alienisko
02.08.02, 16:23
Festyny...po co? Ludzie opamiętajcie się. Jest upal, ludzie siedzą w domach,
słuchają radia, oglądają telewizje, aż tu przyjeżdża sobie ekipa, która
myśli, że robiąc festyn się zareklamuje. Tak patrzę i widzę za oknem może 50
osób, które się tym zainteresowały, a Wy hałasujecie nam pod oknami. Nie
można słuchać radia, oglądać telewizji. W dodatku, żeby móc słyszeć własne
myśli trzeba pozamykać okna (w ten upał brak przewiewu to samobójstwo). Czy
takie pseudo zabawy naprawdę są komuś potrzebne i czy trzeba je organizować
w samym centrum Rubinkowa? Tutaj większość ludzi jest temu przeciwna i te 50
osób, które na to przychodzi nie zwiększy tym sponsorom klienteli.
Opamiętajcie się i dajcie ludziom święty spokój bo w ten sposób zaczynacie
jedynie budzić antypatię.