Dodaj do ulubionych

Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy"

13.11.07, 11:02
Z jednego z najlepiej rozwijających się miast przed wojną,staliśmy się w
latach PRL autsiderem we wczesnych dziesięcioleciach PRL.
Dostaliśmy UMK,władza komunistyczna liczyła pewnie,że wileńscy profesorowie
założyciele i twórcy UMK będą magnesem dla Wilnian,tak się nie stało,bo polscy
wilnianie w większości pozostali w swym mieście i to wszystko co dostaliśmy do
czasu gierkowskich inwestycji,które rozruszały miasto.
Czym ta niechęć do Torunia była spowodowana?,oficjalnie niczym,a pół oficjanie
tym,że torunianie nie chętnie odnosili sie do PRL i już przed wojną nie mieli
lewicowych ciągotek,nawet PPSowskich.
Ja dopisałbym jeszcze do tego,może się mylę w swej ocenie złożone stosunki
panujące w mieście w czasach okupacji,jak chocby to,że miasto było silnym
wojskowym ośrodkiem moblizacyjnym w hitlerowskich Niemczech,exodus 40tys.
mieszkańców zimą 44-45, opisałem to w watku o "Festung Thorn",oficjalnie się o
tym nie mówiło,ale wierchuszka komunistyczna byc może w jakiś sposób chciała
ukarać miasto,które nie z własnej winy i woli,stali się poddanymi III Rzeszy.

O zgrozo,być może lepiej by było,gdyby z miasta nie pozostał kamień,na
kamieniu,a starówka wyglądałby ja centrum Głogowa lub Elbląga.
No,ale to już historiia,a wydaje się ,że "syndrom Festung Thorn" ,wciąż
jest,żywy i to nie w tamtej formie,ale w innej.
Wcią krzyczy się pod niebiosa,jak to Torunianie grabią to co inni powinni
dostać,szosy,drogi,mosty,inwestycje,wszem i wobec panuje niechęć i
małomiasteczkowa zawiść do sukcesów miasta,które mało co dostało,a wszystko co
ma zawdziecza uporowi i pracy swoich mieszkańców.

Na koniec powiem krótko,że sprawa Mostu w Toruniu jest tego typowym
przykładem,jezeli go nie będzie to "syndrom Festung Thorn" wciąż jest
aktualny",tylko,że nie będzie to już "syndrom",a najprawdziwsza rzeczywistośc
rzeczywistość.


Być może



Obserwuj wątek
    • muvon200 Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 13.11.07, 11:18
      wreszcie ktoś napisał o przyczynach ignorowania Torunia w latach powojennych.
      Dodałbym jeszcze optymistyczne powitanie wkraczającego do miasta Wermachtu przez
      część Torunian. Kwiatki itp i jak tu nowa polska (jak by nie była) miała lubić
      to miasto?
      Co do tego , że zawdzięczanie wszystko swojej pracy to chyba przesadziłeś.
      Oczywiście nie można pominąć wkładu torunian w rozwój miasta, ale przyznasz, że
      najwięcej ostatnimi czasy, załug mają politycy. A w polityce jak w życiu - ktoś
      zyskuje więc ktoś musi stracić. Jakoś ostatnio wszyscy w regionie traca a Toruń
      zyskuje. To nie jest już tak piękne jak w Twoim opisie. MOst przez Wisłę jest
      wielkim przedsięwzięciem, więc wiadomo, że nie stac miasta na taką inwestycję
      (gdyby rzeczywiście było lokomotywą regionu wybudowalibyście go sobie sami ale
      ogólna bieda i ciągłe kłótnie na to nie pozwalają) Nie wmawiajcie tez
      mieszkańcom regionu że ten most dla wszystkich jest zbawieniem. Dobrze, że
      zauważyłeś rozwój w czasach gierkowskich bo niektórzy ten fakt sprytnie pomijają
      na swoich stronach i tutaj. CZAS PRZYJąC DANE I WNIOSKI Z BADAń PANA
      CZAPIEWSKIEGO (mogę się mylić jeśli tak przepraszam) ORAZ ESKADRY I UZNAć, żE
      OBECNA SYTUACJA TORUNIA TO NIE WINA WSZYSTKICH WOKOłO TYLKO WASZA WłASNA. A CAłY
      PROBLEM W TYM, żE UWAżACIE, żE żYCIEJECIE W NAJLEPIEJ ROZWIJAJąCYM SIę I
      NAJATRAKCYJNIEJSZYM MIEśCIE W POLSCE. TAKA POSTAWA NA PEWNO NIE POMOżE W ROZWOJU
      MIASTA.
      • estik Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 13.11.07, 11:47
        Ciekawe kim są owi "inni"? :-) A Torunianie są po prostu dumni (tak jak ja), że
        tu się właśnie urodzili, ew. tu zamieszkali. Czy to coś złego? A z tym mostem to
        już sam nie wiem. W zasadzie to już powinien być planowany trzeci ,a tu taki
        klops. Czy Torunianie wmawiają komuś, że most jest zbawieniem dla regionu? Nie
        on jest zbawieniem dal całego tranzytu i oczywiście całego miasta. Zobacz kto
        stoi w korkach? Tablice aleksandrowskie, bydgoskie, poznańskie, łódzkie. A jak
        miasto może wybudować sobie samo most? W naszych realiach (bieda nie jest
        hamulcem) jest to rzeczywiście niemożliwe. Z przykrością muszę przyznań, że
        naszym włodarzom nie udało się zrealizować żadnej naprawdę spektakularnej
        inwestycji. Pamiętacie remont wiaduktu? O zgrozo. Gdzie są parkingi podziemne?
        No i oczywiście nieszczęsny most? Każda ambitniejsza, a co za tym idzie
        trudniejsza inwestycja jest przepychana na następców.
        A interes się kręci.
        • muvon200 Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 13.11.07, 14:02
          dobre argumaentacje. Zgadzam się choć z tym mostem to naciągane
          troszkę bo każdy wolałby uniknąc tranzytu i jechac mostem
          autostradowym. Już niedługo skończony zostanie remont szosy do
          Inowrocławia która bardzo wygodnie będzie można dojechac do
          Bydgoszczy wracają z Katowic itp. Tak więc most trochę się odciąży.
          • tahitanczyk Most to nie remedium! 13.11.07, 14:43
            Moim zdaniem wieczne skupianie uwagi na sprawie mostu jest dla Torunia bardzo
            szkodliwe. Most bowiem jest tylko JEDNYM z wielu problemów, z którymi boryka się
            to miasto - i na dodatek wcale nie najważniejszym!
            To oczywiste, że ze wspólnych (ogólnowojewódzkich) pieniędzy nowego mostu w
            Toruniu budować się nie będzie, bo nie będzie na to zgody ze strony wielu miast
            naszego regionu.
            Bo prawda jest taka, że mieszkańcy naszego województwa wcale nie uważają Torunia
            za "koło zamachowe" regionu! To tylko torunianom wydaje się, że są u nas
            "pępkiem świata".
            A w dodatku, w kraju Toruń ma wprost fatalną opinię - mówi się o nim jako o
            mieście zaściankowości, kompleksów, konfliktów oraz, rzecz jasna,
            pseudopobożności. I właśnie od tego trzeba by zacząć dyskusję.
            JAK ZMIENIĆ ten paskudny wizerunek, a dopiero potem robić resztę.
            Bo póki co, torunianie są postrzegani jako bujający w obłokach marzyciele,
            śniący o wielkości i znaczeniu swego miasta, gdy tymczasem, np. w Krakowie,
            Warszawie, Poznaniu czy Gdańsku te aspiracje wzbudzają tylko śmieszność i
            uśmiechy politowania.
            • muvon200 Re: Most to nie remedium! 13.11.07, 14:54
              jak dobrze i rzeczowo się rozmawia gdy nie ma krzykaczy. Z uwaga i
              ciekawością czytam wpisy w tym wątku. Część z prawd dotyczy takze
              mojego miasta. Im szybciej się z nimi uporami tym szybciej
              rozwiniemy nasze miasta. Warunek - OSOBNO. Nie oznacza to że bez
              współpracy. Chodzi o BiT
            • estik Re: Most to nie remedium! 14.11.07, 08:50
              Pewnie mieszkasz w bezpiecznej komunikacyjnie dzielnicy (np. rejon Krasińskiego)
              i masz w nosie most. Jednak dla nas (mieszkańcy lewobrzeża) jest to olbrzymi
              problem. Uwierz mi. A z tą fatalną opinią to trochę przesadzasz. Nigdy nie
              spotkałem się z wrogim czy ironiczno-lekceważącym traktowaniem, a zawsze
              podkreślam, że pochodzę z Krzyżackiego Torunia. Owszem ludzie pokroju
              Wojewódzkiego robią sobie jaja z Radia, ale co z tego? Urodziłem się Toruniakiem
              i jestem z tego dumny. Życzę tego samego!
        • historykii Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 14.11.07, 09:34
          Poprzednik( muvon 200) napisał to o co my od ponad 1,5 roku toczymy
          boje-także na tym forum! Napisałm nie tylko z sensem( czyli ...) ale
          i wskazał nam jednocześnie , na drogi wyjścia z pata...
          PS
          Brawo muvon, mniejsze dla kdesw( przeciez Pan wie, że tranzyt jest
          zaplanowany na most autostradowy! Prosżę wyjasnić tym, którzy po raz
          kolejny zaczynają mieszać w szklance , w której -niestety nie ma
          CUKRU...!!!
          • jmm6 Most Autostradowy? 15.11.07, 06:47
            jaki most autostradowy? Badzmy powazni kiedy ostatnio tamtedy
            jechales? Widziales jak to wyglada? To zadno rozwiazanie. Ten most
            jest za waski, z oczywistych powodow, narazie zbudowano dopiero
            polowe. Ale ze wzgledu na to jak byl budowany i jak dlugo byl
            budowany (2x tyle co mialo byc i w dodatku dopiero polowa zrobiona)
            fundusze na dalsza czesc zostaly odebrane. Ten most nie bedzie
            jeszcze dlugo dokonczony bo nie ma na niego pieniedzy i nawet nie ma
            planow konczenia go puki co.

            Co do tego ze to problem Torunia, to sie zgadzam problem nasz, ale
            nie tylko my go powodujemy. Gdyby zablokowac ruch dal tych z innych
            miast to nie bylo by specjalnych korkow. Wiec moze i nie jest on
            potrzebny innym miastom tylko Toruniowi ale juz kierowca z innych
            miast to by sie przydal.
            • historykii Re: Most Autostradowy? 15.11.07, 07:40
              Zagalopowałes się ... Nie ta nuta. Nie mam czasu-wyjężdzam,
              zapraszam do wieczornej polemik.
              PS Dodam, ze będzie to zgodne z odwieczna zasadą...
              " oddajcie co cesarzowe...".
              tym razem -"w tym temacie" należy oddać to na co zasłuzył b.
              Wojewoda -obecny pełn. Prezydenta! To był majstersztyk-kolego! A ,
              że do dziś niedokończony... to słabosć " góry" - nie zadnego b.
              Wojewody ,ani Prezydenta(...tów-poprzednich także!).
              jadę-tam na mnie czekają...!
          • vaterland24 Re:Pomorzoki tak tak jak Slonzoki 20.11.07, 20:18
            Gnebily ten norod pomorski gnebily.

            Nic ne budowali ,ani mieszkan ani9 szkol,zaraze jedne.
            • vaterland24 Re:Pomorzoki tak tak jak Slonzoki 20.11.07, 20:26
              www.slonsk.de/Slonsk/Aebi/NS/NarodSlonski2.htm
      • gumka7 Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 13.11.07, 20:03
        wreszcie ktoś napisał o przyczynach ignorowania Torunia w latach powojennych.
        Dodałbym jeszcze optymistyczne powitanie wkraczającego do miasta Wermachtu przez

        - no właśnie, też bardzo chciałbym wiedzieć gdzie oni są.
        • jakub_lauder Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 14.11.07, 09:45
          O co chodzi z tym radosnym powitaniem? Jezeli 10,1% ludnosci
          wojewodztwa pomorskiego przyznawalo sie do silnych zwiazkow
          z Niemcami lub bycia Niemcem to wychodzi na to, ze wkraczajace
          oddzialy niemieckie mial kto witac. I nie mozna tego rozciagac
          na ogol miasta - tym bardziej, ze w kilka tygodni po tym "powitaniu"
          krwia zaczela splywac Barbarka i inne okoliczne miejscowosci.
          • muvon200 Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 14.11.07, 09:55
            masz rację Jakubie. Tu nikt nie pisze z żalem do Torunian tylko próbujemy
            wytłumaczyć wielką niechęć władzy bądź co bądź polskiej do miasta. Skoro tak się
            tu zdarzyło co raczej w innych miastach się nie działo to na świerzych ranach
            powojennych niechęć do miasta o takiej "sławie" jest chyba jak najbardziej
            uzasadniona.
            • jmm6 Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 15.11.07, 06:59
              Chwila to nie tak. Oczywiscie ze byli u nas Niemcy w koncu 20 lat
              wczesniej Torun byl Niemiecki. I powiem wiecej jak weszli niemcy to
              z regionu powolano ponad 200 tysiecy mezczyzn do wojska
              niemieckiego. Czesc to ochotnicy inni jak kaszubi byli przymusowo
              ochotnikami. Ale po wojnie wiekszosci tych ludzi tu nie bylo bo
              uciekli razem z niemcami. Pozostali wiec ci Polacy ktorzy nie witali
              wermachtu, to czemu oni niby byli winni?

              Zreszta mniejsza o to bylo minelo it tyle. Wedlug mnie Torun teraz
              rozwija sie dosc rozsadnie od paru lat i dobrze. Most jest potrzebny
              tak jak wiele innych rzeczy i z czasem bedzie. Co do Zlej opinii
              Torunia to zupelnie nie wiem skad to bierzesz, nigdy nie spotkalem
              sie z taka u nikogo. Owszem w naszym wojewodztwie Wloclawek,
              Inowroclaw i Grudziadz maja nas dosc, ale nas czyli i Toruni i
              Bydgoszczy. Poza wojewodztwem jak ktos mowi o toruniu to raczej albo
              ze a: ladny albo b: rydzykowy. To drugie ostatnio niestety czesciej
              niz to pierwsze ale nadal Miasto cieszy sie dobra opinia.
      • kdesw Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 17.11.07, 21:00
        Wreszcie trzeba to było napisać,exodus połowy ludności miasta przed Armią
        Czerwoną jest faktem,pamietaj,że Sovieci,traktowali Pomorzan prawie jak
        Niemców,działały specjalne komanda NKWD,które wysyłały opornych na Gułag z
        którego prawie nikt nie wrócił.Z opowiadań wiem,że Niemcy rodowici byli lepiej
        traktowani niż Polacy z Pomorza,wystarczyło zdradzić się mową polską,aby już nie
        wrócić z Gułagu.
        Teoretycznie Pomorzanie z dawnego woj. Pomorskiego mieli zagwarantowaną
        nietykalność od nowej radzieckiej władzy okupacyjnej tak wynika z ustaleń
        pomiędzy Sovietami a PKWN,jak było faktycznie wiedzą tylko Ci ,których
        wywieziono na Sybir.
        Szczęściem w nieszczęściu tych 40 tys. torunian wolało tego nie spróbować na
        własnej skórze.
        Dziś często ich widzimy na toruńskiej starówce spacerujących ze swymi
        wycieczkami z Niemiec i nazywamy ich łatwo Niemcami,wtedy w czasach okupacji
        hitlerowskiej ich wybory były bardzo trudne.
        Ci,którzy sie postawili płacili surową cenę,jak chociażby w rodzinie mojej
        małżonki,ciężkie roboty w Niemczech lub obóz w Dachau,niełatwo było być
        bohaterem w tamtych czasach.

      • depesza_z_miasta_b Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 22.11.07, 00:24
        Jeżeli nie przestaniecie walczyć z każdym kto krytykuje Toruń (patrz ESTRADA) to
        za 10 lat będziecie mieli 150, a nie 190 tys. mieszkańców. Z dnia na dzień
        budzicie coraz to większą pogardę narodu - Toruń to pierniki, Rydzyk i Sobecka.

        Brawa...

        Stagnacji życzę.
        • historykii Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 22.11.07, 07:05
          depesza_z_miasta_b napisał:

          > Jeżeli nie przestaniecie walczyć z każdym kto krytykuje Toruń
          (patrz ESTRADA) t
          > o
          > za 10 lat będziecie mieli 150, a nie 190 tys. mieszkańców. Z dnia
          na dzień
          > budzicie coraz to większą pogardę narodu - Toruń to pierniki,
          Rydzyk i Sobecka.
          >
          >
          > Brawa...
          >
          > Stagnacji życzę.
          Zapomniałes -drogi kolego o najnowszych przypadłosciach-tej grupy,
          z którą od 1980 r -czyli z Solidarnością się wiązaliśmy-Polacy i do
          dziś ( nie wszyscy) jestesmy dumni...,że nawet " nasi spadkodawcy"(
          Sierpnia ' 80r) wpisują się w pejzaż..." zaściankowo-mściwojowej"
          subkultury....
          Dali temu wyraz przed dwoma dniami- USUWAJĄC ( DE FACTO-WYRZUCAJĄC)
          POSĄŁ -LEGENDĘ I OBROŃCĘ IDEI SOLIDARNOŚCI(!) ANTONIEGO
          MĘŻYDŁĘ ...POZA granice- rozsądku i sprawiedliwości(...)!
          PS
          "Człowiek to brzmi dumnie"- następcy -
          " sierpniowych twardzieli-wykidajły" posła Antoniego...,
          ' do Was piszę! Obudźcie się!
          • wioskowy1308 Re: Czy doskwiera nam "syndrom oblężonej twierdzy 24.11.07, 14:26
            W historii Torunia nie może braknąć kultury niemieckiej, jej powiew
            czuć z ruin zamku krzyżackiego, z portretów rajców w sali balowej
            ratusza spoglądają na nas chyba wyłącznie Niemcy.

            W historii Torunia nie brak przecież akcentów polskiej kultury. Kto
            budował Martwą Wisłę. Jakiego to zamku są ruiny na lewym brzegu
            Wisły- to też Toruń. Ile mamy polskiej administracji w przeszłości,
            przed II wojną światową.

            A ile mamy języka polskiego w Toruniu? W jakim języku mówiło
            społeczeństwo pod zaborami?

            W moich odczuciach, licząc od czasów przedgierkowskich, sam
            Toruń postępował zachłannie, brał z regiony bez opamiętania. Nie
            dawało się tego zauważyć w Grudziądzu czy w Gdyni. Po wojnie Polska
            była biedna. Armia Czerwona w Toruniu zaoszczędziła nawet krzyżacką
            starówkę (w porównaniu ze zniszczeniami starówek w Elblągu, Gdańsku,
            Słupsku, Koszalinie.....).

            Odbieram Toruń jako niezwykle egoistyczne miasto- powinniście oddać
            Chełmży zagrabione jej pieniądze.

            Pozdrawiam
            • gumka7 i o grabiach, 24.11.07, 21:00
              jak coś o nich wiesz, to może napisz. I jeszcze o tym jak to toruniacy uciekali
              do Chełmży aby się trochę rozwinąć ;).
              • kdesw Re: i o grabiach, 25.11.07, 13:02
                Był w PRLu taki kawał o grabaich.
                Dlaczego chłop grabi pole Pana?
                odp.
                Grabi pole Pana ,bo nie ma grabii.

                Podział pieniedzy unijnych znów przywołuje owa chorobę,która okresliłem jako
                "Syndrom Festung Thorn",ta choroba to rzeczywistość,która nas otacza
                dookoła,znów chca nas ograbiać,to co zrobiono w Toruniu po wojnie,jako karę za
                proniemieckie sympatie-wówczas to miasto zapłaciło ucieczką połowy
                mieszkańców,dziś chcą nas znów ograbić z nazwy ze stołeczności z
                zadośćuczynienia za dziesięciolecia stagnacji po wojnie.
                • historykii Re: i o grabiach, 25.11.07, 15:54
                  Rozumiem cię drogi -wierny Torunianinie.
                  pocieszające jest to( :(((() , ze były miasta -ba Regiony, które (
                  do czsaów Gierka) były -wręcz łupione" na zasadzie wojennego
                  pogłównego -kontrybucji(...).
                  PS
                  Prawda, że jest w tym -odrobina satysfakcji, że Toruń pomimo
                  pewnego odwetowego "zadoścuczynienia wadzy ludowej"
                  ( zresztą zerwano z ta terapią -przed wejsciem Gierka- patrz ELANA!),
                  miał łatwiejszą drogę, od innych miast( w sugeruję... i ani słowo
                  dalej1).
                  • kdesw Re: i o grabiach, 25.11.07, 17:07
                    Zadycodowały o tym wizyty w Toruniu mężów stanu z RFN na poczatku lat
                    70ych.Pamietam połowe lat 60-ych,kiedy mieszkałlismy na prawie poligonie
                    torunskim/pałacyk przedwojennej komendatury poligonu/-wtedy obraz miast był
                    zupełnie inny.
                    Tak Gioerek zdjął z miasta klatwe,ale torunianie wcząs byli bezwolni-co roku
                    przwyzono nam sekr. KW w teczkach-pamietasz takiego Kapitana? z W-wy,miasto
                    wybudowało dla czerwonego barona kamienicę na Bydgoskim,przeszły do tego obchody
                    kiopernikowskie,kedy pobudowano miasteczko akademickie,wyremontowano trochę
                    kamienic i pobudowano hotele dla turystów z Niemiec-pewnie dawnych
                    toruńczyków,którzy uciekali w przerażeniu przed Red Army.
                    Ja pamietam też tamten Toruń,mijanki na Chełmińskiej,"Ludową"-róg
                    Bema-Chełmińska,zabawy w wojne na fortach torunskich,odkopane hełmy-garnki
                    niemieckie,które nosilismy na głowach,zapalniki i miny mazdzierzowe porozrzucane
                    po bunkrach.Pamietam,kiedy jechaliśmy z Poligonu /st.Suchatówka/do Torunia w I
                    poł. lat 60-ych,tamten Torun był inny,a to jeszcze nie był koniec,bo po Girku
                    był Gen. w czarnych oklarach i fatum znów padło na Toruń.
                    • historykii Re: i o grabiach, 25.11.07, 18:33
                      drogi kdesw-zobacz jak się nasze orbity zbliżają(...).
                      A z jakich pułapów zaczynalismy polemikę(...)?
                      W jednym muszę cię zmartwić( siebie także...), że nie pamiętam o
                      tym co piszesz, gdyż nie byłem wowczas- Torunianinem.
                      Ja zapamiętałem lata końca 60 tych i początek 70 tych jako
                      młodzieniec zdobywający wiedzę w świeżych murach -naszego internatu
                      ( w T.D. -pisałem ; to była "nasza-a więc naju.... buda" i zarazem
                      kuźnia fachowców drogowych...).
                      PS
                      Piszesz o stanie wojennym i "zaciśnietym kordonie" wokół Torunia!
                      Także nie pamiętam- mieszkałem wówczas w Płocku.
                      Miałem stycznosc z tamtym ponurym epizodem w historii Polski,
                      który " przetrącił naszą Solidarnosć". Godziny stanu zastay nas(
                      pułk) na poligonie na Woli- Szczęsliwice!
                      Opisywałem w ub. roku na tym forum- I-sze minuty, godziny, dni
                      stanu wojennego! pamiętam z dokładnością " dopół sekundy" wydarzenia
                      po telefonie D-cy pułku( z Płocka) do D-cy batalionu...byłem
                      oficerem dyzurnym -jako " SPR-owiec- czytaj
                      " bażant"(...).
                      Zapraszam Cię do zapoznania moich doświadczeń.
                      Pozdrawiam i załuję, że nie mogę dalej wymienić się tym co Tobie
                      bliskie-toruńskim syndromem po II wojnie ...!
                      • kdesw Re: i o grabiach, 25.11.07, 19:24
                        Tez nie jestem takim znawca historii miasta,probuję coś wyłuskac z netu i
                        porównać z tym co pamiętam,jednak mało osób pisze o tych sprawach,zwłaszcza
                        rodowitych toruńczyków.
                        • kdesw Re: i o grabiach, 25.11.07, 19:32
                          Wiem tylko,że o tamtych wydarzeniach milczanao w opisanych prze ze mnie w linku
                          Festung Thorn,zwłaszcza o spadku ludności miasta o półowę z lica44/na wiosnę 45.
                          Podobnie było w Grudziądzu,bo w 45r miasto liczyło 38 tys. mieszkańców,wobec
                          podobnej ilosci jak Toruń przed wojną,a Bydgoszcz?,świętą też nie była,ale ona
                          miała swą "Krwawą niedzielą".
                  • kdesw Re: i o grabiach, 25.11.07, 18:19
                    Taki był Toruń w 1964r.

                    www.filmpolski.pl/fp/index.php/121952
                    a jaki był w 45r.?,pełen sovietskich żołnierzy plądrujacych wszystko co stało i
                    się ruszało,na wpół opuszczony,gdzie hulał wiatr,mróz i chłód,nie różnił się od
                    obrazów z "Prawo i Pięść",a film ten grano w Toruniu.W 1945r dochodziła
                    myszkująca za łupem,trofiejnym i diewuszkami Soviet Army,nieliczni pierwsi
                    przybysze ze wschodu i zimowa scenaria ostrej zimy 45 ze zburzonymi mostami na
                    Wisle.
                    • historykii Re: i o grabiach, 25.11.07, 18:36
                      Teraz rozumiem -dlaczego w Twoich tekstach, taka rozpacz... po
                      nierozpoczętej inwestycji- mostowej(...)!!!
                      PS
                      Włodarze, posłowie i senatorowie- zaczynajcie budować -przynajmniej
                      1 most! Nie ważne w jakiej linii(...)-ale budujcie!
                      • kdesw Re: i o grabiach, 25.11.07, 19:38
                        historykii napisał:

                        > Teraz rozumiem -dlaczego w Twoich tekstach, taka rozpacz... po
                        > nierozpoczętej inwestycji- mostowej(...)!!!

                        i nie tylko...
                        www.1bmt.pl/index.php?id=lot_1
                        powieksz pierwsze zdj. u góry i zobacz jaka bazę posiadło Lotnisko w Toruniu??
                        Teraz nie ma nic,są tylko betonowe pasy,to co nie zniszczyła wojna wywieziono i
                        rozgrabiono.
                        • jakub_lauder Re: i o grabiach, 25.11.07, 19:51
                          ciekawostka: kilka lat temu od strony ul. Szosa Bydgoska znaleziona
                          bunkier a w nim szkielety dwoch zasypanych zolnierzy niemiecki z II
                          Wojny Swiatowej
                          • kdesw Re: i o grabiach, 25.11.07, 20:20
                            wszystko możliwe.
                            Na linii Lotnisko-Wrzosy były najcięższe walki,a zabitych grzebano,tam,gdzie
                            zgineli w transzejach,bunkrach.
                            Kiedy sprowadziliśmy się na stałe do Torunia w 69r /z pałacyku kmondantury
                            poligonu w Warzynie koło Suchatówki,rok byliśmy jeszcze w Bydgoszczy jeszcze/ na
                            Wrzosy, do P.D.P.Społ,trwała jeszcze jego budowa,robotnicy odkopali szkielet
                            żołnierza niemieckiego,pamietam,był tam koło niego chełm i garść pocisków
                            którymi pewnie dostał.
                            No ale to tak też jako ciekawostka,bo watek jest o naszych "fobiach",czy one są
                            czy nie,bo inni uważają,że to my grabiliśmy lub grabimy Euro,bo nie mielismy lub
                            nie mamy grabii:)))
                            • wioskowy1308 Na początku było... 26.11.07, 06:43
                              Nic ztego co piszecie nie rozumiem, może by zacząć od początku.

                              Stanisław Kujot; KTO ZAŁOŻYŁ PARAFIE W DZISIEJSZEJ DYECEZYI
                              CHEŁMIŃSKIEJ?, część druga, str. 38, Toruń, 1904

                              [...] ... Już 7 października r. 1233 wiedział papież Grzegorz IX o
                              zdradzieckiem pojmaniu Chrystyana przez Prusaków, a jeszcze 29
                              czerwca r. 1232 bawił biskup pruski w Wielkopolsce. W
                              międzyczasie, prawdopodobnie na wiosnę r. 1233, zabrali go
                              poganie w niewolę. Z Krzyżakami i z ludnością miejscową w
                              ziemi chełmińskiej mógł się Chrystyan r. 1232 o zmianę dziesięcin
                              układać. Właśnie wtenczas było to sprawą piekącą, bo pierwsi
                              osadnicy niemieccy osiedlali się w Toruniu i w Chełmnie, kiedy w
                              grudniu r. 1233 już oba miasta były założone i przywilej odebrały...
                              [...]

                              No właśnie osadnicy niemieccy osiedlali się w Toruniu i w Chełmnie,
                              nie w Chełmży. Chełmża miała zasiedziałą ludność, tak samo jak Stary
                              Toruń.

                              Jeszcze wtedy Toruń Chełmży nie wykorzystywał. Co było dalej?
                              • kdesw Re: Na początku było... 26.11.07, 10:04
                                wioskowy1308 napisał:

                                > Nic ztego co piszecie nie rozumiem, może by zacząć od początku.
                                >
                                > Stanisław Kujot; KTO ZAŁOŻYŁ PARAFIE W DZISIEJSZEJ DYECEZYI
                                > CHEŁMIŃSKIEJ?, część druga, str. 38, Toruń, 1904
                                >
                                > [...] ... Już 7 października r. 1233 wiedział papież Grzegorz IX o
                                > zdradzieckiem pojmaniu Chrystyana przez Prusaków, a jeszcze 29
                                > czerwca r. 1232 bawił biskup pruski w Wielkopolsce. W
                                > międzyczasie, prawdopodobnie na wiosnę r. 1233, zabrali go
                                > poganie w niewolę. Z Krzyżakami i z ludnością miejscową w
                                > ziemi chełmińskiej mógł się Chrystyan r. 1232 o zmianę dziesięcin
                                > układać. Właśnie wtenczas było to sprawą piekącą, bo pierwsi
                                > osadnicy niemieccy osiedlali się w Toruniu i w Chełmnie, kiedy w
                                > grudniu r. 1233 już oba miasta były założone i przywilej odebrały...
                                > [...]
                                >
                                > No właśnie osadnicy niemieccy osiedlali się w Toruniu i w Chełmnie,
                                > nie w Chełmży. Chełmża miała zasiedziałą ludność, tak samo jak Stary
                                > Toruń.
                                >
                                > Jeszcze wtedy Toruń Chełmży nie wykorzystywał. Co było dalej?

                                Niektóre parafie jak Świerczynki,czy Papowo Tor. powstały na długo przed
                                przybyciem Krzyżaków.
                                Watek nie ma za dużo wspólnego z Niemcami,bo nie o nich tu chodzi,tylko tyt.
                                wskazuje że dużo ma wspólnego z obroną, w tamtych czasach zamykano
                                bramy,walczono z murów miejskich,czasami przegrał,czasami wygrał batalie,ale
                                jest i się rozwija.Dziś to walka o pieniędze o wpływy i znaczenie na mapie,to
                                też walka,ale inna.
                                W sumie chodzi o to czy jak tamte burzliwe okresy ukształtowały nas
                                toruńczyków,chyba zahartowały,bo jakos sobie radzą w kapitalizmie,taka mieszanka
                                zakorzenionych mieszkańców z przybyszami i wygnańcami dała dobry efekt,kiedy
                                runęły mury PRLu.
                                • wioskowy1308 Re: Na początku było... 26.11.07, 12:36
                                  kdesw napisał:
                                  ...
                                  > jest i się rozwija.Dziś to walka o pieniędze o wpływy i znaczenie
                                  na mapie,to
                                  > też walka,ale inna.
                                  > W sumie chodzi o to czy jak tamte burzliwe okresy ukształtowały
                                  nas
                                  > toruńczyków,chyba zahartowały,bo jakos sobie radzą w
                                  kapitalizmie,taka mieszank
                                  > a
                                  > zakorzenionych mieszkańców z przybyszami i wygnańcami dała dobry
                                  efekt,kiedy
                                  > runęły mury PRLu.

                                  Kochany Ty Mój, zawsze to jest walka o pieniędze, o wpływy i
                                  znaczenie. Można to robić pod hasłem "bój to jest nasz ostatni" a
                                  można mieć wokół przyjaciół, którym się w złej godzinie pomogło.
                                  Dobrze o tym wie każdy Człowiek, najlepsza lokata- to lokata w ludzi.

                                  Bardzo dobrze pamiętam mapę przemysłową Torunia przed Gierkiem.
                                  Bardzo dobrze pamiętam mapę kulturalną Torunia przed Gierkiem.
                                  Bardzo dobrze pamiętam sportowców Torunia przed Gierkiem. Bardzo
                                  dobrze pamiętam szkolnictwo Torunia przed Gierkiem. TORUŃ OD
                                  POCZĄTKU KOMUNY BYŁ POTĘGĄ. Toruniowi uniwersytet dano chociaż z
                                  butów sterczy siano.

                                  Oddajcie Chełmży zagrabione jej pieniądze.
                                  • badacz.teorii.spisku Re: Znów nami manipulują 22.01.08, 20:14
                                    Nie będzie mostu,nie będzie BiT City.
                                    Możemy liczyc tylko na siebie.
                                    To zauwazono już z ponad 10 lat temu.
                                    Zmiana orientacji przyniosła miastu mymierne korzyści,przestalismy
                                    liczyć na posłów,senatorów,torunianie zakasali rękawy i wzieli
                                    sprawy w swoje ręce.
                                    Nic się nie zmieniło,nie liczmy,że coś dostaniemy,możemy liczyc na
                                    siebie i naszą pomorską gospodarność.
                                    • zawacki.and.zawacki Re:Koniec Festung Thorn 22.01.08, 20:29
                                      www.odkrywca-online.pl/galeria,ostatnie-dni-festung-thorn,thorn.html
                                      g..... możecie.
                                    • paig Re: Znów nami manipulują 23.01.08, 00:23
                                      Uwazam, ze Torun juz wczesniej mial jakis problem. Nie zgadzam sie z
                                      tym, ze Torun swietie rozwijal sie przed wojna. Od XVII zaczal
                                      tracic na znaczeniu. Co sie stalo, ze nie jest na tym samym poziomie
                                      co Poznan, czy Wroclaw. Oczywiscie wiele miast liczacych sie w
                                      sredniowieczu dzisiaj jest malymi miescinami, ale i tak to nie
                                      usprawiedliwia rozwoju Torunia.
                                      Co do czasow komuny to jestem ciekaw czy mozna gdzies znalesc jakies
                                      informacje na ten temat. Na poczatku komuny Torun dostal UMK, a to
                                      drugi najwiekszy skarb Torunia po starowce, wiec uwazam, ze
                                      rekompensuje wszystkie tamte lata. A w latach 70-tych w Torun bardzo
                                      ostro inwestowano.
    • alienisko Albo i nie... 23.01.08, 20:31
      Mieszkam w Toruniu całe życie. Nie uważam, by nas jakoś gorzej
      postrzegano, nigdzie nie spotkałem się z niechęcią w stosunku do
      naszego miasta. Nie zgadzam się jakoby Toruniowi było gorzej, bo
      inni nas źle traktują.
      Obserwując nasze miasto doszedłem do następujących wniosków. Mamy
      nieudolnych, nieefektywnych polityków. Mamy też mieszkańców, którymi
      targają skrajnie sprzeczne poglądy, kompleksy, zawiść, zadufanie. U
      nas każda inwestycja to problem, bo albo nie jest dla wszystkich
      mieszkańców, albo nie w tym miejscu co część by chciała, albo
      projekt nie taki, a bo coś zasłania, a bo lepiej zrobić coś innego
      i tak na okrągło. Politycy wczuwają się w nastroje społeczne i stają
      po jednej lub drugiej strony barykady i przenoszą brak porozumień i
      zgody na swój grunt zamiast zająć się decyzjami mogącymi rozwinąć
      miasto. Tutaj nikt nigdy nikogo do niczego nie przekona.
      Zawsze są tylko wielkie, niestety nierealizowane, plany. Potem jest
      gadanie, że my to oh ach, tylko inni nas nie lubią i dlatego się nie
      udało to czy tamto, a prawda jest taka, że sami sobie nogi
      podstawiamy.
      I po co to nawiązywanie do historii? Polska żyje w kapitalizmie, w
      rzeczywistości w której rządzi pieniądz. Może Toruń niech też w
      końcu zacznie. Młodzi ludzie mają już po dziurki w nosie słuchania o
      komunizmie i tym podobnych. Nas interesuje rozwój, przyszłość,
      dostanie godne życie, a nie leczenie kompleksów poprzedniej epoki.
    • kdesw Re:ALERT MOST!!!! 07.04.08, 12:42
      Na mury bracia zakonni!!!!
      • tryg.sk Re:ALERT MOST!!!! 08.04.08, 07:57
        Mi się wydaje, że syndrom Festung Thorn działa do dziś. Popularna
        jest w Toruniu i ugruntowana historycznie już wrecz
        wiernopoddańczość wobec władz. Ta potulnością zarażają się kolejni z
        nas i uważają, ze tak musi być. Biedny ten, kto doświadczy jak
        wygląda partnerstwo w takich kontaktach gdzie indziej. I nie mam na
        myśli jeszcze gorszej prowincji tylko mam na mysli miasta typu Łódź,
        Wrocław oraz miasta w Unii. Szczęsliwy ten, kto nie doświadczył
        czegoś "poza Twierdzą".

        To dlatego właśnie wielu z nas tutaj, Forumowiczów, nazywanych jest
        przez urzędników "szczekającymi pieskami", "ludźmi z kompleksami".
        Bo potrafimy porównać sytuację "W Twierdzy" z tą "poza Twiedzą". W
        twierdzy panuje ciągle syndrop pruskiego urzędu, do którego wchodzi
        się na kolanach. U nas urzędnik wypowiada się publicznie (cyt.)
        "jeżeli ktoś ma jakiś pomysł, to my nie zamykamy się na to". Ileż
        ohydnej ironii jest w tych słowach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka