Dodaj do ulubionych

Toruń pozostał w tyle?

11.03.08, 13:58
Miałam kilka dni temu rozmowę na temat Torunia. Że jest piękny, uroczy,
zabytkowy ... to fakt. Ale i strasznie nudny, mocno prowincjonalny, nie
nowoczesny. I ... chciałam bronić, a niewiele mogłam na tę obronę przytoczyć.
Zaczęłam więc się zastanawiać. Hm...
Obserwuj wątek
    • gupek1970 Re: Toruń pozostał w tyle? 11.03.08, 14:54
      Bronić. Ma fajnych i twórczych mieszkańców. I fatalnie jest zarządzany...
    • szlachcic Re: Toruń pozostał w tyle? 11.03.08, 19:50
      Bydgoszczanko/bydgoszczaninie!!! Bydgoszcz wypada lepiej?
    • kuj-pom Re: Toruń pozostał w tyle? 11.03.08, 22:27
      gapuchna napisała:
      > Miałam kilka dni temu rozmowę na temat Torunia. Że jest piękny,
      uroczy,
      > zabytkowy ... to fakt. Ale i strasznie nudny, mocno
      prowincjonalny, nie
      > nowoczesny.
      Toruń strasznie nudny? Żal mi cie gapucha.
    • gapuchna nie jesteście konstruktywni 11.03.08, 23:20
      Wsiedliście na mnie, a sytuacja wygląda tak:
      - muzea (bo to ludzie dość kulturalni) - stosunkowo mało ciekawe; zachodzę dość
      często i wiem, co i ile się w nich zmienia. Tu mnie nie przekonacie
      - kina dyskusyjne - tylko Orzeł ratuje sytuację, może jeszcze Nasze Kino ( słabiej)
      - coś na kształt kawiarni/saloniku literackiego - nic!

      A teraz nowoczesność:
      - galerie ze sztuką nowoczesną to gdzie???
      - ciekawe spotkania ( nie tylko w Od Nowie) - gdzie?
      - wydarzenia medialne, jakiekolwiek?
      - telewizja, prasa - aż mnie razi ta prowincjonalność Zbliżeń i manekiniarstwo
      prowadzących
      - był dobry festiwal - uciekł do Łodzi

      O takich sprawach rozmawialiśmy i podpowiedzcie mi, jak miałam bronić honoru miasta?
      • gapuchna Re: nie jesteście konstruktywni 11.03.08, 23:21
        Nie jestem z Bydgoszczy. Chociaż bywam tam w operze lub w filharmonii.
        • szlachcic Re: nie jesteście konstruktywni 12.03.08, 17:45
          Gapuchno powiedz nam z kim rozmawialas
          Wydzwiek Twojego postu jest taki ze wszedzie sie dobrze dzieje tylko
          nie w Toruniu
          dlatego ciekawi mnie z mieszkancami jakiego miasta rozmawialas?
      • jacek_chmielewski Re: nie jesteście konstruktywni 12.03.08, 00:40
        - galerie ze sztuką nowoczesną to gdzie??? enerde.wikidot.com
      • jacek_chmielewski Re: nie jesteście konstruktywni 12.03.08, 00:42
        c.d. Galerie sztuki - ja proponuję Enerde, Browarna 6. Jeżeli chodzi o
        festiwale to Toffifest, Klamra (trwa). I inne.
        • gapuchna Re: nie jesteście konstruktywni 12.03.08, 01:30
          Toffifest zaliczyłam, Klamrę odpuściłam. Ale to naprawdę jest skromnie. No wiem,
          porównuję np. do Łodzi, a to nie te gabaryty jednak, ale mogłoby się coś
          zmienić. Niektórzy czepiają się Bydgoszczy. Dla mnie to obce miasto, ale drgnęło
          na początku lat 90-tych. I tego rozmachu mi w Toruniu brak. Ale to tylko moje
          osobiste w końcu zdanie.
          • jacek_chmielewski Re: nie jesteście konstruktywni 12.03.08, 01:46
            Toruń jest prowincjonalną mieściną i słowa "tego rozmachu mi w Toruniu brak" są
            nie na miejscu. Czy wymagasz od fajnego małego sklepiku osiedlowego, żeby miał
            30 kas i 500 koszyków, żeby był fajny? Rozmach to wielkie miasta. A Toruń jest
            piękny. Niestety, fatalnie zarządzany.

            Spójrz. Toruń jest słynny i lubiany na przykład za wieczorne życie, za mnóstwo
            pubów i knajpek. Nie chodzi o rozmach, żeby była jedna wielka dyskoteka czy coś,
            chodzi o drobną wielość. Tym zwyciężamy.
            • jacek_chmielewski Re: nie jesteście konstruktywni 12.03.08, 01:52
              Toruń nie ma po co gonić Łodzi ani Wrocławia. Ale wyprzedził już teraz
              Bydgoszcz. Pierwsze swoje wystawy robiłem w Bydgoszczy (1999, 2000, 2001), bo w
              Toruniu nie było gdzie, a ściślej nie mieliśmy F.R.G.S. "Mózg". Teraz mamy
              Enerde i jest git. Lata 90 w Toruniu wspominam bardzo źle, jeśli chodzi o
              kulturę i życie art. Wtedy studiowałem sztuki piękne tu. Ale lata 2000, a w
              szczególności po 2003 są całkiem. Nie ma co żałować Camerimage. Wywędrował dawno
              temu. Jeśli żal, to raczej ucieczki tego, co teraz się dzieje. Co się kończy,
              często niezauważone. Na przykład unikalny festiwal sztuki internetu "Wyobraźnia
              Ekranu". Tego żal.
              • jacek_chmielewski Re: nie jesteście konstruktywni 12.03.08, 01:58
                Jeżdżę regularnie prowadzić warsztaty fot. w Elblągu i to miasto w obecnym jego
                stanie rozwoju przypomina mi właśnie Toruń wczesnych lat 90. W Elblągu znajduję
                klimat niegdysiejszych pubów Jadwiga, początków Pod Aniołem, Bazy, Kotłowni a
                nawet Avanti. Oni jeszcze kiedyś wymyślą coś jak toruński Miles czy Zezowate
                Szczęście około 2000 roku i to będzie szczyt lansu. Jak dobrze pójdzie, to w
                2012 ktoś w Elblągu zaryzykuje nasze Dwa Pokoje a'la 2002. To tak jest. A Toruń
                może patrzeć w 2008 roku z zazdrością na Sopot, Łódź i Wawę. Jesteśmy tu i teraz
                i dobrze.
                • kdesw Re: nie jesteście konstruktywni 12.03.08, 02:21
                  Toruń nasze miasto i basta!
          • szlachcic Re: nie jesteście konstruktywni 12.03.08, 17:53
            gapuchna napisała:

            > Toffifest zaliczyłam, Klamrę odpuściłam. Ale to naprawdę jest
            skromnie. No wiem
            > porównuję np. do Łodzi, a to nie te gabaryty jednak, ale mogłoby
            się coś zmienić. Niektórzy czepiają się Bydgoszczy. Dla mnie to obce
            miasto, ale drgnęł o
            > na początku lat 90-tych. I tego rozmachu mi w Toruniu brak. Ale to
            tylko moje osobiste w końcu zdanie.

            No wlasnie, Bydgoszcz na poczatku lat 90 nie drgnela, naprawde
            wykorzystala swoja szanse jesli chodzi o gospodarke i to sie po
            pewnym czasie zmienilo, szkoda ze nic nie przeszlo na kluture
            Jak rozmawiam z bydgoszczanami to druga polowa lat '90 byla
            poczatkiem marazmu ktory trwa do dzisiaj
            nawet bydgoski Mozg, znany w Polsce dzisiaj sie rozmienil na drobne
            i stal sie nasza Od Nowa sprzed ilus tam lat. z kultowego miejsca
            Mozg stal sie jednym z wielu tak jak Od Nowa
            Jednak Od Nowa sie odrodzila, czy to samo czeka Mozg? czas pokaze

            nadal czekam na odpowiedz z kim rozmawialas
      • kuj-pom Re: nie jesteście konstruktywni 12.03.08, 11:29
        gapuchna napisała:
        > O takich sprawach rozmawialiśmy i podpowiedzcie mi, jak miałam
        bronić honoru miasta?
        Nie wiem z kim rozmawiałas , ale Toruń broni sie sam . Kameralnośc
        tego miasta jest jego zaletą a z galerią sztuki współczesnej
        poczekaj jeszcze kilka tygodni - niech ruszy CSW.
    • gapuchna Re: Toruń pozostał w tyle? 12.03.08, 10:09
      Toruń lubię ogromnie. Zgodzę się z Jackiem, że na początku lat 90-tych było
      fatalnie - też wtedy studiowałam. Puby, kafejki - ok!, są, miłe, różnorodne, z
      dobrym klimatem. To prawda. Nie czepiam się, zwyczajnie porównuję. Brak mi tego,
      co jest gdzie indziej. Ale może to ja mam problem, może po prostu lubię zgiełk
      wielkiego miasta???
      Jest we mnie taki jeden mały żal do tego miasta - mam swoją niszę zainteresowań
      i tego nie umiem w Toruniu znaleźć. Marazm w tej dziedzinie jest całkowity.
      temat chwytliwy w tym uniwersyteckim mieście nie chwycił. Dla mnie dziwne. Muszę
      szukać kontaktów na zewnątrz. NO, ale to na inny wątek.....
      • jacek_chmielewski Re: Toruń pozostał w tyle? 12.03.08, 11:29
        Jedyne dobre wyjscie to samemu rozwijać tą niszę w TOruniu.
        • gapuchna Re: Toruń pozostał w tyle? 12.03.08, 11:41
          No tak, ale będzie problem mały! Nie umiem. :)))
    • gapuchna do Szlachcica 12.03.08, 22:03
      Dobrze, dobrze, wiem, co pomyślisz... (chyba?). Ludzie z Warszawy, ale nie
      nadęci. Przyjaźni, filmowcy, obieżyświaty. Stasi ode mnie mocno, mocno. I wierz
      mi, nie patrzą z aż tak wysokiego pułapu. Oj nie wiem, nie chciałabym nikogo
      urazić. Toruń jest ładny i nastrojowy. Wszystko to jest prawda. Tylko chyba
      dobrze byłoby, gdyby obok Starówki wyrosło drugie ciekawe miasto. Brak mi tego.
      Żal mi też Bydgoskiego.... chodziłam tam na piękne romantyczne spacery.
      Przeszłam się niedawno - smutne, mam wrażenie że kamienice pochyliły się ku ziemi.
      • jacek_chmielewski Bydgoskie itp 12.03.08, 23:26
        Gapuchno. Wszystko jest do uratowania. Trzeba chcieć, pozytywnie działać. Wiele
        osób działa na niekorzyść miasta, jak to na prowincji bywa. Wydaje mi się, że
        Toruń może zwyciężyć jako prowincja. Nie powinien mieć aspiracji do gonienia
        większych :)
        • kongresowy_pepek_europy Re: Bydgoskie itp 13.03.08, 01:25
          >Nie powinien mieć aspiracji do gonienia większych :)

          Ta pogoń właśnie sprawia, iż zapomina się o sprawach najważniejszych - choćby o
          elewacjach czy chodnikach na Starówce z listy UNESCO czy właśnie wspomnianym
          Bydgoskim Przedmieściu...

          I właśnie to zaniedbanie sprawia, iż tym kuriozalniej wyglądają starania miasta
          Torunia o ESK 2016.

          Może wpierw odpadające tynki na Starówce... na ulicy Szerokiej i Rynku nie
          kończy się Starówka... Naprawdę, żal patrzeć jak tak piękne miejsce jest tak
          zaniedbywane... A to wszystko kosztem pogoni, stolicowości, wieloprofilowości,
          "łapania 10 srok za ogon" i niemierzenia sił na zamiary (stadion żużlowy?).
          Budżet takiego miasta nie wytrzyma pogoni za np. takim Wrocławiem czy Łodzią,
          gdzie same wpływy z podatków od firm i ludności są... kilkukrotnie większe, a
          przez to i możliwości miasta, które może pozwolić sobie na ekstrawagancję...


          Wierzę, iż opamiętanie nastąpi już wkrótce i za parę lat wszyscy będziemy dumni
          z odnowionych wszystkich elewacji na Starówce czy Bydgoskim. A i spacer będzie
          wielokrotnie przyjemniejszy wśród pięknych kolorowych kamienic, które będą
          przyciągać wzrok i radować nasze oczy, a nie kłuć je odrapanymi tynkami czy
          oknami bez szyb (a i takowe są na Starówce...).

          POWODZENIA!
          • panfilutek1 kompletnie się nie zgadzam 13.03.08, 02:43
            Remonty są dobre i potrzebne, ale obok, a nie zamiast kultury.
            Inaczej po starannie wypielęgnowanych trotuarach tylko echo będzie
            się przechadzać. Starania o ESK 2016 nie są po to, aby ten tytuł
            zdobyć (szanse nie są przecież wielkie) lecz by gonić go.
            Stołeczność kulturalna jest w głowach mieszkańców, a nie na fasadzie
            budynku. Otwartość na świat, ciekawość ludzi i ich kultury, otwarcie
            najpierw na sąsiada z klatki, a potem z ulicy, z Bydgoszczy i
            Warszawy, z Białorusi i Francji. Tu jest problem. Podsycany
            dodatkowo przez takiego Szmaka i Giedrysa, bo cokolwiek spoza
            Torunia - złe, Panowie nie rozumiecie tej idei. W mieście wiele się
            dzieje i to fajnych rzeczy, ale ileś imprez wypada z grafika z
            powodów niezrozumiałych. Camerimage - dawno, ale jednak ktoś dał
            ciała, Bulwar - nie ma, choc nie przepadałem - szkoda, Lato Filmów
            prawdopodobnie odbędzie się w Warszawie, bo dla warszawiaków nie ma
            w toruniu miejsca, zamiast tego tofifest, żyjący ze studenckiej
            publiczności przenosi się na lipiec, kiedy studentów ni w ząb. Kto
            to wymyślił? Szmak, Zaleski, Derkowski? Panowie przejrzyjcie się w
            lustrach i zróbcie EEG, czy komórki jeszcze pracują. Brakuje
            konsekwencji w działaniach miasta. Jeden słomiany łabądź nawet na
            wózku ze złota daleko nie zajedzie, nawet jeśli pokażą go w
            teleekspresie, panie Andrzeju. Ale miasto to nie magistrat tylko
            mieszkańcy. Cała nadzieja w nas, że sami weźmiemy się do roboty, nie
            oglądając się na utyskiwania lokalnych dziennikarzy z g... pod nosem
            i przypadkowych urzędników, którzy potem przypiszą sobie wszystkie
            zasługi.
            • kongresowy_pepek_europy nieporozumienie - wyjaśnienie - powodzenia! 13.03.08, 08:44
              panfilutku1, z przykrością muszę stwierdzić, iż nieco się nie zrozumieliśmy i faktycznie ma wypowiedź w wątku "opłakującym poziom kultury w Toruniu" mogła być zinterpretowana w ten sposób.

              Mój cel był nieco inny. Pozwoliłem sobie rozszerzyć cytat z forumowicza jacek_chmielewski: "Nie powinien mieć aspiracji do gonienia większych :)". Zauważam w tym zdaniu wiele sytuacji, które sprawiają, iż cały nasz, nie oszukujmy się, przeciętny w skali ogólnopolskiej region jest jeszcze bardziej deprecjonowany. Uważam osobiście, iż każde miasto powinno znać swoje miejsce "w szeregu" i mierzyć siły na zamiary, tj. swoje plany, marzenia i inwestycje realizować zgodnie z możliwościami. Ta nadambicja Torunia jako miasta byłaby do przełknięcia, gdyby Toruń SAM W SOBIE JUŻ nie prezentował perełki...

              Właśnie takie elewacje, chodniki i inne zaniedbania na Starówce czy Bydgoskim Przedmieściu sprawiają, że tło dla wydarzeń kulturalnych negatywnie wpływa na odbiór tychże. Uważam, iż nadambicja i swoista "gigantomania" garstki mieszkańców miasta Torunia sprawia, iż marzenia są... realizowane z wykorzystaniem swojego raczej małego budżetu oraz zewnętrznych (kosztem np. Włocławka i innych miast regionu).

              Tym kuriozalniej wygląda ciągłe porównywanie się do Krakowa, Gdańska, "Kongresowy Pępek Europy", najwspanialsze stadiony żużlowe, ciągłe spory o każdą apelację, lotniska, plany, plany, plany, marzenia, marzenia, marzenia. Nie przeczę, iż jest to złe, ale... Toruń TRACI przez to TO, co ma NAJPIĘKNIEJSZEGO!

              Ilukrotnie już dofinansowywano rewitalizację Starówki toruńskiej? Odkąd tylko pamiętam w to "koło zamachowe regionu" pompowane były szerokie strumienie złotówek, teraz też euro. A efekt? Wystarczy zejść z Szerokiej i podnieść głowę, by zapłakać nad wyglądem elewacji. JAKIM CUDEM PRZEZ TYLE LAT MOŻNA BYŁO TEGO NIE ZROBIĆ? Starówka jest wbrew pozorom "miniaturowa", to nie Śródmieście w Bydgoszczy czy Łodzi ciągnące się kilometrami z masą elewacji.

              A Bydgoskie Przedmieście? Które miasta mogą się pochwalić TAKĄ architekturą? Dlaczego to niszczeje? A przecie co roku czytamy, słyszymy i oglądamy w TV ile to złotówek i euro idzie na rewitalizację. Od dziesięcioleci...

              Potencjał miejski w trójkącie pomiędzy Warszawą, Trójmiastem i Poznaniem naprawdę powinien zostać dobrze wykorzystany, a dwugłowy smok dwustolicowości tylko zżera ten potencjał i zjada całą energię, którą można by było przeznaczyć na rewitalizację ww. perełek i ożywienie kultury. Kosztem pogoni za największymi miastami, które i tak "z urzędu" (= parytetem ludnościowym = wpływami z podatków) są bogatsze...

              Dalej bym się tylko powtarzał...


              Pozwolę sobie jeszcze zdziwić się na Pana wypowiedź:
              "Starania o ESK 2016 nie są po to, aby ten tytuł zdobyć (szanse nie są przecież wielkie), lecz by gonić go."

              Kojarzy mi się to trochę z Igrzyskami Olimpijskimi: "liczy się udział, nie zwycięstwo". Fakt... Podoba mi się bardzo Pana podejście, ale nie od dziś wiemy jakie będzie podejście paru nadambitnych osób zostanie obrócone przeciwko i skończy się kolejnym rekordem dofinansowań a'la RPO per capita. Rzecz jasna kosztem całego regionu.

              Wymienione przez Pana... "ciekawostki" tylko potwierdzają, iż "scenografia gotyckiej Starówki" nie jest wykorzystywana nawet w 10% jako tło dla imprez kulturalnych.

              Strawa kulturalna tu przytaczana w całym wątku jest raczej... niszowa, ale własnie kultywowanie tejże, razem z "masówką" Multikin itp. mogłaby zrobić z Torunia prawdziwą perełkę, do której chętnie by się przyjeżdżało na coś innego niż tylko 2-3 godziny spaceru po Starówce, na studia czy na kolejne urodziny najsłynniejszej chyba prywatnej radiostacji i TV ;>

              Czyż nie lepiej pieniądze na np. Sąd Apelacyjny przeznaczyć na "krzewienie kultury" czy wspomianą rewitalizację? Na miejscu Torunia całą "brudną" administrację, przemysł, samoloty nad blokami etc. spychałbym do Bydgoszczy, a ze swojego miasta robił kameralne, przytulne i przyjazne miasto kultury, a nie "małą metropolię" z wielkimi ambicjami Krakowa czy Gdańska i małym budżetem.

              Pozdrawiam i mam nadzieję, iż moje marzenia się kiedyś spełnią...
              Może do tego 2016-tego Starówka będzie już cała wyremontowana (ile jest tam elewacji? 200? 300?)...
              • jacek_chmielewski Re: nieporozumienie - wyjaśnienie - powodzenia! 13.03.08, 10:39
                Po pierwsze wyjaśniam, nie jestem gupkiem1970. A teraz o ważniejszych sprawach:
                k_p_e - Twoja idea podziału funkcji metropolitalnych i kulturalnych między Toruń
                i Bydgoszcz jest po prostu ze wszechmiar słuszna. Obawiam się jednak, że
                niemożliwa do spełnienia poprzez przyczyny, które wymieniłeś. Chodzi o samo
                rozbudowywanie istniejących walorów przy jednoczesnym wygaszeniu przesadzonych
                aspiracji. Przykładowo: rozbudowa lotniska i stadionu żużlowego w Bydgoszczy i
                jednoczesna budowa dobrej i szybkiej komunikacji kolejowej/samochodowej Torunia
                z Bydgoszczą. Efekt: więcej pasażerów w regionie, lepsze skomunikowanie miast,
                dobra reprezentantacja sportu żużlowego w regionie. Tak. Niemożliwe. To wymaga
                rewolucji pewnej ale z zyskiem dla obydwu partnerów. Gdyby podjąć takie
                jednoczesne decyzje polegające na podziale "jedno tu - drugie tam", jest to
                droga do sukcesu. Ale! Nie z hasłami, że razem będziemy silniejsi od czegoś tam.
                Nie. Nadal pozostaniemy prowincją, ale lepiej zorganizowaną, nie ośmieszającą
                się dublowaniem. Ot co.

                k_p_e, co do kultury, wskazujesz bardziej na tło do niej w postaci
                otynkowania/wybrukowania. Myślę, że równie istotnym tłem jest nie przeszkadzanie
                w jej rozwoju, a pomoc. Wyciągnięta dłoń z kredytem zaufania. Tego oczekujemy.
                • kongresowy_pepek_europy Re: nieporozumienie - wyjaśnienie - powodzenia! 13.03.08, 14:51
                  Dziękuję za odpowiedź!
                  Jak sam zauważasz - komunikacja pomiędzy miastami sprawia, iż pokonanie 30-40 km sosnowych lasów dzielących Bydgoszcz i Toruń jeszcze bardziej nas oddala. Bilet aglomeracyjny (nota bene pomysł powstał w Toruniu ;) to wspaniały krok ku prawdziwej aglomeracji, jaką tworzą "zwykli, szarzy" ludzie pracujący, studiujący czy mieszkający w obu miastach.
                  Już sam koszt "wyskoków" do drugiego miasta:
                  - samochód, ok. 50 zł w obie strony za benzynę - z grubsza: ok. 100 km, np. ok. 10 l spalanie, ok. 4,5 zł benzyna; rzecz jasna te 3 zmienne mogą być mniejsze/większe, ale generalnie... 1-dniowy wyskok nie należy do tanich...
                  - Bilet Aglomeracyjny A/T+PKP+A/T - bodajże 10,50zł, wybaczcie, nie pamiętam... ale w dwie strony... już ok. 20 zł...

                  Wciąż koszt dojazdów "w ramach aglomeracji" jest b.duży, co przy biletach normalnych za nieco ponad 2 zł... odstraszający. Ale wszystko idzie w dobrą stronę...

                  A drogi? Marzeniem są 2 ekspresówki: północna S80 przez Fordon, Złą Wieś Wielką i południowa S10, najbardziej realna i już w pewnej mierze też gotowa (Południowa Obwodnica Torunia, Węzeł Stryszek, w budowie już odcinek Stryszek-Białe Błota wraz z węzłem BB).

                  Wciąż jednak jesteśmy "my" i "oni", "my" i "wy", a nie "my razem"...

                  "Nie. Nadal pozostaniemy prowincją, ale lepiej zorganizowaną, nie ośmieszającą
                  się dublowaniem. Ot co."

                  Porównywanie się do "G6+1", czyli Warszawy, GOP-u/Katowic, Łodzi, Krakowa, Wrocławia, Poznania czy Gdańska jest po prostu "w złym smaku". Już siódme miasto Polski, Szczecin jest poniekąd traktowany jako "prowincja", a ósme - Bydgoszczy czy dziewiąte - Lublin?

                  A dublowanie... Dwustolicowość, dwugłowy smok kąsający drugą szyję to tylko źródło problemów. Jeśli w przypadku B i T przewaga niemal 2-krotna parytetu ludnościowego "ratuje" nas, to jednakże bratobójcza walka praktycznie tej samej wielkości miast - Gorzowa z Zieloną Górą jest... istną tragedią.


                  Sądzę, iż rezygnacja z pogoni za wielkością czy, jak Pan pięknie napisał, "przy jednoczesnym wygaszeniu przesadzonych aspiracji." może sprawić, iż miasto faktycznie może stać się pięknym, kameralnym, uroczym miastem na Kujawach i Pomorzu. Cała energia włożona w perełki Torunia może faktycznie sprawić, iż Toruń NAPRAWDĘ będzie rozpoznawalny, a dotychczas przeważają raczej doniesienia o odwiertach pewnego radia, walki o niezbędny most, ciągłe walki o każde apelacje, urzędy, instytucje z Bydgoszczą, słomiany łąbędź etc. Nie znaczy to, że to jedyne, przeważają, ale generalnie... opinie o Toruniu w Polsce są ostatnimi czasy bardzo różne, a wiele w nich niepochlebnych... A jasno sprecyzowany tor Torunia jako kameralnego, małego "polskiego Heidelberga czy Getyngi"... "polskiej Salamanki" itd. A urzędy, instytucje, babranie się z wszystkim, przemysłem, samolotami nad blokami etc. można zostawić Bydgoszczy, która i tak nie ma najmniejszych szans w licytacji zabytków...

                  Jeszcze jeden drobiazg:
                  "k_p_e, co do kultury, wskazujesz bardziej na tło do niej w postaci otynkowania/wybrukowania. "

                  W dużej mierze wynika to z mojego zacięcia turystycznego. Byłem praktycznie w każdym większym mieście Polski, wielu Europy i w paru miejscach na pozostałych kontynentach. Wielokrotnie patrzyłem "innymi oczyma" na turystyczne perełki, właśnie też wyszykując takie "detale" jako otynkowanie, wybrukowanie, które sprawiało, iż tym radośniej spędzało się czas na wieczornych spacerach, na "chłonięciu kultury" etc.

                  Inna sprawa, iż obszar zainteresowania nie jest duży. Rzekłbym... miniaturowy. Jeśli rozważa się piaskownice czy dyndających mnichów na sprężynach kilkaset metrów od Ratusza czy słynnego pomnika Kopernika... To faktycznie świadczy to, że obszar oddziaływania Starówki nie jest duży. Dla przykładu - czy naprawdę dojście z ul. Szerokiej do rewelacyjnego Teatru Baj musi wyglądać jak obrazek z byłej Jugosławii AD 1990? A okolice Krzywej Wieży? Częstokroć turyści indywidualni parkują na parkingu pod mostem i docierają na Starówkę przez Bramę od strony Bulwaru Filadelfijskiego... co widzą? Odrapane tynki...

                  Ile jest tych kamienic? 200? 300? Dlaczego przez tyle lat tego nie zrobiono? Dlaczego pozostałe ulice Starówki nie tętnią życiem? Jeśli nie cały rok, to chociaż w okresie wakacyjnym? Porównanie z Krakowem jest... zabójcze, tam Planty żyją, na "każdej" uliczce znajdują się tłumy ludzi, a w Toruniu... TEŻ MOGŁOBY TAK BYĆ! Ale... dlaczego nie jest?! Jeśli rozważa się takie zagospodarowanie Rynku Nowomiejskiego może to oznaczać chyba tylko jedno - jest naprawdę źle i przydałaby się jakaś rewolucja...

                  TRZYMAM ZA TO KCIUKI!

                  Ale patrząc na tytuły w stylu "Szarlatan z Bydgoszczy" w prasie toruńskiej... szybko tego nie doczekamy ;/
                  • onanes Re: nieporozumienie - wyjaśnienie - powodzenia! 13.03.08, 16:12
                    kongresowy_pepek_europy napisał:

                    > Ale patrząc na tytuły w stylu "Szarlatan z Bydgoszczy" w prasie
                    toruńskiej... s
                    > zybko tego nie doczekamy ;/

                    Również patrząc na tytuły w stylu "Bydgoszcz wybudowała Toruń
                    skorzystał" w prasie bydgoskiej...
                    • kongresowy_pepek_europy Re: nieporozumienie - wyjaśnienie - powodzenia! 14.03.08, 00:02
                      onanes napisał:

                      > kongresowy_pepek_europy napisał:
                      >
                      > > Ale patrząc na tytuły w stylu "Szarlatan z Bydgoszczy" w prasie
                      > toruńskiej... s
                      > > zybko tego nie doczekamy ;/
                      >
                      > Również patrząc na tytuły w stylu "Bydgoszcz wybudowała Toruń
                      > skorzystał" w prasie bydgoskiej...

                      Rzadko kiedy wina jest jednostronna...

                      Choć mam wrażenie, iż takowych "anty-aglomeracyjnych" tytułów prasowych
                      nieznacznie więcej jest jednakże po stronie toruńskiej... Chociażby niedawny
                      artykuł Czytelnika GW o Porcie Lotniczym Bydgoszcz...

                      Ale... nakręcanie się i licytowanie do niczego nie prowadzi. Wierzę, że kiedyś w
                      końcu skończy się ta spirala nienawiści i artykuły o drugim mieście będą raczej
                      je chwalić, niż wystawiać na śmieszność ("T zabrał", "Biziel wzięty", "szarlatan
                      z B" itp.).

                      Póki co radość z sukcesów sąsiada jest raczej mizerna... Gdzież np. promocja w
                      Toruniu bydgoskich Mistrzostw Świata Juniorów w Lekkiej Atletyce, lipiec 2008?
                      Gdzież radość w Bydgoszczy z kandydatury Torunia na ESK 2016? Póki będą to
                      obiekty zazdrości, póki będą walki o każdą apelację... póki jedna strona nie
                      odpuści... Będzie tak zawsze...
                      • onanes Re: nieporozumienie - wyjaśnienie - powodzenia! 14.03.08, 08:20
                        kongresowy_pepek_europy napisał:

                        > Póki co radość z sukcesów sąsiada jest raczej mizerna... Gdzież
                        np. promocja w
                        > Toruniu bydgoskich Mistrzostw Świata Juniorów w Lekkiej Atletyce,
                        lipiec 2008?
                        > Gdzież radość w Bydgoszczy z kandydatury Torunia na ESK 2016? Póki
                        będą to
                        > obiekty zazdrości, póki będą walki o każdą apelację... póki jedna
                        strona nie
                        > odpuści... Będzie tak zawsze...

                        Jaka radość??? Toruń i Bydgoszcz to żadna wspólnota ani nic
                        podobnego. Są to dwa osobne miasta, z których każde chce się
                        rozwijać bardziej, nie ciesząc się, że drugie bardziej rozwija się!
                        Tyle samo korzyści z sukcesu sąsiada - np. z toruńskiej ESK - może
                        mieć każde inne miasto wokół, nie tylko Bydgoszcz.
                        Utopią jest takie myślenie, porównać je można do przykładu: jak
                        sąsiad spod szóstki wygra samochód to mnie spod piątki będzie
                        podwoził do pracy. Albo jakby nakazać np. Sharpowi cieszyć się, że
                        Philips produkuje więcej telewizorów. Niestety każdy myśli o sobie i
                        każdy dba o swój rozwój. Każde miasto chce mieć u siebie tą apelcaję
                        bo to m.in. prestiż i "kapitał". O spółkach już dawno mówiły
                        jaskółki. Znasz to przysłowie? Tak samo odnosi się do tego na siłę
                        nakręcanego dziwnego wspólnego dwumiasta.
                • gumka7 Chmielewski łże 13.03.08, 15:05
                  jacek_chmielewski napisał:

                  > Po pierwsze wyjaśniam, nie jestem gupkiem1970.
                  Jak pies.
                  • gumka7 Re: Chmielewski łże 13.03.08, 16:26
                    gumka7 napisał:

                    > jacek_chmielewski napisał:
                    >
                    > > Po pierwsze wyjaśniam, nie jestem gupkiem1970.
                    > Jak pies.
                    no, może 1970
              • kuj-pom Re: nieporozumienie - wyjaśnienie - powodzenia! 13.03.08, 11:55
                kongresowy_pepek_europy napisał:
                > Właśnie takie elewacje, chodniki i inne zaniedbania na Starówce
                czy Bydgoskim P
                > rzedmieściu sprawiają, że tło dla wydarzeń kulturalnych negatywnie
                wpływa na od
                > biór tychże. Uważam, iż nadambicja i swoista "gigantomania"
                garstki mieszkańców
                > miasta Torunia sprawia, iż marzenia są... realizowane z
                wykorzystaniem swojego
                > raczej małego budżetu oraz zewnętrznych (kosztem np. Włocławka i
                innych miast
                > regionu).
                O czym ty piszesz? Najpierw o zaniedbanych chodnikach i elewacjach a
                potem o jakimś zabieraniu pieniedzy Włocławkowi. Wszelkie porównania
                Torunia z wielkimi miastami wynikaja tylko z liczby zabytków
                najwyższej kategorii , w tym wyprzedza nas tylko Kraków.
                Oczywiście ,każde miasto powinno znać swoje miejsce w szeregu , ale
                czemu Bydgoszcz tak sie w nim rozpycha?
              • onanes Re: nieporozumienie - wyjaśnienie - powodzenia! 13.03.08, 15:05
                Cały czas tylko trąbisz o tych elewacjach, a elewacje kamienic to
                zaledwie niewielki ułamek dziedzictwa historycznego Torunia! Nie
                tylko na elewacjach kamienic kończy się zabytkowy Toruń a i tak na
                elewacje przeznacza się wielkie pieniądze (zaróno miejskie, jak i
                prywatne!). W każdym roku na starówce znaleźć można kilkanaście
                remontowanych tylko samych elewacji.
              • onanes Re: nieporozumienie - wyjaśnienie - powodzenia! 14.03.08, 08:44
                kongresowy_pepek_europy napisał:

                > Uażam osobiście, iż każde miasto powinno znać swoje miejsce "w
                szeregu" i mierzy
                > ć siły na zamiary, tj. swoje plany, marzenia i inwestycje
                realizować zgodnie z
                > możliwościami. Ta nadambicja Torunia jako miasta byłaby do
                przełknięcia, gdyby
                > Toruń SAM W SOBIE JUŻ nie prezentował perełki...

                Czy gdyby Toruń nie miał swoich walorów turystycznych to łaskawie
                Bydgoszcz pozwoliłaby mu być ambitnym i rozwijać się, ale że "sam w
                sobie jest już perełką" to mu dosyć i niech siedzi cicho z tym co
                ma, a niech rozwija się Bydgoszcz w imię wymyślonego na siłę
                dwumiasta. Takie panują widać w Bydgoszczy przekonania, bo
                oczywiście "znają tam swoje miejsce w szeregu". Żałosny jesteś pępku
                świata.
                • nemo_reaktywacja Re: nieporozumienie - wyjaśnienie - powodzenia! 16.03.08, 01:44
                  onanes napisał:

                  > Takie panują widać w Bydgoszczy przekonania, bo
                  > oczywiście "znają tam swoje miejsce w szeregu". Żałosny jesteś
                  > pępku świata.

                  Natomiast w Toruniu panuje przekonanie, że Toruniowi się należy :)
                  Żałosny jesteś pępku świata :)
        • gapuchna Re: Bydgoskie itp 13.03.08, 17:37
          Jacku. Powinien!!!! Toruń powinien doganiać innych. Chyba wiesz to najlepiej -
          jeśli stoi się w miejscu, to się cofamy. Z miastami jest podobnie jak z nami,
          ludźmi. jeśli Toruń nie będzie miał nowoczesnej propozycji dla ludzi, to co
          ciekawsi pouciekają.
    • gapuchna Re: Toruń pozostał w tyle? 13.03.08, 17:32
      Ok. Znów dojadę, jako że problem chyba kusi. Zadziwia mnie ta niechęć Torunia i
      Bydgoszczy. Nie pochodzę ani stąd, ani stąd, a z zupełnie innego kawałka Polski.
      Dynda mi ta dziwna zawiść - nie wiem czemu pojawia się nawet tutaj. To na małym
      marginesie. A teraz czego mi brak w Toruniu zdecydowanie:
      1. uliczki od Szerokiej do Wisły - całkowicie wymarły teren
      2. zgadzam się - okolice Baja - smutna szarzyzna
      3. ławeczki na Szerokiej - mało, ciągle okupowane przez tych samych ludzi
      4. kiepska obudowa medialna: prasa, tv
      5. marazm na Bielanach - w końcu miejsce studentów, a zwyczajne pustki
      6. brak centr kultury, czegoś naprawdę zbiorowego, wszechstronnego
      7. Rynek Nowomiejski - bardzo brzydki plac i nic więcej

      Wiem że Toruń nie dogoni Łodzi czy Wrocławia, ale mógłby. I to jest to magiczne
      dla mnie słowo: mógłby. A nie zmienia się nic. Poznałam dobrze Toruń na początku
      lat 90-tych i .... niewiele się zmieniło. Może to że jestem z zewnątrz pozwala
      mi spojrzeć na istotę spawy z dystansem? Albo może nie jestem w tym mieście
      zakochana, tylko je zwyczajnie lubię. Nic więcej. Czasem chciałabym przeżyć tu
      coś nowego, odkryć coś, kogoś, a drepczę nieustannie po tych samych śladach.
      Wychodzonych przez innych i przez mnie samą. Nie wiem na co Toruń czeka. Bywam
      często w Tubingen, też miasto uniwersyteckie, też nie ma przemysłu, też jest
      zamek książęcy, kościoły, rzeka, nabrzeże - a zupełnie inna kategoria miasta.
      Ludzi widać. Coś robią. Ktoś nimi fajnie steruje, proponując coraz to nowe
      pomysły. też bym chciała by u nas tak było.
      • jacek_chmielewski Re: Toruń pozostał w tyle? 13.03.08, 17:35
        brak centr kultury, czegoś naprawdę zbiorowego, wszechstronnego - Gapuchna, nie
        tędy droga. Dużo małych centrów a nie jedno duże ;)
        • gapuchna Re: Toruń pozostał w tyle? 13.03.08, 17:49
          Słuchaj, właśnie w Toruniu jest taka atomizacja wszystkiego... tu jedno
          Towarzystwo, tu drugie Stowarzyszenie... tu trzy obrazy wiszą, tu pięć plakatów.
          A taki np. Ratusz? Świetne położenie, piękna była, doskonały punkt i ???
          • gapuchna Re: Toruń pozostał w tyle? 13.03.08, 17:50
            Sorry, powinno być: bryła. Głupie "r" mi nie wskakuje. Uśmiech!!!
          • jacek_chmielewski Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 01:57
            Nie zgadzam się, że czymś złym jest "tu jedno, tu drugie, tu trzecie". Gapuchno.
            Nie żyjemy już w PRL, gdzie jest Jedyna Słuszna Galeria w mieście, lub teatr.
            Atomizacja nie poprzez alienację, ale współpracę i uzupełnianie się. Na
            przykładzie knajpek - Toruń i inne miasta małe są lubiane za wielosć knajpek.
            Okropny byłby Toruń, gdyby działała w nim jedna główna knajpka. To samo z
            galeriami, teatrami itp. Torunia nie stać na... Zresztą, mam do Ciebie prośbę,
            przejrzyj książkę "Toruń to..." Moniki Weychert.
      • kuj-pom Re: Toruń pozostał w tyle? 13.03.08, 20:15
        gapuchna napisała:
        A teraz czego mi brak w Toruniu zdecydowanie:
        > 1. uliczki od Szerokiej do Wisły - całkowicie wymarły teren
        > 2. zgadzam się - okolice Baja - smutna szarzyzna
        > 3. ławeczki na Szerokiej - mało, ciągle okupowane przez tych
        samych ludzi
        > 4. kiepska obudowa medialna: prasa, tv
        > 5. marazm na Bielanach - w końcu miejsce studentów, a zwyczajne
        pustki
        > 6. brak centr kultury, czegoś naprawdę zbiorowego, wszechstronnego
        > 7. Rynek Nowomiejski - bardzo brzydki plac i nic więcej
        Jednym słowem lubisz tłumy , kolorowe światełka i
        wielkie "kulturalne" spędy . Toruń nie musi doganiać Łodzi czy
        Wrocławia bo już przerósł te miasta swoim klimatem. Jeśli chcesz
        pooddychać Toruniem - zapraszam na Podmurną blizej Wisły , Ciasną ,
        Szewską od strony Rynku Staromiejskiego. Ludzie kulturalni napewno
        znajdą w naszym miescie ciekawą propozycje na spędzenie czasu .
      • kongresowy_pepek_europy Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 00:20
        "1. uliczki od Szerokiej do Wisły - całkowicie wymarły teren"

        Królowa Polskich Rzek, wspaniała panorama Torunia z drugiego brzegu, rewelacyjna lokalizacja gotyckiego Starego Miasta... a odwracanie się od rzeki plecami, jeśli nie powiedzieć czym jeszcze... Niewybaczalne! Bulwar Filadelfijski powinien tętnić życiem całą dobę jako naturalne przedłużenie Starówki!

        "2. zgadzam się - okolice Baja - smutna szarzyzna"

        A potencjał tego miejsca, wraz z ruinami zamku - PRZEOGROMNY! Zazdroszczę Toruniowi takich terenów, ale zaniedbania go... wybaczyć się nie da...

        "3. ławeczki na Szerokiej - mało, ciągle okupowane przez tych samych ludzi"

        To mnie dziwi... wszak to deptak, miejsce dla ludzi... Co kryje się w np. takim Rynku w Krakowie? Fakt, że życie tam trwa 24h na dobę? Miejsce musi przyciągać, atmosferę trzeba wytworzyć ;)
        Ale to zbyt ogólnikowe, choć takie tylko ławeczki sprawiają, iż chce się przysiąść... wystarczy spojrzeć na takie ławeczki na Starym Rynku w Bydgoszczy... rzadko kiedy wolne...

        "5. marazm na Bielanach - w końcu miejsce studentów, a zwyczajne pustki"

        Generalnie wszystko, co w Toruniu jest poza Starówką... raczej nie zachwyca... Bydgoskie Przedmieście - ok, ale jest swego rodzaju naturalnym przedłużeniem Starówki na zachód. Rubinkowo, Skarpa? Toruński Fordon... Pozostałe osiedla? Lewobrzeżny Toruń? Twierdza Toruń z praktycznie tylko 1 czynnym i mocno zaniedbanym fortem z kilkunastu? A wspomniane Bielany... chyba faktycznie zbyt daleko od Starówki, by tętniły życiem...

        "7. Rynek Nowomiejski - bardzo brzydki plac i nic więcej"

        A przedłużenie słynnej ul. Szerokiej... praktycznie "w sercu Starówki"... Dziwne, prawda? Żal...


        "Bywam często w Tubingen, też miasto uniwersyteckie, też nie ma przemysłu, też jest zamek książęcy, kościoły, rzeka, nabrzeże - a zupełnie inna kategoria miasta.
        Ludzi widać. Coś robią. Ktoś nimi fajnie steruje, proponując coraz to nowe pomysły. też bym chciała by u nas tak było."

        "Poznałam dobrze Toruń na początku lat 90-tych i .... niewiele się zmieniło. "

        Moim zdaniem właśnie nadmierne aspiracje na "metropolię", wieloprofilowość, niemierzenie się z siłami podług zamiarów... spowodowały odrzucenie autentycznych atutów Torunia na tor boczny. Starówka, kultura... odcinanie kuponów od symboli i... nic poza tym. Przypomina to nieco krakowskie "się należy, bo to Kraków i basta". Dążenia metropolitarne, administracyjne etc. Torunia tylko pogłębiają stagnację wspomnianych przez Panią problemów...
        Większość, jeśli nie cała energia powinna być skierowana właśnie na tworzenie kultury, Starówki, wyciąganiu atutów Torunia na światło dzienne i... ZMIANY! Tak, jak opisała Pani Tubingen... "ludzi widać, coś robią... proponując coraz to nowe pomysły"... Łabędzie i wózki to "pięciominutówki", nie sprawią, że ludzie będą chcieli powracać do Torunia tak, jak do Krakowa... A mogliby, jak Pani słusznie napisała...


        BTW Forumowicz "kuj-pom":
        "Toruń nie musi doganiać Łodzi czy Wrocławia bo już przerósł te miasta swoim klimatem."

        A tego typu wypowiedzi tylko zaciemniają prawdziwy obraz... Proszę to powiedzieć Łodzianom i Wrocławianom, tudzież mieszkańcom Warszawy, Śląska, Krakowa, Poznania czy Gdańska... Ciekawe czy Łodzianie i Wrocławianie zgodzą się z Panem... ;>
        • onanes Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 08:33
          Teraz znowu wieloprofilowość...
          Właśnie w wieloprofilowości siła i źródło róźnorodności. Zaraz się
          okaże, że "mądry" pan z Bydgoszczy będzie decydować, że Toruń ma się
          tylko skupić na swoich walorach turystycznych i historycznych,
          pomijając inne aspekty życia, bo rzekomo nie zasługuje (z powodu
          oczywiście większej Bydgoszczy za miedzą).
          Tą wieloprofilowość porównać można do przemysłu: w danym mieście
          zlokalizowane są zakłądy różnych gałęzi przemysłu, podczas gdy w
          innym tylko jadne gałąź. I nagle okazuje się, że np. z powodu
          różnych przyczyn światowej ekonomii ta gałąź przemysłu zaczyna
          umierać, a wraz z nią to jednoprofilowe miasto. Drugie,
          wieloprowfilowe trzyma się nadal, mimo, że przemysł z tej gałęzi w
          tym mieście też się kończy. Takie porównanie, ale oddaje sens
          wieloprofilkowości. Tak samo, jak nikt Krakowowi nie decyzduje, że
          ma stawiać tylko na turystykę (a co za tym idzie połączenia
          lotnicze), tak nikt z Bydgoszczy, ani znikąd nie może
          Toruniowi "dobrze radzić" podobnie.
          W takim razie z jakiej przyczyny w Bydgoszczy działa Kujawsko-
          Pomorska Organizacja Turystyczna? Czyżby to miasto także
          turystyczne? wieloprofilowe?
        • kuj-pom Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 15:07
          kongresowy_pepek_europy napisał:
          >
          > BTW Forumowicz "kuj-pom":
          > "Toruń nie musi doganiać Łodzi czy Wrocławia bo już przerósł te
          miasta swoim klimatem."
          >
          > A tego typu wypowiedzi tylko zaciemniają prawdziwy obraz... Proszę
          to powiedzie
          > ć Łodzianom i Wrocławianom, tudzież mieszkańcom Warszawy, Śląska,
          Krakowa, Pozn
          > ania czy Gdańska... Ciekawe czy Łodzianie i Wrocławianie zgodzą
          się z Panem...
          > ;>
          Jedni się zgodzą inni nie , najwazniejsze abyśmy dobrze czuli sie w
          swoich miastach.
    • da_wit Re: Toruń pozostał w tyle? 13.03.08, 17:54
      LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ! Dlaczego Toruń ma być miastem tylko kultury a Bydgoszcz
      miastem tylko przemysłu przecież to jest chore. Spójrzcie ile firm a zasięgu
      krajowym ma u nas swoje siedziby. Czy mieszkańcy mają żyć tylko dzięki kulturze
      i turystom. Dlaczego chcecie ograniczać rozwój miasta. Aby miasto się rozwijało
      potrzebne są w głównej mierze dwa czynniki: silny uniwersytet i lotnisko. Bardzo
      dobry uniwersytet już jest zatem teraz czas na lotnisko. Doskonale zdaję sobie
      sprawę, że w Bydzi jest już lotnisko pasażerskie, ale Toruń potrzebuje najpierw
      lotniska dla biznesu. Aby mogły tu lądować bez przeszkód małe odrzutowce. Kiedy
      bydgoskie lotnisko osiągnie liczbę 1 mln pasażerów, wtedy powinniśmy pomyśleć o
      własnym porcie lotniczym z prawdziwego zdarzenia. Bydgoszcz wcale nie jest
      liderem gospodarczym regionu nie twierdzę, że jest nim Toruń. Po prostu mieszka
      tam 150 tys ludzi więcej niż u nas zatem mieszkańcy Bydgoszczy potrzebują więcej
      sklepów, punktów usługowych itp., niż Toruń. Mamy potencjał gospodarczy i trzeba
      go wykorzystać Mamy dwie wyższe szkoły ekonomiczne WNEiZ UMK i WSB zatem Panie
      Zaleski do roboty i ściągnąć do miasta centra usług, z tego będą miejsca pracy
      dla absolwentów szkół wyższych. Tą drogą musi pójść Toruń.
      • muvon200 Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 06:47
        Zgadzam się z Tobą. Oba miasta muszą wykorzystać swoje możliwości.
        Przy czym chyba jesteś źle poinformowany na temat możliwości
        gospodarczych Torunia i lotniska. Zobacz, samo ogrodzenie
        spełniające wymogi kosztuje 20 mln zł. Do tego stacja paliw tez
        pewnie z 20 mln. Budynek i wieza z infrastrukturą, systemem
        naprowadzania ("mały odrzutowiec" to nie awionetka) to tak lekko
        biorąc ok 150 mln. że o kosiarce nie wspomnę :). Tak więc nie
        twierdzę, że lotnisko się nie przyda, ale raczej powinieneś wybrać
        inny 2 priorytet dla miasta.
        Cieszę, się że powstaje fajny stadion żulowy. Cieszę się, że
        myślicie o hali, o moście itp. To jest to czego potrzebują
        mieszkańcy i pewnie jeszcze kilku innych rzeczy. Skąd wiem? Bo w
        Bydgoszczy mieszkają tacy sami ludzie jak u Was i mają takie same
        potrzeby. Część z nich u Was i u nas już spełnione inne czekają. Do
        roboty więc i bez porównać naszych miast. Zapylać niezależnie, A
        IDEĘ DWUMIASTA OGRANICZYĆ DO SZYBKIEJ KOMUNIKACJI MIĘDZY MIASTAMI I
        WSPÓLNEJ POLITYKI ZEWNĘTRZNEJ BEZ STRONNICZOSCI. WŁADZE SAMORZĄDOWE
        ZA TO ZAMIAST WIKŁAĆ SIĘ W SPORY WYWOŁUJĄC JE STRONNICZYM
        PRZYZNAWANIEM FUNDUSZY TŁUMACZĄC TO LEPIEJ PRZYGOTOWANYMI WNIOSKAMI
        TORUNIA, POWINNY ZADBAĆ O MNIEJSZE MIASTA I POMÓC IM W REALIZACJI
        PLANÓW.
        • da_wit Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 08:59
          Napisałem, że w pierwszej kolejności toruńskie lotniskom powinno zostać
          przystosowane do obsługi małych odrzutowców typu Learjet, czy Cessna Citation I,
          II lub III. Pasy startowe w Toruniu mają wystarczającą długość dla przyjmowania
          tych samolotów. Jeżeli chcielibyśmy od razu budować port lotniczy o
          przepustowości 1 mln pasażerów, zdolnego do przyjmowania Boeing'ów i Airbus'ów
          to 150 mln PLN może być kwotą za małą. Toruń potrzebuje lotniska dla biznesu
          jest duża grupa przedsiębiorców, którzy by z niego korzystali począwszy do
          Japończyków a kończąc Krajowej Spółce Cukrowej. Początkowo wystarczyłoby około
          30 mln PLN. Baza paliwowa w Toruniu już jest wymaga tylko rozbudowy i
          modernizacji potrzeba jest wybudowania niewielkiej płyty postojowej na początek
          500-800 metrów kwadratowych, naprawę pasa startowego, drugi może pełnić rolę
          płyty postojowej. Budowę pawilonu dla pasażerów lub modernizację budynku
          aeroklubowego i już można przyjmować pasażerów biznesowych zwłaszcza , że
          jesteśmy w strefie z Schengen
          • muvon200 Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 09:22
            Nie obraź się ale uważam , ze Torunia nie stać na taki wydatek bo to
            co napisałeś to nadal okolo 180 a może i 200 milionów złotych w
            komplecie z elektroniką, remotami itp. Przydałby się inwestor. Ja
            nie chcialem wywoływac wałkowanego tematu lotniska. Najważniejsze
            dla mnie było integrowanie ludzi a nie miast. Chodzi o to, zeby
            integracja nie polegała np na wyborze wspólnego sołtysa, bo politycy
            sie pobija i jak znam zycie to i tak rządzić będą koledzy z
            Torunia :0 i to nie moja złośliwość tylko zwykła obserwacja i ocena
            siły partyjniaków w naszych miastach. Integracja ludzi to połaczenie
            mieszkańców dwiema drogami szybkiego ruchu i połaczeniem szynowym.
            reszta sama się zrobi. Będą wymieniac się studenci, pracownicy,
            pasażerowie itp. Bez łap partjniaków i samorzadów. GŁÓWNY CEL
            INTEGRACJI TO INTEGRACJA MIESZKAŃCÓW A NIE ADMINISTRACJI W KTÓREJ
            NIGDY NIE BEDZIE "SPRAWIEDLIWIE" :).
            a co do kierunków rozwoju? kurcze mamy wolny rynek i to chyba
            wszystko.
            • uszaty25 Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 10:52
              Priorytetem powinno byc pozbycie sie nieudacznika Zaleskiego i calej
              tej zlodziejskiej ferajny, juz wiadaomo ze w kwietniu 2009 stadionu
              nie bedzie i lysy gospodarz zostanie strarty w proch przez kibicow
            • gupek1970 Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 11:01
              Stawiajmy na kulturę, ale błagam nie wspomniane 5-minutówki Szmaka.
              • gupek1970 Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 11:09
                Toruń zaczyna tak wyglądać, jak na tych zdjęciach:
                img371.imageshack.us/img371/8536/torun2016jj3.jpg
                img365.imageshack.us/img365/8126/torun20162lb3.jpg
                Jak dalej tak pójdzie, będzie tak wyglądać okrągłą dobę. Wyrzucony
                ruch ze Starówki, zamierający handel i czyste wymalowane elewacje to
                za mało.
                • muvon200 Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 12:42
                  No tak sie napisałem a odzewu nie ma. Potem piszecie, że
                  Bydgoszczanie was nie lubią
                  • kuj-pom Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 15:12
                    muvon200 napisał:
                    > No tak sie napisałem a odzewu nie ma. Potem piszecie, że
                    > Bydgoszczanie was nie lubią
                    Dwumiasto to dobry pomysł - najpierw sprawna , szybka komunikacja
                    miedzy miastami , spokojny i przemyślany podział władzy . Podobno
                    duzy może wiecej .
                • kuj-pom Re: Toruń pozostał w tyle? 14.03.08, 15:16
                  gupek1970 napisała:
                  > Toruń zaczyna tak wyglądać, jak na tych zdjęciach
                  Powtarzasz sie z tymi zdjeciami
                • gapuchna Re: Toruń pozostał w tyle? 15.03.08, 20:23
                  No właśnie. Ja coś takiego dostrzegam. Z jednej strony pozamykano uliczki przed
                  parkującymi samochodami. Pewnie to dobrze. Ale z drugiej strony jakoś to robi
                  przygnębiające wrażenie. Pustawo. Czasem mam wrażenie, ze autentycznie to żyje
                  tylko Szeroka, Rynek i Chełmińska.
                  A swoją drogą nie myślałam, że aż tak wywołam temat.
            • da_wit Re: Toruń pozostał w tyle? 16.03.08, 12:01
              Moim zdaniem integracja mieszkańców obu miast przebiega w sposób samoczynny bez
              specjalnego udziału władz. Jedynym plusem może być bilet aglomeracyjny, sam już
              korzystałem z niego kilka razy i uważam, że to dobry pomysł. Wracają do sprawy
              lotniska w Toruniu na początek potrzeba około 30 000 000 mln PLN aby
              przygotować lotnisko do przyjmowania nie wielkich samolotów. Zawsze musi być
              jakiś początek. Te 30 baniek to jakieś 7,5% budżetu miasta, więc nie jest to
              jakaś wielka kwota, która doprowadziłaby miasto do bankructwa, a korzyści byłyby
              duże.
    • hiiro Re: Toruń pozostał w tyle? 15.03.08, 15:51
      cześć pierniki!hiro się wam kłania
      Ale i strasznie nudny, mocno prowincjonalny, nie
      > nowoczesny. I ... chciałam bronić, a niewiele mogłam na tę obronę
      przytoczyć
      wiadomo jakie piętno na was ciąży.macie przejegraną pozycję w całym
      kraju.byłem swiatkiem rozmowy szefa:a z torunia ?nie nie dziękujemy
      !głuchy pan jesteś?dziękujemy!!!
      po czym powiedział:z nimi to nawet strach rozmawiać!z kim ?-zapytałem
      z kimkolwiek z torunia.......................
      • gapuchna Re: Toruń pozostał w tyle? 15.03.08, 20:20
        Wypowiedz kompletnie niekonstruktywna.
        • hiiro Re: Toruń pozostał w tyle? 15.03.08, 22:01
          niekonstruktywna.
          widzę,że to słowo cię zauroczyło:-))
          albo się cieszysz tak bardzo z nowopoznanego słowa.....:-)
          no ale co tu wymagać ................................
          • gapuchna Re: Toruń pozostał w tyle? 16.03.08, 00:42
            No i widzisz! Drugi raz się wypowiadasz i drugi raz pomyślałam o twoich słowach
            dokładnie to samo! Nudnawe....
            • jacek_chmielewski Re: Toruń pozostał w tyle? 16.03.08, 01:34
              Co tam dobrego mili Państwo?>
              • paig Re: Toruń pozostał w tyle? 16.03.08, 16:32
                Cy moze mi ktos wytlumaczyc po co lotnisko w Toruniu?? Nawet dla
                ruchu biznesowego... Pol godziny samochodem to tak duzo? Przeciez na
                swiecie wiekszosc lotnisk jest o tyle oddalonych od miast, ktore
                maja w nazwie. To kupa kasy a ilu znajdzie sie chetnych by
                wynajmowac specjalnie samolot, tylko po to by zaoszczedzic pol
                godziny drogi samochodem. Uwazam, ze nawet gdyby port Lotniczy w
                Bydgoszczy mial 5 mln pasazerow i tak nie oplaca sie budowac w
                Toruniu, gdyz chodzi o wygode. Wygodniej jest miec wszystko w jednym
                iejscu, przesiasc sie, czy czekac na inny samolot, niz miec czesc
                lotow tu, a czesc tu. Dla Torunia wazne sa szybkie drogi do lotniska
                i kolej podciagnieta pod port.
                • gupek1970 Re: Toruń pozostał w tyle? 16.03.08, 23:31
                  Mnie także przeraża ta wizja lotniska.
                  • gapuchna Re: Toruń pozostał w tyle? 17.03.08, 00:49
                    A mnie przeraża świadomość, że wszystkich wszystko przeraża ...i nic wielkiego
                    się nie dzieje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka