Dodaj do ulubionych

23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II

17.10.01, 08:37
Co sądzicie o papieżu, z jakimi Jego poglądami się nie zgadzacie, czego według
Was dokonał, za co kochają Go ludzie? Porozmawiajmy o papieżu Polaku.
Obserwuj wątek
    • Gość: Igła Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.chello.pl 17.10.01, 09:00
      debett napisał(a):

      > Co sądzicie o papieżu, z jakimi Jego poglądami się nie zgadzacie, czego według
      > Was dokonał, za co kochają Go ludzie? Porozmawiajmy o papieżu Polaku.
      Debett !
      Czy to Twoja kolejna prowokacja mająca na celu "wyłapanie" bezbożników na tym
      forum ?
      Przecież wiesz, że Dottore został zabanowany przez Admina za "nieprawomyślność".
      Wiesz na pewno ile lat ciurmy można dostać i za którego paragrafu kk - za obrazę
      majestatu ?
      Ja na wszelki wypadek nie zabieram głosu; mnie tu nie było; ja nikogo nie znam; z
      nikim się nie kontaktuję; ja nic nie wiem !!!!!!!!!!! Uaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!
      Boli !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      • debett Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II 17.10.01, 09:29
        Za obrazę puszkowali za czasów komuny, nie teraz. Niestety nie zrozumiałeś
        moich pytań Igła, a jeżeli tylko udajesz, że nie wiesz o co pytam lub sam
        jesteś bezbożnikiem, to po prostu nie zabieraj głosu i daj się innym
        wypowiedzieć.
        • Gość: Ted® Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 11:08
          debett napisał(a):

          > Za obrazę puszkowali za czasów komuny, nie teraz. Niestety nie zrozumiałeś
          > moich pytań Igła, a jeżeli tylko udajesz, że nie wiesz o co pytam lub sam
          > jesteś bezbożnikiem, to po prostu nie zabieraj głosu i daj się innym
          > wypowiedzieć.

          jesli dobrze zrozumialem to pytanie skierowales tylko do boznikow, bezboznicy nie
          maja prawa glosu
          krytyka tak, ale tylko pozytywna?
          • Gość: debett Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 11:45
            Faktycznie wyraziłem się mało precyzyjnie. Głos może zabrać każdy, pod
            warunkiem, że ma coś do powiedzenia w tym konkretnym temacie. Igła niestety na
            temat się nie wypowiadał, nie po raz pierwszy zresztą.
            • Gość: Ted® Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 12:03
              za ewangelizacje - plus, ale maly, bo efekty beda zauwazalne tylko w krajach
              biednych i zacofanych
              za cala reszte niestety - pala
              to jest najgorszy papiez jaki mogl sie zdarzyc na ten czas, caly swiat idzie do
              przodu a kosciol pod jego kierownictwem cofnal sie do XIX wieku
              zdobyl kilka nowych duszyczek, ale wszystkie spoza swiata tzw. cywilizowanego
              ludzi "zachodu" zniecheca jego radykalizm
              • Gość: polonus Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: 198.138.227.* 17.10.01, 15:37
                Gość portalu: Ted® napisał(a):

                > za ewangelizacje - plus, ale maly, bo efekty beda zauwazalne tylko w krajach
                > biednych i zacofanych
                > za cala reszte niestety - pala
                > to jest najgorszy papiez jaki mogl sie zdarzyc na ten czas, caly swiat idzie do
                Kim jestes ze osmielasz sie wydawac takie oceny, co ty maly czlowieku zrobiles
                dla swiata ze wydajesz o tym Wielkim czlowieku takie opinie
                > przodu a kosciol pod jego kierownictwem cofnal sie do XIX wieku
                > zdobyl kilka nowych duszyczek, ale wszystkie spoza swiata tzw. cywilizowanego
                > ludzi "zachodu" zniecheca jego radykalizm
                Wstrzasnela mnie twoja wypowiedz doglebnie.

                liberalny zachod (mieszklem w 3 roznych krajacha odwiedzilem nascie) XXI wieku to
                6-7 letnie dzieci nie potrafiace czytac ale za to z pamieci recytujace telefony
                na ktore maja zadzwonic gdy rodzice nie zrobia tego czego sie od nich oczekuje,
                bo zasada sredniowieczna "szacunek do rodzicow" zostala zmieniona dziecko ma
                zawsze racje i musi dostac zawsze czego chce i to natychmiast. W USA
                posunieto "postep" dalej 7-8 latki nie umieja czytac ale zato w liberalnym
                szkolnictwie sa uczeni co to jest i dlaczego kobieta powinna miec skrobanke jak
                wazny jest pierwszy stosunek seksualny i dlaczego powinny urzywac srodkow
                antykoncepcyjnych. Efekt w szkolach publicznych juz od lat nikt sie nie uczy 12-
                13 latki sie kurwia na potege i na punkty (jest to juz taki problem ze pojawil si
                ena wokandzie Ministerstwa Edukacji), chlopcy to bandyci dodaj narkotyki.
                Philadelphia od zeszlego roku wszyscy uczoniowie szkol srednich aby wejsc do
                szkoly musza przejsc przez wykrywacz metali, gdyz w najlepszej bylo 19 strzelanin
                w 2-giej od gory 17 srzelanin rok predzej. Ty sie dziwisz ze nie lubia papieza,
                przeceiz to co on mowi jest odwrotnoscia cool swiata w ktorym zyja.
                Oj nielubi sie tu papieza z jego chrzescijanskimi wartosciami, nie do przyjecia
                dla wielu dzis bo wymagaja zbyt duzo wyslilku w spoleczenstwach wychowanych
                bezstresowo. A slowo chrzescijanskie wartosci zachodnia propaganda zastapila
                srednowieczne i wszyscy sie czuja lepiej. Przerazajace sa efekty
                tego "nowoczesnego" stylu.
                Podziwiam papieza ze tak wiele lat potrafil byc radykalny w swiecie zgnilego
                liberalizmu. I nie ustepuje szerzacemu sie zlu ani na krok.
                Niestety trzeba pomieszkac pare lat na zachodzi zeby zauwazyc ze to z postepem
                nie ma nic wspolnego. I ostatnia rzecza jaka sobie zycze to zeby ktos mnie
                kiedykolwiek utozsamial z wartosciami zachodu, bo tu po prostu zadnych wartosci
                poza pieniadzem nie ma, i jest to raczej smutne niz godne nasladowania.
                Znam wielu ludzi ktorzy dopiero po latach mieszkania na zachodzie i
                stosowania "nowoczesnych metod wychowawczych" przejrzeli na oczy, niestety czesto
                jest juz zapozno bo ich dzieci to bezduszne nieczule potwory.

                Dla Polakow niestety wszystko co zwiazane z zachodem jest super i przyjmujemy
                caly ten crap bezkrytycznie niby w imie postepu, tylko pytam gdzie tu postep,
                chyba ze Sodoma i Gomora byly szczytem cywilizacji dla niektorych.

                Jeszcze uwaga do wszytkich kretynow nie jestem nie bylem i nie bede pracownikiem
                Radia Maria (nawet nie wiem na jakim pasmie FM nadaja).
                Jesli nie masz nic do powiedzenia i nie rozumiesz mojej wypowiedzi daruj sobie
                glupawe komentarze. Bo ich jedynym efektem jest to ze odstraszasz z forum tych co
                maja cos do powiedzenia.

                greetings dla wszystkich zdrowo myslacych Torunczykow.

                • Gość: Igła Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.chello.pl 17.10.01, 19:02
                  Debett napisał, cytuję :

                  " Igła niestety na temat się nie wypowiadał, nie po raz pierwszy zresztą. "

                  Próbuję zgłębić meandry sposobu myślenia debetta, ale to jest ponad mój skromny
                  umysł.
                  Debett - może chłopcze byś się przeszedł, zjadł kolację, umył szyję albo nogi.
                  Może Ci to by pomogło.
                  • Gość: polonus Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: 198.138.227.* 17.10.01, 19:22
                    naprawde gleboka wypowiedz, gratulacje!
                    • Gość: Igła Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.chello.pl 17.10.01, 19:48
                      Gość portalu: polonus napisał(a):

                      > naprawde gleboka wypowiedz, gratulacje!

                      Polonus nie denerwuj się ! To nie Twój skromny i ubogi umysł "Zagraniczny
                      Korespondecie Radia Maryja " .
                      Spadaj !

                      PS
                      I nie rób sobie jaj z Ojca Świętego, bo przy Nim jesteś nikim !
                • Gość: Ted® Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 22:20
                  Gość portalu: polonus napisał(a):

                  > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                  >
                  > > za ewangelizacje - plus, ale maly, bo efekty beda zauwazalne tylko w kraja
                  > ch
                  > > biednych i zacofanych
                  > > za cala reszte niestety - pala
                  > > to jest najgorszy papiez jaki mogl sie zdarzyc na ten czas, caly swiat idz
                  > ie do
                  > Kim jestes ze osmielasz sie wydawac takie oceny, co ty maly czlowieku zrobiles
                  > dla swiata ze wydajesz o tym Wielkim czlowieku takie opinie

                  jestem tylko malym czlowieczkiem ale nikt nie musi mnie osmielac, slyszales cos o
                  wolnosci slowa
                  papiez jest wielkim czlowiekiem i faktycznie do piet mu nie dorastam, i jesli jak
                  sugerujesz jestes myslacym Czlowiekiem nie wyczytales chyba tego z mojego postu
                  i tu tkwi sedno: jest wielkim czlowiekiem ale nie papiezem

                  > tu byla twoja wypowiedz o zgnilym zachodzie

                  i jaki z tego wniosek, zauwazyles po 20 latach pontyfikatu poprawe, czy te
                  kurwiace sie dziewczynki i cpajacy chlopcy zmienili sie pod wplywem nauk kosciola
                  a co ty zrozumiales z nauk papieza, niewiele

                  >
                  > Jeszcze uwaga do wszytkich kretynow nie jestem nie bylem i nie bede pracownikie
                  > m
                  > Radia Maria (nawet nie wiem na jakim pasmie FM nadaja).
                  > Jesli nie masz nic do powiedzenia i nie rozumiesz mojej wypowiedzi daruj sobie
                  > glupawe komentarze. Bo ich jedynym efektem jest to ze odstraszasz z forum tych
                  > co
                  > maja cos do powiedzenia.


                  twoja wypowiedz zrozumialem az nazbyt dobrze, i mimo ze jestem ateista w duchu
                  chrzescijanskiej milosci blizniego nie sugeruje nikomu ze jest glupi bo ma inne
                  zdanie niz ja, a ty?

                  >
                  > greetings dla wszystkich zdrowo myslacych Torunczykow.
                  >
                  rowniez pozdrawiam wszystkich myslacych torunian, tych ktorzy sie ze mna nie
                  zgadzaja pozdrawiam rownie serdecznie
                  • Gość: Aalborg Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 22:35
                    Hej Ted, pozdrawiam ze Srodmiescia (Bydgoszczy). Do Torunia lepiej nie wchodzic
                    z glebszymi tematami, bo tutaj kroluje garstka oszolomow, ktorym sie wydaje
                    np., ze bronia przed czyms papieza, tymczasem jego osadzaja juz inne rzeczy (o
                    czym wiemy dobrze m.in. z forum bydgoskiego). moze lepiej im w Toruniu
                    odpuscic???
                    • Gość: Ted® Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 23:10
                      nie dopuszczalem to i nie bede odpuszczal;)
                      • Gość: Aalborg Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 23:16
                        ale pamietaj, że "cokolwiek odpuścicie, to będzie i wam odpuszczone"...

                        Ale powodzenia w walce z ciemnotą.
                        • debett Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II 18.10.01, 09:24
                          Przecież Ted wcale z tobą nie walczy, Aalborg.
                          Faktycznie papież nie mówi o rzeczach łatwych i nie mówi tego, co chciałby
                          usłyszeć Zachód, dlatego masz pełne prawo nie rozumieć Jego słów.
                          • Gość: Aalborg Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.01, 11:50
                            Rzeczywiście... Tylko kto tu kogo nie rozumie...?

                            A tego bełkotu papieskiego po prostu ciężko się słucha, choć zapewniam, że
                            rozumiem dobrze.
                    • Gość: polonus Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: 198.138.227.* 19.10.01, 18:50
                      Gość portalu: Aalborg napisał(a):

                      > Hej Ted, pozdrawiam ze Srodmiescia (Bydgoszczy). Do Torunia lepiej nie wchodzic
                      rozumiem ze jako ze Bydgoszcz jest wieksza od Torunia tzn ze i
                      poglady "nowoczesniejsze".

                      No to miejscki czlowieku pragne cie poinformowac ze mieszkam w miescie 5 razy
                      wiekszym niz Bydgoszcz.
                      Ktore ma 10 razy tyle bankomatow 2 rzedy wiecej autostrad czyli urzywajac twoich
                      argumentow powinienem miec racje.
                      Bo niby bardziej miejski jestem...
                  • Gość: polonus Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: 198.138.227.* 18.10.01, 15:52
                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                    > Gość portalu: polonus napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                    > >
                    > > > za ewangelizacje - plus, ale maly, bo efekty beda zauwazalne tylko w
                    > kraja
                    > > ch
                    > > > biednych i zacofanych
                    > > > za cala reszte niestety - pala
                    > > > to jest najgorszy papiez jaki mogl sie zdarzyc na ten czas, caly swia
                    > t idz
                    > > ie do
                    > > Kim jestes ze osmielasz sie wydawac takie oceny, co ty maly czlowieku zrob
                    > iles
                    > > dla swiata ze wydajesz o tym Wielkim czlowieku takie opinie
                    >
                    > jestem tylko malym czlowieczkiem ale nikt nie musi mnie osmielac, slyszales cos
                    > o
                    > wolnosci slowa
                    tak slyszalem, dzieki tej wolnosci kazdy czy ma cos do powiedzenia czy nie moze
                    pisac co mu slina na jezyk przyniesie i obrazac i osadzec kazdego z kim sie nie
                    zgadza, albo kogo nie rozumie, dla dobra ludzkosci pewni ludzi szerzacy nienawisc
                    i nieetyczne wartosci powinni byc cenzurowani
                    > papiez jest wielkim czlowiekiem i faktycznie do piet mu nie dorastam, i jesli j
                    > ak
                    > sugerujesz jestes myslacym Czlowiekiem nie wyczytales chyba tego z mojego postu
                    > i tu tkwi sedno: jest wielkim czlowiekiem ale nie papiezem
                    inteligentne sformulowanie nie jest papiezem, chyba nie dziwisz sie ze do mnie to
                    nie dotarlo, rozumiem pewnie jest tajnym zuzlowcem Poloni a moze Apatora a moze
                    to wcielenie Tony Halika i sobie podrozuje w przebraniu papieza.... No comments.
                    > > tu byla twoja wypowiedz o zgnilym zachodzie
                    >
                    > i jaki z tego wniosek, zauwazyles po 20 latach pontyfikatu poprawe, czy te
                    > kurwiace sie dziewczynki i cpajacy chlopcy zmienili sie pod wplywem nauk koscio
                    > la
                    wiec co kosiol powinien zmienic nauki zeby sie dostosowac do kurew i cpunow, to
                    proponujesz, wejsc wg ciebie w XXI wiek, bo teraz podobno jest w XIX. Smutek,
                    smutek mnie ogarnia ze ktos tak moze myslec.
                    Kurwia sie bo im wygodnie nie, bo swiat idzie w tym kierunku nie z powodu
                    nieskutecznego papieza, ale gdyz go nie sluchaja i robia co moga zeby odejsc
                    dalej od jego nauk (i marzy sie im liberalny papiez ktory powie, mlodosc ma swoje
                    prawa itp. jestem nowoczesny rubta co chceta, alez to bylby straszny papiez,
                    chaos zapanowal by na swiecie, pewnie ze chcieli by papieza ktory nie bedzie
                    wyglaszal tych niemodnych starych prawd, idac dalej taki ktory nie bedzie im
                    wytykal niczego i pozwoli zyc jak zacpana kurwa i czuc sie przy tym swieta,
                    swiety) dlatego tak go tu na zachodzie nie lubia i oprotestowuja bo ich zycie
                    jest dokladnie w sprzecznosci z jego nauka i tu tkwi szkopul i argument ze papiez
                    nie ma racji bo nie ma zrozumienia na zachodzi swiadczy o kompletnym nie
                    zrozumieniu problemu, o madrosci jego nauk wlasnie swiadczy brak ich akceptacji
                    przez zachod. Nie wiem czy mieszkales na zachodzie ale jest to warunek konieczny
                    do zrozumienia ze nasz radykalny papiez jest jedyna szansa zeby jeszcze ktos
                    potrafil odroznic dobro od zla, w w USA jest to pomieszane kompletnie.
                    Lubisz statystyke, jak papiez byl w Krakowie (800tys mieszkancow) przyszlo 1.6mln
                    obywateli, paiepz przed laty kolo NY (z okolicami 20mln) przyszlo 1 mln (tak jest
                    coraz mniej ludzi na zacodzie co wyznaja XIX wieczne wg ciebie wartosci), a
                    reszta protestowala w domach, jak on smie krytykowac ich swiat wartosci. Tu si
                    enie krytykuje tylko kupuje i konsumuje.
                    Tu nikt papieza nie slucha to co glosi jest tak dalekie od ich swiata wartosci,
                    rok temu slyszalem rozmowe dwoch Amerykanow (zydow, bardzo poboznych, gleboko
                    etycznych wg ich mniemania o sobie) dlaczego nie beda glosowac na Busha bo to
                    czlowiek bardzo nie moralny bo nie popiera aborcji i szerzacego sie jak zaraza i
                    promowanego w mediach z calych sil pedalstwa. Wg nich to przedstawiciel
                    sredniowiecza, brzmi znajomo?
                    To sa spoleczenstwa zachodu i my za nimi spoznieni jeszcze o 50 lat, ale czytajac
                    forum widze ze szybko nadgonimy straty i juz niedlugo oposcimy XIX wiek.
                    Wiec stwierdzenie ze to najgorszy papiez jaki sie nam mogl trafic jest nie tylko
                    krzywdzace ale zupelnie nie prawdziwe. Bo kazdy mniej zasadniczy papiez w
                    dzisiejszych czasach bylby poprostu katastrofa.
                    Ostatnia rzecza jaka nam potrzeba to papieza (ktory ma byc ostoja) uginajacego
                    sie przed zadaniami kurew pedalow czy oglupialych kompletnie liberalow. A to
                    robia wymuszaja, krzycza ze jest starodawny bo przeciez nie umiejaca czytac kurwa
                    jest obrazem nowoczesnosci XXI wieku dlaczego bo jest kurwa i jest nowoczesna bo
                    przeciez nowoczesnosc polega nie na tym ze romunie teorie kwantowa tylko ze nie
                    wyznaje tych XIX wiecznych wartosci. W NY mowi sie ze najnowoczesniejsci sa
                    pedzie, oni sa nowym idealem, tylko pedniu jest inteligentny wrazliwy po prostu
                    czlowiek XXI wieku. a ludzie to kupuja.
                    > a co ty zrozumiales z nauk papieza, niewiele
                    a to juz inna historia
                    >
                    > >
                    > > Jeszcze uwaga do wszytkich kretynow nie jestem nie bylem i nie bede pracow
                    > nikie
                    > > m
                    > > Radia Maria (nawet nie wiem na jakim pasmie FM nadaja).
                    > > Jesli nie masz nic do powiedzenia i nie rozumiesz mojej wypowiedzi daruj s
                    > obie
                    > > glupawe komentarze. Bo ich jedynym efektem jest to ze odstraszasz z forum
                    > tych
                    > > co
                    > > maja cos do powiedzenia.
                    >
                    >
                    > twoja wypowiedz zrozumialem az nazbyt dobrze,
                    no jakos nie jestem przekonany...
                    > i mimo ze jestem ateista w duchu
                    > chrzescijanskiej milosci blizniego nie sugeruje nikomu ze jest glupi bo ma inne
                    > zdanie niz ja, a ty?
                    tak , rowniez ale wtedy gdy potrafi to inne zdanie rozsadnie uargumentowac, a nie
                    tylka dlatego zeby miec inne bardziej wg niego na czasie
                    >
                    > >
                    > > greetings dla wszystkich zdrowo myslacych Torunczykow.
                    > >
                    > rowniez pozdrawiam wszystkich myslacych torunian, tych ktorzy sie ze mna nie
                    > zgadzaja pozdrawiam rownie serdecznie

                    • Gość: Ted® Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.10.01, 20:34
                      Gość portalu: polonus napisał(a):

                      > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: polonus napisał(a):
                      > > o
                      > > wolnosci slowa
                      > tak slyszalem, dzieki tej wolnosci kazdy czy ma cos do powiedzenia czy nie moze
                      >
                      > pisac co mu slina na jezyk przyniesie i obrazac i osadzec kazdego z kim sie nie
                      >
                      > zgadza, albo kogo nie rozumie, dla dobra ludzkosci pewni ludzi szerzacy nienawi
                      > sc
                      > i nieetyczne wartosci powinni byc cenzurowani

                      i w imie wolnosci slowa nikt cie nie skasowal


                      > > i tu tkwi sedno: jest wielkim czlowiekiem ale nie papiezem

                      > inteligentne sformulowanie nie jest papiezem, chyba nie dziwisz sie ze do mnie
                      > to
                      > nie dotarlo, rozumiem pewnie jest tajnym zuzlowcem Poloni a moze Apatora a moze
                      >
                      > to wcielenie Tony Halika i sobie podrozuje w przebraniu papieza.... No comment
                      > s.

                      haha, coz za przeniliwosc
                      no to jeszcze raz, tym razem bardzo jasno
                      > > i tu tkwi sedno: jest wielkim czlowiekiem ale nie WIELKIM papiezem
                      a teraz? dotarlo



                      > argument ze papiez
                      > nie ma racji bo nie ma zrozumienia na zachodzi swiadczy o kompletnym nie
                      > zrozumieniu problemu, o madrosci jego nauk wlasnie swiadczy brak ich akceptacji
                      > przez zachod.

                      no comments, cycki opadaja



                      > > i mimo ze jestem ateista w duchu
                      > > chrzescijanskiej milosci blizniego nie sugeruje nikomu ze jest glupi bo ma
                      > inne
                      > > zdanie niz ja, a ty?

                      > tak , rowniez ale wtedy gdy potrafi to inne zdanie rozsadnie uargumentowac, a n
                      > ie
                      > tylka dlatego zeby miec inne bardziej wg niego na czasie
                      > >

                      no jakos nie jestem przekonany...

                      zapewniam cie, ze mimo maglowego stylu zrozumialem twoj punkt widzenia
                      i choc sie z nim nie zgadzam nie bede z toba polemizowal, jakos mi
                      twoj "chrzescijanski" poziom dyskusji nie odpowiada, bo w nastepnym etapie pewnie
                      uslysze, ze jestem pedalem albo cpajaca kurwa

                      • Gość: polonus Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: 198.138.227.* 18.10.01, 21:54
                        Gość portalu: Ted® napisał(a):

                        > Gość portalu: polonus napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                        > >
                        > > > Gość portalu: polonus napisał(a):
                        > > > o
                        > > > wolnosci slowa
                        > > > i tu tkwi sedno: jest wielkim czlowiekiem ale nie papiezem
                        >
                        > > inteligentne sformulowanie nie jest papiezem, chyba nie dziwisz sie ze do
                        > mnie
                        > > to
                        > > nie dotarlo, rozumiem pewnie jest tajnym zuzlowcem Poloni a moze Apatora a
                        > moze
                        > >
                        > > to wcielenie Tony Halika i sobie podrozuje w przebraniu papieza.... No co
                        > mment
                        > > s.
                        >
                        > haha, coz za przeniliwosc
                        > no to jeszcze raz, tym razem bardzo jasno
                        > > > i tu tkwi sedno: jest wielkim czlowiekiem ale nie WIELKIM papiezem
                        > a teraz? dotarlo
                        wiec ja tez powtorze moja mysl raz jeszcze na podstawie czego twierdzisz ze nie
                        jest wielkim papiezem (chyba nie na podstawie braku poparcia na zachodzie - to
                        juz jak zauwazyles maglowalem) niestety bez komentarza z twojej strony, wiec
                        wnioskuje ze wiele czasu na zachodzie nie spedziles i nie masz nic do dodania...
                        Zachod pewnie ci sie kojarzy z postepem technicznym i duzymi wyplatami, zwroc
                        uwage ze papiez nie walczy ani z jednym ani z drugim wrecz przeciwnie wpiera
                        duchowo naukowcow, ale pedziow nie bo raz jeszcze to nie jest postep techniczny
                        oni niczego nowego nie wynalezli :) Grzmocili sie juz starozytni Grecy i kurw
                        mlodocianych tez wtedy nie brakowalo. Dotarlo?

                        jesli nie to jest powodem dla ktorego uwazasz ze papiez nas cofa w XIX wiek to
                        oswiec mnie. Umieram z ciekawosci. Mam na codzien doczynienia z cutting edge
                        technology i "chrzescijanski" swiatopoglad.
                        >
                        >
                        >
                        > > argument ze papiez
                        > > nie ma racji bo nie ma zrozumienia na zachodzi swiadczy o kompletnym nie
                        > > zrozumieniu problemu, o madrosci jego nauk wlasnie swiadczy brak ich akcep
                        > tacji
                        > > przez zachod.
                        >
                        > no comments, cycki opadaja
                        pocwicz na silownie troche przestana ci opadac :)
                        albo pomieszkaj wsrod amerykanow troche to nawet Schwartznegerowi by opadly :)
                        wtedy moj powyzszy komentarz przestanie cie tak bawic...
                        >
                        >
                        >
                        > > > i mimo ze jestem ateista w duchu
                        wspolczuje, szczerze :)
                        > > > chrzescijanskiej milosci blizniego nie sugeruje nikomu ze jest glupi
                        > bo ma inne zdanie niz ja, a ty?
                        nie, ale zasugerowac ze nie ma racji moze, i przedstawic kontrargumenty moze
                        tez !?
                        >
                        > > tak , rowniez ale wtedy gdy potrafi to inne zdanie rozsadnie uargumentowac
                        > , a n
                        > > ie
                        > > tylka dlatego zeby miec inne bardziej wg niego na czasie
                        > > >
                        >
                        > no jakos nie jestem przekonany...
                        >
                        > zapewniam cie, ze mimo maglowego stylu zrozumialem twoj punkt widzenia
                        > i choc sie z nim nie zgadzam nie bede z toba polemizowal, jakos mi
                        > twoj "chrzescijanski" poziom dyskusji nie odpowiada, bo w nastepnym etapie pewn
                        > ie
                        bo nie mozesz obalic przytoczonych argumentow a ci "nie leza", wiec wolisz sie
                        wycofac urzuc kolejnego obrazliwego twoim zdaniem epitetu "chrzescijanski" co
                        pewnie dla ciebie znaczy "sredniowieczny" i poczuc sie lepiej. Co ciekawe ja jak
                        nie moge wygrac z kims dyskusji to obrazam go mowiac nie odpowiada mi
                        twoj "ateistyczny" swiatopoglad. Co dla mnie jest bardzo obrazliwym slowem...
                        Coz mamy inny swiat wartosci, co nie nieumozliwia dyskusji merytorycznej opartej
                        na faktach.

                        > uslysze, ze jestem pedalem albo cpajaca kurwa
                        nie sadze z powodu ze powyzsi dumni, nowoczesni XXI wieczni przedstawiciele
                        spoleczenstw zachodu dawno juz by mnie zbluzgali nie wdajac sie w zadne
                        merytoryczne dyskusje, bo mimo ich nowoczesnosci w sensie ateistycznym sa bardzo
                        prymitywni ale zalozylbym sie ze masz silne czerwone korzenie i z duma oddales
                        glos na SLD. Bo ktory innym polak zdobyl by sie na tak bezsensowna bezpodstawna
                        krytyka Jana Pawla II-go.
                        Bo w glebi duch anawet polskie kurwy go szanuja ale ateisci nie...
                        No comments...
                        >

                        • Gość: Ted® Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 00:31
                          bracie moj polonusie tak mnie zaskoczyles swoja doglebna argumentacja, ze az mi
                          cycki opadly, jest lepiej niz myslalem-teraz juz jestem gorszy od kurwy

                          nigdy nie bylem komuchem (nawet do zhp nie nalezalem:)), jestem polakiem (i tu
                          proponuje nie polemizowac) ale nie widze zwiazku miedzy moja narodowoscia a
                          krytyka papieza
                          zdazaja mi sie ostre dyskusje i nieprawomyslne poglady, ale nigdy nie uzywam w
                          stosunku do adwersarza slow uznanych za wulgarne lub obrazliwe
                          zauwazyles chyba ze twoj "chrzescijanski" styl dyskusji umiescilem w " ", bo
                          mimo, ze mienisz sie chrzescijaninem obce ci sa podstawowe zasady wiary

                          jak bede sobie chcial porzucac "kurwami" to pojde pod budke z piwem, wiec
                          dziekuje ci bracie za dyskusje-brak mi argumentow
                          • Gość: Igła Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.chello.pl 19.10.01, 08:30
                            Gość portalu: Ted® napisał(a):

                            > bracie moj polonusie tak mnie zaskoczyles swoja doglebna argumentacja, ze az mi
                            >
                            > cycki opadly, jest lepiej niz myslalem-teraz juz jestem gorszy od kurwy
                            >
                            > nigdy nie bylem komuchem (nawet do zhp nie nalezalem:)), jestem polakiem (i tu
                            > proponuje nie polemizowac) ale nie widze zwiazku miedzy moja narodowoscia a
                            > krytyka papieza
                            > zdazaja mi sie ostre dyskusje i nieprawomyslne poglady, ale nigdy nie uzywam w
                            > stosunku do adwersarza slow uznanych za wulgarne lub obrazliwe
                            > zauwazyles chyba ze twoj "chrzescijanski" styl dyskusji umiescilem w " ", bo
                            > mimo, ze mienisz sie chrzescijaninem obce ci sa podstawowe zasady wiary
                            >
                            > jak bede sobie chcial porzucac "kurwami" to pojde pod budke z piwem, wiec
                            > dziekuje ci bracie za dyskusje-brak mi argumentow

                            A może chrześcjanin i katolik "po polsku" to są dwa różne wyznania ?

                            • Gość: Bryndzo Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 10:55
                              Wypowiedzi ,a raczej epopeje Polonusa są tak szurnięte w stronę -jak to kiedyś
                              okreslił Igła- Radiomaryjców ,że powodują totalny bunt i polemikę.
                              Zjawisko to wystąpiło nawet u zjawiska środka- Bryndzuni !
                              Bryndzunia jest poruszona tak dogłębnymi jak na to forum postami(czytaj jednak:
                              nudnymi,nic nie wnoszącymi) ,ale za płytkimi by kogoś przekonać,kto nie jest
                              przekonany !
                              Takich opowiastek to ja mogę posłuchać od ludzików roznoszących "Strażnicę"
                              Forum jest zbyt "szybkim",pobieżnym medium by agitacja kościelna (prokatolicka)
                              mogła odnieść jakikolwiek pozytywny skutek !
                              Ani to miejsce ,ani ten czas !Tutaj takie posty wywołują u Bryndzuni jedynie
                              skojarzenia z akwizytorami próbującymi wcisnąć niepotrzebującym komplet
                              latarek !

                              Rada dla Polonusa: Bryndzunia z całego serca życzy dobrze Polonusowi i temu
                              forum i nawet pacjentowi Bryndzuni-hampelkowi więc:
                              1.Bryndzunia prosi Polonusa o niezanudzanie forum pseudomądrymi ,przydługimi
                              wynurzeniami.
                              (tak apropos:na forum bydgoskim jest nawet kolo,który cytuje Biblię,podając
                              przy tym parametry cytatu ! )
                              2.Bryndzunia prosi ,w przypadku wielkiej chęci autora do nawracania innych, o
                              podanie co najwyżej linków na strony "nawracające".Chętni łatwo tam trafią,a
                              niechętni nie będą skazani na czyjąś agitację na forum.

                              Za pozytywne rozpatrzenie próśb Bryndzuni,Bryndzunia z góry dziękuje !
                              • Gość: polunus Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: 198.138.227.* 19.10.01, 15:19
                                Polonus prosi o merytoryczne podejscie do tego co pisze wtedynie nie bedzie
                                musial przynudzac i walkowac wkolko tego samego. Sam juz jestem tym zmeczony.
                                Bo czepianie sie do slowek i udawane proby obrazania sie tylko przekonywuja ze
                                oponent tak na prawde nie jet w stanie obronic swoich racji i probuje odwrocic
                                uwage...

                                Chyba ze cel wyglaszania tych pogladow jest taki sam jak postow potepiajacych
                                inwazje Amerykanow czy proby solidaryzacji sie z Osama bin Ladenem czyli
                                zwrocenie na siebie uwagi. Wywolanie dreszczyku taniej emocji.
                                Wiec informuje cel osiagniety, teraz sprobuj w koncu wytlumaczyc w jaki to
                                sposob papiez cytuje:
                                "a kosciol pod jego kierownictwem cofnal sie do XIX wieku"
                                wprowadzil nas do XIX wieku.
                                Po prostu umieram z ciekawosci, prosze oswiec mnie.
                                Bo ja przedstawilem ci juz wiele kontrargumentow i to byl moj blad bo tak
                                naprawde nigdy nie dostalem jednego argumentu popierajacego ta jakze szokujaca
                                teze. Wiec podziel sie ze mna swa madroscia moze mnie porazi.
                                • bryndzo Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II 19.10.01, 15:30
                                  Duuuużo lepiej !
                                  Niestety to (ach ,cóz to za piękne i uwielbiane przez polityków
                                  słowo:"merytorycznie"tu padło)pytanie nie jest skierowane do Bryndzy.
                                  • Gość: polonus Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Pawła II IP: 198.138.227.* 19.10.01, 18:55
                                    bryndzo napisał(a):

                                    > Duuuużo lepiej !
                                    > Niestety to (ach ,cóz to za piękne i uwielbiane przez polityków
                                    > słowo:"merytorycznie"tu padło)pytanie nie jest skierowane do Bryndzy.

                                    nie , jest skierowane do autora wypowiedzi roku:
                                    "a kosciol pod jego kierownictwem cofnal sie do XIX wieku"
                                    czyli oswieconego Ted'a.

                                    • Gość: Ted® prolog IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:40
                                      Jezus w Kazaniu na Górze:
                                      "Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród
                                      siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię
                                      jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda
                                      w niebie."
                                      i zaraz potem dodaje, aby rozwiać wszelkie wątpliwości:
                                      "Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich
                                      czynili fałszywym prorokom".
                                      U nas Jana Pawła II jeno się chwali, czy nie widzicie, że to dla niego zgubne w
                                      dłuższej (niebieskiej) perspektywie
                                      • Gość: Ted® pierwsze primo IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:43
                                        Nie protestuje przeciwko rozniecaniu wokół jego osoby bałwochwalczego kultu (O.
                                        Stanisław Musiał, jezuita, zapytany o polską pomnikomanię papieską, odparł: „To
                                        mnie też przeraża”), nazywaniem go Ojcem Świętym, Świątobliwością itp. podczas
                                        gdy Jezus, który ma być jakoby założycielem chrześcijańskiego Kościoła, tego
                                        surowo zabraniał: "Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden
                                        bowiem jest Ojciec, Ten jest w niebie" (Mt 23, 9). Każdy normalny zwrot w
                                        mediach odnośnie osoby Jana Pawła II, typu: Karol Wojtyła, przywódca Kościoła
                                        katolickiego (co na zachodzie jest zwyczajem), u nas traktowany jest jako
                                        afront wobec papieża, narodu, Boga i w ogóle wszystkich świętych. Każda próba
                                        analizy tego pontyfikatu bez zbędnego bałwochwalstwa, poddawana jest krytyce i
                                        anatemom. Tytułem przykładu można podać przypadek szefa Wiadomości TVP, Piotra
                                        Sławińskiego, który w wewnętrznym (nie publicznym!) piśmie odważył się nazwać
                                        Karola Wojtyłę - "Karolem Wojtyłą" oraz "liderem Państwa Watykańskiego". Z tej
                                        wewnętrznej wzmianki w ciągu kilku dni wynikła wielka afera. Prymas Glemp i
                                        reszta hierarchów strasznie się rozsierdzili na profanatora świętości, nie
                                        pomogło ukaranie go grzywną oraz jego skrucha - domagano się dymisji
                                        Sławińskiego, jako człowieka "niekompetentnego". Nawet w Gazecie Wyborczej
                                        ukazały się głosy oburzenia. Oto pani Agnieszka Kublik pisze: "Nazwanie papieża
                                        Jana Pawła II p. Karolem Wojtyła to po prostu grubiaństwo". Podobny jazgot i
                                        nagonkę rozpętano po projekcji filmu produkcji amerykańskiej o pontyfikacie
                                        naszego rodaka. W filmie przedstawiono go jako wielkiego człowieka i wielkiego
                                        papieża. Niestety, film nie był kręcony na kolanach... Znów domagano się głów.
                                        Księżyna, odpowiedzialny za dopuszczenie tego obrazu, wyraził publiczną skruchę
                                        i się pokajał. Po jakimś czasie wszystkim przeszło. Inny przykład - publikacja
                                        książkowa. Marco Politi i Carl Bernstein napisali wiarygodny i powszechnie na
                                        zachodzie uznany za prawdę dokument pt. Jego Świątobliwość. Książkę
                                        przetłumaczono na wiele języków, ktoś podjął decyzję o przetłumaczeniu na
                                        polski. Ci co za komuny walczyli o wolność wypowiedzi nie potrafili jednak być
                                        konsekwentni. Książka ukazała się w wersji ocenzurowanej. Sprawa znalazła się
                                        w sądzie, cenzorzy przegrali. Niektórym jednak nawet akutalny poziom
                                        bałwochwalstwa wydaje się za mało pobożny. Na jednej z pielgrzymek wierni z
                                        Polski trzymali olbrzymi transparent: "Tatusiu Św. - kochamy Cię". To nie jest
                                        grzech, o tatusiach Jezus nie wspominał. Sugeruję więc, w celu większego
                                        szacunku dla swego Pisma Św. oficjalny tytuł (bezmyślnie powtarzany przez
                                        wszystkich polskich dziennikarzy) Ojciec Święty zastąpić formułą mniej
                                        grzeszną - Tatuś Święty
                                        • Gość: Ted® drugie primo IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:47
                                          Doprowadził do granic absurdu kult bogini Maryi. Mynarek nazywa go maryjnym
                                          papieżem. Kult ten nie tylko nie ma oparcia w Biblii, ale jawnie jej przeczy
                                          (Jezus uważał Maryję za grzesznicę). 24 marca 1984 r. Jan Paweł II klęczał
                                          przed figurką Maryi. W obliczu milionów zawierzył ...całą planetę Niepokalanemu
                                          Sercu Maryi, podkreślał jednocześnie, że jej władza jest podobna do władzy
                                          papieża w tym, że rozciąga się do wszystkich krańców wszechświata, jak
                                          podsumowuje to H. Mynarek: "Jedynie papież mógł zrobić coś równie komicznego -
                                          albo tak zdumiewająco bezsensownego"
                                          • Gość: Ted® 3' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:50
                                            Wyświęcił takich ludzi jak:

                                            Pius IX - który " jest dla większości historyków symbolem czarnego
                                            wstecznictwa. Jako ostatni władca państwa kościelnego zapisał się
                                            okrucieństwem; jako następca św. Piotra odgrodził Kościół od zmieniającego się
                                            świata; jako katolik sprzyjał przymusowemu nawracaniu Żydów" (Wprost), kiedy
                                            odbił swoje ziemie po buncie ludowym i proklamowaniu republiki, srogo się
                                            zemścił na "buntownikach": "Ścinano i rozstrzeliwano pojmanych patriotów.
                                            Prośby o ułaskawienie odrzucał, powtarzając osławione «nie możemy i nie
                                            chcemy»", wydał encyklikę w której potępiał postęp, liberalizm i nowoczesną
                                            cywilizację, to on ogłosił, że papież jest nieomylny (kiedy odprawiano mszę na
                                            której proklamował tę bzdurę zdarzyło się coś zastanawiającego: w Bazylikę Św.
                                            Piotra uderzył piorun!). "Beatyfikację Piusa IX ostro skrytykowali włoscy
                                            liberałowie i republikanie. W miejscach straceń patriotów odbyły się
                                            manifestacje. Pomniki Garibaldiego i Mazziniego udekorowano czarnymi wstążkami.
                                            Na murach, pod którymi rozstrzeliwano patriotów, wywieszono też transparenty z
                                            napisami: «Dzieło błogosławionego Piusa». Nawet żarliwi katolicy twierdzili, że
                                            beatyfikacja Piusa IX jest dla nich niezrozumiała: «Sądziłem, że
                                            wygłaszając 'mea culpa' za grzechy Kościoła, Jan Paweł II przepraszał głównie
                                            za grzechy Piusa IX» - powiedział watykanolog Vittorio Messori" (Wprost)
                                            Okazuje się jednak, że za Piusa nie przepraszał, utrzymuje bowiem, wbrew
                                            powszechnej opinii, że był wielce świątobliwym mężem.

                                            Josemaria Escriva - założyciel integrystycznej organizacji Opus Dei, nie miał
                                            predyspozycji charakterologicznych do świętości
                                            Alojzije Stepinac - chorwacki kardynał, hitlerowski kolaborant. Arcybiskup
                                            Stepinac przez cztery lata masakr współpracował z ustaszami Po wojnie został
                                            skazany na 16 lat więzienia za popieranie ustaszowskiego ludobójstwa i udział w
                                            spisku antypaństwowym. Wyszedł na wolność po 5 latach. Został następnie
                                            mianowany przez papieża kardynałem. Jan Paweł II, papież-antykomunista, w
                                            dwudziestolecie swego pontyfikatu wyświęcił kardynała-faszystę, uczynił zeń
                                            chorwackiego patriotę i męczennika komunistycznego dyktatu. Kościół zatroszczył
                                            się o ty, by wybielić wizerunek Stepinaca. W Encyklopedii PWN możemy dziś
                                            przeczytać, że "protestował jednak przeciwko prowadzonej przez ustaszy polityce
                                            eksterminacji Serbów, Żydów i Cyganów oraz organizował pomoc dla
                                            prześladowanych". Na długoletnie więzienie został więc skazany ot tak, za nic,
                                            aby mógł zostać męczennikiem...
                                            • Gość: Ted® 4' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:52
                                              Masowo produkuje nowych świętych. Liczby mówią same za siebie: w latach 1000-
                                              1980 kanonizowano ok. 420 osób, Jan Paweł II w czasie 20 lat swojego
                                              pontyfikatu kanonizował ok. 480 osób! Naświęcił więcej niż wszyscy pozostali
                                              papieże razem wzięci, w dwie dekady dokonał tego czego nie dokonali inni w
                                              tysiąc lat... Zaiste wielki! Aby było łatwiej (świętym lub ich promotorom)
                                              uprościł procedurę kanonizacyjną: obniżył m.in. wymagania dla błogosławionych,
                                              którym odtąd wystarczy jeden cud, zamiast dotychczasowych dwóch. Ponadto
                                              skrócił wymagany dotąd 5-cio letni minimalny okres między śmiercią kandydata, a
                                              rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego (na czym skorzystała np. Matka Teresa,
                                              która zmarła w 1997, a jej beatyfikację rozpoczęto 15.08.2001.). W tej sytuacji
                                              słowa popularnej piosenki Taki mały taki duży może świętym być... nabierają
                                              nowego groteskowego wymiaru.

                                              • Gość: Ted® 5' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:53
                                                Utrzymuje fikcję celibatu duchowieństwa. Problem z celibatem w Kościele
                                                powoduje, że w rozwiniętych krajach coraz trudniej o księży (nie zauważa się
                                                podobnej tendencji u nas). Jan Paweł II nie dość, że nie złagodził wymogów
                                                celibatowych to dodatkowo je zaostrzył. Jego poprzednik Paweł VI "niemal z
                                                reguły załatwiał pozytywnie prośby księży o zwolnienie ich ze ślubowania
                                                czystości i wyrażenie zgody na zawarcie związku małżeńskiego ... Jan Paweł II z
                                                reguły ... prośby takie odrzuca" (Z. Morawski). Z jednej strony powoduje to
                                                fikcję czystości księży, z drugiej zaś rodzi wiele kłopotów i zniechęca
                                                normalnych ludzi do posługi kapłańskiej. Istnieje de facto ok. 10.000 żonatych
                                                księży katolickich, którzy nie są pozbawiani uprawnień kapłańskich, ze względu
                                                na brak zastępców dla ich parafii (dane z 1986 r.). Na tle sporów o celibat
                                                groziła Kościołowi schizma Kościoła holenderskiego, którego episkopat w 1972
                                                opowiedział się niemal jednogłośnie za zniesieniem celibatu duchownych (poza
                                                tym postulował subsydiarność i demokratyzację struktur). Zapalna sytuacja w
                                                stosunkach Amsterdamu i Rzymu przetrwała do pontyfikatu Jana Pawła II, który
                                                rozwiązał ten problem w ten sposób, że mianował powolnych sobie biskupów i
                                                innych księży. Czy on ten problem rozwiązał, czy też odłożył? W Niemczech jest
                                                podobnie, jak pisała o tym Gazeta Wyborcza (14.03.01.): „Liberalny nurt w
                                                Kościele niemieckim - zarówno wśród kleru, jak i świeckich - od lat domaga się
                                                zniesienia celibatu i udzielenia święceń żonatym”. Podobne tendencje wśród
                                                katolickiego kleru występują we wszystkich wysokorozwiniętych krajach zachodnich
                                                • Gość: Ted® 6' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:55
                                                  Zakazuje aborcji. Jak mówi ojciec Theo Koster, holenderski
                                                  dominikanin, "Aborcja to wielki problem. Też jestem przeciwko aborcji. Bóg
                                                  chciał, żeby człowiek żył. Ale kiedy widzę ludzi przychodzących do mnie ze
                                                  swoimi olbrzymimi problemami, to wiem, że sprzeciwiając się aborcji byłbym
                                                  przeciwko tym ludziom. Niestety, dla papieża mówienie o takich niuansach jest
                                                  niemożliwe. U nas w Holandii, mimo że aborcja jest legalna, mamy jeden z
                                                  najniższych na świecie wskaźnik zabiegów. Więcej jest w katolickiej Polsce i
                                                  Hiszpanii. Nasz rząd próbował rozmawiać o tym z Rzymem, ale to nie działa, bo
                                                  papież mówi ‘nie’ i koniec" (Fronda, marzec 1998). Biskupów, którzy mają inne
                                                  zdanie, potępia
                                                  • Gość: Ted® 7' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:57
                                                    Zakazuje antykoncepcji, odżegnując się tym samym od kierunku zmian zamierzonych
                                                    przez Jana Pawła I. Jak podaje tygodnik The Economist z 27 stycznia
                                                    b.r.: „Przeprowadzony w 1999 roku przez Gallupa sondaż wśród katolików
                                                    amerykańskich wykazał, że 80 procent świeckich i około 50 procent duchownych
                                                    akceptuje sztuczną antykoncepcję (...) Podobne dane można uzyskać w całym
                                                    rozwiniętym świecie. W dziedzinie polityki zagranicznej sprawy kontroli urodzeń
                                                    niezmiennie zapewniają Kościołowi miano siły nieodpowiedzialnej i obstrukcyjnej
                                                    w każdej dyskusji nad przeludnieniem, ubóstwem, a przede wszystkim walką z
                                                    AIDS”. Mówił o tym m.in. Peter Piot, dyrektor ONZ-owskiego programu walki z
                                                    AIDS (UNAIDS) w wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Frankfurter Rundschau":
                                                    zakaz Kościoła stosowania prezerwatyw jest "poważnym błędem, który kosztuje
                                                    ludzkie życie (...) Nie domagamy się od Kościoła, aby popierał prezerwatywy,
                                                    lecz by jedynie zrezygnował z zakazu ich używania" [PAP, 30 VI 2001]. Pewien
                                                    młody ksiądz po wysłuchaniu papieskiego wezwania do wszystkich aptekarzy świata
                                                    w 1991 r. o nie sprzedawanie środków antykoncepcyjnych skwitował to
                                                    krótko: "Papież żyje na księżycu"
                                                  • Gość: Ted® 8' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:58
                                                    Jan Paweł II nie tylko nie zdobył się na decentralizację władzy kościelnej,
                                                    lecz robił wszystko aby umacniać centralizm i absolutyzm. Ogłosił na przykład,
                                                    że przepisy kanoniczne są rozkazami Boga. Częstokroć wzmacniał tradycję
                                                    zrównywania papieskich decyzji z mocą samej Biblii. Tak uczynił 12 listopada
                                                    1988, kiedy w czasie kongresu dotyczącego teologii etycznej Opus Dei, ogłosił,
                                                    że poglądy etyczne zawarte w encyklice Humanae vitae staną się od tej chwili
                                                    częścią doktryny katolickiej. Etyka encykliki została zrównana z takimi naukami
                                                    Biblii jak zmartwychwstanie czy odkupieńcza śmierć Jezusa. Papież uczynił to
                                                    prawdopodobnie w odpowiedzi na słaby stopień akceptacji względem niektórych
                                                    rozwiązań przyjętych w encyklice Aby uzmysłowić sobie jak blado wypada w tej
                                                    kwestii Jan Paweł II wystarczy przypomnieć sobie jego poprzednika, Jana XXIII,
                                                    który zawsze był przeciwny najwyższej mocy papieskich rozporządzeń, który
                                                    mówił, że nigdy nie będzie przemawiać ex cathedra chcąc w ten sposób osłabić
                                                    dogmat o nieomylności papieskiej. W przeciwieństwie do tego rzeczywiście
                                                    wielkiego papieża, Jan Paweł II wprowadził wewnętrzną cenzurę w Kościele (w
                                                    Instrukcjach dotyczących pewnych aspektów wykorzystywania społecznych środków
                                                    przekazu, z 30 marca 1992 r.). Odtąd wszyscy kapłani i zakonnicy obowiązani są
                                                    przedstawiać do wcześniejszego sprawdzenia specjalnej "komisji do spraw wiary"
                                                    przy episkopatach krajowych książki i publikacje, które zamierzają wydać. Taka
                                                    pozycja jest badana i jeśli uzyska zgodę na publikację zawiera specjalną
                                                    adnotację "za zgodą Kościoła". "Pisarze i wydawcy katoliccy, którzy naruszą te
                                                    instrukcje, narażą się oprócz upomnienia, na surowe sankcje" (Rik Deville )
                                                    Ostatnio podjął pewne kroki w celu demokratyzacji podejmowania decyzji w
                                                    Kościele, jednak należy to uznać za gesty znad trumny, gesty człowieka, który
                                                    sam nie chciał wyrzec się władzy przez cały okres swego pontyfikatu, zaś
                                                    obecnie podejmuje decyzje dla swego następcy, aby zatrzeć lub rozmazać
                                                    niekorzystną linię swej dotychczasowej polityki. Jak powiadają krytycy poczynań
                                                    obecnego papieża, ostatnia nadzieja na demokratyzację władzy kościelnej w
                                                    europejskich Kościołach katolickich zniknęła po zakończeniu 23. konferencji
                                                    episkopatów Europy po Ural, 14 grudnia 1991 r., kiedy to z inicjatywy papieża
                                                    zniesiono m.in. Radę Europejskich Konferencji Episkopatów, która zastąpiona
                                                    została nową "radą" w której wszelka władza należała do papieża.
                                                    Działania centralistyczne umocniło wydanie nowego Katechizmu
                                                    powszechnego, "niepotrzebnego nikomu"
                                                    Kiedy na początku lat 90. w diecezji Chur-Zurych w Szwajcarii papież mianował
                                                    niechcianego przez ok. 80% wiernych oraz cały episkopat szwajcarski biskupa
                                                    pochodzącego z Opus Dei, Wolfganga Haasa, wezwał wszystkich do posłuszeństwa,
                                                    zlekceważył opinię ludzi, którzy mieli inne koncepcje niż opusdeista na sprawy
                                                    wyznawania wiary i sposób jej wyrażania. Swoją przemowę do nieposłusznych
                                                    szwajcarów papież zakończył słowami: „Ten, kto wypiera się biskupa, wypiera się
                                                    Boga” Ten przykład unaocznia nam istotną potrzebę demokratyzacji struktur
                                                    Kościoła.

                                                  • Gość: Ted® 9' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 21:00
                                                    Ekumenizm nie jest do końca szczery, o czym świadczy wydany niedawno akt
                                                    Dominus Jesus, którego wymiernym skutkiem jest np. gwałtowne pogorszenie
                                                    stosunków z hinduizmem (do tej pory stosunki te były pozytywne). Spotkał się on
                                                    z gwałtownym protestem przedstawicieli większości Kościołów, czemu nie można
                                                    się dziwić, gdyż nie można mówić o ekumenizmie, kiedy wydaje się jednocześnie
                                                    akty utrzymujące, że Kościół katolicki stoi ponad wszystkimi innymi. Jak
                                                    stwierdził abp Abel, ordynariusz prawosławnej diecezji leubelsko-
                                                    chełmskiej: "Takie sformułowania eklezjologiczne przekreślają dorobek dialogu
                                                    międzykonfesyjnego, a uwypuklenie roli prymatu papieża zakwestionowało
                                                    znaczenie soborowości w życiu Kościoła. Dlatego też z niecierpliwością czekam
                                                    na oficjalne stanowisko co do rzymskokatolickiego rozumienia pojęcia
                                                    ekumenizmu. Wyznam, że bardzo obawiam się odpowiedzi, iż tak naprawdę idzie o
                                                    to, aby (zgodnie z prezentowaną w Deklaracji eklezjologią) wszystkie Kościoły
                                                    chrześcijańskie doprowadzić do jedności z Biskupem Rzymu... Niedobrze się
                                                    stało, że Deklarację wydano w dobie, gdy dialog ekumeniczny przeżywa kryzys..."
                                                    (Polityka, 2 VI 2001). Dobre stosunki z anglikanami zaprzepaściła reakcja
                                                    papieża na wprowadzenie kapłaństwa kobiet w tamtejszym Kościele. Z tym odłamem
                                                    chrześcijaństwa, który najmniej ma różnic dogmatycznych stosunki układają się
                                                    najgorzej. Kościół prawosławny oskarża katolików o gwałtowny prozelityzm wśród
                                                    wyznawców prawosławia. Pomimo, że u nas uważa się, że jest to zarzut z gruntu
                                                    fałszywy, inaczej oceniają to media zagraniczne: „Wschodnie Kościoły
                                                    chrześcijańskie poczuły się dotknięte, i nie bez powodu, ze względu na
                                                    podejmowane przez Rzym próby prozelityzmu w Rosji, czyli wyjątkową krucjatę
                                                    tego polskiego papieża” (The Economist). Niekorzystnie na stosunki watykańsko-
                                                    żydowskie wpłynęła niedawna beatyfikacja Piusa IX, który był "aktywnym
                                                    antysemitą" (np. słynny casus porwania dziecka żydowskiego, które wychował na
                                                    katolickiego księdza), który Żydów nazwał "psami". Przeprosiny z ubiegłego roku
                                                    za antysemityzm zostały odebrane przez środowiska żydowskie na ogół jako
                                                    nieszczere i dwuznaczne. Nawet z protestantami, z którymi relacje są względnie
                                                    dobre nie obywa się bez zgrzytów. Jan Paweł II wyraża swoje potępienie
                                                    kapłaństwa kobiet oraz liberalnej teologii, kilka miesięcy temu skrytykował
                                                    ponadto praktykę ekumenicznej "interkomunii", czyli udziału katolików w
                                                    protestanckiej „wspólnocie stołu” i przyjmowanie przez protestantów katolickiej
                                                    komunii (GW 14.03.01.). Z drugiej jednak strony, w Internecie najwyraźniej
                                                    widać spór katolicko-protestancki. To witryny protestanckie zieją największą
                                                    nienawiścią do Kościoła katolickiego, który nazywają bestią Apokalipsy lub
                                                    wielką ladacznicą, zaś papieża mianują Antychrystem lub satanistą. Jak
                                                    podsumowuje The Economist: „...ekumenizm ucierpiał w wyniku położenia nacisku
                                                    na autorytet papieża. Wysiłki zmierzające do zajęcia przyjaznej postawy wobec
                                                    innych Kościołów i religii stały się w ten sposób odległym marzeniem.” Jako
                                                    ciekawostkę można podać pokazowy "ekumenizm" nadwiślański w czasie pielgrzymki
                                                    w czerwcu 1999. Otóż zamyślono w jednej z miejscowości (Drohiczynie) urządzić
                                                    ekumeniczną mszę, w której wzięli udział m.in. prawosławny arcybiskup Sawa i
                                                    ewangelicki biskup Jan Szarek. Usadzono ich na krzesłach, papież siedział na
                                                    olbrzymim (dwumetrowym) tronie, z którego to nawoływał do jedności chrześcijan.
                                                    Wiadomo, ekumenizm ekumenizmem, ale każdy musi znać swoje miejsca

                                                  • Gość: Ted® 10' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 21:02
                                                    Uświęcił huczne obchody "500-lecia ewangelizacji Ameryki Łacińskiej", kiedy
                                                    postępowe środowiska katolickie domagały się aby papiestwo wykorzystało tę
                                                    rocznicę do przeproszenia za zbrodnie wobec Indian (zob. np. akt końcowy
                                                    Trzeciej Europejskiej Konferencji na Rzecz Praw Człowieka w Kościele pkt 7 z 12
                                                    stycznia 1992, Chur). Czy nie jest dowodem cynizmu papieża jego wypowiedź
                                                    podczas otwarcia Latarni Kolumba na Santo Domingo (w kształcie olbrzymiego
                                                    krzyża) w 500-lecie ewangelizacji Ameryki Łacińskiej: "Zgromadziliśmy się przed
                                                    latarnią Kolumba, która swą formą krzyża ma symbolizować krzyż Chrystusa wbity
                                                    w tę ziemię w 1492 roku. W ten sposób chciano zarazem uczcić wielkiego
                                                    admirała, który dał pisemny wyraz swojej woli: «Ustawiajcie krzyże na
                                                    wszystkich drogach i traktach, żeby im Bóg pobłogosławił (...świętym mieczem
                                                    najeźdźców-eksterminatorów - przyp.)» (...) Tak rozpoczęła się siejba cennego
                                                    daru wiary" A jak się zakończyła - wszyscy wiemy. W odpowiedzi na te kościelne
                                                    obchody pewna Indianka powiedziała, że od czasów Kolumba zaczął się "proces
                                                    eksterminacji, który nigdy nie ustał", a rok 1492 nie jest żadnym powodem do
                                                    świętowania, gdyż "Holocaustu popełnionego na Żydach też się przecież nie
                                                    celebruje, tylko oddaje cześć pamięci ofiar ludobójstwa"
                                                  • Gość: Ted® 11' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 21:05
                                                    Zwalcza teologię wyzwolenia w Ameryce Łacińskiej, czyli tzw. Kościół ubogich,
                                                    który odżegnuje się od bogatych, a działa w imieniu i na rzecz ubogich. To
                                                    wskutek interwencji Rzymu zostało wstrzymane działanie programu "Słowo i Życie"
                                                    Stowarzyszenia Zakonników Ameryki Łacińskiej, którego celem była "alfabetyzacja
                                                    biblijna" prowadzona z perspektywy ludzi ubogich. Cóż, Kościół nie raz
                                                    wzbraniał dostępu wiernym do "Pisma Świętego", czy Jan Paweł II zamierza wpisać
                                                    się w tę tradycję? Karol Wojtyła, jako gorący antykomunista, nie potrafił
                                                    trzeźwo oceniać faktów - duchowni, którzy stawali w obronie biedoty, byli dla
                                                    niego marksistami, czyli zwolennikami komunizmu, czyli wrogami. Posądzanie tego
                                                    ruchu, "w którym wiara i sprawiedliwość społeczna łączą się w jednej gorącej
                                                    pasji" (Valli, La Republica), o ciągoty marksistowskie, jest jednak
                                                    niesprawiedliwe. Jak pisze Matthias Mettner: "Jest to zarzut z gruntu fałszywy
                                                    nie tylko w swej ogólnej formie. Zarzuty o marksizm to oszczerstwo dla Kościoła
                                                    wyzwolenia, jeśli zważyć najistotniejszą dla niego sprawę - «pierwszoplanowy
                                                    wybór na rzecz ubogich», jego wiarę, że Bóg jest przede wszystkim po stronie
                                                    uciemiężonych i objawia się w obliczach ludzi ubogich,
                                                    podkreślenie «ewangelizacyjnego potencjału», jaki stanowią ubodzy dla Kościoła,
                                                    profetyczną analizę i obwinienie kapitalistycznego systemu gospodarczego o
                                                    miliony przypadków śmierci głodowej, o masową nędzę i krzyczącą
                                                    niesprawiedliwość (...) W okresie posoborowym te siły w Kościele, które się
                                                    angażowały po stronie sprawiedliwości społecznej i praw człowieka, mogły się
                                                    powoływać na najwyższy autorytet kościelny. «Uległo to zmianie - ku
                                                    nieskrywanej radości wojskowych - z chwilą objęcia urzędu przez Jana Pawła II i
                                                    powołania kardynała Ratzingera na prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Teraz
                                                    wrogowie społecznie zaangażowanych sił w Kościele sami się powołują na
                                                    najwyższy urząd nauczycielski Kościoła»"
                                                  • Gość: Igła. Re: 11' IP: *.chello.pl 19.10.01, 21:39
                                                    O kurde ! (powiedziałam to jak rasowy polityk).
                                                    Nic dodać, nic ująć. Jestem pod wrażeniem.
                                                    Ale "polonus" to chyba już przy 7' zemdlał z wrażenia ... .
                                                  • Gość: polonus podsumowanie 1-11 IP: 198.138.227.* 19.10.01, 22:07
                                                    gratuluje cierpliwosci w kopiowaniu, (chyba nie powiesz mi ze wszystko sam
                                                    napisales). Niektore jak kanonizacja nieszczesnego Piusa brzmia faktycznie
                                                    porazajaco. Ale zeby sie jednoznacznie wypowiedziec musial bym poznac druga
                                                    strone, czyli co kosciol mowi na ten temat. Mimo wszystko uwazam ze papiez
                                                    to "cholernie" wyksztalcony i madry czlowiek i fakt ze niektore jego posuniecie
                                                    wydaja sie "zaskakujace" nie oznacza ze nie maja w sobie pewnych racji, ktore
                                                    moze nie jest latwo zauwazyc w pierwszej chwili i nie zawsze sa oczywiste.

                                                    Reszta nie jest az tak jednoznaczna i bardzo jednostronna.

                                                    Ale chyle czolo przed wiedza kolegi, zaimponowales mi (nie jest latwo).
                                                    Musialbym sie bardziej dokszatlcic zeby obalic twoje argumenty.
                                                    Na chwile dzisiejsza nie jestem w stanie podjac merytorycznej dyskusji.
                                                    Czy zasialee ziarnko nie pokoju, niekoniecznie, mozna dobrze napisac artykul
                                                    uzasadniajacy dlaczego Osama bin Laben mial prawo zrobic to co zrobil.
                                                    Mozna znalezc takie arykuly, nie polecam.

                                                    Powinienes te postulaty wyslac do Watykanu i poprosic o odpowiedz.

                                                    Reasumujac ciekawe czasy mamy "ateisci" dokladniej studiuja nauki i posuniecia
                                                    papieza niz "katolicy".
                                                    I to robi najwieksze wrazenie.
                                                    Polecam aby bardziej doksztalceni "katolicy" wzieli udzial w dyskusji.
                                                    Jak to powiedzial inny wielki Polak "ludzie pomozcie"...
                                                  • Gość: LilSnake Re: podsumowanie 1-11 IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 22:13
                                                    Gość portalu: polonus napisał(a):

                                                    > gratuluje cierpliwosci w kopiowaniu, (chyba nie powiesz mi ze wszystko sam
                                                    > napisales). Niektore jak kanonizacja nieszczesnego Piusa brzmia faktycznie
                                                    > porazajaco. Ale zeby sie jednoznacznie wypowiedziec musial bym poznac druga
                                                    > strone, czyli co kosciol mowi na ten temat. Mimo wszystko uwazam ze papiez
                                                    > to "cholernie" wyksztalcony i madry czlowiek i fakt ze niektore jego posuniecie
                                                    >
                                                    > wydaja sie "zaskakujace" nie oznacza ze nie maja w sobie pewnych racji, ktore
                                                    > moze nie jest latwo zauwazyc w pierwszej chwili i nie zawsze sa oczywiste.
                                                    >
                                                    > Reszta nie jest az tak jednoznaczna i bardzo jednostronna.
                                                    >
                                                    > Ale chyle czolo przed wiedza kolegi, zaimponowales mi (nie jest latwo).
                                                    > Musialbym sie bardziej dokszatlcic zeby obalic twoje argumenty.
                                                    > Na chwile dzisiejsza nie jestem w stanie podjac merytorycznej dyskusji.
                                                    > Czy zasialee ziarnko nie pokoju, niekoniecznie, mozna dobrze napisac artykul
                                                    > uzasadniajacy dlaczego Osama bin Laben mial prawo zrobic to co zrobil.
                                                    > Mozna znalezc takie arykuly, nie polecam.
                                                    >
                                                    > Powinienes te postulaty wyslac do Watykanu i poprosic o odpowiedz.
                                                    >
                                                    > Reasumujac ciekawe czasy mamy "ateisci" dokladniej studiuja nauki i posuniecia
                                                    >
                                                    > papieza niz "katolicy".
                                                    > I to robi najwieksze wrazenie.
                                                    > Polecam aby bardziej doksztalceni "katolicy" wzieli udzial w dyskusji.
                                                    > Jak to powiedzial inny wielki Polak "ludzie pomozcie"...

                                                    No to do roboty katolicy! Macie co nadrabiać!
                                                  • Gość: Ted® Re: podsumowanie 1-11 IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 22:13
                                                    Gość portalu: polonus napisał(a):

                                                    > Mimo wszystko uwazam ze papiez
                                                    > to "cholernie" wyksztalcony i madry czlowiek

                                                    tez tak mysle, ale tylko bog jest nieomylny (tylko nie mow, ze papiez rowniez;)

                                                  • Gość: Ted® epilog IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 22:18
                                                    niektore drastyczne fakty pominalem, w imie milosci blizniego of korbs
                                                  • Gość: kazik Re: epilog IP: *.proxy.aol.com 20.10.01, 06:48
                                                    papiez,madry czlowiek,rowniez glowy innych wyznan.ap.Pawel tez byl bardzo
                                                    wyksztalconym czlowiekiem w prawie mojzeszowym.co jednak powiedzial kiedy
                                                    prawda Mu otworzyla oczy[rzymian 10:2,3].a dlaczego tak jest,i to juz,prawie od
                                                    zarania dziejow ludzkosci,rowniez dzisiaj?[2 list do koryntian
                                                    4:3,4].niezaleznie od wyksztalcenia czy pozycji spolecznej,tak jak ap.Pawel
                                                    trzeba opuscic organizcje oparte nie na tym co wiedziec potrzeba,to jest
                                                    powazna rzecz i dotyczy kazda istote ludzka na ziemi,czy sie z tym zgadza czy
                                                    tez nie[objawienie Jana 18:4].zycze,nie wysmiewania wiar czy religii,ale
                                                    wykupywania czasu na poznanie sedna prawdy,ktora w morzu swiata jest tylko jedna
                                                  • bryndzo Re: epilog 22.10.01, 11:51
                                                    "czy tez nie[objawienie Jana 18:4].zycze,nie wysmiewania wiar czy religii,ale
                                                    wykupywania czasu na poznanie sedna prawdy,ktora w morzu swiata jest
                                                    tylko jedna .

                                                    Chyba za dużo czasu sobie wykupiłeś.
                                                    Teraz trzeba będzie zacząć leczenie...
                                                  • Gość: hampel Re: epilog bryndzy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 00:36
                                                    bryndzo napisał(a):

                                                    > "czy tez nie[objawienie Jana 18:4].zycze,nie wysmiewania wiar czy religii,ale
                                                    > wykupywania czasu na poznanie sedna prawdy,ktora w morzu swiata jest
                                                    > tylko jedna .
                                                    > Chyba za dużo czasu sobie wykupiłeś.
                                                    > Teraz trzeba będzie zacząć leczenie...
                                                    -----------------------------------------------
                                                    A kto będzie leczył ????
                                                  • Gość: polonus Prosba o wiecej informacji IP: 198.138.227.* 22.10.01, 14:57
                                                    Rozumiem ze jest to prawdziwe wydazenie historyczne
                                                    "(kiedy odprawiano mszę na której proklamował tę bzdurę zdarzyło się coś
                                                    zastanawiającego: w Bazylikę Św. Piotra uderzył piorun!). "

                                                    w zwiazku z tym czy moglbys mi podac jakies zrodlo w ktorym moge znalezc cos
                                                    wiecej na ten temat.
                                                  • Gość: Ted® Re: Prosba o wiecej informacji IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 22:14
                                                    dlaczego akurat ten fragment
                                                    zrodel bylo kilkadziesiat, nie moge podac zadnego z cala pewnoscia ale
                                                    najprawdopodobniej chodzi o niemieckiego teologa deschnera (chyba tak sie to
                                                    pisze)-"polityka papieska w XX wieku"
                                                    glowy nie dam, ale nawet jesli sie myle to pozycja warta przeczytania
                                                  • pulsar Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II 23.10.01, 00:15
                                                    Dla mnie Jan Paweł II jest największym Polakiem XX wieku. Zwródźcie uwagę, że
                                                    jego pontyfikat przypadł na bardzo trudny okres. Do tej pory żaden papież nie
                                                    musiał ustosunkowywać się do propozycji legalizacji związków homoseksualnych,
                                                    narkotyków, itp. To prawda, że słowa papieża są bardzo trudno zrozumiałe, a
                                                    jego postawa zapełnie niemodna, szczególnie dla mieszkańców Zachodu. Tam sprawy
                                                    ducha odeszły już dawno na dalszy plan, a świat wartości przestał istnieć. Żyje
                                                    się tam szybko, myśli się głównie o pieniądzu, więc nic dziwnego że Ojciec
                                                    Święty na Zachodzie jest właśnie tak postrzegany. A głoszone przez niego
                                                    poglądy nie są przecież żadną konkurencją dla nikogo i niczego, a stanowią
                                                    tylko próbę zrównoważenia szalonego życia na Zachodzie. Nie oczekujcie, że
                                                    Ojciec Święty będzie popierał prostytucję, aborcję, zabijanie w imię religii,
                                                    tylko dlatego, że świat obecnie się właśnie w takie rzeczy "bawi". On nie może
                                                    tego popierać, bo przykazania są niezmienne, bez względu na okres w jakim
                                                    przyszło nam żyć. Religia też się nie zmienia, zmieniamy się my - ludzie. Poza
                                                    tym pamiętajcie, że jest to osoba w podeszłym wieku. Kiedy był młodszy i
                                                    zdrowie pozwalało mu na więcej, organizował wypady z młodzieżą, teraz na
                                                    prywatnych audiencjach przyjmuje ludzi nie związanych z religią - aktorów,
                                                    sportowców, polityków. Ja też nie ze wszystkimi papieskimi poglądami się
                                                    zgadzam, ale nie wyobrażam sobie lepszego papieża. Który człowiek darzyłby tak
                                                    wielką miłością ludzkość całego świata, bez względu na przekonania religijne?
                                                    Który człowiek podjąłby się próby poprawy stosunków między 3 religiami? Kto z
                                                    nas wybaczyłby człowiekowi próbującemu dokonać zamachu na nasze życie? Papież
                                                    pielgrzymuje tam gdzie go lubią i tam, gdzie nie jest mile widziany, jest tam
                                                    gdzie ludziom żyje się dobrze i tam gdzie jest bieda. Wchodzi między chorych,
                                                    niewierzących, zagubionych. Może kiedyś, kiedy Jana Pawła II i nas już nie
                                                    będzie, nasi potomkowie bardziej docenią jego osobę, niż rodacy żyjący w tych
                                                    samych co on czasach.
                                                  • Gość: kazik Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II IP: *.proxy.aol.com 23.10.01, 05:01
                                                    pulsar,w jakim okresie dziejow ludzkosci,zgodnie z historia biblijna,zyjesz?
                                                  • pulsar Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II 23.10.01, 15:49
                                                    Przepraszam, czy nie zrozumiałeś o czym pisałem?
                                                  • Gość: kazik Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II IP: *.proxy.aol.com 23.10.01, 16:16
                                                    zrozumialem bardzo dobrze,dlatego zadalem to pytanie.serdecznie pozdrawiam.
                                                  • pulsar Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II 23.10.01, 18:43
                                                    Spójrz na datę, którą masz obok mojego nicka, a przekonasz się, że żyję w tym
                                                    samym czasie co Ty. Pozdrawiam również.
                                                  • Gość: kazik Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II IP: *.proxy.aol.com 24.10.01, 07:51
                                                    pulsar,bardzo fajna wymiana spojrzen,ale nie udawaj Greka,albo jestes ciemny
                                                    jak tabaka w nosie.mimo wszystko serdecznie cie pozdrawiam,bo jestes moim
                                                    bliznim,a to jedno z najwiekszych przykazan,o ktorym uczy nas Jezus!!
                                                  • Gość: adek Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II IP: *.ic.net.pl 24.10.01, 09:36
                                                    I Polonus i Ted mają rację . Nie rozumiem tylko dlaczego nie można porozmawiać
                                                    spokojnie . Dlaczego my Polacy skaczemy sobie zaraz do gardła . To przypomina
                                                    sytuację z ulicy , jak jeden drugiemu zajeżdża drogę i gotowi są się nawzajem
                                                    pozabijać .

                                                    I mała uwaga . Papież sam nie naprawi świata , nie skieruje tych qrwiących się
                                                    nastolatków na zachodzie na lepszą drogę . Papież może głosić , nauczać ,
                                                    wskazywać , a resztę musi zrobić społeczeństwo , rodzice . Dlatego zarzuty Teda
                                                    pod kierunkiem Papieża , że nastolatki się nie zmieniły wydają mi się
                                                    absurdalne .
                                                  • Gość: Ted® Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 10:21
                                                    Gość portalu: adek napisał(a):
                                                    > I mała uwaga . Papież sam nie naprawi świata , nie skieruje tych qrwiących się
                                                    > nastolatków na zachodzie na lepszą drogę . Papież może głosić , nauczać ,
                                                    > wskazywać , a resztę musi zrobić społeczeństwo , rodzice . Dlatego zarzuty Teda
                                                    >
                                                    > pod kierunkiem Papieża , że nastolatki się nie zmieniły wydają mi się
                                                    > absurdalne .

                                                    chyba adku troche wyrwales z kontekstu
                                                    to nie sam papiez ma naprawiac swiat ale kosciol pod jego kierownictwem, ktory ma
                                                    wpisane w swoj program nauczanie i krzewienie wiary
                                                    i jesli po 20 latach pontyfikatu ta wiara maleje w to jest argument
                                                    potwierdzajacy mala skutecznosc papieza
                                                    dla porownania (bez obrazy prosze) jesli firma pod kierownictwem prezesa
                                                    kwiatkowskiego z roku na rok ma coraz gorsze wyniki- to jest to dobry prezes czy
                                                    zly
                                                  • Gość: polonus bledne rozumowanie ! IP: 198.138.227.* 24.10.01, 15:19
                                                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                                    > Gość portalu: adek napisał(a):
                                                    > > I mała uwaga . Papież sam nie naprawi świata , nie skieruje tych qrwiących
                                                    > się
                                                    > > nastolatków na zachodzie na lepszą drogę . Papież może głosić , nauczać ,
                                                    > > wskazywać , a resztę musi zrobić społeczeństwo , rodzice . Dlatego zarzuty
                                                    > Teda
                                                    > >
                                                    > > pod kierunkiem Papieża , że nastolatki się nie zmieniły wydają mi się
                                                    > > absurdalne .
                                                    >
                                                    > chyba adku troche wyrwales z kontekstu
                                                    > to nie sam papiez ma naprawiac swiat ale kosciol pod jego kierownictwem, ktory
                                                    > ma
                                                    > wpisane w swoj program nauczanie i krzewienie wiary
                                                    > i jesli po 20 latach pontyfikatu ta wiara maleje w to jest argument
                                                    > potwierdzajacy mala skutecznosc papieza
                                                    > dla porownania (bez obrazy prosze) jesli firma pod kierownictwem prezesa
                                                    > kwiatkowskiego z roku na rok ma coraz gorsze wyniki- to jest to dobry prezes cz
                                                    > y
                                                    > zly
                                                    nie zgadzam sie z tym porownaniem, uwazam ze siwat pod przewodnictwem innego
                                                    papieza bylby o wiele gorszy. A ze nie jest lepszy wynika tylko z tego ze ludzi e
                                                    sa coraz, coraz gorsi. I tu bylby potrzebny po prostu cud zeby bylo inaczej.
                                                    Jako przyklad ze problem nie w papiezu lezy a w ludziach wezmy przestepczosc w
                                                    USA (fascynujacy dla mnie temat) Policja w USA jest cholernie szybka w dzialaniu,
                                                    skuteczna i jest jej naprawde duzo, a czy powoduje spadek przestepczosci nie
                                                    zawsze. Nawet nie porownuj polskiej z amerykanska ( zupelnie nie jestem pro
                                                    amerykanski) ale policje mamy do dupy w Polsce, okradziono mnie kiedys to 3 razy
                                                    wzywalem policje zaczym przyjechal podporucznik (po 6-ciu h - to nie zart) i
                                                    powiedzial ze nie przyjezdzal szybciej bo takich wlaman maja mase i sie nimi nie
                                                    zajmuja. W USA beda po 3 minutach. Prawo karne mamy w Polsce wybitnie zachecajace
                                                    do przestepczosci. Np w Polsce za gwalt jest 2 lata, mialo byc 5, ale kwas
                                                    zbojkotowal, moze chce miec furtke. W USA zlapano gwalciciela (udowodniono mu 3
                                                    stosuneczki) dostal 3x35lat=105lat. Tak tu sie wyroki dodaje. W Polsce czy
                                                    okradniesz 1 czy 100 mieszkan bez roznicy, najczesciej w zawieszeniu podobna
                                                    niska szkodliwosc. I mimo dupiastej policji, kretynskiego wymiaru
                                                    sprawiedliwosci, polityki panstwa skierowanej na zapewnienie bezpieczenstwa
                                                    przestepcom, zterroryzowaniu obywateli (jak mozna odebrac fakt ze jak mnie
                                                    Kowalski zatakuje nozem to nie moge bronic sie szabla, zamiast skupic sie na
                                                    obronie musze myslec zeby Kowalskiego nie skrzywdzic) Polska ma ponad 100 razy
                                                    mniej morderstw (w USA 20.000 rocznie) o wiele mniej gwaltow. Rozumujac jak Ted
                                                    powiedzialbym bo mamy lepsza policje, srozsze prawo karne i rzad dba o
                                                    bezpieczenstwo obywateli.

                                                    Smiech na sali. Smiech na sali. Smiech na sali. Smiech na sali. Smiech na sali.

                                                    Nie bo spoleczenstwo amerykanskie jest potwornie zdziczale i nawet drakonskie
                                                    kary, chamska i brutalna policja (nasze zomo to byly aniolki, uwierzcie mi,
                                                    widzialem ich w akcji gdy gowniaza odbilo w czasie obchodow tlustego wtorku w
                                                    Phili-lali gnojkow gdzie popadlo -piekny widok, niezapomniane przezycie patrzylem
                                                    na to z nieklamana radoscia- i na nastepny dzien nie bylo protesow glupich ludzi-
                                                    jak w Slupsku po zabiciu skina "skurwysyna"). problem jest nie tu, problem jest
                                                    ze ludzie sa coraz gorsi, zbieramy efekty bezstresowego wychowania dzieci, nie
                                                    uczymy dzieci bezwarunkowego szacunku do rodzicow, potem nie maja go do nikogo,
                                                    rosna bandyci i kurwy. I co ma paiez zrobic (robi i tak wiecej niz w ludzkiej
                                                    mocy) pieje do tepych rodzicow ze maja uczuc szacunu do rodzicow a nie dogadzac
                                                    dziecku. Rodzice sluchaja przemowy papierskiej krzycza Ojcze swiety zostan z nami
                                                    i w domu kontynuuja swoje bezstresowe metody.
                                                    Bracie zupelnie nie masz racji. Tak jak kazdy nie ma racji kto powie ze w Polsce
                                                    jest mniejsza przestepczosc bo mamy dobra policje.
                                                    Przemysl to...
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • Gość: Ted® Re: bledne rozumowanie ! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 17:04
                                                    przemyslalem, cos w tym jest
                                                    tylko obawiam sie, ze to prawda polowiczna

                                                    jak wiesz mamy kryzys gospodarczy, no prawie kryzys, w kazdym razie bessa
                                                    firma A produkujaca czekoladki miala w ostatnim roku 20% przyrost sprzedazy, a
                                                    firma B (czekoladki-rownie smaczne) jest bliska upadlosci
                                                    prezes firmy A mowi, ze gdyby nie kryzys to wzrost sprzedazy mialby na poziome
                                                    30%, a prezes firmy B mowi, ze firma splajtuje bo jest kryzys
                                                    czyzby kryzys mial rozne oblicza

                                                    a wracajac do tematu, postepujaca laicyzacja jest faktycznie w duzej mierze
                                                    wynikiem przemian na swicie, ale czy na pewno kosciol nic tu nie zawinil

                                                    porownaj sobie pontyfikat Jana XXIII i JPII
                                                    jesli nie zaslepi cie patriotyzm lokalny to z pewnoscia uznasz, ze byl to
                                                    zdecydowanie lepszy papiez, i w tym kontekscie musze podtrzymac swoja opinie,
                                                    ze duzo zalezy od tego KTO stoi na czele
                                                  • Gość: adek Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II IP: *.ic.net.pl 25.10.01, 11:41
                                                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                                    > chyba adku troche wyrwales z kontekstu
                                                    > to nie sam papiez ma naprawiac swiat ale kosciol pod jego kierownictwem, ktory
                                                    > ma
                                                    > wpisane w swoj program nauczanie i krzewienie wiary
                                                    > i jesli po 20 latach pontyfikatu ta wiara maleje w to jest argument
                                                    > potwierdzajacy mala skutecznosc papieza

                                                    I tak i nie . Przecież Kościół nie sięga swoimi "mackami" wszędzie gdzie jest
                                                    żle . Nie jest policjantem świata . Ale może masz rację z tą skutecznością
                                                    papieża?!. Kościół chyba dziś nie nadąża za zmianami politycznymi , gospodarczymi
                                                    i socjologicznymi na świecie .

                                                    > dla porownania (bez obrazy prosze) jesli firma pod kierownictwem prezesa
                                                    > kwiatkowskiego z roku na rok ma coraz gorsze wyniki- to jest to dobry prezes cz
                                                    > y
                                                    > zly

                                                    Prezes ? Zły. Ale czy myślisz że Kościól ma z roku na rok gorsze wyniki?!
                                                    Chyba nie jest tak żle. Jakoś liczebność stadka owieczek chyba się nie zmienia.


                                                    i jaki z tego wniosek, zauwazyles po 20 latach pontyfikatu poprawe,
                                                    czy te
                                                    kurwiace sie dziewczynki i cpajacy chlopcy
                                                    zmienili sie pod wplywem nauk kosciola
                                                    a co ty zrozumiales z nauk papieza, niewiele


                                                    To cytat z twojego postu do Polonusa . Wywnioskowałem , że chodzi o nauki i
                                                    Kościoła i samego Papieża .
                                                    Pzdr.

                                                  • Gość: Ted® Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 13:08
                                                    Gość portalu: adek napisał(a):

                                                    > Ale może masz rację z tą skutecznością
                                                    > papieża?!. Kościół chyba dziś nie nadąża za zmianami politycznymi , gospodarczy
                                                    > mi
                                                    > i socjologicznymi na świecie .

                                                    w slangu politycznym tj. zblizenie stanowisk:))

                                                    > Prezes ? Zły. Ale czy myślisz że Kościól ma z roku na rok gorsze wyniki?!
                                                    > Chyba nie jest tak żle. Jakoś liczebność stadka owieczek chyba się nie zmienia.

                                                    a tak jest, badania statystyczne gallupa
                                                    staralem sie nie podawac niesprawdzonych danych, przynajmniej w tak drazliwej
                                                    kwestii jak ten watek

                                                    (a ze nie zawsze mi sie udaje?, ale sie staram;)
                                                  • Gość: Bryndzo Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 11:24
                                                    Ave adek !
                                                    Pokój wszystkim na Ziemi !
                                                    (no może oprócz Ojca Redaktora Światełka Eteru-temu solidna pokuta jest
                                                    potrzebna,z batogami,odosobnieniem i biblią).

                                                    Co do obecnych nastolatków,to chyba nagle stanęliśmy po drugiej stronie muru.
                                                    Jak my byliśmy nastolatkami były punki,metale,zadymy,ślepy bunt przeciw
                                                    wszystkiemu.Wtedy też słyszałem:Boże co z was wyrośnie !



                                                  • Gość: kazik Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II IP: *.proxy.aol.com 25.10.01, 04:31
                                                    coz,zesmy sie dowiedzieli czy nauczyli od obecnego,czy tez poprzednich papiezy
                                                    na temat "Krolestwa Bozego",o ktore to prosimy w modlitwie "Ojcze Nasz",miedzy
                                                    innymi prosbami?prosimy do Kogos w niebie,by ono przyszlo na Ziemie.Jezus duzo
                                                    na ten temat mowil,dal nawet mase przykladow,czym Ono bedzie.ponoc sa Oni
                                                    znawcami Bibli,ktora od pierwszego proroctwa 3:15[1mojz.]na Nie wskazuje.Biblia
                                                    mowi o potegach swiatowych,ktore w nieskonczonosc istniec nie beda[Daniela 2:44
                                                    chcielibysmy napewno znac prawde w okresie ktorej my teraz zyjemy,czym ten
                                                    okres bedzie sie charakteryzowal.Jezus wspomnial bysmy zwrocili uwage na dni
                                                    Noego,dlaczego?dlaczego tylko 8 osob przezylo,czy cala reszta ludzkosci tamtego
                                                    okresu byla kompletnie zdegenerowana,a moze bedac dobrymi na sposob ludzki,nie
                                                    czynili woli Stworcy,nie brali wzoru z Noego? te i inne przyklady powinnismy
                                                    miec wyjasnione,by umiec kroczyc Droga waska w wielkiej radosci i pokorze.
                                                  • bryndzo Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II 25.10.01, 09:54
                                                    9 przeżyło...
                                                  • Gość: adek Re: 23-lecie pontyfikatu Jana Paweła II IP: *.ic.net.pl 25.10.01, 11:55
                                                    Gość portalu: Bryndzo napisał(a):

                                                    > Ave adek !
                                                    > Pokój wszystkim na Ziemi !
                                                    > (no może oprócz Ojca Redaktora Światełka Eteru-temu solidna pokuta jest
                                                    > potrzebna,z batogami,odosobnieniem i biblią).
                                                    >
                                                    > Co do obecnych nastolatków,to chyba nagle stanęliśmy po drugiej stronie muru.
                                                    > Jak my byliśmy nastolatkami były punki,metale,zadymy,ślepy bunt przeciw
                                                    > wszystkiemu.Wtedy też słyszałem:Boże co z was wyrośnie !
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    Nie Bryndzo. Nie o to chodzi. Pisałem o nastolatkach w nawiązaniu do postów Teda
                                                    i Polonusa. Temat dotyczy oczywiście nie tylko nastolatków.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka