nowyxxl
26.03.07, 00:50
Absurd rozciągnięty do granic.Człowiek miota się pomiędzy złem,a dobrem,
pomiędzy życiem,duszą ,a śmiercią.Pomiędzy tym co Bóg przykazał,a tym co
mówią paragrafy.Co nakazuje rozum,a co rozsądek-co jest co? I w końcu
myślenie jak wyjść z szambowego labiryntu by nie zasmrodzić perfumerii
ojcuR-owi.Zastanawiam się czy ci obrońcy życia do końca wiedzą o co im tak
naprawdę chodzi.Życie poczęte,nie poczęte,narodzone,nie narodzone,a może
napoczęte.Jak to się mierzy ??zaraz po czy może jeszcze przed.Jak usłyszałem
w kościele tu na obczyżnie,że środki anty są grzechem,i że zabijają życie
nie poczęte.Strach pomyśleć jaka kara może być za tabletkę awaryjną.
Myślę że Pan Bóg dał nam wolną wolę,czyste sumienie i prawo wyboru.
Nikt nie ma prawa nakazywać-kto?kiedy?i ile?ma mieć dzieci i w jaki sposób
to zrobi.