skoczek033
12.05.06, 20:50
ciekawe to, że przepis ten stosowano nieregularnie. Pamiętam, że na początku
października popijaliśmy sobie browarka na bulwarze i wnet zjawiła
się "ekipa" serwując każdemu "bileciki" za stówkę na głowę. Nie pomogły
tłumaczenia, że to początek studiów, kilka dni w Toruniu, spokojnie sobie
siedzieliśmy itp., także ciekaw jestem w czym ta nieregularność się
przejawiała. Zeby tak zawsze byli tacy skuteczni, nie tylko w wyłapywaniu
piwoszy...