Dodaj do ulubionych

Koniec absurdów z alimentami?

04.01.06, 09:35
Czegoś tu nie rozumię, zaliczka ma przysługować samotnym rodzicom, czyli tym
którzy nie wstąpili pomownie w związek małażeński. Jeżeli któ.ś wychowuje nie
swoje dziecko to drugi rodzić nie powinien dostawać zaliczki alimentacyjnej.
W takim przypadku separacja również nie pomaga, ponieważ dalej dziecko jest
wychowywane w konlubinacie czyklli przez dwie osoby. Takie przypadki powqinny
być ścigane i to noiie jest żaden absurd tylko stosowanie prawa w
demokratycznym państwie parawa
Obserwuj wątek
    • Gość: Adamm5 Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatników! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 09:43
      A z czyich pieniędzy wypłacane sa te zaliczki? Jesli z moich podatków to ja
      protestuję, bo z żadną z tych pań ja nie miałem przyjemności! A ci którzy z
      nimi obcowali mogą bezkarnie sobie bimbać!? Prosze najpierw scigac dłuzników,
      a dopiero potem wydawać nasze pieniądze, które powinny iść na inne potrzeby
      państwa, które państwo mnie jako podatnikowi jest zobowiązane realizowac, np.
      policje i bezpieczeństwo, drogi itd.
      • Gość: jerry21 Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni IP: *.Red-80-39-140.dynamicIP.rima-tde.net 04.01.06, 09:49
        nie badz za dowcipny - mowisz o normalnym panstwie - a to przeciez
        nie tutaj czyli tam w srodku europy na jej dnie
        • centrolew Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni 04.01.06, 10:50
          Jak dobrze zrozumiałem, to chodzi tu o sytuację, gdy kobieta wychodzi drugi raz
          za mąż, ale za innego faceta... To logiczne, jak jej ex nie płaci alimentów, bo
          jest np. notorycznym pijakiem, to Państwo może pomóc i nie powinno zniechęcać do
          ponownej próby ułożenia sobie życia.

          Gorzej, gdyby nadal przysługiwał jej zasiłek w sytuacji, gdyby wyszła za swego
          byłego. To już jest jawna drwina z prawa.
          • tuturutu5 [...] 04.01.06, 12:03
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: janma46 Re: nowelizacja IP: 82.160.4.* 04.01.06, 13:49
              Masz rację.Tylko nie rozumiem dlaczego państwo ma takie trudności w ściganiu
              niepłacących alimenty. Przecież w Polsce,kraju niby prawa,sprawiedliwości,ładu
              i porządku publicznego żaden obywatel nie powinien być anonimowy.Bo nawet
              bezdomnego służby do tego powołane mogą zidentyfikować.Po drugie,dlaczego gdy
              kobieta wychodzi za mąż za innego mężczyznę niż ojciec dziecka jest pozbawiona
              pomocy finansowej w wychowaniu dziecka przez ojca tego dziecka.Właściwie gdy
              kobieta wychodzi za mąż za innego mężczyznę niż ojciec dziecka,tylko on ma
              ponosić koszty i trudy wychowania nie swojego dziecka,a biologiczny ojciec ma
              to w nosie i dalej żyje spokojnie.Państwo(rządzący)chciało pozbyć się kłopotu a
              w rzeczywistości naważyło sobie piwa,które nie bardzo wie jak skonsumować.i tu
              wychodzi cała prawda o naszej klasie politycznej i rządzącej.
      • Gość: the_foe Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:00
        jestes glupi czy tylko udajesz? To sa potrzeby panstwa bo panstwo to My. A
        potrzeby realizowane sa przez ludzi ktorych wybieramy w wyborach. Trzeba bylo
        wybrac UPR to padakow bys nie placil ale musialbys sam chronic swoje mienie.
        • Gość: Gość Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni IP: *.ornet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 15:40
          Chciałem sprostować, państwo to nie my,' my to naród'.Proszę nie mylić pojęć.
    • adamm5 Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatników! 04.01.06, 09:48
      Protestuje by aklimenty wypłacamo z moich pieniędzy, czyli podatnika! Ja z tymi
      paniami przyjemności nie miałem! A skoro one wybrały sobie nieodpowiedzialnych
      partnerów, to niech ich teraz ścigają, nawet z pomocą państwowej prokuratury,
      ale niech nie przejadają moich pieniędzy które płacę, by mieć lepsze
      bezpieczeństwo, jeździć po lepszych drogach, mieć lepszą opiekę lekarską. Jest
      to granda i zwykłe okradanie podatników!
      • Gość: joa adamm5 - ale jestes beznadziejny ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:17
        musisz jeszcze troche pozyc, bo na razie to belkoczesz.
        • Gość: Kosmo Re: adamm5 - ale jestes beznadziejny ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:04
          Wcale nie uważam, że adamm5 jaest beznadziejny. Jak tatko nie ma z czego płacić
          to go skierować np. do koszenia rowów przy drogach, a pieniądze przekazywać
          matce dla dziecka. W końcu dlaczego mam płacić za czyjeś przyjemności? Niech
          przynajmniej łajza poczuje, że jego wysiłek nie skończył się w momencie wytrysku
          • Gość: mada Re: adamm5 - ale jestes beznadziejny ! IP: 193.109.212.* 04.01.06, 14:36
            Swięta racja,odśnieżać zimą, latem liście grabić.Przez 19 lat od mojego byłego
            nikt nie jest w stanie wyegzekwować alimentów.Żyjemy w państwie bezprawia
            • Gość: KR$ trzeba bylo uwazac komu sie dawalo wsadzac... IP: 213.158.197.* 04.01.06, 23:08
              a nie teraz narzekac
        • Gość: LMB Gdzie ten bełkot? IP: *.icpnet.pl 04.01.06, 17:10
          "Protestuje by aklimenty wypłacamo z moich pieniędzy, czyli podatnika! Ja z tymi
          paniami przyjemności nie miałem! "

          To uważasz za bełkot? Uważasz, że z moich pieniędzy mają być utrzymywane dzieci
          obcych kobiet?
        • Gość: KR$ Uwazaj komu pozwalasz sobie wsadzac... IP: 213.158.197.* 04.01.06, 23:08
          bo potem bedziesz mi probowala wyciagac kase z kieszeni.
      • Gość: Emeryt Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:37
        Ja "rozumiem" trudna sytuacje materialna tych pan i panow,ale mnie nikt w zyciu
        nie pomagal.Jako emeryt nadal place podatki od swoich biednych dochodow i nie
        widze powodu aby moim kosztem jeszcze kogos utrzymywac.Nasze panstwo kierowane
        przez super partie PiS powinno poradzic sobie z cwaniakami unkajacymi placenia
        alimentow.Jest u nas tyle roboty,sprzatania,budowy
        drog,odsniezania,kamieniolomow itd gdzie moga zarobic na alimenty.Kaczynscy
        ruszcie sie,zacznijcie cos robic zamiast rozdawac nasze wspolne podatki.
        • Gość: Terik Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni IP: *.vlan.euronet.net.pl 04.01.06, 10:54
          W każdym normalnym kraju obowiązek lożenia na dziecko ma każdy rodzi, ale w
          naszym kraju dziecko jest tylko matki , a ojciec jak chce to może dać .Nikt go
          nie ściga i może żyć w luksusach , bo państwo da na jego dziecko . Bardzo
          często mam wrażenie , że zyjemu w banonoej republice, a nie państwa prawa .
          • jmwaw Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni 04.01.06, 11:57
            Cos, kochana pleciesz bzdury. Czy kilku meneli, ktorzy uchylaja sie od lozenia
            bo sami nigdy nic nie mieli i te kobiety powinny to wiedziec zanim sie zadaly,
            zmienia fakt, ze prawo i tak jest juz tak dalece po stronie kobiet (nie tylko w
            Polsce - na zachod az do GB wlacznie) ze mezczyzna nie ma zadnych szans jak nie
            wezmie sobie dobrego adwokata. Przecwiczylem to osobiscie. Na dorosle dzieci
            place w sumie 1500 zl a dla mnie pozostaja z pensji jakies ochlapy z ktorych
            musze wynajac mieszkanie i przezyc. Walcze, poki co bez skutku o zmniejszenie
            alimentow a moja dorosla (20 lat) corka mowi, skoros odszedl to PLAC, bo jej
            tak WYTLUMACZYLA p.adwokat - zeby ja pieklo pochlonelo.
            • Gość: etylkapl Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni IP: 213.77.42.* 04.01.06, 12:57
              Cos, kochana pleciesz bzdury. Czy kilku meneli, ktorzy uchylaja sie od lozenia
              > bo sami nigdy nic nie mieli i te kobiety powinny to wiedziec zanim sie
              zadaly,
              > zmienia fakt, ze prawo i tak jest juz tak dalece po stronie kobiet (nie tylko
              w
              >
              > Polsce - na zachod az do GB wlacznie) ze mezczyzna nie ma zadnych szans jak
              nie
              >
              > wezmie sobie dobrego adwokata. Przecwiczylem to osobiscie. Na dorosle dzieci
              > place w sumie 1500 zl a dla mnie pozostaja z pensji jakies ochlapy z ktorych
              > musze wynajac mieszkanie i przezyc. Walcze, poki co bez skutku o zmniejszenie
              > alimentow a moja dorosla (20 lat) corka mowi, skoros odszedl to PLAC, bo jej
              > tak WYTLUMACZYLA p.adwokat - zeby ja pieklo pochlonelo.
              i słusznie, dziecko się na świat nie prosiło, a co z ciebie za men, skoro
              żalisz się na własne dziecko, dno!!!
            • Gość: Palestrina2005 Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni IP: 212.160.172.* 04.01.06, 12:59
              Jeśli studiuje to powinieneś płacic.
              Twoim obowiązkiem jest ją utrzymywać do momentu jak się uczy.
              Jeśli sie nie uczy to faktycznie niech idzie do pracy i sama się utrzymuje...
              • Gość: Zenon Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni IP: *.chello.pl 04.01.06, 15:37
                Do 25 roku zycia "dzieciecia". Potem do roboty.
      • Gość: xyz Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni IP: *.hutalw.com.pl 04.01.06, 10:43
        Facet, życzę ci żebys miał przyjemnosc i zostal z dzieciakiem ! Good luck!
        • jmwaw Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni 04.01.06, 12:45
          Pani xyz z Huty d.Luccini-Warszawa
          Warto albo odpowiedz umiescic bezposrednio pod komentarzem na ktory sie
          odpowiada albo zacytowac fragment, zeby wiadomo bylo na co sie odpowiada.
        • Gość: ... nierealne IP: 64.124.166.* 04.01.06, 17:50
          > Facet, życzę ci żebys miał przyjemnosc i zostal z dzieciakiem ! Good luck!

          Jest mało prawdopodobne żeby sąd przyznał prawa do opieki nad dzieckiem ojcu.
          Większość w sądach rodzinnych stanowią kobiety. Matka musiałaby chyba być
          seryjną zabójczynią, żeby baba-sędzia przyznała dziecko ojcu. Ot takie to
          równouprawnienie płci, mało pocieszający jest fakt, że to nie tylko w Polsce
          ale i w wielu krajach na świecie jest podobnie...
        • Gość: Kaśka Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni IP: *.internet.v.pl 05.01.06, 01:10
          Jaki sąd przyzna dziecko ojcu? Wielu wojuje, ale im bardziej tego chcą tym mamy
          więcej kłamią dopuszczając się bezkarnie wszelkiego świętokradztwa.Im często
          nie chodzi o dziecko tylko o pieniądze, także dla siebie. Potrafią porzucić
          pracę, wyłudzić rentę, choć są młode i udawać skrajny niedostatek, by dostawać
          alimenty od męża. Faceci płacą i nawet nie mają szans by spotykać się ze swoim
          dzieckiem, które utrzymują materialnie.
      • Gość: obywatel Adamm5, zrozum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:29
        > Protestuje by aklimenty wypłacamo z moich pieniędzy, czyli podatnika!
        Alimenty płaci oczywiście rodzic (choć mozliwe sąrównież alimenty płacone przez dzieci rodzicom).
        Problem pojawia się wtedy, kiedy rodzic nie chce płacić a dupowate państwo nie potrafi go do płacenia zmusić. Wtedy państwo powinno wypłacać zaliczkę i dochodzić swoich roszczeń od niepłacącego. Powinno dlatego, że dziecko musi dostać jedzenie dzisiaj, nie może czekać aż wieloletnie korowody prawne wreszcie się skończą.
        Nie miej pretensji o to że państwo płaci zaliczki z twoich podatków, tylko o to, że nie potrafi wypłaconych pieniędzy odzyskać (z odsetkami i karami za zwłokę).
        Przyjemności (albo ich brak) nie mają tu nic do rzeczy!
        • jmwaw Re: Adamm5, zrozum! 04.01.06, 12:05
          Dupowate to sa matki, ktore nie potrafia wyegzekwowac swoich praw, ktore maja
          zapisane w kodeksach. Czy panstwo ma wciaz byc nianka, zyrantem, zakladnikiem?
          Zgadzam sie z opinia, ze przyjemnosc nie ma tu nic do rzeczy chyba, ze jest to
          odrobina humoru w tej powaznej w koncu sprawie.
          Nie jest niczym milym pozostawanie chocby miesiac bez srodkow do zycia a
          niezaradne kobiety (znam taka, ktora boi sie zlozyc pozew w sprawie ktora nie
          obciaza jej jakimikolwiek oplatami i jeszcze pozwolila mezowi pijakowi "puscic"
          za grosze mieszkanie na splate jego pijackich dlugow honorowych). Co dopiero
          mowic, kiedy w nedzy zyja, wychowujac po kilkoro dzieci przez 10-15 lat.
          • Gość: Czajus Re: Adamm5, zrozum! IP: *.cable.ubr06.dals.blueyonder.co.uk 04.01.06, 12:25
            Dupowate jest nasze sądownictwo a nie samotne matki. Nie chodzi mi tu o opłaty
            za egezekwowanie swoich praw, ale związane z tym marnowanie nerwów i czasu,
            wiedząc że w 99% przypadków nic nie wskurają.
            • jmwaw Re: Adamm5, zrozum! 04.01.06, 12:42
              Wlasnie dupowatosc polega na falszywym przekonaniu, ze nic nie wskoraja.
              Najlepiej jak KTOS to za nie zalatwi. Przekonanie rodem z realnego socjalizmu.
              Jeszcze raz powtarzam, prawo wyraznie faworyzuje matki i nie jest to wymysl
              ZLYCH ojcow. To jest fakt.
            • Gość: łucja Re: Adamm5, zrozum! IP: 217.153.6.* 04.01.06, 13:06
              masz racje dupowate jest panstwo !!! dzis zakładam sprawe a od jutro dziecko
              dostaje kase - alimety od panstwa a tatuncio
          • Gość: obywatel Re: Adamm5, zrozum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 14:26
            > Dupowate to sa matki, ktore nie potrafia wyegzekwowac swoich praw, ktore maja
            > zapisane w kodeksach.

            O czym ty piszesz????
            Kobieta ma przyznane alimenty przez sąd, facet nie płaci, komornik nic nie robi a ona ma sama egzekwować wyroki sądu???? Jak? Wynająć prywatnego "egzekutora"?
            Przecież to bzdury!!! To właśnie państwo jest odpowiedzialne za egzekwowanie wyroków sądowych i akurat w tej dziedzinie nikt państwa nie może zastąpić. Skoro państwo tego nie potrafi, niech ponosi konsekwencje.
            Niestety, zbyt wielu ludzi w Polsce nie chce tego zrozumieć a emocjunuje się takimi duperelami jak becikowe.
          • Gość: LMB Jak można mieć piątkę dzieci? IP: *.icpnet.pl 04.01.06, 17:14
            > Dupowate to sa matki, ktore nie potrafia wyegzekwowac swoich praw [...]
            > Co dopiero mowic, kiedy w nedzy zyja, wychowujac po kilkoro dzieci przez 10-15
            > lat.

            Czy żyjemy w państwie pozbawionym środków antykoncepcyjnych ?
        • Gość: Kosmo Re: Adamm5, zrozum! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:14
          Skoro niepłacący alimentów żyje, to znaczy, że ma pieniądze na jedzenie i być
          może na alkohol czy papierosy. Czyli na własne dziecko może łożyć. A jak mówi,
          że nie ma pieniędzy to go zatrudnić do koszenia rowów czy czegoś podobnego - w
          końcu jak za niego płacą inni, to niech on też zrobi coś dla innych
          • Gość: jmbm Re: Adamm5, zrozum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 17:42
            To nie jest takie proste zatrudnić kogoś do kopania rowów odśnieżania
            itd...trzeba normalnej umowy o prace,ubezpieczenia i niby, kto ma go zatrudnić
            gmina,podobno można iść do więzienia za uchylanie się od alimentów, ale to tez
            jest życie na koszt podatnika.Mojej koleżance ojciec dziecka dobrowolnie nie
            płaci od 18 lat fundusz wytoczył mu sprawę i co
            I nic dalej nie płaci a kasę ma, bo za granicą pracuje kiedyś komornik wchodził
            ojcu na pobory można było komorniczo skontrolować dochody tatusia
            Za granice nie wyjechał jak miał wyrok alimentacyjny wystarczyło zgłosić na
            policje, że chce zwiać i pan musiał z notariuszem spisać umowę, że na czas jego
            nieobecności jakaś osoba będzie za niego płaciła jego zobowiązania
      • doscwysoki Re: Alimenty - to nie z budżetu państwa i podatni 04.01.06, 13:12
        Zgadzam się w 100%! Dlaczego każdy z podatników ma łożyć na tego typu historie.
        Przecież to jakiaś paranoja! Z naszych pieniędzy i tak płaci się już f....g
        becikowe a teraz jeszcze to. Czy ja jestem jakąś niańką, czy co???
    • Gość: przeczulony Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.alcatel.pl 04.01.06, 09:54
      Błagam, jeśli ktoś coś rozumie, to powinien pisać "rozumiem", bo to jest po
      polsku. Dbajmy o nasz język bo to jedyne dobro, które trudno nam odebrać.
      Przepraszam ale nie mogłem się powstrzymać, na wszelkich forach widzę tego typu
      zatrważające błędy językowe i jestem przerażony tym co się dzieje w naszych
      szkołach.
      • Gość: jankop ale jak ma to w rozumie.... rozumiesz??? IP: *.chello.pl 04.01.06, 10:24
    • Gość: jankop to jest jawne przyznanie do oszustwa do pracy p.Zi IP: *.chello.pl 04.01.06, 10:21
      obro.
    • Gość: Gall Anonim alimenty i sposob ich naliczania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:07
      ...to momentami jest w ogole absurd. Znajomemu zasadzono jakies absurdalnie wysokie alimenty na zasadzie "pana potencjalne zarobki to okolo 6 tysiecy zlotych miesiecznie". I na nic przekonywanie, ze owszem tyle sie zarabia jak sie prace ma i to dobra, co nie zawsze jest mozliwe (a wlasciwie przewaznie nie jest mozliwe). A zazwyczaj osoby jego pokroju dostaja okolo 2 i pol tysiaca (i od tych, realnych zarobkow powinny byc naliczane alimenty, na ktore znajomy sie oczywiscie zgadzal). Aby bylo jeszcze smieszniej, wlasnie zona zarabiala owe "blisko szesc tysiecy zlotych". To juz jednak pani sedzi nie obchodzilo.
      • Gość: ula Re: alimenty i sposob ich naliczania... IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 04.01.06, 11:43
        dobrze rozumiem taka sytuacja gdyz moj maz wlasnie w taki sposob na dziecko z
        poprzedniego zwiazku jest zobowiazany lozyc spora kwote. Smaczku dodaje fakt ze
        matka dziecka nie ma zamiaru nawet szukac pracy , ma dziecko z innego zwiazku i
        wiedzie jej sie calkiem niezle.Wydany wurok zaoczny w sprawie podniesienia kwoty
        alimentow zakoczyl nas zupelnie tym bardziej ze maz nie dostal wezwania do sadu
        ale to nic natychmiast drugiego dnia zjawil sie komornik i dalej juz nie mam
        ochoty pisac.Pozdrawiam
        • jmwaw Re: alimenty i sposob ich naliczania... 04.01.06, 12:56
          > > Smaczku dodaje fakt ze matka dziecka nie ma zamiaru nawet szukac pracy
          Jak widac, wszystkie te "pokrzywdzone" sa takie same, vide moja eks. Stracila
          prace i nie szuka nastepnej (oficjalnie) bo nieoficjalnie pracuje na czarno w
          firmie prywatnej.
          > > Wydany wyrok zaoczny w sprawie podniesienia kwoty
          > > alimentow zakoczyl nas zupelnie tym bardziej ze maz nie dostal wezwania do
          > > sadu ale to nic natychmiast drugiego dnia zjawil sie komornik
          U mnie komornik dzialal rownolegle z sadem (tez w miedzyczasie byly zaoczne
          rozprawy) i wszedl wtedy kiedy mial juz niby zapasc ostateczny wyrok ale
          odwleklo sie o pol roku przez moj upor. Za to kwota zasadzona dziwnie byla taka
          sama jak podana poltora roku wczesniej we wniosku o zabezpieczenie powodztwa.
          Pewnie wg zasady "Rzym przemowil". Sady nie lubia zmieniac swoich wyrokow.
        • Gość: etylkapl Re: alimenty i sposob ich naliczania... IP: 213.77.42.* 04.01.06, 13:24
          dobrze rozumiem taka sytuacja gdyz moj maz wlasnie w taki sposob na dziecko z
          > poprzedniego zwiazku jest zobowiazany lozyc spora kwote. Smaczku dodaje fakt
          ze
          > matka dziecka nie ma zamiaru nawet szukac pracy , ma dziecko z innego zwiazku
          i
          > wiedzie jej sie calkiem niezle.Wydany wurok zaoczny w sprawie podniesienia
          kwot
          > y
          > alimentow zakoczyl nas zupelnie tym bardziej ze maz nie dostal wezwania do
          sadu
          > ale to nic natychmiast drugiego dnia zjawil sie komornik i dalej juz nie mam
          > ochoty pisac.Pozdrawiam



          trzeba było nie brać się za żonatych i dzieciatych, dawniej takie "panie" miały
          swoją nazwę, nie pozdrawiam
          • Gość: tomeczek Re: alimenty i sposob ich naliczania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 14:31
            Gość portalu: etylkapl napisał(a):

            > trzeba było nie brać się za żonatych i dzieciatych, dawniej takie "panie" miały
            >
            > swoją nazwę, nie pozdrawiam

            Etylko, rozpacz przez ciebie przemawia, bo za ciebie nikt nie chce się wziąć? ;)
            • etylkapl Re: alimenty i sposob ich naliczania... 04.01.06, 14:47
              Etylko, rozpacz przez ciebie przemawia, bo za ciebie nikt nie chce się wziąć? ;
              > )
              pudło, denerwują mnie tylko durne baby, które robią, co robią, a potem się
              żalą, a że prawdziwych mężczyzn coraz mniej i też płaczą i żalą się, to już
              dno, pozdrawiam
              • Gość: nowa żona Re: alimenty i sposob ich naliczania... IP: 193.108.78.* 04.01.06, 15:10
                Wcale się nad sobą nie użalam tylko krew mnie zalewa, że cwane eks udają przed
                sądem niewiniątka, a kasują równo albo swoich byłych (których często musiałyby
                utrzymywać, gdyby były dalej z nimi), albo ich żony, albo państwo - czyli i
                ciebie, droga Etylko. Chyba że nie płacisz podatków.

      • Gość: etylkapl Re: alimenty i sposob ich naliczania... IP: 213.77.42.* 04.01.06, 13:05
        ...to momentami jest w ogole absurd. Znajomemu zasadzono jakies absurdalnie wys
        > okie alimenty na zasadzie "pana potencjalne zarobki to okolo 6 tysiecy
        zlotych
        > miesiecznie". I na nic przekonywanie, ze owszem tyle sie zarabia jak sie
        prace
        > ma i to dobra, co nie zawsze jest mozliwe (a wlasciwie przewaznie nie jest
        mozl
        > iwe). A zazwyczaj osoby jego pokroju dostaja okolo 2 i pol tysiaca (i od
        tych,
        > realnych zarobkow powinny byc naliczane alimenty, na ktore znajomy sie
        oczywisc
        > ie zgadzal). Aby bylo jeszcze smieszniej, wlasnie zona zarabiala owe "blisko
        sz
        > esc tysiecy zlotych". To juz jednak pani sedzi nie obchodzilo.

        I słusznie, a może doliczyć jeszcze czas poświęcany dziecku, rozwiązywanie
        problemów, a "tatuś" co??? zrobić, zapiąć spodnie i żalić się???
        Gdzie ci mężczyźni??? same popaprane nieudaczniki, dlaczego przeważnie trud
        wychowania spada na matki??? bo żaden nieudacznik nie poradziłby sobie z tym!!!

        • Gość: a. Re: alimenty i sposob ich naliczania... IP: 195.20.110.* 04.01.06, 13:52
          I słusznie, a może doliczyć jeszcze czas poświęcany dziecku, rozwiązywanie
          > problemów, a "tatuś" co???

          A może oddać dziecko ojcu?
    • Gość: gosc LENIWE matki IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.06, 11:24
      wiekszosc tych kobiet to leniwe matki, ktore zamiast wziac sie za robote, z rozdartym sercem biegaja
      po sadach i komornikach scigajac msciwie swojego eks......, przy okazji siejac spustoszenie w psychice
      wlasnych dzieci...
      • Gość: Iza :) Re: LENIWE matki IP: *.chello.pl 04.01.06, 11:27
        Trzy razy pomyśl , zanim raz coś napiszesz gościu .
        • Gość: lilka Re: LENIWE matki IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.01.06, 11:33
          te które wyjdą ponownie za mąż za byłych powinne być srogo ukarane to wstrętne
          przekręty i to właśnie są te leniwe kombinujące wydry któer tylko weszą co by
          wykombinować kogo oszukać i swoje dzieci też uczą cwaniactwa ,, samotne matki ''
        • Gość: ela Re: LENIWE matki IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.01.06, 11:36
          tak racja zły obraz rzutują na całą sprawę kobiet pokrzywdzonych oraz dzieci
          pozostawionych przez nieodpowiednich samców ale polskie prawo toleruje nierobów
          kombinatorów i leni
      • Gość: PITERKA Re: LENIWE matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:48
        Zyczę Tobie takiego lenistwa jełopie.Dlaczego panowie tak szybko uciekają od
        swoich pociech a potem kręca jak się da aby zrobic unik od wychowywania ich niby
        tak kochanych dzieciaczkowa jeszcze bardziej od płacenia na ich utrzymanie.Niby
        są zawsze niezdolni do pracy -to dzieci ich powiny utrzymywac.
        Wezcie się wreszcie za egzekucje zaległych alimentów ,niech panstwo nie dokłada
        do tych leniwców ojców.Zagońcie ich do robót publicznych z napisem -,,dłuznik
        alimentacyjny "Niczego wiecej nie pragne ,a zobaczycie ze polowa z nich zaraz
        weżmie się za prace i będzie placić przysądzone alimenty.piterka
      • jmwaw Re: LENIWE matki 04.01.06, 13:02
        Dokladnie tak, z tym, ze oby ta zemsta byla tylko przyprawa do slusznej walki o
        swoje. Nie mozna przeciez z zadnej strony traktowac dzieci jako zakladnikow. W
        moim przypadku eks zona miala i ma na sumienie zawlaszczenie duzych, jak na
        warunki polskie pieniedzy z naszego wspolnego majatku (200 000 zl) pomimo to
        uwaza, ze dzieciom (20 i 22 lata bez mala) NALEZY sie od ojca. Synowi, ktory i
        tak uciekl od matki i dolaczyl do mnie od tej chwili juz nie, ale corce tak.
        Oby i ona dolaczyla do ludzi poslugujacych sie wlasnym rozumem i nie dawala
        soba manipulowac.
        • Gość: alimenciarz Re: LENIWE matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:18
          A ja nie płacę alimentów, nie ściga mnie komornik ani PUP nie goni mnie do
          robot publicznych a ma takie prawo. Mam pytanie ile samotnych matek mieszka z
          kochznkami bez ślubu i inie inrormuje opieki o dochodach konkubenta i ile was
          nie pracuje.
      • Gość: etylkapl Re: LENIWE matki IP: 213.77.42.* 04.01.06, 13:28
        wiekszosc tych kobiet to leniwe matki, ktore zamiast wziac sie za robote, z roz
        > dartym sercem biegaja
        > po sadach i komornikach scigajac msciwie swojego eks......, przy okazji
        siejac
        > spustoszenie w psychice
        > wlasnych dzieci...
        to już samo dno!!!
    • Gość: nowa żona samotne matki nie są z definicji poszkodowane... IP: 193.108.78.* 04.01.06, 11:31
      Super, tylko każdy kij ma dwa końce. Zazwyczaj media rozczulają się nad
      biednymi samotnymi matkami, które nie mogą liczyć na pomoc ojca dziecka, a bywa
      zupełnie inaczej. W przypadku mojego męża zasądzono wysokie alimenty w stosunku
      do dziecka z poprzedniego związku, kiedy miał dobrą pracę, a kiedy ją stracił
      okazało się, że jakoś bardzo ciężko jest sądowi je zmniejszyć. Żeby było
      śmieszniej, na rozprawie adwokat eks-małżonki powołał się na moje zeznanie
      podatkowe, żeby uzasadnić wysokość alimentów. Wyszło więc na to, ze to ja mam
      łożyć na nie swoje dziecko! W związku z tym jestem od dłuższego czasu z mężem w
      rozdzielności majątkowej, utrzymuję go, bo cały czas nie ma pracy, a nie mogę
      się z nim rozliczać (bo nie mam wspólnoty majątkowej). Nie mogę też rozliczac
      się z dzieckiem, bo uważam, że lipna separacja czy rozwód to jest świństwo. A
      eks małżonka jeździ sobie na zagraniczne wakacje ze swoim facetem, mieszkanie
      przepisała na mamę, żeby w sądzie móc powiedzieć, ze nic nie ma... I bez oporów
      sięga po alimenty z kasy gminy - czyli po wasze pieniądze. Takich systemowych
      pijawek jest na pewno o wiele więcej. Może jakiś pomysł na takie sytuacje,
      szanowny prorodzinny rządzie? Bo prawdę mówiąc mam już dość, także bezradności
      mojego męża, i w końcu ja też złożę sprawę o rozwód. I mimo becikowego
      statystyki się wam jeszcze pogorszą. PS. Mojego męża poznałam, gdy był już po
      rozwodzie. To tak dla uprzedzenia ataków, że pewnie mi się to wszystko należy,
      skoro rozbiłam czyjeś małżeństwo. Nie rozbiłam!
      • Gość: bri Re: samotne matki nie są z definicji poszkodowane IP: *.crowley.pl 04.01.06, 11:38
        Taka bogata i dla 250 zł chciało jej się mieszkanie na matkę przepisywać?
        Przecież musiała zapłacić pewnie ze 2000 notariuszowi?
      • Gość: bea Re: samotne matki nie są z definicji poszkodowane IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 04.01.06, 11:52
        znam dokladnie taka sytuacje - i zdziwilam sie ze to nie ja sie podpisalam.DODAM
        ZE teraz faktycznie ja place alimenty bo moj maz wyjechal nie wiem gdzie i
        zostalam ze swoimi dziecmi oraz alimentami na jego dziecko z poprzeniego
        zwiazku.Jest naprawde swietnie.Pozdrawiam
        • Gość: nowa żona Re: samotne matki nie są z definicji poszkodowane IP: 193.108.78.* 04.01.06, 14:11
          A miałaś umowę o rozdzielności majątkowej? Bo jeśli tak i mimo wszystko musisz
          płacić, to ja nie mam na co czekać i muszę składać jak najszybciej papiery
          rozwodowe.
          Najbardziej w tym wszystkim mnie wkurza, że wszyscy się pochylają z troską nad
          byłymi żonami, samotnymi matkami, a to często jest samotność pozorna, wyłącznie
          na potrzeby fiskusa. Ja natomiast jestem niby ta szczęśliwa, choć mam faceta,
          który całkowicie wyłożył się zyciowo i okazał się bezradny jak dziecko. Owszem,
          mogłabym się rozwieść, ale nasz syn już mnie kiedyś zapytał po kolejnej kłótni,
          gdzie tata się podzieje, jeśli nasze małżeństwo się rozpadnie. Pewnie powinnam
          uciec z tego związku, ale jak popatrzę w oczy dziecku, jeśli coś złego stanie
          się z jego ojcem?
          Pozdrawiam. A.
        • etylkapl Re: samotne matki nie są z definicji poszkodowane 04.01.06, 14:44
          znam dokladnie taka sytuacje - i zdziwilam sie ze to nie ja sie podpisalam.DODA
          > M
          > ZE teraz faktycznie ja place alimenty bo moj maz wyjechal nie wiem gdzie i
          > zostalam ze swoimi dziecmi oraz alimentami na jego dziecko z poprzeniego
          > zwiazku.Jest naprawde swietnie.Pozdrawiam



          i tak powinno być!!!!
      • Gość: etylkapl Re: samotne matki nie są z definicji poszkodowane IP: 213.77.42.* 04.01.06, 14:16
        Super, tylko każdy kij ma dwa końce. Zazwyczaj media rozczulają się nad
        > biednymi samotnymi matkami, które nie mogą liczyć na pomoc ojca dziecka, a
        bywa
        >
        > zupełnie inaczej. W przypadku mojego męża zasądzono wysokie alimenty w
        stosunku
        >
        > do dziecka z poprzedniego związku, kiedy miał dobrą pracę, a kiedy ją stracił
        > okazało się, że jakoś bardzo ciężko jest sądowi je zmniejszyć. Żeby było
        > śmieszniej, na rozprawie adwokat eks-małżonki powołał się na moje zeznanie
        > podatkowe, żeby uzasadnić wysokość alimentów. Wyszło więc na to, ze to ja mam
        > łożyć na nie swoje dziecko! W związku z tym jestem od dłuższego czasu z mężem
        w
        >
        > rozdzielności majątkowej, utrzymuję go, bo cały czas nie ma pracy, a nie mogę
        > się z nim rozliczać (bo nie mam wspólnoty majątkowej). Nie mogę też rozliczac
        > się z dzieckiem, bo uważam, że lipna separacja czy rozwód to jest świństwo. A
        > eks małżonka jeździ sobie na zagraniczne wakacje ze swoim facetem, mieszkanie
        > przepisała na mamę, żeby w sądzie móc powiedzieć, ze nic nie ma... I bez
        oporów
        >
        > sięga po alimenty z kasy gminy - czyli po wasze pieniądze. Takich systemowych
        > pijawek jest na pewno o wiele więcej. Może jakiś pomysł na takie sytuacje,
        > szanowny prorodzinny rządzie? Bo prawdę mówiąc mam już dość, także
        bezradności
        > mojego męża, i w końcu ja też złożę sprawę o rozwód. I mimo becikowego
        > statystyki się wam jeszcze pogorszą. PS. Mojego męża poznałam, gdy był już po
        > rozwodzie. To tak dla uprzedzenia ataków, że pewnie mi się to wszystko
        należy,
        > skoro rozbiłam czyjeś małżeństwo. Nie rozbiłam!






        --------------------------------------------------------------------------------
        Gdybyś była katoliczką, wiedziałabyś, że na pewno nie jesteś żoną, a poza tym
        chciałaś utrzymanka, to go miej i ciesz się, że cię chciał, nie rozczulaj się
        nad sobą, masz czego chciałaś
        • Gość: nowa żona Re: samotne matki nie są z definicji poszkodowane IP: 193.108.78.* 04.01.06, 14:28
          Moja droga, a skąd ta fundamentalna pewność, że tamten ślub był kościelny, a
          ten nie? Mało wiesz o świecie, droga katoliczko, jeśli utożsamiasz każdy
          pierwszy związek z bielą czystych sumień, a drugi - z grzechem.
          • Gość: LLL poszkodowane !!!!! tak i to bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 15:11
            zostaja same ze swoimi dziecmi, bez wsparcia meza i ojca dzieci. Zycie jest
            ciezkie i nikt tym kobietom nie ułatwia , nawet ojcowie ich wspólnych dzieci,
            dla ktorych ważny był moment prokreacji, który mogli przeżyc z byle kim.Nie
            liczy sie dziecko - istnienie ludzkie , ktore nabierze takich samych postaw jak
            rodzice , albo bedzie bierne i niezaradne albo bezczelnie cwane i
            nieodpowiedzialne
        • ewania77 Re: samotne matki nie są z definicji poszkodowane 04.01.06, 14:31
          Droga Etyko, przerażasz mnie i twoje poglądy również, jesteś pewna, że masz
          prawo nazywac siebie katoliczką, chrześcijanką?? W ateistach nie ma na ogół
          tyle nienawiści, może zmień religię bo widocznie Cię unieszczęśliwia, skoro
          jesteś taka jadowita
          • Gość: tomeczek Re: samotne matki nie są z definicji poszkodowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 14:40
            Może ten nick "etylka" to od etylowego... no ... tego... no wiesz, co jest
            etylowe... :)
        • Gość: Oburzona Re: samotne matki nie są z definicji poszkodowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 15:00
          A jak nie jestem katoliczką? Co to, k..wa, kraj dla katolików tylko???

          To oddawajcie mi czarna mafio 40% podatków które płaciłam przez 15 lat!!

          A może ja będę płacić tylko na nie-katolików? Bo księżuli utrzymywać już nie
          chcę... i ich bachorów takowoż!
          ( nie znacie? nie wierzę!)

          cyt:
          --------------------------------------------------------------------------------
          Gdybyś była katoliczką, wiedziałabyś, że na pewno nie jesteś żoną, a poza tym
          chciałaś utrzymanka, to go miej i ciesz się, że cię chciał, nie rozczulaj się
          nad sobą, masz czego chciałaś



    • Gość: kar Na pewno nie koniec IP: *.crowley.pl 04.01.06, 11:32
      • Gość: Wyrmie Re: Na pewno nie koniec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 12:23
        W Polsce ściągalność jakichkolwiek należności jest mizerna. Niestety, za błedy
        matek w wyborze partnerów płacą nie tyle matki, co ich dzieci. Obowiązkiem
        państwa jest pilnować prawa wierzyciela, czy jest to firma, czy osoba fizyczna,
        w tym dziecko. Należy usprawnić system ściągania należności, a praca komorników
        pozostawia wiele do życzenia. Większość tych panów ogranicza się, w przypadku
        spraw o alimenty, do napisania "Dłużnika w miejscu zameldowania nie zastałem",
        czemu trudno się dziwić, jak n.p. do pewnego sąsiada przychodzi o godzinie 12 w
        południe, kiedy ten miły pan właśnie jest w pracy (zakładam, że niekoniecznie
        zgłoszonej w ZUSie i urzędzie skarbowym). Też nie mam ochoty finansować dzieci
        innych kobiet, ale jeśli państwo nie zainteresuje się ściąganiem własnych,
        t.z.n. obywateli pieniędzy, to ilość fikcyjnych separacji i rozwodów w celu
        wyssania naszych pieniędzy będzie rosła. A za te 170 złotych proponuję
        spróbować utrzymać własne dziecko - to naprawdę luksusów i tak nie zapewnia.
        • bri Re: Na pewno nie koniec 04.01.06, 12:28
          Może raczej, za błedy ojców, którzy uchylają się od odpowiedzialności za swoje
          dzieci? Czemu zawsze wszystkiemu muszą być winne matki? ;)
          • Gość: KR$ Moze dlatego ze IP: 213.158.197.* 04.01.06, 23:23
            daja ciala byle komu?

            Pomyslalas kiedys o tym? To nastepnym razem pomysl zanim pozwolisz jakiemus
            nieudacznikowi by ci wsadzil...
    • Gość: Balinka Alimenty dla pełnoletniego dziecka IP: *.acn.waw.pl 04.01.06, 12:18
      No dobrze,a jak wygląda sprawa pełnoletnich dzieci,na które zasądzone są
      alimenty?Do czasu kiedy byłam niepełnoletnia alimenty powinna otrzymywać moja
      mama.Przez trzy lata nic nie otrzymywała od mojego ojca.Z chwilą zlikwidowania
      Funduszu Alimenacyjnego nic już jej nie przysługiwało.Komornik skutecznie uchyla
      się od egzekucji należnych jej pieniędzy.Rok temu skończyłam 18 lat i
      nieprzerwanie uczę się (aktualnie studiuję).Jestem na pełnym utrzymaniu mojej
      mamy.Jak mam od ojca egzekwować bezpośrednio należne mi alimenty?_
      • Gość: Babcia Re: Alimenty dla pełnoletniego dziecka IP: 212.14.17.* 04.01.06, 14:40
        Może byś dziecko jakąś pracę sobie znalazła i mamie pomogła. Znajoma jest
        wdową . Ma dwie córki, które studiują i pracują. Stać je, by mamie robić
        prezenty.
    • grzegorzkasprzyk PARANOJA !!! 04.01.06, 12:26
      Polak kombinuje jak może aby wydrzeć od Państwa możliwie najwiecej, chyba
      najwyższa pora ukrócic to kombinatorstwo. A teraz znowu bedą kombinować... Do
      roboty by sie wzieli wkońcu a nie jałmużne od Państwa pobierać.
      Banda skretyniałych pseudopolityków wprowadza coraz bardziej niedorzeczne
      przepisy i nowelizacje ustaw. Tak chorego prawa nie można wyleczyc drobnymi
      zabiegami kosmetycznymi lecz należy je usmiercić. I na jego grobie zbudować
      nowe silne i racjonalne Prawo.
      Becikowe, niebecikowe i ciekawe co teraz wymyślą...
    • tersta piekna polityka"prorodzinna" za moje pieniądze 04.01.06, 12:36
      te debile sejmowe niechże wreszcie uznaja,że dzieci w Polsce maja nie tylko
      matki-Polki, ale tez ojców. Znikad dzieci sie nie wzięły.
      I jeszcze jedno: jak to sie ma do tego polskiegio katolicyzmu, ze ojcowie-
      katolicy nie czują wiezi z własnymi dziećmi ani odpowiedzialności za nie? Niech
      mi odpowiedzą KATOLICY.
      • Gość: LLL Re: piekna polityka"prorodzinna" za moje pieniądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 15:12
        popieram w całej rozciagłosci
    • Gość: wqrwiony głosowałem na tych śmieciarzy IP: *.aster.pl 04.01.06, 12:38
      To SLD pozbawiło kobiety alimentów, zlikwidowało ulgę remontową, przymierzało
      się wejść do naszych domów, aby zwiększyć zyski abonamentowe dla Dworaków,
      całowało się z Michnikiem, "odpartyjniało" KRRiT (Wańkowa do dziś wyciera sobie
      gebę Czarzastym, choć wiadomo, że i tak dostanie kopa w d...,itd, itp). A jak im
      kto napluł w gębę to mówili, że chyba deszcz pada.
    • Gość: ela Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.smstv.pl 04.01.06, 13:05
      ja tez czegos nie rozumiem , dostawalam alimenty z funduszu , ten zostal
      zlikwidowany i w zamian dostaje ta zaliczke glodowa <170 > po 1 scigac
      lepiej ojcow aby placili , a po drugie samo sie nasuwa ze zaliczka , czy jak
      to kieyds bylo byla wyplacana dla samotnych rodzicow a nie dla wszystkich ,
      nawet pelnych rodzin ................. z czym to sie je ???????????/
      • Gość: ela Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.udn.pl 04.01.06, 14:55
        CZY KTOŚ MOŻE MI POWIEDZIEĆ , CZY ZALEGŁOŚCI ALIMENTACYJNE ULEGAJĄ
        PRZEDAWNIENIU , JEŚLI NIE SĄ ŚCIĄGANE PRZEZ KOMORNIKA?
    • Gość: ewa Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.gliwice.pl 04.01.06, 13:16
      a czy jest stosowaniem prawa fakt, że na utrzymanie dziecka nie łoży rodzic
      (tak matka jak i ojciec) natomiast obowiązek ten spoczywa na konkubencie bądź
      na kolejnym współmałżonku? Przecież to rodzica powinnością jest utrzymać
      dzieciaka i prawo nie może takiemu komuś ułatwiać niewywiązywania sie z tego
      obowiązku.
    • Gość: kede Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.server.pl / 81.210.98.* 04.01.06, 13:18
      > Czegoś tu nie rozumię, zaliczka ma przysługować samotnym rodzicom, czyli tym
      > którzy nie wstąpili pomownie w związek .....

      Zrozum, że beznadzieja przepisu polega na tym, że karze on tych którzy ponownie
      wstąpili w związek formalny. To bezsens ponieważ zniechęca do rejestrowania
      związków... a jak masz zamiar sprawdzać samotność rodzica? notować z kim śpi i
      jak często. A wogóle to co to jest konkubinat. Ile razy muszę się przespać z
      koleżanką żeby zostać konkubentem? ... i jak się z tego wypisać potem ? ;))
      • Gość: maniek Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:21
        Kto kogo karze, jak ktoś wychodzi za mąż to po to żeby się wspólnie utrzymywać
        a nie żeby wyciągać kasę od podatników. Tak więc należy sprawdzać czy ktoś
        faktycznie samotnie wychowuje dzieci , bez względu na to czy jest w formalnymm
        związku czy wolnym. To nie jest kara a sprawiedliwość.
    • gosia277 Re: Koniec absurdów z alimentami? 04.01.06, 13:57
      kolejna bzdurna ustawa w naszym Państwie?o co tym razem chodzi?ja mam zasądzone
      alimenty na pierwsze dziecko w kwocie 300 zl od 5 lat i nigdy nie płacil ich
      ojciec dziecka tylko panstwo niestety ( tzw.nieudolnosc komornicza)itp
      itd.Teraz żyję w konkubinacie i mam 3 tygodniowe dziecko.Od panstwa nie chce na
      nie ani grosza.Ale z tego co sie dowiedzialam to w świetle znowelizowanej
      ustawy o świadczeniach rodzinnych zostana mi odebrane świadczenia alimentacyjne
      na starsza córkę bo żyję w związku z innym mężczyzną?o co tu własciwie chodzi?
      prosze o odpowiedz.
    • Gość: A. Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: 195.20.110.* 04.01.06, 14:00
      Proponuję także ścigać i karać rodziców żyjących w normalnych rodzinach,
      których z powodu braku bracy nie stać na zapewnienie dzieciom utrzymania.
      Bo gdzie tu logika:
      - jesteś bezrobotny, nie dajesz grosza na dzieci, ale tworzysz rodzinę z nimi i
      ich matką - wszystko o.k.
      - ich matka się z tobą rozwiedzie, sąd zasądzi np. 400 zł alimentów - to
      przyślą ci komornika, jak nie masz dalej kasy - wsadzą do więzienia.

      A fundusz alimentacyjny powinien być w ogóle rozwiązany, swoją drogą.
    • Gość: kam Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.chello.pl 04.01.06, 14:18
      A jeśli ktoś naprawdę nie chce miec z tym wszystkim do czynienia? Z sądami,
      komornikami, oszustwami, upokorzeniami, jeśli przez całe życie był bity,
      nienawidzony, tak się ułożyło życie że nie potrafi poradzić sobie z tym jak
      urządzony jest świat? I nagle przychodzi coś pięknego, jest nadzieja, spotyka
      kobietę, rodzi się dziecko, świat się zmienia, a potem ... rozpada się z
      niewyjaśnionych przyczyn małżeństwo, człowiek wpada w koszmarny dół,
      miesiącami, potem latami nie potrafi wyjść z domu, traci dom, pracę, rodzinę, ,
      wszystko.
      Potem dowieduje się że jest pijakiem, bije dziecko, a w ogóle to już nie jest
      jego dziecko, odebrano mu niezwykle szybko prawa rodzicielskie, zasądzono takie
      alimenty że było jasne że wpadnie w zaklęty krąg z którego nie będzie potrafił
      się wydobyć.
      To też jest łajzą? Też nic nie wart i do rowów, kamieniołomów?To też nie składa
      się na wszystkich którzy kręcą, oszukują dla kilku groszy? I ma teraz stać z tą
      tabliczką w tym rowie z jakimś napisem, być opluwanym, wyśmiewanym, wytykany
      palcem? Bardzo proszę o nieodpowiadanie.
    • Gość: buahahaha Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: 80.51.237.* 04.01.06, 14:55
      Nie dawajcie zasiłków, nie będzie nadużyć. Każde śiadczenie za adrmo dla
      kogokolwiek jest obwarowane warunkami. Ludzie stana na głowie by je spełnić,
      niezależnie od tego czy będą musieli się pobrać, rozwieść, mieć lub nie miec
      dziecka. Pieniądze należą się tylko za prace i z tytułu ubezpieczenia i koniec.
      Pomoc społeczna powinna być tylko w formie rzeczowej - zupki regeneracyjne,
      używane ciuchy i miejsca w noclegowni,
    • Gość: Marcia Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.one.pl / *.one.pl 04.01.06, 15:07
      Wszystko pieknie sie mowi, jak nie jest sie w takiej sytuacji. Bylam z facetem
      5 lat, zamierzalismy sie pobrac i nagle cos mu odbilo. Zostawil mnie, a ja
      bylam w ciazy. Obecnie moj skarb ma miesiac. Tatus wiedzial, kiedy rodze, nawet
      nie raczyl sie dowiedziec o dziecko . Nic kompletnie nic. Gdy powiedzialam, ze
      zaloze sprawe o alimenty, to zaczal smiac mi sie prosto w twarz.
      Powiedzial, ze i tak mu nic nie zrobia, wiec moge sobie sprawy zakladac , a on
      i tak nie bedzie placil.
      NIECH W TYM CHORYM PANSTWIE KTOS WEZMIE SIE ZA NIEPLACACYCH ALIMENTY!!!!!!!!!!!
      Ktos wczesniej napisal madra wypowiedz:"do robot publicznych z nimi"

      Dziecko nie bierze sie tylko z jednej strony. Jezeli sie idzie do lozka , to
      trzeba byc odpowiedzialnym za swoje czyny.
      Moze autor watku zamieni sie ze mna na kilka dni. Bardzo prosze. Punkt myslenia
      zalezy od siedzenia. Ciekawe czy miloby Panu bylo przechodzic przez ciaze
      samej, ponosic wszytkkie koszty wyprawki dziecka samemu, opiekowac sie 24 godz
      na dobe samemu dzieckiem. A tatus co????- siedzi przed tv i oglada sobie film.
      Do sadu jeszcze go nie podalam. Na razie daje sobie rade sama. Jezeli nie bede
      sobie dawala rady - podam go do sadu, choc i tak wiem , ze w tym chorym kraju
      nic nie wkuram... :( przykre to bardzo.

      Aha i skad w naszym chorym kraju wzielo sie pojecie, ze kazda samotna matka
      zakladajaca sprawe o alimenty chce tylko zemscic sie na ex, a kase przeznacza
      na kosmetyczke. TO CHORE!!!!1 LUDZIE OPAMIETAJCIE SIE I POMYSLCIE TROCHE ZANIM
      COS POWIECIE!!!!!!!!!!!!!!!

      Pozdrawiam wszystkich
      • Gość: A. Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: 195.20.110.* 04.01.06, 15:19
        Trzeba też być odpowiedzialnym za to, z kim się idzie do łóżka - czy nie?
        Chory kraj? Rozumiem, że zdrowe kraje rozdają pieniądze podatników?
        Na czym ma polegać wzięcie się za niepłacących alimentów, skoro i tak jest 20%
        bezrobocie? Może należy wprowadzić pierwszeństwo zatrudniania alimenciarzy?

        • Gość: Marcia Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.one.pl / *.one.pl 04.01.06, 15:30
          Nic bardziej mylnego. Wiekszosc nieplacacych "tatusiow" ma prace , ale ukrywa
          zarobki . Moj facet ma wlasna firme i bardzo dobrze mu sie wiedzie. Nie chce
          zaliczek od panstwa, chce sprawiedliwosci od niego.
          Czego tyle zawisci????
          • Gość: A. Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: 195.20.110.* 04.01.06, 15:34
            Skąd wiesz co ma więszość?
            Też uważam, że od rodziców, którzy nie łożą na utrzymanie swoich dzieci
            ukrywając dochody powinno się egzekwować kasę. Ale co z tymi, którzy tych
            dochodów nie mają - mają iść siedzieć, bo się rozwiedli?
      • Gość: ELA Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.udn.pl 04.01.06, 15:28
        WYSTARCZY WYJRZEĆ PRZEZ OKNO I ROZWIĄZANIE NASUWA SIĘ SAMO - ŁOPATA DO RĘKI I
        DO ROBOTY ALIMENCIARZE! MOJE DZIECKO MA 16 LAT I WSPANIAŁY TATUŚ NIE WYŁOŻYŁ
        ANI ZŁOTÓWKI , A ŻE NIGDY NIE PRACOWAŁ , TO KOMORNIK NIC NIE ZDZIAŁAŁ. I CO ,
        POWIE KTOŚ , ŻE NIE MA PRACY , ŻE TAKIE BEZROBOCIE? I PARENAŚCIE LAT TEMU TEŻ
        NIE BYŁO? WŁAŚNIE PAŃSTWO JEST WINNE , ŻE TAKICH NIEROBÓW NIE ZAGONI DO PRAC
        PUBLICZNYCH ! NIGDY NIE KORZYSTAŁAM Z ŻADNYCH ZASIŁKÓW , MOJEMU DZIECKU NIC NIE
        BRAKUJE , OPRÓCZ MNIE , BO PRACUJĘ OD ŚWITU DO NOCY , ALE CZY TO SPRAWIEDLIWE?
        DO ROBOTY WSPANIALI TATUSIOWIE !
        • Gość: A. Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: 195.20.110.* 04.01.06, 15:38
          Kto ma sfinansować te roboty publiczne?
        • Gość: ELA Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.udn.pl 04.01.06, 15:41
          ZACHĘTA DO RODZENIA DZIECI POPRZEZ BECIKOWE , A DALEJ NIECH SIĘ DZIEJE CO CHCE!
          DO ROBOTY I WY POLITYCY - TRZEBA COŚ Z TYM FANTEM ZROBIĆ!UKRÓCIĆ TO ELDORADO
          DLA ALIMENCIARZY! CZY NIE DOSTRZEGACIE , ILE WOKÓŁ NAS JEST PRACY? ZGARNĄĆ ICH
          WSZYSTKICH DO ROBOTY I ŻADNA MATKA NIE BĘDZIE WYCIĄGAŁA RĘKI PO JAŁMUŻNĘ!
          MAM NADZIEJĘ , ŻE PIS PORADZI SOBIE Z TYM PROBLEMEM , CZEGO ŻYCZĘ SOBIE I
          WSZYSTKIM MATKOM.
      • gosia277 Re: Koniec absurdów z alimentami? 04.01.06, 17:05
        W pełni popieram to co Pani napisała.W naszym chorym państwie najpierw powinni
        zająć się niepłacącymi alimenciarzami.Mój były mąż teoretycznie nie pracuje-to
        wersja dla komornika.ale pracuje i zarabia bardzo dobrze.Gdzie tu
        sprawiedliwość?
    • Gość: gość zaliczka czy zasiłek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 15:24
      "zaliczka- ?część należności wpłacana lub wypłacana z góry na poczet tej należności?Zaliczka na pensję, na wykonanie roboty, na kupno czegoś.
      Brać, dostać, pobrać, wziąć zaliczkę.
      Dać, przyznać, wypłacić komuś zaliczkę.
      Wpłacić zaliczkę."
      chyba nieuważnie przeczytałem artykuł, ale na pierwszy rzut oka słowo "zaliczka" zastapiłbym słowem "zasiłek", chyba że faktycznie jest to zaliczka, którą potem Państwo egzekwuje od alimenciarza - więc byłoby po sprawie. Ojciec dziecka nie płacący alimentów byłby zadłużony w Skarbie Państwa i po końcowej wypłacie zaliczki dla dziecka Państwo wystawia ojcu rachunek z np. kilkunastu lat (i proponuję na agzekutora firmę windykacyjną albo Urząd Skarbowy).
    • Gość: gdzie jest PiS? GLUPIE POLSKIE PRAWO IP: *.ny325.east.verizon.net 04.01.06, 15:24
      Dlaczego nie ma tabeli % w stos.do zarobkow ,na podstawie ktorej mozna by
      ustalic wysokosc obowiazku alimentacujnego?
      Teraz sedziowie(gl.stare panny)feruja wyroki w zaleznosci od samopoczucia a jak
      stare panny sie czuja to wszyscy wiemy...
      • Gość: A. Re: GLUPIE POLSKIE PRAWO IP: 195.20.110.* 04.01.06, 15:31
        Nie ma i nie może być - jeden moze zarabiać 1000 zł i mieć na utrzymaniu trójkę
        dzieci z nowego związku i jedno alimentowane, a inny też 1000 i mieć tylko
        jedno dziecko - to alimentowane - powinni płacić takie same alimenty?
        Matki tych dzieci też mogą mieć różne dochody.
        Jedno dziecko być chore lub niepełnosprawne, inne zdrowe - wymagane nakłady
        będą różne.
        itd. itp.
        • Gość: gdzie jest PiS? Re: GLUPIE POLSKIE PRAWO IP: *.ny325.east.verizon.net 04.01.06, 15:51
          System % obowiazuje w USA ,jest tabela ,przykladowo dla 1 dziecka 14% dla dwoje
          dzieci 21% itd(podane cyfry obowiazywaly w 1998 teraz nie znam)
      • Gość: LOL Re: GLUPIE POLSKIE PRAWO IP: *.is.net.pl 04.01.06, 15:41
        Ano dtaletgo że wyokośc alimentów jest określna na podstawie tzw możliwości
        zarobkowych. Czyjeś możliwości zarobkowe określa się na podstawie :
        wykstałcenia, stażu pracy itp itp a najważniejsze w tym są uzasadnione potrzeby
        osoby na korzyść której zasądzono owe alimenty. Ma to na celu uniknięcie
        sytuacji w której ktoś to zarabiał , lub zarabiał dobrze, traci pracę (celowo by
        nie płacić alimentów i dorabia na lewo) policz procentowo jakieś alikenty od
        dochodu = 0. Można by okreslić jakiś próg, ale gdzie tu wtedy sprawiedliwość ?
        jedna płaci narzuconą sumę , drugi płaci %., Pozatym jak mają się owe % do
        czyich potrzeb ?


        Nie upieram się że jest to sprawiedliwe rozwiązanie, ponieważ tak jak
        wspomniałeś, owe możwliości zarobkowe stwarzają pole do nadużyć ze strony
        sędziów i sędzin, ponieważ okreslają oni je wg własnego widzimi się.

        a teraz do wszytskich :
        Co do głupich komentarzy w stylu dlacaego z "moich pieniędzy" to popierwsze to
        nie pieniądze Twoje , lecz Pańswta - ponieważ zapłaciłeś je jako podatatek. Po
        rugie Państwo decyduje na co je wyda a nie TY (Ty jedynie pośrednio w wyborach).

        Po trezecie, lepiej dać kobiecie której brakuje na chle i każda złotówka jest
        ważna, czy wydać na helikopter dla jakiegoś ministra ? Nowe samochody dla
        kancelarii , czy 1000 ton marmumru w siedzibie zusu. Weźcie się Polaczki
        puknijcie w głowe, Wam nie zależy na tym na co pieniądze są wydawane, tylko
        chodzi o to że dostajecie ich wy.
        • Gość: LOL Re: GLUPIE POLSKIE PRAWO IP: *.is.net.pl 04.01.06, 15:43
          miało buyć :

          nie dostajecie ich wy.
    • Gość: WitoldCh Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.proxy.astra-net.com 04.01.06, 15:47
      Koniec absurdow?? Hahaha:) Moze jednego, a absurdow jest wiele... Chocby
      sciaganie alimentow z dziadkow, rodzicow doroslego chlopa ktory nie placi
      alimentow... Odpowiedzialnosc zbiorowa? Nie odpowiadam za to, co robia moje
      dorosle dzieci, nie mam na to wplywu. Czy jesli czyjes dorosle dziecko popelni
      przestepstwo tez niedlugo beda przed sadem stawali jego rodzice? I pojda do
      wiezienia? To ma byc prawe i sprawiedliwe???!!!
      • Gość: LOL Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: *.is.net.pl 04.01.06, 15:53
        Dokładnie, zamiast zamknąć nieroba i zmusić do odpracowania chociażby w
        zakładzie karnym, ściga się niewinno soby - bo tak jest łatwiej.
        • Gość: ... Re: Koniec absurdów z alimentami? IP: 64.124.166.* 04.01.06, 17:33
          > Dokładnie, zamiast zamknąć nieroba i zmusić do odpracowania chociażby w
          > zakładzie karnym, ściga się niewinno soby - bo tak jest łatwiej.

          Nie do końca prawda, w zakładach karnych ok 10% to alimenciarze. Nie wiem czy
          gdziekolwiek na świecie jest tyle niepłacących alimentów w więzieniach.
          Oczywiście większość osadzonych to "niedojdy" które nie są w stanie sobie
          poradzić w naszej pięknej kapitalistycznej Polsce, roboty nie mają, na prawie
          się nie znają więc idą siedzieć... na koszt państwa oczywiście (czyli
          podatnika) Cwaniak nie pójdzie siedzieć a płacić alimentów też nie będzie.
          Trzeba coś innego wymyślić, roboty przymusowe?
    • Gość: pocalujta_wujta A teraz nowa paranoja ktora to smierdzi tutaj... IP: *.gs.com 04.01.06, 16:59
      Zona sie puszcza z innym. Rodzi sie dziecko. Maz chce rozwodu. Rozwodza sie
      lecz sad decyduje o alimentach przez ojca niebiologicznego na rzecz dziecka
      ktore nie jest jego dzieckiem faktycznie. Byla zona ponownie wychodzi za maz
      tym razem za ojca biologicznego dziecka.

      Sad nadal nakazuje placic alimenty przez pierwszego meza? (tak to zrobil sad w
      USA a przypadek jest autentyczny).

      To co zrobi sad w Polsce w takim wypadku?


      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka