadomo kto się nim będzie bawił bo torów nie sprowadzono. Podrzemie sobie w kącie jak dreamliner.

                A na gruncie toruńskim mogli się pobawić w chodzenie po moście niektórzy VIPowie. A może to nie była zabawa tylko najszybszy sposób przemieszczania się przez Wisłę. Cała reszta musiała zadowolić się przejechaniem przez któryś z pozostałych mostów.
                • rozczarowana-torunianka A poza tym 12.08.13, 19:11
                  pogoda daje wreszcie żyć
                  niektórzy chyba urlopują
                  Prezydent Torunia daje nam 7 milionów na drobne wydatki bo dziura w budżecie mniejsza się okazała, w przeciwieństwie do dziury na Słońcu.
                    • kolabor86 Re: A poza tym 14.08.13, 00:25
                      Widziałem podczas weekendu kilka takich. Mimo załamania pogody noc uraczyła mnie bezchmurną plażą z widokiem, którego pozazdrościłoby każde planetarium. Już chciałem wymyślić jakieś życzenia, ale przyszło mi do głowy, że to przecież zwykły przesąd i co ja się będę wygłupiał? :)

                      Siedem milionów - idzie to w dobrą stronę. Jeszcze tylko trzeba wywalić z tego budowę dróg i będzie całkiem klawo :)
                          • rozczarowana-torunianka Re: A poza tym 20.08.13, 19:46
                            Na rolkach? Toż pada, a nawet czasami leje jak z cebra!
                            Na plaży Twoi "idole-kibole" bili się z Meksykanami.
                            A poza tym jakaś wielka dziura zrobiła się w budżecie i trzeba ją cerować jak w skarpecie.
                            I jeszcze 300 ton skażonej wody wyciekło z elektrowni w Fukushimie.
                            Trochę dużo złych wiadomości jak na jeden dzień. A to oczywiście nie wszystko.
                            • rozczarowana-torunianka dla każdego coś miłego 21.08.13, 22:28
                              już w piątek od 16, w centrum Torunia, czyli na Szewskiej, na której szewców brak
                              będzie się działo:
                              warsztaty tańca brzucha, fakirzy tańczący na szkle i pokaz mody ślubnej. Ponadto w programie turniej gier planszowych, nauka robienia witraży, wystawa rękodzieła tureckiego i degustacja tamtejszych potraw. Chętni będą mogli zrobić sobie orientalny tatuaż henną albo wziąć udział w konkursach z nagrodami.

                              Cały tekst: torun.gazeta.pl/torun/1,35576,14473674,Taniec_brzucha_i_fakirzy_na_szkle__Swieto_na_Szewskiej.html#TRLokToruTxt#ixzz2cdYBPLp0
                            • kolabor86 Re: A poza tym 22.08.13, 00:29
                              Jak ja byłem, to piknie słoneczko przygrywało :)
                              Dlaczego "idole-kibole"?
                              Dziura w budżecie? Na pewno nie w Toruniu. Będą tramwaje i to taniej, niż się ktokolwiek spodziewał.
                              A gazeta reklamuje kolejne nowości w Copernicusie, w tym jakiś sklep "modowy". Cóż to może znaczyć? Oczywiście, cóż to może znaczyć, poza uleganiem dziwnej nowomowie tych pożal się stylistów?
                                      • rozczarowana-torunianka Re: weekend 26.08.13, 21:24
                                        Tak, to fakt. Trzeba uważać.
                                        ale tak faktycznie to co z tego masażu dobiegało?
                                        rytm, odgłosy, dźwięki? masażu
                                        (bo konkretnie to słychać było klepanie;)
                                        I to na cztery ręce.
                                        Ten dźwięk zaintrygował też najwyraźniej prezydenta przechadzającego się po Rynku i doglądającego gospodarskim okiem (i uchem, a nawet kubkami smakowymi) wszystkich tych iwentów. Czy wypróbował masażystów już nie wiem bom na wszelki wypadek usunęła się z placu.
                                          • rozczarowana-torunianka Re: weekend 27.08.13, 22:17
                                            niewykluczone, że tak mogło być. Dobry gospodarz zawsze sam wszystkiego dojrzy, sprawdzi i pokaże innym jak można poprawić to co się robi.

                                            Ale wzięcie w tym udziału .... to byłby jeden krok za daleko.
                                            Na takie "ekscesy" może się jedynie poważyć pokolenie Z, które nadchodzi ze wszystkich stron:D
                                              • rozczarowana-torunianka Re: weekend 28.08.13, 22:49
                                                tak, oni to mają w aplikacjach. Ale po jakimś czasie stałego używania kciuka lub innego palucha rączki im odmówią posłuszeństwa, karki zesztywnieją a wtedy..... tylko takie klepanie przywróci ich na powrót do wirtualnego życia.
                                                A tak na marginesie to Ty już na Zeta się nie załapujesz?
                                                • kolabor86 Re: weekend 29.08.13, 00:19
                                                  Uważam, że zdecydowanie jestem poza tym kręgiem (choć fakt, że kilku znajomych mógłbym w niego wrzucić).
                                                  Komputer tylko stacjonarny. Nie laptopom, nie tabletom. Być może kiedyś będę musiał korzystać. Dopóki nie muszę, nie jest mi to potrzebne.
                                                  Komórka - na tym polu zawsze odstawałem. Swój telefon miałem późno i nowoczesne sprzęty również docierają do mnie późno. A aplikacjami wymiotuję serdecznie. Sam mam tylko jedną - mobilet. Jako prawdziwy fan komunikacji mam swój bilet w telefonie ;) Oczywiście mam tylko jeden numer telefonu. Tych dwóch rzeczy nie mogę pojąć właśnie. 1) numery, czyli: po co obecnym nastolatkom kilka numerów telefonów? No po co?! 2) dodatki, czyli: czy nie można już chodzić, biegać, jeździć na rowerze i robić pompek bez odpowiedniej aplikacji, która wyliczy spalane kalorie?
                                                  Nie jest łatwo. Sam na pewno przekonam się do jeszcze jednej rzeczy - GPS-u w telefonie. Ale to może kiedyś. Wciąż działam na zasadzie "kierowcy z lat 90-tych", który wie którędy pojedzie, zanim w ogóle wyjdzie z domu. I to chyba ostatecznie przekreśla jakiekolwiek moje związki z zet-brygadą :)
                                                  • kolabor86 Re: weekend 30.08.13, 23:28
                                                    Specjalnie na potrzeby kampanii stworzymy hasło:
                                                    tak komórkom i spalanym laptopom.
                                                    Znowu zadziała element zaskoczenia. Wygrana jest w kieszeni.
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: weekend 01.09.13, 01:14
                                                    brak zaskoczenia hałasem, którego z okazji łikendu pełno wszędzie.
                                                    Występy na Rynku - ilość decybeli porażająca. Współczuję tym, którzy mają to na co dzień.
                                                    Podobnie jak ci, co blisko Motoareny mieszkają. Stamtąd też wrzaski niezłe dochodziły.
                                                    No i oczywiście przechadzający się w poszukiwaniu emocji też niemi nie byli.
                                                    Gitarzyści, nie dali rady się przebić przez cały ten zgiełk:P
                                                  • kolabor86 Re: weekend 02.09.13, 23:24
                                                    Tak sobie myślę... To dziwne, że jeszcze nie ma tematu hałasu na mieście. Najwidoczniej "co ważniejsi" spakowali się i wyemigrowali gdzieś do domków. Pozostali nie mają siły przebicia. Oczywiście różne imprezy muszą się w centrum odbywać. Ale miło byłoby trudy znoszenia decybeli mieszkańcom jakoś zrekompensować.
                                                    A na Motoarenie krzyczano aż tak głośno, że na bydgoskim było słychać? Motory na pewno, ale krzyki? :)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: weekend 05.09.13, 00:17
                                                    kibice są w stanie przekrzyczeć nawet warkot motorów. Przed Plazą to nawet słowa można było odróżnić, a znacznie dalej to już tylko odróżnić można było hałas ludzki od motorowego;)

                                                    Występy w centrum miasta może nie byłyby aż tak złe gdyby towarzyszyło im mniej decybeli. Mieszkańcy mają koncerty za darmo, ale wygląda na to, że muzykom bardziej zależy na reklamie sprzętu niż pokazaniu, że potrafią grać.

                                                    W ostatni weekend to najspokojniej chyba było przy nowym moście, którym nikt się nie interesował.
                                                  • kolabor86 Re: weekend 05.09.13, 22:59
                                                    Nie do końca tak było, że się nikt nie interesował. Wszak w piątek wieczorem pierwsze samochody pomknęły estakadą. Niby kawałek drogi, a gapiów i dziennikarzy co nie miara.
                                                    Przez sobotę i niedzielę auta śmigały w tę i nazad w myśl zasady "a przejadę się, zobaczę jak to jest" ;)
                                                  • rozczarowana-torunianka Re: weekend 05.09.13, 23:54
                                                    w sobotę też sobie przez tę estakadę przejechałam;)

                                                    A dzisiaj prawdziwy hit mam. Ofertę dostałam na "sztabkę uszlachetnioną czystym złotem (24-karatowym!) za jedyne 39 zł. Sztabka z wizerunkiem samego Mikołaja Kopernika. Tylko 15 tys. takich sztabek rozprowadza
                                                    Skarbnica Narodowa
                                                    Przegródka Pocztowa 47
                                                    w Warszawie
                                                    I proszę, tylko 15 tys., a wśród nich mam szansę ja, jak tylko się pospieszę i zatelefonuję, się skontaktuję zamówię bez ryzyka, z możliwością nawet zwrotu takiej wyjątkowej sztabki.

                                                    Ciekawa jestem ile osób rzuci się teraz do akcji aby zdobyć tę tak limitowaną sztabkę.
                                                  • kolabor86 Re: weekend 07.09.13, 00:04
                                                    Już jakiś czas temu się nad tym zastanawiałem... kto im w ogóle pozwala babrać się w takich interesach?!

                                                    Polska rozczarowuje w meczu o wszystko. Brzmi to znajomo...
                                                  • kolabor86 Re: weekend 17.09.13, 22:43
                                                    Cały tydzień idzie byle jaki. To chyba już ta jesienne bylejakość ;)
                                                    Tak nagle nas to zaatakowało, brakuje jeszcze tylko ogrzewania do pełni dramatu...
                                                    "Kompletny upadek i przerwany Chocholi Taniec
                                                    Bo kaloryfer jest gorący - włączyli ogrzewanie
                                                    To nie jest miłe, nie jest dobrze, jest źle o tyle,
                                                    Że przyszła jesień znowu, ja ją znowu przeoczyłem
                                                    I znowu czas mnie nadgryzł ten czas co ma zęby nieliche
                                                    A wszystko przez ten kaloryfer"
                                                    ;)
    • kolabor86 Zdjęcia 14.08.13, 00:28
      Wątek raczej swojego zdjęcia mieć nie może, a więc tytułem uzupełnienia wkleję po prostu zdjęcie do wiadomości. Przeglądałem sobie fotorelacje nadmorskie sprzed kilku lat i znalazłem kilka sztuk. To jest całkiem ładne: i.snag.gy/7mUuu.jpg
    • rozczarowana-torunianka Re: Rozmowy o zmierzchu 19.09.13, 20:35
      Fajny zmierzch dzisiaj widziałam
      Ciągnął się po niebie jak zmutowany wielkowieloryb, cały czarny, jak na czarnego wielkowieloryba przystało, podświetlony zorzami wieczornymi na poziomie wielkopłetw.
      Taki zmierzch zapiera dech:)
    • rozczarowana-torunianka Kultura wysoka i nie tylko 06.10.13, 23:17
      Polska kultura jest słaba, miękka, coraz bardziej zinfantylizowana. Już nawet nie chochoły, tylko wydmuszki, baloniki na wietrze, papieżyki, muzyczka, jezuski, pierdółki i symbolusie. Polska kultura jest niezdolna do produkowania potężnych symptomów jak Godzilla. Słomiany smok wawelski nam tego nie załatwi...
      wyborcza.pl/1,75478,14732046,Nike_2013_dla_Joanny_Bator_za_ksiazke__Ciemno__prawie.html#MT
      To opinia Joanny Bator, zdobywczyni nagrody Nike 2013. Ale ona nie widziała jeszcze słomianego łabędzia