gw_wroclaw 09.09.09, 21:42 Wiadomo, że nieistniejący system zdrowotny musi być szczelny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gaax Co z książeczką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 09:06 Kobitka mówi, że jest przypisana do legitymacji rodziców. Jak ma więc udowodnić swoje ubezpieczenie? Mam tak samo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nastyyy Re: Co z książeczką? 10.09.09, 09:20 Miesiąc temu chciałam się zapisać do przychodni.. pozostaje powiedzieć rodzicom, żeby przestali opłacać składki;/ 300 km, żeby pójść do lekarza - do którego chodzę raz na dwa lata w naprawdę ciężkich sytuacjach (aż miło się będzie jechać z wysoką gorączką.. :D) + składki. Brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
yoka1 Re: Co z książeczką? 10.09.09, 12:09 ok, a jak trafisz do szpitala i np. będzIe konieczna operacja, to co też zapłacisz te parę tysięcy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Co z książeczką? IP: *.wroclaw.agora.pl 10.09.09, 15:14 Na stronie nfz-wroclaw.pl w zakładce Rzecznik Prasowy jest komunikat Ważne dla ubezpieczonych. Radzę to przeczytać. Tam dokładnie są podane terminy. Można pójść bez książeczki i nic nie płacić, ale musisz ją dostarczyć. Wtedy rodzice mogą ją jakąś przekazać. Cieżko, to zrobić jeżeli studiujesz we Wrocławiu, a rodzice mieszkają na Mazurach... Może z kserem się uda? W każdej przychodni inaczej, trzeba pytać się... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Re: Co z książeczką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 13:47 Normalnie. Znaczy dookoła. Pójść do NFZ i wyrobić sobie kartę EKUZ. Bez ważnego ubezpieczenia jej nie wydają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bombo zalezy ile masz lat IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.09.09, 13:29 jesli do 18 to wystarczy legitymacja szkolna - uczniowie sa obowiazkowo ubezpieczani. Co do studentow legitymacja o niczym nie swiadczy, bo musza wykupywac ubezpieczenie na uczelni badz we wlasnym zakresie. Zatem powinnas wyrobic sobie swoja legitymacje ubezpieczeniową skoro masz prawo do ubezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegunst NFZ = Narodowy Fundusz Zła 10.09.09, 12:54 generalnie cały system jako taka nieoficjala eutanazja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyle w temacie Re: NFZ = Narodowy Fundusz Zła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 13:36 Bo biorą się za cwaniaków co nie płacą a chcą się leczyć?? Już dawno tak powinno być nie masz ubezpieczenia to płacisz za leczenie. Miejmy nadzieję że niedługo równie ostro się wezmą za wszystkich rencistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Re: NFZ = Narodowy Fundusz Zła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 14:44 Renciści to akurat z definicji są ubezpieczeni. Osobiście nie mam nic przeciwko weryfikacji ubezpieczenia zdrowotnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwokaaa A skąd ja mam wziąć tą książeczkę? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.09, 15:52 Gdzie ja ją dostanę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: A skąd ja mam wziąć tą książeczkę? IP: *.wroclaw.agora.pl 11.09.09, 10:18 Do ubezpieczenia powinni zgłosić Ciebie rodzice, wtedy możesz korzystać z książeczki rodzinnej. Jest również możliwość, żeby uczelnia zgłosiła do ubezpieczenia. Wystarczy pójść do dziekanatu i wypełnić druk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biko Re: NFZ = Narodowy Fundusz Zła IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.09.09, 13:34 ja również nie mam nic przeciwko, to wymóg bycia leczonym. Ubolewam jednak, że majac ubezpieczenie rownież leczyc sie nie zawsze moge, bo np skonczyl sie przydzial na wizyty u okulisty na ten rok i inne durne wymysły, nie mowiac o kompetencji lekarzy. niestety ... Odpowiedz Link Zgłoś
nastyyy Re: NFZ = Narodowy Fundusz Zła 11.09.09, 14:14 Oczywiście, też jestem za tym, żeby w jakiś sposób sprawdzano. Ale trzeba podchodzić do tego racjonalnie. Szczególnie w takim mieście jak Wrocław, gdzie jest dużo studentów, którzy mieszkają daleko od domu.. Zobaczymy, ja będę próbować się jakoś dogadać, żeby np. ksero, czy jakieś zaświadczenie pokazać - jeździć 300 km z wysoką gorączką na pewno nie będę.. Bardziej opłaca się pójść prywatnie. O bezpieczeństwie nie wspomnę.. A są osoby, które mieszkają dalej, niż 70 km;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biko to dopiero paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 20:01 no dobrze, ale o co chodzi ? tzn ze studenci oplacaja ubezpieczenie i nie maja na to zadnego dowodu ? Ja na pierwszym roku studiow na pwr dostalam (zieloną ! pamietam :) )książeczkę zdrowia. To troche powrot do prlu, że studenci (ba! ogolnie ludzie) mają podejście "czy sie stoi czy sie leży jednakowo się należy" tymczasem pojawienie sie w placówce służby zdrowia nie oznacza tego że komuś należy się świadczenie. Przez bardzo dlugi czas mieszkałam nie w swoim mieście i mialam klopoty z NFZetem, ale problemem nie był brak ubezpieczenia bo zawsze miałam jakieś zaświadczenie że jestem ubezpieczona (to raczej nie dziwne)Problemem jednak było to że byłam przypisana do dolnośląskiej kasy chorych bo we wroclawiu skladalam deklaracje lekarza rodzinnego) i żadna placowka nie chciala mnie przyjac bo mazowiecka kasa bala sie ze nie bedzie miala szans sciagnac pieniedzy z mojego ubezpieczenia z kasy dolnośląskiej !!! to jest dopiero paranoja !! Dodam, że to było już kilka lat po wprowadzeniu NFZ i likwidacji kas chorych, jednak w wirtyalnej rzeczywistosci nadal funkcjonują ... Dodam że z katarem byłam przyjmowana na ostry dyżur (!!!!!!!!) bo taka procedura umożliwiała im odzyskanie pieniedzy z ubezpieczenia .... Odpowiedz Link Zgłoś
nastyyy Re: to dopiero paranoja 11.09.09, 20:24 Ale przecież cały czas mówimy o osobach ubezpieczonych.. Widocznie na UWr nie dają takich książeczek, bo nic takiego nie dostałam. A jeżdżenie po książeczkę rodziców, którzy opłacają składki jest po prostu nie opłacalne, a w przypadku choroby wręcz niewykonalne.. Chodzi po prostu o racjonalność. Jeśli pozwolą się zarejestrować na wydruk faxu, na kserokopię książeczki to wszystko ok. Jeżeli będą wymagać oryginału przy każdej wizycie, to.. po prostu paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bubu nie tylko student ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.09.09, 13:27 NFZ zazadal od instytucji potwierdzen ze ludzie ktorych lecza maja prawo byc leczeni. Niezaleznie czy jestes studentem czy kim innym trzeba miec ze zoba dowod ubezpieczenia. Nie da sie nie przyznać racji temu myśleniu, choć wiekszosci ludzi nie jest to na rękę. jeśli sie ma ubezpieczenie na miesiac to po miesiacu trzeba sie znow wylegitymowac aktualnym zaswiadczeniem o ubezpieczeniu Odpowiedz Link Zgłoś