Gość: kowal
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
15.08.04, 22:55
Żal było oglądać naszych zawodników podczas finału w Częstochowie.Mistrzowie
Polski w parach przegrywali z zawodnikami I ligi , a obaj uzbierali mniej
punktów od Roberta Kościechy . Przyglądając się wynikom Chrzanowskiego i
Kościechy można potwierdzić organizacyjną katastrofę Apatora.
Na koniec pytanie , czy start w imprezie indywidualnej to jest sprawa
prywatna zawodników oraz czy wolno im przynosić wstyd klubowi i kibicom ?