Gość: polonus
IP: 198.138.227.*
16.01.02, 15:12
Pewnie nie zaimponuje nikomu w przeciwienstwie do mistrza kierownicy
nick "prof" ktory odwiedza wlasnie 147 kraj swiata po raz 17-ty, ale bylem w
Toruniu dni temu kilka.
Z pozytywnych rzeczy ktore mnie uderzyly (o negatywach pisac nie bede bo
wszyscy je znaja) to nowa wieza ratusza robi wrazenie, miejmy nadzije tylko ze
remont reszty nie potrwa 10-ciu lat, zauwazylem tez ze remont Janow nabral
tempa, prace remontowe tez trwaja przy jednej ze sredniowiecznych bram.
Czyzby ktos zauwazyl ze Torun to zabytkowe miasto. Swoja droga to ciekawe ze
inne miasta nie nalezace do sposcizny swiatowej maja juz od dawna
wyremontowane starowki, czy Torun nie ma gospodarza? czy wszystkie pieniadzy w
tym miescie ulegaja defraudacji.
A najbardziej mnie zaskoczyl Geant. WHY? Przyzwyczailem sie przez ostatnie lata
do Amerykanskich supermarketow ktore przy duzej powiezchni oferuja szokujaco
mala ilosc niskij jakosci towarow do wyboru. Takiej ilosci roznorodnosci nie
znajde tutaj w USA nigdzie... i jeszcze przy jakiej cenie.
Mialem nie pisac o negaywach ale chyba nie wytrzymam:
naprawde nie pamietalem ze nasze torunskie drogi byly az tak dziurawe, robi to
tez wielkie wrazenie, sa one o tyle gorsze od tutejszych o ile jest gorsze
zaopatrzenie w hamerykankich supermarketach w stosunku do Geanta.
O smaku polskiego jedzenia ktory prawie mi umknal nie bede nawet wspominal...