Dodaj do ulubionych

Festyny...

02.08.02, 16:23
Festyny...po co? Ludzie opamiętajcie się. Jest upal, ludzie siedzą w domach,
słuchają radia, oglądają telewizje, aż tu przyjeżdża sobie ekipa, która
myśli, że robiąc festyn się zareklamuje. Tak patrzę i widzę za oknem może 50
osób, które się tym zainteresowały, a Wy hałasujecie nam pod oknami. Nie
można słuchać radia, oglądać telewizji. W dodatku, żeby móc słyszeć własne
myśli trzeba pozamykać okna (w ten upał brak przewiewu to samobójstwo). Czy
takie pseudo zabawy naprawdę są komuś potrzebne i czy trzeba je organizować
w samym centrum Rubinkowa? Tutaj większość ludzi jest temu przeciwna i te 50
osób, które na to przychodzi nie zwiększy tym sponsorom klienteli.
Opamiętajcie się i dajcie ludziom święty spokój bo w ten sposób zaczynacie
jedynie budzić antypatię.
Obserwuj wątek
    • Gość: WŁADEK M> Re: Festyny... IP: 158.75.24.* 06.08.02, 14:37
      Zbliżają się wybory samorządowe to dlaczego by nie zorganizować sobie zaplecze -
      elektorat, który nie wie o tym, że wszystko co kręci się w tej sprawie na
      terenie Spółdzielni Mieszkaniowych to opłacane jest przez ich członków.
      Niezależnie czy to komuś się podoba czy też nie .Komuna ma się dobrze . I o tym
      członkowie S.M. musicie wiedzieć Cześć. Życzę dobrych wyborów.
      MAX
      • Gość: Sarenka Re: Festyny... IP: 213.76.129.* 06.08.02, 14:42
        Dobry festyn nie jest zly, sa tacy, ktorzy lubia takie imprezy, i nawet, jesli
        jest ich 50, to dlaczego ta 50-tka nie ma sie pobawic?
        Zlym wyborem jest miejsce-na Rubinkowie to glupota, tu jest za duze skupisko
        ludzi i tym, ktorzy chca miec spokoj, trudno sie wyizolowac.
        Moze by tak urzadzac tego rypu imprezy w Parku Bydgoskim? Co wy na to?
        • alienisko Re: Festyny... 06.08.02, 18:33
          No właśnie o tym mówie. Te 50 osób może i się dobrze bawi, ale setki z tego
          powodu cierpią. Może być park bydgoski, może być teren koło lasu przy
          Lubickiej. Ale nie w środku osiedla.
          • robert_wl Re: Festyny... 07.08.02, 10:32
            Chyba tylko u nas jest zwyczaj organizowania festynów pomiędzy blokami. Nigdzie
            z czymś takim się nie spotkałem. Natomiast park na Bydgoskim Przemieściu to
            według mnie idealne miejsce na tego typu imprezy. Z dala od zabudowań, w
            otoczeniu drzew, blisko centrum. Nikt niezainteresowany festynem, nie musiałby
            być skazany na słuchanie do późnego wieczora tego, co dzieje się na scenie.
            • Gość: Sarenka Re: Festyny... IP: 213.76.129.* 07.08.02, 13:35
              robert_wl napisał:

              > Natomiast park na Bydgoskim Przemieściu to
              > według mnie idealne miejsce na tego typu imprezy.

              No właśnie. O ile pamiętam, stoi tam taka opuszczona mini-oberża, ktoś mógłby w
              to zainwestować i stworzyć saloon familijny..;)
              Co do festynów międzyblokowych-widziałam jeden, w noc ciemną w Liege urządziło
              sobie piknik 16 czarnoskórych mieszkańców...
              • robert_wl Re: Festyny... 08.08.02, 10:13
                Gość portalu: Sarenka napisał(a):

                > Co do festynów międzyblokowych-widziałam jeden, w noc ciemną w Liege
                urządziło
                > sobie piknik 16 czarnoskórych mieszkańców...

                Takie festyny u nas także się zdarzają i to pewnie częściej niż na Zachodzie.
                Całkiem świeży przykład: Wczoraj późnym wieczorem przy tunelu pod Szosą Lubicką
                kilkuosobowa grupa pijanych kolesi odzianych w kolorowe dresiki urządziła sobie
                festyn, w którym jednym z punktów zabawy było kopnięcie kosza na śmieci w taki
                sposób, aby ten spadł ze schodów na sam dół tunelu. Hałas przy tym był ogromny,
                ale przecież najważniejsze, że dresiarze się dobrze bawili.
                • Gość: Sarenka Re: Festyny... IP: 213.76.129.* 08.08.02, 13:19
                  robert_wl napisał:

                  Wczoraj późnym wieczorem przy tunelu pod Szosą Lubicką
                  >
                  > kilkuosobowa grupa pijanych kolesi odzianych w kolorowe dresiki urządziła
                  sobie
                  >
                  > festyn, w którym jednym z punktów zabawy było kopnięcie kosza na śmieci w
                  taki
                  > sposób, aby ten spadł ze schodów na sam dół tunelu. Hałas przy tym był ogromny

                  Taaaaaa, to niebezpieczne miejsce, lepiej unikać go późnym wieczorem..

                  >

    • radass Re: Festyny... 08.08.02, 18:15
      Popieram! Precz mi z Rubinkowa z festynami i innymi tego typu imprezami, na
      ktorych gra sie disco polo i temu podobne "unga bunga hop sa sa" ;-)
      • robert_wl Re: Festyny... 09.08.02, 08:10
        radass napisał:

        > "unga bunga hop sa sa" ;-)

        Bardzo ładnie zaśpiewane :))
        • Gość: Sarenka Re: Festyny... IP: 213.76.129.* 09.08.02, 14:01

          > radass napisał:
          >
          > > "unga bunga hop sa sa" ;-)
          >
          Mogę prosić o bis????
          ;-)

    • Gość: Bodo Re: Festyny... IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.02, 18:00
      Co ja mam powiedziec,gdy tu gdzie mieszkam ,przez teraz-
      niejszy tydzien trwa Kiermasz do 24,a sobote do 2 w nocy.
      Wsiasc sie powiesic albo wyjechac na urlop.(ale ja go juz
      nie mam).
      www.hafen-dortmund.de/cranger-kirmes.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka