Gość: mrozosia
IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl
11.11.02, 13:43
byłam parę razy we Włocławku i odczułam , ze jest to bardzo smutne miejsce.
z Włocławka młodzi ludzie uciekają i wcale im sie nie dziwię.Miejsce zwane
deptakiem miesci sie w okolicy raczej podejrzanej, gdzie w bramach stoja
dziwni goście... slyszalam od kolezanki mieszkajacej na Zazamczu, ze
pokradziono doniczki z kwiatami , które wisiały pod zdobionymi latarniami, i
pozniej znajdowano je na balkonach u ludzi mieszkajacych wzdluz tegoz
deptaka. pamietam ze bulwar na Wisła wygladal ciekawie i mozna tam było
spokojnie posiedziec. oprocz tego mialysmy male starcie z pijanym gosciem w
dresie w jednym z letnich piwnych ogrodkow, zreszta dres jest popularnym tam
strojem.
pozdrawiam.