Gość: max
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
04.06.06, 18:27
...szkoda że autor nie napisał, że właścicielom nie "poszły" w tym miejscu
kebaby, więc się przebranżowili na makarony po japońsku, miejmy nadzieję, że
nie będzie to mierna podróbka popularnych na świecie barów z makaronami,
które jednak charakteryzują się tzw. "take away", a nie jedzeniem na miejscu.
Powodzenia.