agatta79
16.02.07, 14:46
Zawsze czytam Gazetę Wyborczą z dużym uznaniem i zaufaniem. Nie tykam tylko
lokalnej Wyborczej - bo ona ZDECYDOWANIE różni się od gazety ogólnopolskiej.
Czemu? Ano dlatego, że pisze do niej "dziennikarz" Karol Dolecki. Osoba
totalnie niekompetentna, a w dodatku ulegająca prywatnym maniom. Otóż o czym
pisze od tygodnia Sz. P. K.Dolecki? O komendancie Brodzińskim. To właściwie
jedyny temat, na który pisze już od ponad roku. Wystarczy poczytać już
pierwszą rozmowę "dziennikarza" i "speca" od bezpieczeństwa z J.Brodzińskim -
nazywa go tam "polityczną miotłą". I co by się nie działo, Pan Dolecki zawsze
tak samo. Nie interesują go sukcesy toruńskich policjantów - pyta o nie
rzecznika policji wojewódzkiej; nie interesuje go, czy skończyły się już
postępowania dyscyplinarne w sprawie "zadymy" w Święto Niepodległości - z góry
feruje wyroki i pyta dlaczego takie niskie; przykładów przekłamań i
przemilczeń można wskazać znacznie więcej - kto nie wierzy, niech poczyta
"Nowości" albo "Gazetę Pomorską" w te same dni. Dziwnym trafem, jego aktywność
"dziennikarska" rośnie niebywale, gdy w policji dokonuje się roszad
personalnych, albo Brodziński przebywa na urlopie. Dolecki może się wtedy
rozpisywać, jak to komendant policji boi się [sic!] z nim porozmawiać.
Dla Doleckiego każdy powód jest dobry, żeby dokopać Brodzińskiemu. Nikt poza
nim samym chyba już nie wie dlaczego. Może dlatego, że wykopał z policji leni,
którzy z każdą bzdurą latali wtedy do Pana "dziennikarza"?
Sz. P. K.Dolecki - żałosne jest to co Pan uprawia, zero etyki dziennikarskiej,
za to arsenał środków rodem z "Trybuny Ludu" i instytucji MSW, która już nie
istnieje.
Pozdrawiam Serdecznie!
Agatta79.