Dodaj do ulubionych

Apelacja bliżej Torunia

IP: *.tvgawex.pl 08.08.05, 19:50
No i teraz Bydgoszcz i Torun rusza z blokow startowych do rywalizacji, ktore
miasto zaproponuje bogatszy budynek, atrakcyjniejszy, lepiej wyremontowany.
Bo teraz nikt sie juz nie bedzie zastanawial, jakie argumenty merytoryczne sa
za ktoryms z tych miast.
Obserwuj wątek
    • Gość: :> Re: Apelacja bliżej Torunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:22
      NIE ROZUMIEM TEGO!
      WSZYSTKIE ARGUMENTY PRZEMAWIAJĄ ZA BYDGOSZCZĄ A TU TAKI KLOPS!!!
      • Gość: paco Re: Apelacja bliżej Torunia IP: *.torun.mm.pl 08.08.05, 22:24
        Akurat !!!!!!!!!!!!
      • Gość: TZGBTŚ Re: Apelacja bliżej Torunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:49
        lol
    • Gość: TZGBTŚ Re: Apelacja bliżej Bydgoszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:48
      głupki z bydzi
    • Gość: TZGBTŚ Re: Apelacja bliżej Torunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:58
      to sa konkrety
      • Gość: 1 Re: Apelacja bliżej Torunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:04
        ok, to sa konkrety, ale musisz przyznać, że 1) o pół roku spóżnione 2) słabe w
        porównaniu z bydgoskimi (lista gotowych budynków w centrum), gdzie wszystko od
        razu podali na tacy....
        • leszek21 Re: Apelacja bliżej Torunia 08.08.05, 23:16
          Torunianie - proszę Was !!!
          Zostawicie Bydgoszczy chociaż jedną instytucję albo urząd !!!
          Nie róbcie z nas największego powiatu III RP.
          Błagam... Litości !!!!
    • Gość: daria Wiekszosc argumentow przemawia za Toruniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 12:50
      Wiekszosc argumentow przemawia za Toruniem - chocby pierwszy - JEDYNY wydzial
      Praw a wregionie jest w Toruniu!
      • Gość: xxx to niestety jedyny argument IP: 82.146.225.* 16.08.05, 12:16
        to niestety jedyny argument (wydział prawa)
        • Gość: ja Bardzo wiele argumentow jest za Toruniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 15:33
          Bardzo wiele argumentow jest za Toruniem:

          Bydgoszcz większa - i co z tego?
          Obserwuję batalię o Sad Apelacyjny i koronny argument Bydgoszczan za ich
          miastem - bo są więksi! Torun ma nie lobbować i w ogóle robi "wielkie
          świństwo", że zabiera głos w tej sprawie.
          Według mnie jednak argument o wielkości miasta i związaną z tym koniecznościa
          przenoszenia wszystkich instytucji z Torunia do Bydgoszczy czy pozyskiwania
          nowych jest DRUGOPLANOWY, a czasem wręcz BEZ SENSU. Postaram sie to udowodnić.

          ARGUMENT PIERWSZY
          To, że Bydgoszcz jest większa, NIE OZNACZA OD RAZU, że wszystkie instytucje
          nalezy przenosic i umieszczac tylko w niej! A inne miasta nie dopuszczac lub
          ogałacać z instytucji. Tak rozumując należałoby z Torunia do Bydgoszczy
          wywieźć UMK, planetarium, obserwatorium astronomiczne, Teatr Dzieciecy,
          Regionalną Dyrekcje Lasów Panstwowych, Sejmik Wojewodzki, Izbę Celną, ARIMR,
          wszystkie muzea, hotele... Należałoby usunąc Regionalna Stację
          Meteorologiczna, bo Torun jest mniejszy...
          To samo należałoby zrobic z Radiem Maryja, TV Trwam, Wyższą Szkoła Medialną,
          Wyższą Szkoła Bankową, Centrum Szkolenia Artylerii, może poligonem?
          Z innych miast należałoby wywieźć WSH-E (z Włocławka), tężnie (z
          Ciechocinka), turnieje rycerskie przenieść z Golubia, Osrodek Rolniczy (z
          Minikowa i Przysieka)...
          Wszystko do Bydgoszczy! A dlaczego? Bo jest większa! Czyli wniosek
          niektórych: większe miasto może jeszcze bardziej sie rozwijac, żerując na
          mniejszym i ogołacając je z jego dóbr, instytucji itp.
          Czy mniejsze miasto w/g niektórych nie ma prawa do rozwoju, do przyciągania
          instytucji, uczelni, sądów, inwestorów itp.?

          ARGUMENT DRUGI
          Jest wiele przykładów, że większe miasta rezygnują ze swej roli jedynego
          dominanta w regionie na rzecz innych:
          1) Wojewódzka Komenda Policji w Radomiu zamiast w Warszawie,
          2) lotnisko Szczecina w Goleniowie - 55 km (dalej niz odległość od T-nia do B-
          czy)
          3) Uniwersytet Gdanski ma swe Wydziały w Sopocie i Gdyni
          4) Londyn ma część Ministerstw przeniesionych do innych miast oddalonych o
          100-200 km od stolicy!
          5) Warszawa budując nowe lotnisko umieszcza je w połowie drogi do Łodzi
          (Sochaczew), a straci własne (Okęcie)
          6) Gdańsk nie przenosi Teatru Muzycznego z Gdyni (nawet go nie dubluje)
          7) Gdańsk nie przenosi Wyższej Szoły Morskiej z Gdyni, a tez jest nad morzem
          (i większy!)

          Te decyzje służa równomiernemu rozwojowi całych regionów, a nie tylko jednego
          miasta.

          ARGUMENT TRZECI
          Bydgoszcz, mimo że wieksza od Torunia, nie ma przewagi tak znaczącej, by
          zawsze jednoznacznie być postrzegana jako ośrodek wiodący WE WSZYSTKIM.
          Często zdarza się, że w róznych decyzjach koncernów, instytucji - decyzja
          pada na Toruń.
          Nie będe tu wyliczał, zeby nie byc posadzonym o wychwalanie Torunia, ale
          zainteresowani dobrze znaja podmioty, mające swe siedziby wyłacznie w
          Toruniu, a nie w Bydgoszczy (media, uczelnie, instytucje, koncerny). Jesli
          byłaby chocby jedna (a jest ich wiecej) - to przewaga nie jest jednoznaczna i
          oczywista. Pierwszy z brzegu - Bank Millenium (O/Regionalny Torun).

          ARGUMENT CZWARTY
          Oba miasta, mimo róznicy wielkosci, bardzo czesto przez czynniki odgórne są
          postrzegane podobnie i niestety bardzo słabo. Dopiero sumowanie B+T daje
          możliwosc róznych sukcesów:
          1) UE w projekcie wzmiacniania 8 aglomeracji NIE UJĘŁA Bydgoszczy (Torunia
          zreszta tez). Dopiero zsumowanie potencjału i koncepcja dwumiasta umożliwiła
          wywalczenie 1 mld euro dla regionu.
          2) przy podziale województw w 1998 Warszawa NIE PRZEWIDZIAŁA naszego regionu
          w 12-tce, mimo, ze Bydgoszcz jest podobno 8 miastem. Dopiero współstołecznosc
          i podzial instytucji umożliwił, zreszta z wielką niechęcia, powstanie kuj-
          pomu.

          Czyli w wielu waznych sytuacjach wielkość samej Bydgoszczy oznacza NEGATYWNĄ
          DECYZJĘ dla niej i dla całego regionu.

          ARGUMENT PIĄTY
          Dwustołecznosc. Ona nakazuje brac pod uwagę OBA MIASTA stołeczne regionu przy
          podziale funkcji i instytucji. Branie tylko jednego jest dla drugiego
          niesprawiedliwe. Z kolei dołaczanie do rozważan jeszcze Włocławka,
          Inowrocławia, Chełmna czy Brodnicy - jest rozmywaniem problemu. Inne miasta w
          regionie nie pełnią ponadregionalnych funkcji administracyjnych.

          ARGUMENT SZÓSTY
          Odległości w regionie. Połowa spraw (prawie!) pochodzi z powiatu bydgoskiego -
          to prawda. Ale powiat bydgoski to również Dąbrowa Chełminska, Solec
          Kujawski, Przyłubie. Dla mieszkancow mniej wiecej równo oddalonych od obu
          miast nie ma znaczacych róznic odległosci. Tak wiec nieprawdziwe jest
          twierdzenie, ze połowa (prawie!) klientow na tym ucierpi. W rzeczywistosci
          znacznie mniej, tzn. zachodnia część powiatu bydgoskiego, wschodnia - bez
          róznicy.

          Poza tym region to 2 mln mieszkancow, znacznie wiecej niz B-cz (362) czy
          Toruń (209). To w przewazajacej części (75%!) NIE SĄ mieszkancy T-nia czy B-
          czy, lecz Grudziadza, Brodnicy, Golubia-Dobrzynia, Wloclawka, Inowroclawia,
          Świecia, Chełmna, Rypina, Lipna...
          Rzut oka na mapę - które miasto jest w środku regionu i równo oddalone od
          tych w/w miast?

          ARGUMENT SIÓDMY
          Nie tylko wielkość miasta ma znaczenie. A pozyskiwanie kadr? JEDYNA UCZELNIA
          kształcąca prawnikow to UMK. To oznacza lepsze zaopatrzenie kadrowe, łatwosc
          praktyk, opiniowania, odbywania stażu czy aplikacji itp. własnie w Toruniu.
          A gorsze w Bydgoszczy.

          Zreszta podmioty mają swe oddziały i przedstawicielstwa i przy dobrej
          organizacji i dobrej woli mozna zminimaliwać wyjazdy Bydgoszczan do Torunia -
          np. pobieranie wnioskow, wysyłanie, wezwania, dostarczanie dowodów - robic w
          Bydgoszczy. Czy obecność Oddzialu Regionalnego BBG Millennium osłabia obsługe
          Bydgoszczan? Czy siedziba Strazy Pozarnej zwieksza zagrozenie pożarem
          Bydgoszczy? Czy Izba Celna w Toruniu uniemozliwia odprawe celną w Bydgoszczy?

          WNIOSKI:
          Nie twierdze, ze Sąd Apelacyjny musi byc w Toruniu, moze w Bydgoszczy? Ale
          nie powinno to wynikać z załatwiania za plecami, po cichu dogadywania z
          premierem - lecz z jasnej deklaracji, np. wszystkie instytucje prawne regionu
          lokujemy w B, a naukowe w T (albo pół na pół, albo jakkolwiek inaczej).

          Jesli nie zostanie zawarte jednoznaczne, szczegółowe porozumienie, ze
          wskazaniem siedzib wszystkich przyszłych instytucji, uczelni, mediów itp. -
          co chwila będą takie przepychanki. Jesli natomiast powstanie szczegółowa,
          równorzędna, partnerska umowa - jest szansa, by tak nigdy nie było. Co wiecej
          Torun mógłby wręcz wspierac B-cz w sprawie Sądu, a Bydgoszcz wspierac T-n w
          sprawie politechniki czy drogi czy czegoś innego.

          Dopóki takiej umowy nie ma - oba miasta mają TAKIE SAMO PRAWO zabiegać o
          instytucje dla siebie. Z NSA wygrała B-cz i nie można mieć pretensji.
          Być może z Apelacją wygra Torun - i też NIE MOŻNA MIEĆ PRETENSJI.
          • leszek21 Bardzo wiele argumentow jest za Bydgoszczą !!! 16.08.05, 18:13
            ARGUMENTY za Sądem i Prokuraturą Apelacyjną w Bydgoszczy:

            1) Bydgoski okręg sądowy to ok. 55% rozpatrywanych spraw przez Apelację
            gdańską, a pozostałe 45% to sprawy z okręgu toruńskiego i włocławskiego razem
            wziętych.

            2) Prokuratura - znów najwięcej spraw nadzorowanych z naszego województwa
            pochodzi z Bydgoszczy. Na marginesie warto dodać że wielu bydgoskich
            prokuratorów już pracuje w Apelacji gdańskiej, a do niedawna szefem Prokuratury
            Apelacyjnej w Gdańsku był bydgoszczanin prok. M. Rewers.

            3) Bydgoszcz posiada najlepsze w regionie zaplecze specjalistyczne
            konieczne do funkcjonowanie Sądu Apelacyjnego. W Bydgoszczy działa Laboratorium
            Kryminalistyki, Zakład Medycyny Sądowej, delegatura Najwyższej Izby Kontroli,
            jednostka Straży Granicznej, Komenda Wojewódzka Policji, delegatura Agencji
            Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Tylko istnienie tych instytucji w jednym ośrodku
            wraz z apelacją spowoduje możliwość szybkiego współdziałania organów wymiaru
            sprawiedliwości w razie potrzeby.

            4) W Bydgoszczy działa też szereg instytucji pokrewnych z którymi
            współpracuje Sąd i Prokuratura Apelacyjna – są to Wojewódzki Sąd
            Administracyjny Urząd Kontroli Skarbowej, Izba Skarbowa, Regionalna Izba
            Obrachunkowa. Zaoszczędzi się wiele środków finansowych na dojazdy, kosztowne
            delegacje, wysyłanie akt. itd.

            5) Bydgoszczy jest miastem gdzie znajduje się ośrodek szkolenia aplikantów
            sądowych (zarządzenie Prezesa Sądu Apelacyjnego w Gdańsku-który uznał, że tylko
            bydgoski Sąd Okręgowy spełnia warunki).

            6) W mieście gdzie powstaje sąd apelacyjny powstaje także oddział IPN,
            jako że w Bydgoszczy jest już delegatura IPN - powstanie Apelacji w innym
            mieście oznaczałoby to konieczność wydatkowania dużych środków finansowych na
            przeprowadzkę, kosztowne przeniesienie kilometrów tomów akt, konieczność
            adaptacji nowego lokalu itd.

            7) Bydgoszcz zaoferowała dwa doskonale zlokalizowane budynki na siedzibę
            Prokuratury i Sądu Apelacyjnego (neogotyckie gmachy po szkole nr 8 i WKU).

            8) W Bydgoszczy mieszka najwięcej prawników regionie, w tym sędziów i
            prokuratorów.

            9) W znanych rankingach kancelarii (np. Rzeczypospolitej) najlepiej w
            regionie wypadają bydgoskie kancelaria prawnicze.

            10) Bydgoszcz posiada historyczne duże tradycje w zakresie sądownictwa. Już
            w XVIII działał w Bydgoszczy (na przemian z Poznaniem) Trybunał Koronny,
            najwyższy sąd ówczesnej Rzeczypospolitej. W latach późniejszych pod pruskim
            zaborem w bydgoskim sądzie aplikację odbywał Józef Wybicki – autor słów do
            Hymnu Narodowego.

            11) Akademia Bydgoska – od października Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w
            Bydgoszczy posiada już Instytut Prawa, Administracji i Zarządzania składający
            się z następujących katedr:
            - Katedra Historii Ustroju Samorządu Terytorialnego
            - Katedra Podstaw Prawa Cywilnego i Prawa Egzekucyjnego
            - Katedra Prawa Administracyjnego i Prawa Ochrony Środowiska
            - Katedra Ustroju Państwa i Teorii Prawa
            - Zakład Finansów Publicznych i Ekonomii
            - Zakład Podstaw Prawa Karnego i Karno-Skarbowego
            - Zakład Prawa Gospodarczego i Zarządzania
            - Zakład Propedeutyki Informatyki

            Wykłada tam wielu profesorów prawa nawet tych, którzy także wykładają na UMK:
            m. in. prof. A. Marek, prof. R. Łaszewski, prof. K. Lubiński, prof. M. Dragun-
            Gertner, dr Rączka… Na koniec warto wspomnieć, że wielu wykładowców prawa UMK
            mieszka w Bydgoszczy: prof. T. Jasudowicz, prof. W. Mossakowski, dr D. Kala, dr
            Biliński, dr Szalewska.

            Toruń wysuwa argument, że posiada Wydział Prawa. Należy tylko dodać, że
            najwięcej studentów na tym wydziale (podobno aż prawie połowa) to
            bydgoszczanie. W Bydgoszczy odbywają się także wykłady i zajęcia zaocznych
            studiów prawniczych UMK (odbywały się w 1 LO, zaś zajęcia z zaocznej
            administracji w CM UMK).

            Inną kwestią jest to, że doktryna prawnicza nie jest w Polsce źródłem prawa,
            którym nawet nie jest orzecznictwo (a do takiego każdy Sąd ma dostęp za pomocą
            programu TEMIDA i obecność wydziału prawa jest niepotrzebna).

            12) Bydgoszcz jest ponadto miastem najsilniejszym gospodarczo i
            dysponującym najlepszymi węzłami komunikacyjnymi.
            • Gość: cytat Re: Bardzo wiele argumentow jest za Toruniem !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 08:44
              Bydgoszcz większa - i co z tego?
              Obserwuję batalię o Sad Apelacyjny i koronny argument Bydgoszczan za ich
              miastem - bo są więksi! Torun ma nie lobbować i w ogóle robi "wielkie
              świństwo", że zabiera głos w tej sprawie.
              Według mnie jednak argument o wielkości miasta i związaną z tym koniecznościa
              przenoszenia wszystkich instytucji z Torunia do Bydgoszczy czy pozyskiwania
              nowych jest DRUGOPLANOWY, a czasem wręcz BEZ SENSU. Postaram sie to udowodnić.

              ARGUMENT PIERWSZY
              To, że Bydgoszcz jest większa, NIE OZNACZA OD RAZU, że wszystkie instytucje
              nalezy przenosic i umieszczac tylko w niej! A inne miasta nie dopuszczac lub
              ogałacać z instytucji. Tak rozumując należałoby z Torunia do Bydgoszczy
              wywieźć UMK, planetarium, obserwatorium astronomiczne, Teatr Dzieciecy,
              Regionalną Dyrekcje Lasów Panstwowych, Sejmik Wojewodzki, Izbę Celną, ARIMR,
              wszystkie muzea, hotele... Należałoby usunąc Regionalna Stację
              Meteorologiczna, bo Torun jest mniejszy...
              To samo należałoby zrobic z Radiem Maryja, TV Trwam, Wyższą Szkoła Medialną,
              Wyższą Szkoła Bankową, Centrum Szkolenia Artylerii, może poligonem?
              Z innych miast należałoby wywieźć WSH-E (z Włocławka), tężnie (z
              Ciechocinka), turnieje rycerskie przenieść z Golubia, Osrodek Rolniczy (z
              Minikowa i Przysieka)...
              Wszystko do Bydgoszczy! A dlaczego? Bo jest większa! Czyli wniosek
              niektórych: większe miasto może jeszcze bardziej sie rozwijac, żerując na
              mniejszym i ogołacając je z jego dóbr, instytucji itp.
              Czy mniejsze miasto w/g niektórych nie ma prawa do rozwoju, do przyciągania
              instytucji, uczelni, sądów, inwestorów itp.?

              ARGUMENT DRUGI
              Jest wiele przykładów, że większe miasta rezygnują ze swej roli jedynego
              dominanta w regionie na rzecz innych:
              1) Wojewódzka Komenda Policji w Radomiu zamiast w Warszawie,
              2) lotnisko Szczecina w Goleniowie - 55 km (dalej niz odległość od T-nia do B-
              czy)
              3) Uniwersytet Gdanski ma swe Wydziały w Sopocie i Gdyni
              4) Londyn ma część Ministerstw przeniesionych do innych miast oddalonych o
              100-200 km od stolicy!
              5) Warszawa budując nowe lotnisko umieszcza je w połowie drogi do Łodzi
              (Sochaczew), a straci własne (Okęcie)
              6) Gdańsk nie przenosi Teatru Muzycznego z Gdyni (nawet go nie dubluje)
              7) Gdańsk nie przenosi Wyższej Szoły Morskiej z Gdyni, a tez jest nad morzem
              (i większy!)

              Te decyzje służa równomiernemu rozwojowi całych regionów, a nie tylko jednego
              miasta.

              ARGUMENT TRZECI
              Bydgoszcz, mimo że wieksza od Torunia, nie ma przewagi tak znaczącej, by
              zawsze jednoznacznie być postrzegana jako ośrodek wiodący WE WSZYSTKIM.
              Często zdarza się, że w róznych decyzjach koncernów, instytucji - decyzja
              pada na Toruń.
              Nie będe tu wyliczał, zeby nie byc posadzonym o wychwalanie Torunia, ale
              zainteresowani dobrze znaja podmioty, mające swe siedziby wyłacznie w
              Toruniu, a nie w Bydgoszczy (media, uczelnie, instytucje, koncerny). Jesli
              byłaby chocby jedna (a jest ich wiecej) - to przewaga nie jest jednoznaczna i
              oczywista. Pierwszy z brzegu - Bank Millenium (O/Regionalny Torun).

              ARGUMENT CZWARTY
              Oba miasta, mimo róznicy wielkosci, bardzo czesto przez czynniki odgórne są
              postrzegane podobnie i niestety bardzo słabo. Dopiero sumowanie B+T daje
              możliwosc róznych sukcesów:
              1) UE w projekcie wzmiacniania 8 aglomeracji NIE UJĘŁA Bydgoszczy (Torunia
              zreszta tez). Dopiero zsumowanie potencjału i koncepcja dwumiasta umożliwiła
              wywalczenie 1 mld euro dla regionu.
              2) przy podziale województw w 1998 Warszawa NIE PRZEWIDZIAŁA naszego regionu
              w 12-tce, mimo, ze Bydgoszcz jest podobno 8 miastem. Dopiero współstołecznosc
              i podzial instytucji umożliwił, zreszta z wielką niechęcia, powstanie kuj-
              pomu.

              Czyli w wielu waznych sytuacjach wielkość samej Bydgoszczy oznacza NEGATYWNĄ
              DECYZJĘ dla niej i dla całego regionu.

              ARGUMENT PIĄTY
              Dwustołecznosc. Ona nakazuje brac pod uwagę OBA MIASTA stołeczne regionu przy
              podziale funkcji i instytucji. Branie tylko jednego jest dla drugiego
              niesprawiedliwe. Z kolei dołaczanie do rozważan jeszcze Włocławka,
              Inowrocławia, Chełmna czy Brodnicy - jest rozmywaniem problemu. Inne miasta w
              regionie nie pełnią ponadregionalnych funkcji administracyjnych.

              ARGUMENT SZÓSTY
              Odległości w regionie. Połowa spraw (prawie!) pochodzi z powiatu bydgoskiego -
              to prawda. Ale powiat bydgoski to również Dąbrowa Chełminska, Solec
              Kujawski, Przyłubie. Dla mieszkancow mniej wiecej równo oddalonych od obu
              miast nie ma znaczacych róznic odległosci. Tak wiec nieprawdziwe jest
              twierdzenie, ze połowa (prawie!) klientow na tym ucierpi. W rzeczywistosci
              znacznie mniej, tzn. zachodnia część powiatu bydgoskiego, wschodnia - bez
              róznicy.

              Poza tym region to 2 mln mieszkancow, znacznie wiecej niz B-cz (362) czy
              Toruń (209). To w przewazajacej części (75%!) NIE SĄ mieszkancy T-nia czy B-
              czy, lecz Grudziadza, Brodnicy, Golubia-Dobrzynia, Wloclawka, Inowroclawia,
              Świecia, Chełmna, Rypina, Lipna...
              Rzut oka na mapę - które miasto jest w środku regionu i równo oddalone od
              tych w/w miast?

              ARGUMENT SIÓDMY
              Nie tylko wielkość miasta ma znaczenie. A pozyskiwanie kadr? JEDYNA UCZELNIA
              kształcąca prawnikow to UMK. To oznacza lepsze zaopatrzenie kadrowe, łatwosc
              praktyk, opiniowania, odbywania stażu czy aplikacji itp. własnie w Toruniu.
              A gorsze w Bydgoszczy.

              Zreszta podmioty mają swe oddziały i przedstawicielstwa i przy dobrej
              organizacji i dobrej woli mozna zminimaliwać wyjazdy Bydgoszczan do Torunia -
              np. pobieranie wnioskow, wysyłanie, wezwania, dostarczanie dowodów - robic w
              Bydgoszczy. Czy obecność Oddzialu Regionalnego BBG Millennium osłabia obsługe
              Bydgoszczan? Czy siedziba Strazy Pozarnej zwieksza zagrozenie pożarem
              Bydgoszczy? Czy Izba Celna w Toruniu uniemozliwia odprawe celną w Bydgoszczy?

              WNIOSKI:
              Nie twierdze, ze Sąd Apelacyjny musi byc w Toruniu, moze w Bydgoszczy? Ale
              nie powinno to wynikać z załatwiania za plecami, po cichu dogadywania z
              premierem - lecz z jasnej deklaracji, np. wszystkie instytucje prawne regionu
              lokujemy w B, a naukowe w T (albo pół na pół, albo jakkolwiek inaczej).

              Jesli nie zostanie zawarte jednoznaczne, szczegółowe porozumienie, ze
              wskazaniem siedzib wszystkich przyszłych instytucji, uczelni, mediów itp. -
              co chwila będą takie przepychanki. Jesli natomiast powstanie szczegółowa,
              równorzędna, partnerska umowa - jest szansa, by tak nigdy nie było. Co wiecej
              Torun mógłby wręcz wspierac B-cz w sprawie Sądu, a Bydgoszcz wspierac T-n w
              sprawie politechniki czy drogi czy czegoś innego.

              Dopóki takiej umowy nie ma - oba miasta mają TAKIE SAMO PRAWO zabiegać o
              instytucje dla siebie. Z NSA wygrała B-cz i nie można mieć pretensji.
              Być może z Apelacją wygra Torun - i też NIE MOŻNA MIEĆ PRETENSJI.
      • Gość: maciej Re: Wiekszosc argumentow przemawia za Toruniem IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 24.08.05, 22:29
        Pytanie, co to ma wspolnego z sadami?A w jakim miescie sa aplikacje?
    • Gość: I bardzo dobrze I bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 11:38
      I bardzo dobrze
      • staszekk1 Re: I bardzo dobrze 24.08.05, 20:52
        Sprawa ucichla, bo to temat chyba politycznie i wyborczo mniej nosny.
    • Gość: maciej Re: Apelacja bliżej Torunia IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 24.08.05, 22:28
      Ostatnie swieze informacje. Apelacja zapisana niestety w Bydgoszczy!
      ps. Minister Zemke w Bydgoszczy spotkał się z prezydentem D.Oprocz centrum
      NATO, serwisowego F16 przywiozl jeszcze ta jedna dobra informacje!
      • Gość: daria Re: Apelacja bliżej Torunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 10:04
        Raczej wierze gazecie niz tobie macieju - juz tyle razy podawales bledne
        informacje, negatywne dla Torunia.....tak niektorzy maja w Bydgoszczy, ze jak
        widza znaczacy rozwoj sasiada to zazdroszcza.
        • Gość: maciej Re: Apelacja bliżej Torunia IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 25.08.05, 21:45
          Przyklad poprosze!!!Moje informacje sa sprawdzone. Jak czytales bydgoskie
          foruum w maju to pisalem o tajemniczej inwestycji dla Bydgoszczy, teraz sie to
          finalizuje, mialo byc zakonczone w czerwcu ale przesunelo sie!
          ps. wiesz jaka to ta dobra wiadomosc dla Bydgoszczy?
    • Gość: jazz Re: Apelacja bliżej Torunia IP: *.eltronik.net.pl 25.08.05, 22:23
      ale to prawda, co mówi maciej,
      niestety Bydgoszcz dostanie,
      szkoda, szkoda, Toruń nie umie zabiegać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka