Dodaj do ulubionych

Raport o ginekologach

08.05.07, 19:37
Elżbieta Szyszkowska-Sinica, lek. med. spec. ginekolog położnik, endokrynolog

ul. Storczykowa 78, tel. 056 654 54 81; ul. Fałata 36/46, tel. 0 603 76 71 90

Nie polecam. Zero kontaktu z pacjentem, o badanie trzeba się prosić.
Nieżyczliwa, nieuprzejma, wręcz bezczelna. Informacji nie udziela wcale albo
bardzo opryskliwie (oczywiście po dopytywaniu). Jeszcze raz odradzam.


Teresa Różycka, lek. med. spec. ginekolog położnik

ul. Szeroka 25, tel. 056 652 12 32

Polecam. Może nie jest to typ lekarza, z którym można sobie pogadać, raczej
oschła, taka 'po wojskowemu', ale za to bardzo dobry specjalista - diagnozy
stawia bezbłędne. Przyjmuje też w szpitalu na Bielanach (w Wojewódzkiej
Przychodni Onkologicznej).


Ewa Becel-Firczuk, lek. med. spec. ginekologii, położnictwa i ginekologii
dziecięcej

ul. Fredry 2/4, tel. 056 622 74 53

Polecam, kobieta przyjaźnie nastawiona do pacjenta :) Rzetelnie o wszystkim
informuje, można z nią porozmawiać. Do tego delikatnie przeprowadza badanie.
Obserwuj wątek
    • bociek77 Grażyna Weiss-Bejgier 08.05.07, 21:55
      z całego serca polecam
      prowadziła moją pierwszą ciążę jestem bardzo zadowolona
      fachowo, kompetentnie, konkretnie i co najważniejsze jak już wspomniała jedna z
      dziewczyn odpowiada na wszytskie pytania (powiedziała że nie ma głupich pytań i
      że mogę pytac o wszystko)
      przyjmuje również na NFZ w przychodni na skarpie
      • myszka_torun Re: Grażyna Weiss-Bejgier 11.05.07, 12:49
        Ja również polecam z całego serca. Prowadziła moją niejedną ciążę i jestem z
        niej bardzo zadowolona. Na chwilę jak zaistniała możliwość (wizyty opłacane
        przez zakład pracy), to zmieniłam ją, po czym szybciutko wróciłam, bo ciężko o
        tak dobrego specjalistę. Chodziłam do niej do przychodni "Na Skarpie" i chociaż
        są do niej wielkie kolejki, to zawsze warto było czekać. Jest bardzo miła,
        fachowa, ale jak trzeba, to potrafi skarcić (zawsze dla dobra pacjentki). Nie
        znam lepszego lekarza ginekologa.
        • imogena2 Re: Grażyna Weiss-Bejgier 13.05.07, 11:46
          niestety ta pani jest miła tylko kiedy się u niej leczy prywatnie. jeżeli
          chodzi o jej prace w ramach nfz, to pozostawia ona bardzo wiele do życzenia. po
          pierwsze na wizyte czeka się pół roku, po drugie rejestracja pacjętek odbywa
          się wyłącznie w ustalonych terminach. podczas wizyty pani jest niemiła,
          opryskliwa, wręcz bezczelna, nie odpowiada na pytania. leczyłam się u niej
          przez trzy lata, przepisała mi lek antyandrogenny, którego, jak sie póżniej
          dowiedziałam nie wolno brać dłuzej niz 6 miesięcy. mi przepisywała go trzy
          lata. zbywała moje pytania o jego szkodliwość . po odstawieniu leku miałam
          problemy z miesiączkowaniem. do pani weiss miałam się szansę zarejestrować za 4
          miesiące. kiedy inny lekarz oznajmił mi że dzięki tej kuracji mogłam stać się
          bezpłodna, o mało nie zemdlałam. podobne problemy z tą panią miały moje dwie
          znajome- jej diagnoza okazała się nieprawidłowa i za długo przyjmowały leki.
          obie leczyły się w ramach nfz. nie polecam, wręcz stanowczo odradzam leczenie
          się u tej pani.
        • julpul81 Re: Grażyna Weiss-Bejgier 16.06.07, 00:04
          nie polecam,ta wariatka zamiast badan hormonalnych od 15 roku zycia leczyla
          mnie antykoncepcja,a gdy w wieku szesnastu lat poraz kolejny trafilam z brakiem
          miesiaczki,poraz czwarty zapisala mi progesteron w zastrzykach i
          powiedziala,ze nawet gdybym byla w ciazy,to na szczescie jeszcze nic nie widac
          i mozemy to zalatwic zastrzykami na wywolanie krwawienia.oczywiscie zmienilam
          lekarza,ktory zrobil mi usg i wykryl pco
      • lucky102 dr Rzyp 15.06.07, 23:51
        Odradzam wizyty u dr Rzypa:
        -pacjentek nie umawia tylko przyjmuje wszystkie z całego dnia(wiadomo kaska)ale
        przeważnie się spóźnia i krzyczy później na biedną pielęgniarkę,że niby ona na
        dzisiaj tyle zapisała( wyraźnie słychać na korytarzu w przychodni)
        -w sumie najbiedniejsze są same pacjentki, bo pan dr podenerwowany, że musi
        wszystkie Panie przyjąć, zaczyna robić to ekspresowo (m.in.nie bardzo raczy
        odpowiadać na pytania)i robi się odrażająco nieuprzejmy. Trudno mi to określić
        bo nieżadko spotyka się takie osoby ale odnoszę wrażenie, że sprawia mu
        satysfakcję wprawianie pacjentek w zakłopotanie swą bezczelnością.
        - bardzo niedelikatny, podczas badania na fotelu wrzasnęłam z bólu jak pobierał
        materiał na cytologię no ale wiadomo śpieszył się chyba do domu a tu jeszcze
        jedna ,,petentka". Niedelikatny także w przekazywaniu pacjentce inf. o stanie
        zdrowia, głupkowate uwagi to norma, człowiek z wrażenia nie wie co ma zrobić a
        doktorka to cieszy.
        Dziewczyny szczerze odradzam!!!!Sytuacja mnie zmusiła,że byłam u dr Rzypa w
        przychodni na kilku wizytach,teraz mam nowego lekarza, lekarza i zdrowego
        psychicznie człowieka w jednym.
        Aż się chce powiedzieć: doktorze lecz się sam!!!


        • karola.4 Re: dr Rzyp 24.07.08, 18:11
          Rzyp jest poprostu straszny, bardzo niedelikatny przy badaniu,
          bezczelny ignorant, ktory nie ma ochoty odpowiedziec na zadne
          interesujace pacjetke pytania.bedeac w ciazy nie zapisal mi nawet
          witamin, robil problem zeby dac skierowanie na powtorny opad
          glukozy. Nie zauwazyl ze odklejalo mi sie lozysko w skutek czego
          tydzień po badaniu usg, urodzilam wczesniaka w 30 tygodniu ciazy.
          odradzam tego ginekologa!!!
          • fajnygosiaczek777 Re: dr Rzyp 11.09.08, 11:14
            nie polecam dr rzypa! kazda wizyta to byl koszmar!!!!! jest bardzo niemily i
            uwaza sie za mistrza ginekologii bo ten jego bezczelny charakterek ... i glupie
            smiechy co to nie on!!!!
            odradzam!!!
            • eu_nika Re: dr Rzyp 16.09.08, 16:15
              potwierdzam, szczerze się zastanawiam kto jeszcze do niego chodzi, przynajmniej
              państwowo. jaki jest na wizycie prywatnej to nie wiem. cham do kwadratu...
              więcej lepiej nie napiszę...
        • bydgoszczanka70 Re: dr Rzyp 10.10.08, 18:26
          Zgadzam się w 100%. Cham i rzeźnik. Uwaga, on pracuje w Szpitalu Miejskim w Bydgoszczy. Trafiłam na jego dyżur podczas porodu w maju.
          Podczas przyjmowania na oddział zrobił potwornie bolesne badanie na jakimś rozwalonym łóżku na korytarzu. Widziało to kilka osób. Gdzie intymność pacjentki? Z bólu nie mogłam się podnieść. Na moja prośbę o znieczulenie zewnątrzoponowe odpowiedział z głupkowatym uśmiechem: "A po co to pani? Nawet się pani nie wysika! Znieczulenie to tylko problem, bo kobita leży jak kłoda" Rozmawiając ze mną obgryzał paznokcie... Uratowała mnie przed nim położna, mówiąc mu, że dostałam zastrzyk i zasnęłam i go nie wpuściła do pokoju. Urodziłam na następnym dyżurze, gdy zmienił się lekarz. Ten drugi był kulturalny, delikatny, od razu dostałam znieczulenie i oksytocynę. Nie leżałam jak kłoda, urodziłam normalnie. Rzyp nie ma pojęcia o znieczuleniu i się go boi. Dziewczyny, jak przyjdziecie rodzić do Szpitala Miejskiego, pytajcie lekarza dyżurnego o nazwisko!!!
          • tulipannapanna Re: dr Rzyp 28.10.08, 10:09
            Niestety ja również miałam wątpliwą przyjemność spotkać dr Rzypa.
            Zostałam do niego zapisana ponieważ mój lekarz był wtedy na urlopie. Poprosiłam go o wypisanie recepty na środek antykoncepcyjny który używałam. Wtedy to usłyszałam że on nie jest od wypisywania recept a jak po takie rzeczy przychodzę to mogę przyjść do niego prywatnie a nie do przychodni po czym rzucił mi tą receptę z wielkim niezadowoleniem. Dodam że było to w przychodni toruńskiej.Miałam nadzieję że go więcej na swej drodze nie spotkam.
            Przeprowadziłam się do Bydgoszczy, zaszłam w ciąże i podczas porodu trafiłam do Szpitala Miejskiego i niestety na jego dyżur.
            Był strasznie nieprzyjemny wręcz chamski. Jego głupkowate odzywki i komentarze były poniżej godności. w trakcie porodu bardzo popękałam i położna powiedziała że nie podejmie się szycia i poprosiła go o to żeby mnie zszył.Wezwał 2 innych lekarzy i zaczął się koszmar!Nie dał mi żadnego znieczulenia bo stwierdził że nie ma takiej potrzeby! ja wrzeszczałam z bólu na cały szpital (podczas porodu tak nie krzyczałam). Lekarze którzy mu pomagali trzymali mnie bo ja z bólu nie mogłam wytrzymać. położna trzymała mnie za rękę i głaskała po głowie bo widziała doskonale co się wyprawia, że ja już nie mam siły. Ci dodatkowi lekarze kilkakrotnie mówili żeby mnie znieczulił bo pęknięcia są bardzo głęboki i szycie będzie długo trwało a ja bardzo cierpię.on obstawiał przy swoim i ciągle twierdził że doskonale wie jak to boli i nie potrzeba znieczulenia. Miał wielką satysfakcję na twarzy i głupawy uśmiech. Wiedział że to on rządzi a ja nic nie mogę zrobić. Rzeźnik wstrętny! życzę mu żeby kiedyś sam tak pocierpiał i czuł się bezsilny!


        • xaagga Re: dr Rzyp 22.04.09, 10:49
          również mam przykre doświadczenia z dr. Rzypem.Będąc w ciąży badał mnie raptem 2
          razy a USG było możliwe tylko odpłatnie... kazał przychodzić co 2 lub 3 tyg
          tylko po zwolnienie. Na poczekalni wysiedziałam się wieki... Zawsze spóźniony i
          bez nastroju, a taki lekarz powinien mieć chyba podejście... Szczerze odradzam!!!
      • mikaa77 Re: Grażyna Weiss-Bejgier 28.08.07, 19:57
        zgadzeam sie. chodzę do dr.Weiss i nie dam powiedzieć na nią złego słowa. może
        na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie oschłej i nie przyjemnej ale tak nie jest.
        leczyłam się u niej w przychodni, teraz prywatnie i jest ok. gorąco polecam
      • aluch27 Re: Grażyna Weiss-Bejgier 03.01.09, 21:31
        Zdecydowanie odradzam tą Panią. W 12 tyg ciąży, kiedy miałam lekkie plamienie,
        bezceremonialnie powiedziała: "Płód może być martwy. Proszę zapisać się na usg
        za tydzień". Załamani z mężem załatwiliśmy usg na drugi dzień w Matopacie.
        Dzidziuś miał się dobrze. Ale wyobraźcie sobie nasze nerwy i stres. Głupia
        byłam, że dalej do tej Pani chodziłam (prywatnie zresztą). Za każdą wizytą
        wymyślała nowe problemy m.in. normalne stawianie się macicy w 5 miesiącu wzięła
        za skurcze porodowe, dała silne leki na skurcze i kazała mi leżeć do 9 miesiąca
        ciąży. Poszłam do innego lekarza. Okazało się, że z ciążą wszystko jest ok., a
        leki i leżenie nie są potrzebne. Urodziłam w terminie zdrową córeczkę. Aż strach
        pomyśleć, co byłoby gdybym brała niepotrzebnie leki. A przecież chodziłam do
        lekarza...
    • red_jp Re: Raport o ginekologach 10.05.07, 14:11
      musialas trafic na zly dzien dr Sinicy, ja (i kilka moich kolezanek) chodze
      regularnie od 2 lat i uwazam ze nie tylko jest swietnym lekarzem, ale tez
      bardzo sympatyczna osoba. Nigdy nie musialam prosic o badania, ani sie o nic
      dopytywac. Faktycznie jest rzeczowa, ale opryskliwoscia bym tego nie
      nazwala..pozdrawiam
      • aga.13111 Re: Raport o ginekologach 31.05.07, 00:52
        Witam! Dr Sinica to bardzo dobra lekarka,jest miła (chociaż pierwsze wrażenie
        robi inne),zleca potrzebne badania i to na NFZ, skierowała mnie nawet na badanie
        USG do Chełmży ( a mieszkam i leczę się w Toruniu) i pojechała tam ze mną żeby
        być przy badaniu i nawet odwieźć mnie chciała. Fajna Babka, polecam!!!!!!!
    • kasia.jarek Re: Raport o ginekologach 10.05.07, 16:27
      co człowiek to opinia, czasami diamertalnie różna ...
      Pani dr Szyszkowska - Sinica - ja chodzę do niej na Wrzosy , jestem bardzo
      zadowolona, nigdy nie była wobec mnie opryskliwa, na każde moje pytanie
      odpowiadała rzeczowo, w poczekalni spotykałam zarówno młode kobiety jak i
      starsze (przepraszama za okreslenie) babcie. Niektóre przyjezdzały z nawet
      odległych rejonów, i to nie tylko Torunia
    • inka136 Re: Raport o ginekologach 10.05.07, 22:30
      Zdecydowanie odradzam dr Rzypa. Podczas mej wizyty spoźnił sie 2 godziny
      (podobno notorycznie to robi) , po czym zaczął przyjmować w
      gabinecie "publicznym" swoje prywatne pacjentki - oczywiście poza kolejnością.
      Naczekałam się 4 godziny zanim weszłam do gabinetu. Nadmieniam iż jestem w 7
      miesiącu ciąży więc było mi dość cieżko. Wizyta była nieprzyjemna, w atmosferze
      głupich uwag ze strony doktora a na koniec wypisał mi receptę na NO-SPĘ:)
      Dosłownie kpina.
      • blanka71 Re: Raport o ginekologach 10.05.07, 22:34
        inka popieram Rzyp jest beznadziejny, mie zauważył w mojej ciąży problemu,
        zbagatelizował wyniki na szczęście miałam nosa i się przeniosłam do innego
        polecam dr Kocha-fachowość, uprzejmość, gdy prowadzi ciążę można do niego
        dzwonic o każdej porze, baaaaaaaaardzo miło go wspominam:)
        • agulet1 Dr.Rzyp-odradzam/ Dr.Stankiewicz - Polecam! 03.07.07, 11:35
          Ja też odradzam dr. Rzypa. Jeszcze nigdy nie spotkałam tak chamskiego
          lekarza.Był wulgarny i traktował mnie jak małolatę (mimo, ze byłam u niego mając
          23lata i w pierwszej ciąży).
          Obecnie chodzę do dr.Stankiewicza w Matopacie i jestem bardzo zadowolona.
          Kulturalny, miły człowiek z wielką wiedzą. Nie spieszy się, zawsze cierpliwie
          wysłucha, odpowie na każde pytanie. Żałuję, ze od razu się na niego nie
          zdecydowałam, przez to po drodze spotkałam kilku "patałachów" (przepraszam za
          określenie).
    • asia.pol Raport o ginekologach 11.05.07, 12:10
      Dariusz Łukasiewicz : jest lekarzem, od którego nie trzeba wyciągać informacji,
      wszystko powie, doradzi. Za kompleksowe badanie tj. badanie na fotelu, badanie
      piersi, USG, USG piersi, cytologię (z wysłaniem wyników do domu) zapłaciłam 110
      zł. Jest miły, delikatny i interesuje się pacjentami. Przez dwie ciąże był moim
      lekarzm prowadzącym, z trzecim dzieckiem chodziłam do innego lekarza i po
      porodzie mimo, że minęły prawie 3 lata od ostatniej wizyty u dr Łukasiewicza,
      On przechodząc korytarzem zauważył mnie w sali, podszedł do mnie, zapytał o
      zdrowie, o dziecko. Polecam
      • klumcia_2 Re: Raport o ginekologach 18.05.07, 09:31
        Hej ja na przykład nie pójdę więcej do Łukasiewicza niby jest delikatny i
        sympatyczny ale w szpitalu nie interesował się mną i tydzień przed terminem
        porodu wysłał mnie do Łodzi na własne ryzyko i własnym transportem bo karetki
        nie ma, a jak spytałam się go "jak zacznę rodzic podczas drogi to opryskliwie
        odpowiedział że poród trwa ok 12 godzin i w każdym większym mieście jest
        szpital" Ale naszczęście dojechałam, a mój poród był bardzo krótki (tylko 3,5
        godzinki). NIE POLECAM!!!
    • myszka_torun Piotr Wojtynek 11.05.07, 13:14
      Mogę polecić go, jako lekarza o niezwykłej kulturze osobistej i dobrego
      specjalistę. Przyjmuje w szpitalu "Matopat". Bardzo pomógł mi podczas porodu
      mojego drugiego dziecka. Przy takim profesjonalnym podejściu od razu łatwiej
      przechodzi się tak ciężkie chwile.
      • martaew Re: Piotr Wojtynek 22.05.07, 17:00
        Świetny facet, bardzo wysoka kultura osobista, zawsze można na niego liczyć
        zawsze znajdzie czas dla swojej pacjentki, wedłog mnia jeden z najlepszych
        lekarzy w Toruniu, awiem co piszę ponieważ miałam przyjemność z wieloma
        toruńskimim ginekologami( a to przez dwa długie pobyty w szpitalu)niestety
        większość przereklamowanych lekarzy jest miła i troskliwa dla swoich tylko i
        wyłącznie dla swoich prywatnych pacjentek, jak np Pan Paluszyński. Odoktorye W
        nie mozna tego powiedyiec, pamietam go jeszcze z bielan i wiem ye taka sama
        troskliwoscia i kompetencja podchodzil do wszystkich pacjentek. Z
        niedowirzaniem cztam opowiesci o tzm, ze przez niego pacjentki stracilz ciaze
        • valeria2 Re: Piotr Wojtynek 24.06.07, 12:00
          rowniez go goraco polecam:))prowadzil moja ciaze .mily,kompetentny posiadajcy
          doswiadczenie.Moza go o wszystko zapytac ma zawszeczas dla pacjentki.wizyty u
          niego to przyjemnosc
      • emilka67 Re: myszka_toruń 05.09.07, 08:07
        Witaj myszka powiedz proszę ile lat ma juz twoje drugie dziecko. Bo
        naprawdę nie słyszalam żeby lekarz o którym piszesz komuś ostatnio
        pomógł. A bardzo chciałabym zmienić zdanie. Czy to było wtedy kiedy
        pracował w szpitalu na bielanach???? Czy może w innym szpitalu?
        Napisz please....
    • myszka_torun Waldemar Didkowski 11.05.07, 13:31
      Polecam bardzo delikatny (może nawet aż za delikatny), zawsze z uśmiechem na
      ustach, sympatyczny i skory do żartów. Przyjmował w przychodni przy ul.
      Filtrowej i pracował w szpitalu na Bielanach.
    • anabunny1 Re: Raport o ginekologach 13.05.07, 17:15
      Elżbieta Szyszkowska-Sinica, lek. med. spec. ginekolog położnik, endokrynolog

      Nie polecam. Chodziłam do lekarki dobrych kilka lat temu. Szukałam odpowiednich
      pigułek, bo miałam problem z ich doborem. Niestety działania lekarza po omacku.
      W dowód zaufania otrzymałam karteczkę z nr listy wyborczej z której lekarka
      kandydowała w wyborach. Przestałam chodzić.
    • anabunny1 Raport o ginekologach 13.05.07, 17:29
      Lucyna Palacz-Marchwińska, dr n. med. spec. ginekolog położnik

      Polecam. Szczególnie na ciążę. Bardzo serdeczny stosunek do pacjentki, zawsze
      spotykam się z dużym zainteresowaniem dotyczącym mojego samopoczucia. Wydaje
      się, że zjawisko rutyny nie dotyczy tej lekarki, przy każdym usg jest tak samo
      pełna entuzjazmu, dokładnie analizuje i przekazuje to co widzi. Gdy miałam złe
      wyniki położna zadzwoniła do mnie, by o tym poinformować. Gdy rodziłam przyszła
      do mnie i starała się przyspieszyć poród, przekazała mnie kompetentnemu
      lekarzowi. Z pewnością jest to człowiek, który kocha swoją pracę.
      • izu7 Re: Raport o ginekologach 14.05.07, 10:22
        Włos mi sie zjezył na głowie jak to przeczytałam... Ta pani tylko kreuje sie na
        lekarza opiekuńczego, miłego, kompetentnego itd.Mam jak najgorsze doświadczenia
        z nią, z pobytu na patologii ciąży. To "słodka trucizna",bezduszna, wymalowana
        kukła,potrafi z uśmiechem na ustach powiedziec nawet najgorsze rzeczy. Podczas
        badania niedelikatna.Mając jako jedna z niewielu uprawnienia na USG
        dopplerowskie, nie potrafiła wykryć wady serca u dziecka znajomej.Dziewczyna do
        dzisiaj jeździ po lekarzach w całej Polsce i walczy o zycie małej.To tyle...
        • julpul81 Re: Raport o ginekologach 15.06.07, 23:29
          kochana rozumiem żal,ale sprzęt to tylko sprzęt,niestety.często lekarz nie jest
          w stanie wykryć czegoś lub zapobiec tragediom,nie jest nieomylny i pamietaj,ze
          ciaza nie podlega gestii lekarza,tylko tocvzy sie wedlug praw natury,nie
          wszystko jest mozliwe.dzieki pani doktor marchwinskiej mam dziecko,ale
          poronilam w styczniu druga,upragniona ciaze,tez moglabym stwierdzic,ze z jej
          winy,bo bylobu kogo winic,ale wiem,ze natura to zywiol,jakiemu czlowiek nie
          podola,w wielkim stopniu ciaza jest nieprzewidywalna i zadne badania,nawet
          najlepsze nie daja stuprocentowej pewnosci.
      • monija15 Re: Raport o ginekologach 26.06.07, 11:48
        Super lekarka. Gdy leżałam w szpitalu na patologii ciąży 4 m-ce, to Ona jako
        jedyna zainteresowała się moją sytuacją (byłam w ciąży trojaczej) i postarała
        się dla mnie o miejsce w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi w ciągu 1 dnia.
        napomnę,że dr Paluszyński starał się o to samo przez 4 m-ce i się nie postarał.
        Co prawda ciąża się zakończyła w 27 tyd.ciąży porodem martwych dzieci, ale wiem
        że dr Marchwińska zrobiła wszystko,żeby uratowac chociaż jedno moje dziecko.
        dziękuje jej za to z całego serca.
    • anabunny1 Raport o ginekologach 13.05.07, 17:43
      Sławomir Koch, lek. med. spec. ginekolog położnik
      Marian Drożdzal, lek. med. spec. położnictwa


      Byli razem przy moim porodzie. Koch z pewnością jest to lekarz, który nie tylko
      myśli o dziecku, ale ma równiez na uwadze pacjentkę i stara się jej pomóc, by
      lepiej zniosła ból. Proponuje środki przeciwbólowe. Gdy nie mogłam urodzić,
      powiedział, że potrzebne jest cesarskie cięcie, ale obecny również przy
      porodzie Drożdzal zdecydował, że damy radę. Dziecko miało wylew krwi do mózgu i
      było przez rok pod obserwacją. Daliśmy radę i chyba powinnam byc dumna, że
      urodziłam bez żadnego znieczulenia i naturalnie. Zdecydowanie wolę podejście
      Kocha, szybkie decyzje, by w razie czego nie było komplikacji, niż Drożdzala -
      zobaczymy może się uda.
      • hanna50 Re: Raport o ginekologach 08.06.07, 23:10
        Mnie dr Drożdżal podobnie potraktował, mimo że dziecko było ułożone miednicowo twierdził: "pierworódka niech rodzi sama..."
        Całe szczeście, że była dr Aleksandra Baryła i zdecydowała o cesarce.
        Mała była dodatkowo 3 razy owinieta pępowiną, miała przykurcze i była pod obserwacją neurologo przez rok.
        Dr Drożdżal - NIE!!!
    • spinka14 Re: Raport o ginekologach 16.05.07, 00:07
      Gorąco polecam DOKTORA KOCHA!!!! Cudowny lekarz i przede wszystkim człowiek.
      Prowadził moją ciążę, odbierał poród i tylko i wyłącznie dlatego że On był przy
      mnie czułam się bezpieczna i spokojna. Nie znam ginekologa o takim podejściu do
      pacjentki. Wiele nam pomógł i za to jesteśmy mu bardzo wdzięczni. Fantastyczny
      człowiek.
    • barbie-torun Dr Szymański 16.05.07, 12:13
      super lekarz, ginekolog-położnik, specjalista USG,
      specjalista seksuolog,
      odbierał mój drugi poród,

      zleca badania i bada piersi,
      co większość ginekologów nie robi,
      pilnuje terminów cytologii,
      miły, uprzejmy, wszystko szczegółowo tłumaczy
      nie śpieszy się chociaż wizyty wyliczone co 20 minut
      dlatego kolejki czekają
      niestety przyjmuje już tylko w Matopacie
      badanie -70 zł
      KTG 15 zł
      cytologia 15 zł
      badanie + USG - 100 zł

      we własnym gabinecie miał niższe stawki i zniżki
      • patrilla Re: Dr Szymański 31.05.07, 18:59
        jestem bardzo zadowolona z wizyt dokładny usg super opisane tłumaczy wszystko i
        sie nie spieszy :) niczeg nie lekceważy dba o badania i komfort psychiczny
        pacjentki ...
        a wizyta z usg w Matopacie jest tańsza 90 zł (samo usg 60 wizyta 30)
        mogę Go w pełni polecić!
    • perelka277 dr Przemysław Gawiński 18.05.07, 12:46
      Stanowczo odradzam. Chodziłam do pana doktora 6 lat i w tym czasie był przemiły
      i niezwykle sympatyczny (chociaż 2-godzinne kolejki pacjentek - a trzeba było
      się rejestrować miesiąc naprzód i to niby na konkretną godzinę - odstraszały).
      Prowadził moją ciążę. Przekroczenie terminu porodu o 2 tygodnie nie było dla
      niego powodem do martwienia się, w końcu termin porodu należy traktować
      orientacyjnie. Prognozowana waga dziecka 5600 g (!) - przy pierwszej ciąży - nie
      była wskazaniem do cesarskiego cięcia. Zresztą pan doktor jest znany z tego, że
      forsuje porody naturalne, nie zważając na zagrożenie życia dziecka, czy
      komplikacje poporodowe u matki (znam ze 3 przykłady porodów 20-godzinnych albo
      dzieci z urazami poporodowymi). W trakcie porodu (8 godzin) pojawił się u mnie 2
      razy na 5 minut. Ten drugi raz był w momencie, gdy już od dwóch godzin miałam
      skurcze parte, a położne stały z założonymi rękami, bo wiedziały, że i tak nie
      ma szans, żeby dziecko mogło się w sposób naturalny urodzić. Dr Gawiński
      skwitował sprawę stwierdzeniem, że zajrzy za 2 godziny (a ja dalej prę), bo
      postęp porodu sprawdza się co 2 godziny. Gdy mój mąż już nie wytrzymał i
      zaprotestował, dowiedział się, że pan doktor musi iść, bo właśnie zaczyna
      przyjmować w swoim prywatnym gabinecie. Przyszedł inny lekarz dyżurny, zbadał
      mnie, za 10 minut miałam cesarskie cięcie. Dziecko ważyło ,,tylko'' 4550 g, co
      zostało mi oczywiście wypomniane. To, że miało naprawdę sporą główkę i było
      okrąglutkie (i stąd pewnie prognozowane 5600 g) nic nie znaczyło.

      Ogólnie znana prawda jest taka, że jak poród jest bez komplikacji, to nie ma
      znaczenia, kto go prowadzi. Lekarza trzeba sprawdzać w sytuacjach kryzysowych.
      Ten na pewno się nie sprawdza.
      • julpul81 Re: dr Przemysław Gawiński 15.06.07, 23:44
        całkowicie się zgadzaam,dobry lekarz,ale mało stanowczy,lezalam ponad miesiAC
        na patologii i mimo wszelkich powodów do cesarki,czekał do ostatniej chwili.od
        20 tyg ciazy mialam powstrzymywany porod,w 39 wreszcie {po
        kilkunastogodzinnych"fałszywych porodach",ktore mialam od 36 tyg co 2-3 dni}
        trafiłam na porodówke w 2 dzień świat wielkanocnych,gdzie nie bylo pana doktora
        w pracy(moze i lepiej)na szczescie trafilam na wspaniale polozne,na patologii i
        na porodowce,ale z cesarka czekano do konca(mimo kilku chwilowych przerw w
        akcji serca maluszka}oczywiscie cesarki sie nie doczekałam,bo sama sie
        zaparlam,ze go urodze,zanim go udusza(mały miał wylewy krwi do mózgu,miałam
        zielone wody,cukrzyce ciązową,astmę,gęstą krew i zero skurczów przy 10 cm
        rozwarcia,czego efektem bylo to,ze spałam na porodówce,zamiast rodzić,nie
        wspomne,ze zabroniono mi jeść,ale nikt nie wpadł na to,żeby mi podać
        glukoze,dopiero raczyli,gdy miałąm 38 cukru we krwi.dr gawinski z tych
        wszystkich rzeczy nic sobie nie zrobil,malo tego,mimo robionych wynikow grupy
        krwi w ciazy,zbagatelizowal moje obawy o konflikt(ja mam 0 rh +,maz b rh-
        ,Maksymilianek ledwo uszedł z zyciem,bo okazało się,ze jednak jest konflikt,do
        tego policytemia i szereg innych spraw,które mało ważne były,by jednak zrobić
        cesarke.żal.mam nadzieję,ze rutyna doktora gawińskiego nie doprowadzi do
        tragedii
      • ewita170 Re: dr Przemysław Gawiński 06.05.09, 22:47
        No niestety nie zgadzam się z tą opinią, fakt że rodziłaś zapewne do południa i
        dlatego doktor był w szpitalu nie mógł niestety zająć się tylko Tobą izbę
        porodową obsługują jeśli można tak powiedzieć lekarze dyżurni i aby zająl się
        Tobą akurat dr Gawiński musisz trafić z porodem na dzien jego dyżuru niestety,
        jestem jego pacjentką od 23 lat prowadził moje ciąże i zawsze sluzył radą i
        pomocą fakt że zawsze starał się aby urodzic siłami natury, jednak i mój poród
        skończył się cesarką w 2 tygodnie po terminie wywołany jednak na polecenie
        doktora ze względu na przekroczenie terminu, nie był obecny przy żadnym z moich
        porodów bo nie miałam tego szczęścia aby trafić na jego dyżur, jednak wiem że
        jego pacjentki które trafiły na jego dyżur były traktowane super na porodówce i
        każda inna pacjentka jeśli odpowiadał za izbę porodową więc nie można wystawiać
        takiej opinii tak dobremu lekarzowi tylko dlatego że ma pełne ręce roboty i
        ograniczony czas, lekarz który jest na każde wezwanie pacjentki jest bardzo
        dobry jednak taki lekarz jest tylko wtedy gdy ma tych pacjentek mało więc jak
        ktoś chce aby lekarz prowadzący ciążę był obecny przy porodzie musi szukać
        takiego który ma na to czas a nie najlepszego, który jest rozrywany. A dla
        wyjaśnienia ostatnie dziecko rodziłam w 2007 roku.
      • ariska3 Re: dr Przemysław Gawiński 27.09.12, 00:17
        Ja na temat dr Gawińskiego mam zupełnie inne zdanie. Mam 4 letnią cudną córeczkę, która dzięki niemu tylko żyje. Trafiłam na patologię ciąży i chciano usunąć ją bo CRP zagrażało mi. Dr Gawiński codziennie, nawet 3 raz dziennie sprawdzał wyniki i nie podjął się usunięcia, urodziłam wcześniaka 610 gram, ale córka dziś oprócz problemów ze wzrokiem (co poniekąd zasługa opieki nieodpowiedniej na OIOMIe) jest zdrowa. Gdyby nie doktor Gawiński nie miałabym wspaniałej córki!!! A poza tym był zawsze bardzo dokładny, szczery, ale i w rozmowie delikatny wiedząc jakie to dla mnie ciężkie. Aha i nigdy nie byłam jego prywatną pacjentką. Spotkałam Go dopiero na patologii ciąży.
    • kuma82 Re: Raport o ginekologach 22.05.07, 06:48
      Wracając do dr Drożdżala nie pochwalam jego badań w oddziale. Po porodzie
      leżałam w gabinecie badań golutka a on razem z młodym lekarzem obmacywał mi
      piersi. Potem we wziernikach,które to badanie było bolesne. Stwierdził
      nadżerke, której mój lekarz prowadzący nie potwierdził, a badanie cytologiczne
      nie wykryło. Wspominał o zamrożeniu zmiany. .Czy w ten sposób ten lekarz jest
      wiarygodny?
      • aga.13111 Re: Dr Sinicy zdecydowane NIE! 31.05.07, 01:02
        Nie wiem dlaczego tak piszesz, ja jestem bardzo zadowolona bo kobieta jest
        konkretna i wreszcie po 10 latach systematycznego chodzenia do innych
        ginekologów
        zauważyła że mam problem z macicą. Moim zdaniem kiepskim ginekologiem jest dr
        Becel-Firczuk, czy prywatnie czy do przychodni to i tak olewające podejście,
        zero badan np piersi bo 25 lat to za młoda na badanie- szkoda czasu dla pani dr.
        Przykre!!!
    • sweetcheeks83 Raport o ginekologach/dr Ewa Obremska-Zaleska 05.06.07, 00:16
      Musze przyznac, ze to pierwszy ginekolog, do ktorego na wizyte ide nie czujac
      sie jakbym dzo szla na tortury!!!bardzo przyjemna, wyrozumiala pani doktor. no
      i delikatna, a to nie zawsze jest regula w tym biznesie... i skuteczna (w koncu
      ktos dopasowal mi porzadne pigulki, bez tysia efektow ubocznych). moze na
      pierwszy rzut oka wydawac sie zdystansowana, ale po kilku minutach okazuje sie,
      ze to bardzo ciepla osoba. jak najbardziej polecam!!!
      • agulet1 Re: dr Ewa Obremska-Zaleska- Bamboszowy koszmar! 03.07.07, 12:09
        Taaaak.... całkiem jak w domu...pani doktor wyżej wspomniana przychodziła na
        wizytę w góralskich bamboszkach co niesamowicie mnie odstraszało. Ale spoko, nie
        to jest ważne...Tylko, ze inne sprawy uważam, ze też na minus wychodzą.
        Chodziłam do tej pani w drugiej ciązy, dowiedziałam się o poważnej wadzie
        genetycznej mojego dziecka i pani Obremska-Zaleska stwierdziła, ze powinnam tą
        ciążę szybko zakończyć. Kiedy stanowczo odmówiłam, rozłożyła ręce i powiedziała,
        że w takim razie ona już mnie przyjmować nie będzie i jedyne co "może" to
        skierować mnie na patologię ciąży (a to był dopiero 27tydz.ciąży).
        Mało tego na jednej z wizyt dała mi receptę na jakieś globulki przeciwgrzybiczne
        i kazała wykupić.Ja w swojej naiwności, (zdziwiona, ze nagle jakaś grzybica),
        poszłam i wykupiłam lek za ponad 50zł (jednego nie kupiłam bo był jeszcze
        droższy).Wracam do domu, patrzę a na tej drugiej recepcie jest nie moje
        nazwisko! Pojechałam znów do niej i mówię, ze się pomyliła w tak ważnej sprawie,
        a ona niewzruszona mówi "no rzeczywiście, dobrze, ze pani nie przyjmowała" (na
        szczęście w aptece oddano mi pieniądze ). Przepraszam za brak składni w mojej
        wypowiedzi, ale jak to wspominam to jeszcze teraz się gotuję!
    • emma121 Raport o ginekologach 06.06.07, 23:10
      Dr Koch : bardzo sie zmienił. Liczy tylko kasę. wizyta trwa ok 3 minut, bo na
      więcej nie ma czasu, nawet nie zdążysz powiedzieć, z czym przyszłaś.
      Rozkojarzony, niesłowny, zawsze w biegu, z komórką ciągle wyłączoną " z uwagi
      na dużą ilość pacjentek..." - tak informuje głos nagrany na sekretarce. Nie
      można na nim polegać. Już nie. Zmieniłam lekarza bez żalu. Znam też trzy inne
      osoby, które mają o dr Kochu jak najgorsze zdanie. Wstyd mi, że tyle znajomych
      do niego wysłałam.
    • jasmina1977 Re: Raport o ginekologach 09.06.07, 15:24
      Piotr Kozankiewicz
      Nie wiem czemu nikt o nim do tej pory nie napisał. Miałam problem z zajściem w
      ciąże, dr Łojko mnie zbył, kazał pół roku sie starać i potem przyjść.
      W tym czasie doktor Kozankiewicz zrobił mi wszystkie badania i przepisał leki.
      Po kilku miesiącach zaszłam w ciążę. Teraz jestem mamą wspaniałego chłopca.
      Dodam, że chodziłam na wizyty i Usg na kasę chorych. Doktor wyczerpująco
      odpowiada na pytania, nie ma się poczucia że się spieszy. Przyjmuje w przychodni
      na Podgórzu, pracuje też w szpitalu. miałam to szczęście że robił mi cesarkę.
      Polecam!!!
      • anna7774 Re: Raport o ginekologach - dr Jackowski 11.06.07, 12:03
        Polecam dra Jackowskiego. Chodze do niego od 2 lat i on tez prowadzil moja
        ciaz. Jestem zadowolona, nie naklanial do zbyt duzo wizyt, badan (pewnie
        dlatego tez, ze wszystko bylo ok).
        Przyjmuje prywatnie przy Szosie Chelminskiej (na przeciw PLUSa). Oplaty: 60 zl
        (badanie), 10 zl( cytologia), 100 zl(badanie +USG). Spokojnie i cierpliwie
        udziela wszelkich informacji. Mozna pytac o wszystko. Plusem sa tez panie
        polozne, ktore zajmuja sie rejestracja i badaniem wstepnym (waga, cisnienie
        etc.). Sa bardzo sympatyczne i od nich tez uzyskalam wiele informacji podczas
        ciazy.
          • blanka71 Re: Raport o ginekologach - dr KOCH 15.06.07, 11:58
            "Dr Koch : bardzo sie zmienił. Liczy tylko kasę. wizyta trwa ok 3 minut, bo na
            więcej nie ma czasu, nawet nie zdążysz powiedzieć, z czym przyszłaś.
            Rozkojarzony, niesłowny, zawsze w biegu, z komórką ciągle wyłączoną " z uwagi
            na dużą ilość pacjentek..." - tak informuje głos nagrany na sekretarce. Nie
            można na nim polegać. Już nie. Zmieniłam lekarza bez żalu. Znam też trzy inne
            osoby, które mają o dr Kochu jak najgorsze zdanie. Wstyd mi, że tyle znajomych
            do niego wysłałam."
            zupełnie się nie zgadzam, dr Koch prowadził moją całą ciążę, gdy wylądowałam na
            patologii ciągle się mną opiekował (mimo, że nie miał tam dyżuru), zawsze
            odbiera telefony a jeśli nie może w danej chwili to ODDZWANIA!!! Do dzisiaj
            odbiera moje tel. i służy nawet poradą przez tel., nigdy nie odmówił pomocy, a
            że są do niego takie wielki kolejki-no cóż facet jest ginem z powołania, to się
            widzi i czuje. I jakoś nie zauważyłam żeby specjalnie liczył kasę, to naturalne
            dla mnie , że ceni swoją pracę, jak na takiego fachowca nie jest tak strasznie
            drogi, są lekarze, którzy drożej się cenią.
          • koala74 Re: Raport o ginekologach - dr KOCH 27.06.07, 21:33
            Co do doktora Kocha - to niem mam dobrej opinii. Prowadził moją całą ciążę od
            początku. I całe szczęście, że nie do końca. Od 5 miesiąca nie robił mi już
            zadnyc badań oprócz USG. Dziecko miałam ułożone pośladkowo. Pomimo tego dr Koch
            kazał mi rodzić naturalnie ponieważ nie jestem pierworódką. Jeździłam do niego
            3-krotnie prosząc go o cc. Stwierdził, że mam się modlić, żeby dziecko miało
            ponad 3,5 kg lub jeśli spadnie tętno płodu, albo dziecko zacznie się dusić, to
            dopiero zrobi cc. Nie mogłam się zgodzić z opinią tego lekarza i poszłam na
            konsultację do dr Lecha Mizarewcza. Dr Mizarewicz stwierdził że skoro rodziłam
            14 lat temu, to po tak długiej przerwie powinnam byc traktowana jak
            pierworódka. Zrobił mi ponadto wszystkie badania, m.in ciśnienie dna oka.
            Badanie to wykazało u mnie początki jaskry - co bezwzględnie wyklucza
            pośladkowy poród naturalny. Mało tego dziecko po narodzinach miało 3.7 kg a u
            dr Kocha na USG 2.8. Dr Mizarewicz zrobił mi osobiście w Chełmży cc. Dzięki
            temu moje dziecko urodziło się zdrowe a ja nie straciłam wzroku... Dr Kocha
            zdecydowanie nie polecam.
    • julpul81 Raport o ginekologach 15.06.07, 23:08
      dr Szyszkowska-Sinica-dla mnie lekarz kompletnie nie zważający na pacjenta.+gdy
      moim problemem byly ogromne zaburzenia hormonalne i rozpaczliwa chęć bycia w
      upragnionej ciąży,ona krzyczała na mnie,że mam schudnąć ,aktywnie żyć itp.nic
      fachowego z jej strony,po zmianie lekarza zaszłam w ciąże po tygodniu brania
      leków,a lekarka prowadząca powiedziała,ze kiedyś pracowała z pania Sinicą i ,że
      czas najwyższy by poszła już na emeryturę,bo wsszystko jej sie miesza,a co do
      usg,to prawda,ze nie umie odczytywac,a wiem to z pierwszej reki.pozdrawiam i
      nie polecam,z calym szacunkiem ,ze wzgl.na wiek pani dr:))
      • anube Re: Raport o ginekologach 09.05.08, 00:46
        Zdecydowanie NIE POLECAM SINICY!!! Nie dość, że jest opryskliwa i niemiła to ma
        lekceważący stosunek do pacjenta. Nie chchiała mi zrobić cytologii bo nie
        skończyłam jeszcz 25 lat, a o USG powiedziała "nie, bo nie".W rezultacie nie
        wykryła mi torbieli na jajnikach,co mogło się skończyć wycięciem jajników i
        bezpłodnością(gdyby urosły za duże). Ale na szczęście trafiłam do mojego
        kochanego dr KOCHA!!!
      • aniusia31 Re: Raport o ginekologach 20.06.07, 16:46
        prowadziła mi dwie ciąże jedna blixniaczą wogóle nie chwale po jednej z wizyt
        posżłam na konsulatcje do innego lekarza.Jaak to w srodowisku lekarzy
        dowiedziała sie ze konsultowałam sie i była bardzo oburzona chociaz uwazam ze
        miałam prawo znać prawde o moich dzieciach.
        Druga ciązę sobie chwale jak prowadziła chociaz na usg wysłała mnie tylko dwa
        razy a tak bardzo czekałam zeby dowiedzieć sie czy jest wszystko w
        porzadku.Ogólnie było ok.
        Teraz jestem w ciąży po raz trzeci i wybieram sie do niej 26 czerwca.
      • monija15 Re: Raport o ginekologach 26.06.07, 11:27
        Słyszałam o niej wiele nieprzyjemnych rzeczy. Poznałam w szpitalu dziewczynę u
        której nie rozpoznała ciąży i dała jej zastrzyki na wywołanie miesiączki.
        Dziewczyna wylądowała w szpitalu z poronieniem. jeżeli mogę polecić Ci lekarza
        to tylko i wyłącznie dr Mariusz Łojko, który przyjmuje w przychodni Na Skarpie
        lub prywatnie na ul. Dziewulskiego w kwadracie obok Torimpex Trade (Jowisz).
        Jest zawsze do dyspozycji i życzliwy. Podoba mi się, że zawsze ma poczucie
        humoru, nawet wtedy gdy widać, że jest bardzo zmęczony, bo ma bardzo dużo
        pacjentek. Za wizytę bierze jedyne 50 zł. Z czystym sumieniem polecam. Życzę Ci
        szczęśliwego rozwiązania.Pozdrawiam.
      • megg82 Re: Raport o ginekologach 07.11.08, 01:24
        nie polecam Orłowskiej, pod czas wizyt jest miła i stara się ale to
        wszystko, jest może lekarzem doświadczonym ale racze starej daty...
        miałam taką sytuację że byłam w ciąży i zaczęłam krwawić,
        zadzwoniłam do przychodni że zależy mi na wizycie, recepcjonistka na
        mnie naskoczyła że nie ma miejsc i nic na to nie poradzi i nie dała
        dojść do słowa, pojechałam więc wieczorem do przychodni żeby
        poczekać na Panią Doktor, złapałam ją na korytarzu i zapytałam czy
        by mnie nie przyjęła bo sytuacja jest wyjątkowa, ona na to że nie bo
        ma tyle narzędzi ile pacjentek, więc z łzami w oczach spytałam czy
        chociaż moge wyjaśnić w czym problem, kazała zaczekać... po czym
        wyszła i oznajmiła że ok przyjmie mnie jak jakaś pacjentka sie
        spóźni lub na samym końcu. Odczekałam, jak weszłam zbadała i
        powiedziała że raczej już "po ciąży" i dała skierowanie do szpitala
        (nie wykluczam że sie przejęła ale co z tego), po wyjściu byłam
        załamana i pełna poczucia winy, dopiero w szpitalu trafiłam na
        doktora Łojko który zrobił mi USG wyjaśnił wszystko delikatnie i
        dokładnie, poroniłam ale przynejmniej dzięki niemu wiem że nie
        miałam na to żadnego wpływu.
      • bezpartyjna Re: Raport o ginekologach 26.06.07, 18:54
        z APL-u uciekłam jak tylko mogłam, od kazdego lekarza stamtąd. I kazdemu radze.
        Alergię pani dermatolog rozpoznała jako grzybicę, mojej koleżankce dentyska
        wywołała zakażenie itp. tam to się chodzi tylko po zwolnienie od zajęć lub
        pracy, diagnozuje i leczy się gdzie indziej.
        • helikopter2 Re: Raport o ginekologach 27.06.07, 23:03
          a co student nie ma prawa chorowac i jest wiecznie zdrowy? Moge Cie uswiadomic
          tam chodza rowniez ludzie chorzy niestety nie otrzymuja zwykle pomocy. Lekarze
          tam sa najgorsi z najgorszych. A przyjezdni studenci zmuszeni do tej przychodni
          lub zmuszeni do jechania setki km tylko po to by miec sprawdzonego lekarza.
          Co do ginekolog z apelu. No baba jest totalnie glupia. I czesto ma skaleczone
          palce i nie moze badac. To po co do roboty wogole przychodzi. poza tym calkiem
          niezle zarabia przyjmuje 15 osob w 1h. A w robocie powinna dluzej siedziec. No i
          nie przepisuje tabletek po stosunku.
      • astromysz Re: Raport o ginekologach 16.05.08, 11:05
        ewka785 napisała:

        > a ginekolożki z APEL'u ?

        Jeśli jedyne co wymagasz to wypisywanie recep na tabletki antykoncepcyjne i
        badania kontrolne to APL jest ok. Gorzej się robi, gdy coś Ci jest. Wtedy radzę
        zmianę lekarza.

        W moim przypadku, na moje pytanie, czy po 4 latach przyjmowania tabletek
        antykoncepcyjnych nie wypadałoby powtórzyć badania krwi na krzepliwość, pani
        doktor stwierdziła, że po co, skoro nie mam zakrzepów?

        Raz też się przyznałam, że niepokoją mnie upławy. Pani doktor zapisała sobie w
        karcie, po czym po pół roku, przy kolejnej wizycie, pani przeczytała, co sobie
        kiedyś zapisała, i po stwierdzeniu "widzę, że ma pani upławy" dostałam szereg
        leków przeciwgrzybicznych
      • loca_ines Re: Raport o ginekologach 09.10.08, 12:42
        Pani z APL-u (nie znam nazwiska, bo tylko moja mama do niej chodzi) nie chce
        przepisać mojej mamie pigułek antykoncepcyjnych, ponieważ "kobieta w wieku 49
        lat nie ma najmniejszej szansy na zajście w ciążę" (to słowa ginekolożki). I nie
        ma dla niej znaczenia fakt, iż ta "stara" kobieta regularnie miesiączkuje i
        regularnie współżyje.
        I jeszcze jeden przykład zacofania i braku kompetencji pani doktor: mama, zanim
        trafiła do APL-u, przyjmowała przez kilka miesięcy pigułki. Kiedy trafiła do
        babki z APL-u miała akurat jakąś zmianę na udzie. Pani doktor kategorycznie
        zażądała odstawienia pigułek, ponieważ to one są przyczyną owej zmiany, czyli -
        moja mama ma uczulenie na pigułki antykoncepcyjne... Nie zaleciła jednak wizyty
        u dermatologa, gdyż wg niej byłoby to bezcelowe: "odstawi pani tabletki, to
        zmiana sama zniknie".
        Oczywiście, odstawienie pigułek niczego nie zmieniło.
    • bezpartyjna Re: Raport o ginekologach 26.06.07, 18:48
      co do sinicy - zgadzam się - okropna, jakby łaskę robiła, nie bada, na "oko"
      wypisała leki jak podejrzewałam infekcję.
      Polecem - dr Paluszyński - drogo, ale fachowo, z badaniami, ludzkim podejściem,
      profesjonalnie i ze zrozumieniem. Znam wiele kobiet które do niego chodzą i
      którym prowadził też ciążę.
        • izu7 Re: Dr Danninger 28.06.07, 21:03
          Z tego co mi wiadomo pani dr już nie przyjmuje, wyjechała na stałe do
          Niemiec.Wielka szkoda, bo to rewelacyjna kobieta jako lekarz i jako człowiek...
          • joana_27 Re: Dr Danninger 28.06.07, 21:08
            dzieki, ja równiez byłam zadowolona, szkoda, ale jak byłam ostatnio w okolicach
            fałata tabliczka jeszcze wisiała, kurcze musze poszukac nowego lekarza:(
            • karolina.g Dr Danninger, Sinica i Migda 28.09.08, 19:14
              Danninger bardzo sympatyczna, rozmowna, ale nie rozwiązała moich
              problemów, nie wiedziała co dalej, trochę mało kompetentna. Migda
              bardziej kompetenty, ale po czasie opryskliwy i nie chciało mu sie
              badac. Sinica porażka, niemiła, tez mi sie kazała odchudzac, chociaz
              nie w tym był problem. Danninger wróciła do Polski, krotko jej nie
              było. Na standardowe wizyty polecam.
        • falendo Re: Dr Danninger 02.07.07, 11:08
          Nie, nie jestem umówiona. Zamierzałam dopiero zadzwonić. Dostałam jej numer od
          koleżanki, która bardzo ceniła sobie panią doktor. Szkoda, że pani Danninger
          wyjechała.
          • jusia19875 Re: Dr Danninger 30.07.08, 13:48
            Nie wyjechała!!Na pewno nie:):)Na nr domowy ciężko się dodzwonić,ale na komórkę
            dzwoniłam około 10 rano i za pierwszym razem sie dodzwoniłam:):)Jestem w ciąży w
            3 miesiącu,a że mieszkam na Fałata i nie chce iść do tej całej Sinicy wybrałam
            poleconą przez koleżankę dr Danninger,jestem umówiona na wizytę 11
            sierpnia,pierwsza wizyta bedzie mnie kosztowała 120zł(80 wizyta,20 cytologia i
            20 USG),następne badania 80zł,chyba że bede chciała mieć zawsze robione USG to
            równe 100zł:):):)Także możecie dzwonić dziewczyny bo napewno jest:):)Pozdrawiam
    • matma100 Drożdzal 29.06.07, 21:15
      Chodze do niego już 7 lat ,a moja mama jeszcze dłuzej.Nie moge powiedziec złego
      słowa.Prowadził moje dwie ciaze, był przy pierwszym porodzie, na drugi nie
      zdazył :).Miły i rzeczowy, mam do niego zaufanie.
        • agulet1 dr.Gbiorczyk 03.07.07, 12:19
          Odradzam. Brak kompetencji!Do pacjentek zwraca się per "Ty". Na USG pomylił kark
          dziecka z kością udową, twierdził, ze to wina sprzętu i śmiał się z tego do
          rozpuku. Nie wykrył też wady genetycznej mego dziecka, cały czas mówił, że
          wszystko w porządku i tak pewnie żyłabym w nieświadomości do dnia porodu, gdyby
          nie intuicja. Coś mnie tknęło i udałam się na konsultacje do dr.Stankiewicza,
          który od razu zauważył nieprawidłowości i wysłał na badania szczegółowe do CZMP
          w Łodzi.
          • malenstwo_4 Re: dr.Gbiorczyk 17.10.08, 17:07
            Lekarz z powolania, pozwolicie ze uargumentuje: Dr caly czas miły,cierpliwy,
            delikatny podczas badania, informuje o kazdej czynnosci, można zadawac setki
            pytan i nigdy nie okrzyczy, sluzy pomoca, wszystko wyjasnia, potrafi doradzic,
            wizyta nie jest krepujaca bo przebiega w tak milej atmosferze ze kazda kolejna
            to przyjemność! Polacam tez młodym kobietom jako pierwsza wizyte bo wychodząc od
            dr na pewno zostana mile wspomnienia ze to badanie wcale nie jest straszne!
            Zawsze dokladniie zbada, potem robi USG, potem badanie piersi. Dodam ze zna się
            tez na innych chorobach, czasem podczas wizyt otrzymywalam informacje lepsze niż
            od lekarza ogolnego czy specjalisty z innej dziedziny!! I potem wychodzilo ze na
            prawde miał racje!!Wyleczyl mnie dwa razy z powaznych dolegliwości za co jestem
            doktorowi baaardzo wdzieczna!!!! W nagłych wypadkach przyjmie mimo ze ma komplet
            pacjentek, nawet jeśli ma siedzieć w gabinecie do pozna!!!Nigdy nie odmowi
            chorej kobiecie, na prawde wielki plus dla dr!
      • mika1000 Re: Drożdzal 15.05.08, 22:36
        Tak to prawda, dr Drożdżal jest bardzo miły ALE! dla swoich
        pacjentek i w szkole rodzenia. Poza tym ma gdzieś inne pacjentki i
        nawet nie sili się na bycie choć trochę grzecznym ( bo o byciu miłym
        nie odważę sie wspomnieć).
      • malgola123 Re: Drożdzal 16.09.08, 13:34
        Mnie lekko uraziło stwierdzenie że niektóre kobiety mają
        porody "operowe" czyli że krzyczą. Skąd facet może wiedzieć co
        kobieta czuje w tym czasie i tym bardziej jak może krytykować
        zachowania w tak trudnych chwilach...
        Poza tym kontakt jako taki, da się porozmawiać. Ciąży mojej nie
        prowadził więc o fachowości się nie wypowiem :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka